Czy urzędnik państwowy ma prawo publicznie kłamać?

Obrazek użytkownika zetjot
Blog
Czy urzędnik państwowy może oficjalnie kłamać ?
Zadanie takiego pytania w demokratycznym kraju zachodnioeuropejskim wzbudziłoby konsternację. Jesteśmy jednak w Polsce, a tu panują kryteria burackie, postpeerelowskie.
 
Jest rzeczą oczywistą, że za publiczne propagowanie kłamstwa taki urzędnik powinien trafić do Trybunału. Oto wiceminister zdrowia Neuman publicznie, w radiowej Trujce na uwagę dziennikarza, że są wyrażane wątpliwości czy procedura in vitro jest procedurą leczniczą, stwierdza, że tak i na potwierdzenie przytacza opinię organizacji WHO.
 
Co kogo obchodzi WHO, papier przyjmie wszystko, a nas interesuje kwestia merytoryczna. Procedura lecznicza to ta, która likwiduje stan patologiczny i przywraca normalny, w tym przypadku zaś pozwala kobiecie zajść w ciążę i rodzić dzieci. Jak wiadomo, in vitro tego warunku nie spełnia, w odróżnieniu np. od naprotechnologii. Mamy więc do czynienia z publiczną hucpą za nasze pieniądze, oraz z psuciem standardów i niszczeniem zaufania do instytucji państwowych, co stało się partyjną specjalnością polityków Platformy (ch.d. i k.k.). W reakcji na takie takie kłamstwa powinna zadziałać prokuratura, a nie słyszę, żeby ktoś poczuwał się do obowiązku, by postawić pana Neumana przed stosownym Trybunałem, a mamy w Polsce przecież aż dwa, jakby ktoś nie wiedział. Tego wymaga szacunek dla standardów i konieczność przywrócenia zaufania do instytucji państwowych.
 
A jeżeli chodzi o porąbańców i zwolenników kryteriów i standardów alternatywnych, takich jak in vitro, to bądźmy miłosierni i przyznajmy im jakieś mniejsze województwo, gdzie będą mogli realizować swoje scenariusze alternatywne i nazywać kłamstwo prawdą, ale za swoje własne składki.
Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:6)

Komentarze

Prawda to jest fundament wszystkiego co ludzkie, fundament sprawiedliwości. Sprawiedliwość zaś jest ze swojej natury nadrzędna nie tylko nad prawem, ale i nad władzą i nad wszelką polityką.

Tam, gdzie polityk, nawet urzędnik kłamie, przestaje być politykiem, czy władzą – traci po temu wszelką legitymację, powinien natychmiast tracić funkcję.

Tu jest sprawa nieco zawikłana, bo kłamca powołuje się na kłamcę. Woli kłamać, jak zażądać dowodów prawdy od pierwszego kłamcy.

Czy on nie wie, że WHO, to jedna z agend faszystowskigo, globalistycznego Rządu Światowego w trakcie spiskowej organizacji? A może wie, tylko sam już się czuje jego częścią, zdradza nas na jego rzecz i stąd myśli, że może liczyć na bezkarność?

miarka

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1
#1483561

"Niemoralnym jest posłuszeństwo władzy niemoralnej" - takie hasło głosili benedyktyni z Cluny już w X wieku.

Przykładów na niemoralne postępowanie "naszych" władz mamy aż zanadto. Oprócz przykładów tych, tutaj podanych, najbardziej niemoralnym zachowaniem naszych władz jest niespełnianie obietnic wyborczych. Kiedy więc wypowiemy posłuszeństwo naszym gnębicielom? Najbliższe wybory powinny być katastrofą dla Partii Oszustów i ich Politycznych Służalców Ludowych.

Czy Polacy są na to gotowi?

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Grzest

#1483600

z podatkow spolecznych powino skutkowac natychmiastowym jego zwolnieniem z pelnionej funkcji i zakaz dozywotny pracy za pieniadze panstwowe.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0
#1483736

//Czy urzędnik państwowy może oficjalnie kłamać ?//

pewnie że nie, ale już mijać się z prawdą - dopuszczalne :-)))))))

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1483927