Uderz w stół (okrągły)- konfidenci się odezwą...

Obrazek użytkownika Yagon 12
Kraj

Najnowsza, ale zapewnie nie ostatnia, wersja Bolesława W., dotycząca jego współpracy z komunistycznymi służbami szokuje jeszcze bardziej niż wczorajsza. Przypomnę, iż wczoraj "noblysta" wyjaśnił, że coś tam podpisywał w wyniku ustnej umowy z tajemniczym "kontrwywiadem". Żal mu się po prostu zrobiło faceta ze służb, który zgubił pieniądze na samochód i podbierał środki z funduszy operacyjnych, że w konsekwencji przez sześć lat podpisywal odbiór pieniędzy za donosy. Złotówki oczywiście przekazywał "kontrwywiadowi". Rodzą się w związku z tym wyznaniem dwa pytania. Po pierwsze, jak się ma "rzekome" kwitowanie odbioru pieniędzy do realnych donosów na kolegów z pracy? Faktowi ich istnienia Wałęsa zapomniał wczoraj zaprzeczyć. I po drugie - skoro tak żal się zrobiło Bolesławowi W. "kontrwywiada - gapcia", to dlaczego nie zrobiło mu się nigdy żal kolegów ze stoczni, na których donosił - Szylera, Lenarciaka, Jagielskiego i innych ? W międzyczasie Wałęsa zdążył "wybaczyć" wdowie Kiszczakowej...A dziś "noblysta" błysnął dyzmowym intelektem ponownie. Otóż w kolejnej wersji zdarzeń Wałęsa oskarżył Kiszczaka, że zorganizował zza grobu prowokację, a jego żona wraz z prezesem IPN-u stali się jej wykonawcami. Przy okazji oznajmił, że jeśli nie doczeka się w Polsce "prawdy", zwróci się do "organizacji międzynarodowych" o pomoc. Podpowiadam "legendzie" za darmo. Najlepiej oddać tę kwestię w sprawne ręce "międzynarodowego" MAK-u, oni nie takie problemy rozwiązywali. Po drodze zza Oceanu może nasz "noblysta" wpaść do Paryża, gdzie mieszka tow. Anodina. Po co szukać lepszych specjalistów? Są także w Polsce fachowcy od katastrof, również wizerunkowych- Lasek, Klich, Miller, gromada poprzebieranych w polskie mundury prokuratorskich marionetek.

Fururę w sieci robi od kilku dni powiedzenie - "Uderz w okrągły stół - konfidenci się odezwą". Kto najgłośniej broni Wałęsy?  Bredzisław, uciekinier do Ruskiej Budy, którego życiorys też czeka na swego Zyzaka. Syn wojskowego oprawcy - Cimoszewicz, bratanek Bermana nazywający się dziś Borowski, robiący obecnie za senatora RP, Niesiołowski, z donosicielskim dorobkiem raczej niedużo mniejszym od "noblysty". Poza tym Rulewski, Frasyniuk, Bujak, Michnik, gdański Lis, Borusewicz, Heńka-tramwajarka. Chciałoby się rzec- sami swoi. Ludzie, którzy firmowali dwie inspirowane przez służby PRL akcje Wałęsy. Pierwszą było zduszenie prawdziwej reprezentacji "Solidarności" z lat 1980-81 czyli KKP "S" i zastąpienie jej w latach 1987-88 nowym tworem pod podobną nazwą. Dla historyków nie jest tajemnicą, że do tzw. "Tymczasowej Rady NSZZ Solidarność" powołanej przez Wałęsę we wrześniu 1986 roku nie weszło ponad 90% członków Krajowej Komisji Porozumiewawczej z 1981 roku. Znalazło się za to miejsce dla "laickich doradców" - Greremka, Kuronia, Michnika, Lityńskiego, Mazowieckiego itd. Przy okazji umiejętnie "zadaniowany" Wałęsa zdusił dwie autentyczne próby antykomunistycznych strajków w polskich zakładach w maju i sierpniu 1988 roku. Zaraz potem rozpoczęły się "rozmowy" z Kiszczakiem i Cioskiem o "okragłym stole". Przypadek...? Po drugie - co dziś wywołuje większy jeszcze wrzask elyty niż osoba TW "Bolka" to fakt, iż ujawniane własnie filmy z "obrad" w Magdalence i rządowej willi przy ulicy Zawrat pokazują pic związany z powołaniem w 1989 roku tzw. "Komitetów Obywatelskich "Solidarność". Przpomnę, że pierwotna nazwa tego tworu z 18 grudnia 1988 roku to - "Komitet Obywatelski przy Przewodniczącym NSZZ "S" L. Wałęsie". Cóż to miało wspólnego z wielomilionowym związkiem zawodowym poza mylącą Polaków nazwą? Ano nic. Wkrótce sieć "obywatelskich komitetów" oplotła kraj, pozwalając wygrać (wygrać?) wybory parlamentarne w czerwcu 1989 roku i samorządowe  w maju 1990 roku - tym, którzy wygrać mieli, bo tak ustalono w Magdalence! Wkurza mnie to bo sam byłem aktywnym członkiem lokalnego KO "S", pomagałem przy czerwcowych wyborach, zostałem radnym w maju 1990 roku. A teraz okazuje się, że robiłem jak miliony innych za "użytecznego idiotę", bo tak ustalili "czerwoni"i "rózowi" podczas libacji w Mgdalence. Wychodzi na to, że robiłem za "halabardnika" na scenie, a może jak wielu innych tylko za "kurtynę", skrywającą prawdę o fundamentach III RP.

Czekać wypada na kolejne esbeckie "szafy", z której wysypią się gromady niedawnych "autorytetów", "ekspertów" i "twórców", stanowiących zakłamaną elytę "teoretycznego państwa" przez ponad ćwierć wieku. Ale i teraz poznanie prawdy jest potrzebne i konieczne...pewnie wtedy szybciej uschną wyprodukowane przez służby polityczne twory - PO, "nowośmieszna" czy KOD-y. Czemu nikt do dziś nie biega jeszcze po ulicach z napisem - "Jestem TW "Bolkiem"? Ot, zagadka...

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:9)

Komentarze

Yagon 12:

(...)"Czemu nikt do dziś nie biega jeszcze po ulicach z napisem - "Jestem TW "Bolkiem"?"

============================================

 

A za to zdanie dodatkowe 5 pkt.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

cornik Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

#1507610

obrali sobie Ci co uwolnili teczki Bolka. Wałęsa zostanie w USA ,będzie grał bidulę że boi się o swoje życie,będzie prosił o azyl,cały świat potępia rząd Polski ,a w kraju dochodzi do ulicznych zamieszek i burd. To tylko moje przemyślenia,ale...

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

zza winkla

#1507615

niestety sa bardzo prawdopodobne! Najpierw Walesa prosi o debate a potem sie wycofuje bo wpadli na lepszy pomysl i zjawia sie czerwona wdowa!° Az strach sie bac co oni jeszcze wymysla! Boze miej nas w Swopjej opiece!

 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Medardo

Crux Sacra Sit Mihi Lux, Non Draco Sit Mihi Dux Vade Retro Satana, Numquam Suade Mihi Vana Sunt Mala Quae Libas, Ipse Venena Bibas.

#1507627