ROZWIĄZANIE PROBLEMU AWARII KOLEKTORÓW w WARSZAWIE

Obrazek użytkownika michael-abakus
Kraj

W sytuacji w której najprawdopodobniejsze jest to, że oba kolektory są skorodowane w podobnym stopniu na całej swojej długości, dla bezpieczeństwa całego systemu oba kolektory muszą być zastąpione nowymi kolektorami poczynając od Zakładu Farysa podającego ścieki, aż do Zakładu Świderska, odbierającego ścieki do Oczyszczalni Ścieków "Czajka" po drugiej stronie Wisły [link]. Oba kolektory nie nadają się do eksploatacji i nie mogą być ani wymienione ani naprawione w rozsądnym terminie. Tak jest, ponieważ oba kolektory są zalane betonem w dolnej części tunelu o średnicy 4,5 metra. [link]:

Jedyne w miarę sprawne rozwiązanie polegać powinno na porzuceniu czyli wyłączeniu obu skorodowanych kolektorów z ruchu i pozostawienie ich bez ich demontowania i przeprowadzenie jednego kolektora awaryjnego na powierzchni w górnej wolnej przestrzeni tunelu, a następnie po odpowiednim zaprojektowaniu i starannych wyborze odpowiednio sprawdzonych i przetestowanych odpornych na korozję rur wykonanie drugiego trwałego kolektora obok awaryjnego i wtedy demontaż kolektora awaryjnego i wybudowanie trwałego rezerwowego kolektora. 

UZASADNIENIE

Jeśli w prawie tym samym czasie padły dwa rurociągi zbudowane w tym samym czasie i z tego samego typu rur wykonanych z identycznego materiału i zmontowane przez tego samego wykonawcę, to dlatego, że były w jednakowym stanie technicznym. Mówiąc krótko, były jednakowo "zmurszałe".

Wyciągam ten wniosek na podstawie danych przekazanych w drugiej połowie dnia 29.08.2019 r. Mianowicie zgodnie z tymi informacjami awaria pierwszego rurociągu polegała na jego "rozszczelnieniu", co spowodowało rozlanie się ścieków na zewnątrz kolektora, zatykając tunel o średnicy 4,5 metra na odcinku kilkuset metrów. Przełączenie strumienia ścieków do drugiego kolektora spowodowało jego rozszczelnienie po kilkunastu godzinach, co spowodowało dalsze zatkanie tunelu oraz tak zwanych syfonów na jego końcach, co zablokowało dostęp do wnętrza tunelu,. To są wszystkie informacje pochodzące od warszawskiego ratusza.

Teraz moje wnioski: Obudowa tunelu wykonana jest z betonowych tubingów, które najprawdopodobniej są bardzo trwałe, choć wątpię czy są wiecznotrwałe.

Na powyższej fotografii widać wejście do tego tunelu, widać powierzchnię betonu, w którym zabetonowane są oba kolektory. Trzeba być bezrozumną małpą, aby coś takiego zaprojektować. Jakiemuś idiocie mogło się wydawać, że jak zabetonuje się rury to konstrukcja będzie wiecznotrwała. Niestety, projektant wykazał się wręcz patologiczną niekompetencją z następujących powodów:

  1. Wszystkie materiały bez wyjątku podlegają korozji o różnej naturze. Złoto, srebro, beton i stal, wszystkie materiały podlegają korozji.
  2. Podejrzewam, że rury kolektorów wykonane były z kręgów betonowych, a beton jest jak skała odporny mechanicznie, ale łatwo ulega korozji chemicznej. Agresywne chemicznie ścieki komunalne wypełniające kolektory musiały spowodować intensywną korozję betonu.
  3. Beton jest materiałem odpornym mechanicznie na ściskanie i naprężenia, jednak jest znacznie mniej odporny na drgania i wyginanie.
  4. Beton w którym zalano rurociągi, był potraktowany jako wypełnienie najprawdopodobniej był najniższej jakości, był wiec tworzywem kruchym i nieelastycznym, łatwo podlegając korozji i starzeniu. 
  5. Główna wada takiej konstrukcji tunelu polegała na tym, że była ona budowlą jednorazową, a więc faktycznie nie naprawialną i nie demontowalną. Z tego powodu niemożliwe były przeglądy kontrolne i bieżące naprawy rur obu kolektorów z zewnątrz. Proszę sobie wyobrazić konieczność demontażu nawet kilku metrów bieżących kolektora. Do zrealizowania takiego zadanie konieczne jest wykucie całego betonu wypełniającego dolną część tunelu.
  6. Taka konstrukcja rurociągów zalanych betonem niezmiernie ułatwia budowę rurociągu z kiepskich materiałów, ponieważ zalewana betonowa masa, po czasie wiązania betonu praktycznie uniemożliwia lub bardzo utrudnia kontrolę jakości oraz późniejsze przeglądy techniczne oraz bieżące naprawy.
  7. Mój ojciec zwykł mawiać - wspólną cechą bolszewickich konstruktorów jest projektowanie inwestycji, bez uwzględnienia w projekcie żadnych procedur i warunków eksploatacji, a w szczególności możliwości serwisu, gwarancji jakości oraz napraw i remontów. Kalkulacja kosztów inwestycji zawierała wyłącznie tak zwany nakład inwestycyjny bez żadnej kalkulacji późniejszych kosztów eksploatacyjnych. Mój ojciec nie żyje już od wielu lat, ale w ocenie bolszewickiej głupoty nie mylił się nigdy.

Zachowanie bolszewickiego zarządu warszawskiego samorządu zostało przez mojego tatę opisane tak trafnie, że trafniej nie można, a ta ocena odnosi się doskonale zarówno do rządów Pani HGW jak i jej następcy, pana Rafała T.

________________________________________

* * *

następny - poprzedni

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:14)

Komentarze

ponieważ most pontonowy wymaga budowy kolektorów doprowadzających ścieki od Zakładu Farysa do mostu i od mostu do Zakładu Świderska i następnego ich przyłączenia.
Mój projekt zakłada wykonanie rurociągu awaryjnego od razu od Zakładu Farysa wyłącznie wewnątrz tunelu wykorzystując do celów technicznych jego infrastrukturę - wybudowany budynek krat, pompownia ścieków z kolektora w ulicy Farysa, komora wejściowa Syfonu oraz mniejsze obiekty pomocnicze. Komora wejściowa Syfonu ma głębokość ok. 40 m i jest w kształcie okręgu o średnicy zewnętrznej ok. 22 m, ściany komory mają grubość 100 cm. Wewnątrz komory o głębokości porównywalnej z wysokością kilkunastopiętrowego budynku, są zamontowane rurociągi, które doprowadzą ścieki do tunelu oraz infrastruktura techniczna do obsługi eksploatacyjnej tunelu.
Problem ekipy MPWiK i ludzi Prezydenta Trzaskowskiego polega na tym, że oni nie potrafią wymienić tych kolektorów. Nie rozumieją, że nie trzeba ich wymieniać. Trzeba zbudować nowy, przynajmniej jeden awaryjny nad starymi kolektorami, w wolnej przestrzeni tunelu, widocznej na zdjęciu. 

Wystarczy odpompować ścieki z uszkodzonych kolektorów, które wylały się do wnętrza tunelu. W sumie jest to rozwiązanie sprawniejsze od planu budowy mostu pontonowego.
Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

michael

#1601150

Michael

Takie rozwiązanie, jakie sam nazywasz - awaryjne, jest oczywiście tymczasowe. Podobnie jak rurociąg na moście pontonowym. Czyli szybkie zatrzymanie katastrofy na dziś.

A co jutro?

Z tego, co opisałeś widzę przekręt dużego kalibru i kompletne nieliczenie się z wiedzą i tzw. dobrą praktyką. Jeżeli cała inwestycja kosztowała 4 mld, to w kolektorach utopiono pewnie z miliard.

Twoje awaryjne rozwiązanie, jak rozumiem, położenie trzeciej rury na górze w tunelu, spowoduje, że tam już kompletnie nie będzie można pracować. Co prowadzi do konieczności budowy nowego tunelu. Tymczasem są metody i są narzędzia, aby ten złom, łącznie z tym betonującym elementem dosyć szybko usunąć, oczyścić tunel i zamontować wysokiej klasy rurociągi. Wbrew temu co napisałeś (że wszystko koroduje, albo ma wady wytrzymałościowe), są już materiały kompozytowe, które są potwornie wytrzymałe. Już nawet czasami rura PVC jest lepsza od metalowej. A porcelitowe?

 

Pracowaliśmy w moim ostatnim zatrudnieniu, nad wycinką 100 metrowego odcinka rurociągu ropy naftowej od złoża do lądu, leżącego na głębokości 400 metrów. Pracowały roboty. Metrowej średnicy rura stalowa, jest z zewnątrz pokryta 10 centymetrową warstwą, właściwie warstwami specjalnych zabezpieczeń. Zdejmowaliśmy to dyszami hydraulicznym z wodą pod ciśnieniem 1000 atm, O co chodzi? Jeżeli przemysł naftowy ma rozwiązania do przeprowadzenia wielokrotnie bardziej skomplikowanych operacji na rurociągach, to wymiana paru kilometrów gruzu i złomu z tunelu nie powinno być technicznie skomplikowane.

I jeszcze - te 100 mtr zajęło nam równo miesiąc, a kilkunastoletni rurociąg ciągle był jak nowy.

Więc wniosek: złamano tyle podstawowych zasad sztuki inżynierskiej, że to musiał być świadomy przekręt, sprawa kryminalna w celu korzyści majątkowych. Jak napisałem w moim artykule, amoralni i niedouczeni rządzący gamonie wszystko kupią, jeżeli z tego będzie jakiś zysk dla nich.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0
#1601151

na przykład takie jak "materiały kompozytowe, które są potwornie wytrzymałe. Już nawet czasami rura PVC jest lepsza od metalowej. A porcelitowe?" Oczywiście. 

Sęk w tym, że takie materiały nie zostały zastosowane. Z przebiegu wydarzeń opisanego w aktualnie dostępnych informacjach "najprawdopodobniej" właśnie korozja zniszczyła oba kolektory. Zniszczenie to nastąpiło ponieważ albo projektanci zaprojektowali albo wykonawcy zbudowali te rury nie licząc się ze zjawiskiem korozji. Jest również możliwe postawienie innych równoważnych hipotez, na przykład takich jak budowa rurociągów niezgodnie z projektem przez wykonawcę, który liczył na to, że beton ukryje jego nadużycie. To stwierdzi odpowiednie postępowanie wyjaśniające.

Teraz chodzi o szybkie usunięcie "kontrolowanego zrzutu ścieków" i stworzenie możliwości późniejszej budowy instalacji zgodnej z regułami sztuki. Najszybsze może być zbudowanie dobrego rurociągu awaryjnego w tunelu, co skraca procedury przyłączenia tej rury do sieci.

Później można spokojnie zastosować wszystkie możliwe kroki by doprowadzić do usunięcia zniszczonych rur i zbudowania tego co trzeba - jak należy.

 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

michael

#1601155

grafika:  .duckduckgo.com

_________________________________________

DODATEK.

PLAN   WARSZAWY  -  1945

http://maps.mapywig.org/m/City_plans/Central_Europe/PLAN_MIASTA_STOLECZNEGO_WARSZAWY_20K_1945.jpg

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0


Największą klęską dla świata - jest nie siła ludzi złych, lecz słabość dobrych.

#1601176

Przekrój poprzeczny tunelu:

Zastosowano rury GRP z żywicy termoutwardzalnej i piasku kwarcowego wzmocnionego włóknem szklanym, które są materiałem kompozytowym o elastycznych właściwościach.

Gwarancja pracy takich rur, po prawidłowym ich montażu i eksploatacji to minimum 50 lat.

Produkuje się je i instaluje zgodnie z międzynarodowymi normami.

 

A tu zdjęcie z okresu montażu rut w tunelu:

 

                      

 

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-1
#1601439

Tenże platformerski cwaniaczek okłamał dziennikarzy i całe społeczeństwo!!!
Odpowiadając na pytanie jednego z dziennikarzy zakomunikował, że Warszawskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji nie zwracało się do wykonawców owych kolektorów w sprawie usunięcia awarii, ponieważ... te firmy już nie istnieją, bo splajtowały!!!
A ja na to: - g*wno prawda, cwaniaczku!
Nie kto inny, jak właśnie warszawska firma o nazwie Warbud S.A. w styczniu roku 2008 podpisała umowę - jako generalny wykonawca - na budowę między innymi owych nieszczęsnych kolektorów. Ale firma ta wcale nie splajtowała!!!

Oto dowód. Dzisiaj, tj. 4 września 2019 r. o godz. 16:43 sfotografowałem budowę sądu w Toruniu, którego budowniczym jest... warszawska firma o nazwie WARBUD S.A. !!! Przeszukałem rejestry w GUS-ie, by się upewnić, czy ta firma jest jedyną w Polsce o tej nazwie. Okazało się, że drugiej o nazwie Warbud S.A. nie ma. Zatem owa firma jest tą samą, która była generalnym wykonawcą g*wnianego warszawskiego sknoconego kolektora.

Zatem nasuwa się pytanie: kogo usiłuje kryć "Czaskoski"? I dlaczego? Myślę, że postępowanie prokuratorskie da odpowiedź na to pytanie. Oby rychło, bo Naród ma już dość "kręcenia śmierdzących lodów" przez platformerskich cwaniaczków.

Pozdrawiam,
Satyr    

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

___________________________
"Pisz, co uważasz, ale uważaj, co piszesz". 

© Satyr


 

#1601597

POkazany w samorządowym występie - POdłużny układ rur pod Wisłą - jest szokujący, bowiem świadczy o szykowanym ( już przy projektowaniu) hydraulicznym układzie, automatycznie samodewastującym poszycie rur -poziomym szlakiem szlifowania (hydrościernego) zachodzącym w masie ścieków, które musiały się zagęszczać składnikami ściernymi - z powodu braku grawitacyjnego uwalniania poziomej części kolektora z (naturalnie) się gromadzących szorstkuch szlamów.

Po prostu - proste spadki kolektorów powinny wchodzić do pionowego szybu, (odbiorczo- rewizyjno-konserwatorskiego) którego głębokość (poniżej rur) i jego znaczna średnica, powinna zabezpieczyć zachodzenie właściwej dekantacji szorstkich frakcji ścieków, które nie mając cywilizowanego ujścia, nie miały wyjścia i były projektowo zmuszone do dokonania hydrodynamicznego przeszlifowania rurociągów- od srodka, wzdłuż dekonstrukcyjnie zmarnotrawionej "inwestycji" - wzorcowej instalacji zainstalowanych sabotażystów - liderów samorządowych antypaństwowców.

Pozdrawiam J.K.

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-1
#1601603