Joe Chal: - Winston Churchill stracił na śmierci gen Sikorskiego!

Obrazek użytkownika Joe Chal
Kraj

Można by się zastanawiać dlaczego Polski Instytut Pamięci Narodowe IPN po przeprowadzonych badaniach ekshumowanych zwłok najwybitniejszego polskiego wojskowego dowódcy z okresu II wojny światowej jakim niewątpliwie był gen Sikorski nagle zakończył i umorzył swoje postępowanie nie wnosząc nic do sprawy poza tym, iż nie stwierdzono oznak zabójstwa wodza (śladu po kuli).

 

Jeszcze przed sprowadzeniem ciała generała wielu snuło domysły, że w kręgu podejrzanych o tą zaplanowaną zbrodnię są: premier Wielkiej Brytanii Winston Churchill, Generalissimus Józef Stalin i podwójny agent Kim Philby.

 

Oficjalne źródła podają, że lider polskiego emigracyjnego rządu Władysław Sikorski zmarł w wieku 62 lat w katastrofie lotniczej na morzu śródziemnym w rejonie Gibraltaru.

 

Temu faktowi zaprzecza jednak raport jaki został wysłany do Berlina a nadany przez włoski statek podwodny patrolujący Gibraltar, który donosił, że „4 lipca 1943 roku po. godz. 23-ej samolot wojskowy usiadł na wodzie i przez długi czas jacyś niezidentyfikowani ludzie chodzili po jego pokładzie zanim zatonął”.

 

Badania jakie Brytyjczycy wykonali, aby wyjaśnić co było przyczyną katastrofy  zaraz po tym wypadku w 1943 roku zostały zapisane w protokole w którym czytamy, że przyczyną katastrofy była awaria zakleszczenia się sterów samolotu ale plotki mówią, że zlikwidowano gen Sikorskiego, który bronił polskiej sprawy narodowej i należało go zatrzymać, ponieważ dalsze jego działania groziły popsuciem planów polepszenia stosunków Wielkiej Brytanii z ZSRR.

 

Po należnych honorach oddanych przez monarchię brytyjską, pochowano wielkiego Polityka na cmentarzu Newark w Anglii /dosłownie a być może celowo/ w kalesonach zapominając o ubraniu jego w mundur galowy a może był to symboliczny sygnał, że wraz ze śmiercią jego znaczenie polskich sił zbrojnych i Polski przestało mieć znaczenie?

 

Zapytuję

 

 „To nie było nikogo z polskiej dyplomacji aby dopilnować przygotowania ciała wielkiego Polaka do pochówku a może chciano coś ukryć i dlatego nikt nie został dopuszczony?”

 

( Były cztery exhumacje generała Sikorskiego)

 

Na wniosek prezydenta Polski, Lecha Kaczyńskiego i premiera Donalda Tuska ciało gen Sikorskiego zostało ekshumowane z jego grobu w katedrze na Wawelu w Krakowie, tradycyjnym miejscu pochówku polskich bohaterów. Powód ekshumacji podał do wiadomości publicznej prezydent RP Lech Kaczyński  słowami "Tragiczne okoliczności śmierci generała Sikorskiego powinny być wyjaśnione" !

 

Polscy historycy  stoczyli bardzo ciężką batalię, aby do tej ekshumacji w ogóle doszło a jednym z silnych argumentów jakim się posłużyli było twierdzenie, że nie zbadano w sposób wystarczający zwłok generała przed jego pogrzebem. Twierdzili oni, że może został on zabity jeszcze przed katastrofą, w której najprawdopodobniej zginęła również jego córka a tylko pilot Edward Prchal przeżył, który złożył dziwne wyjaśnienia. W szczególności, chcieli oni  zbadać czaszkę, aby zobaczyć, czy nie został on zastrzelony.

 

Wokół śmierci generała istnieje wiele teorii spiskowych, które oskarżają Brytyjczyków, Rosjan i Polaków jako wykonawców tego zabójstwa.

 

Ale takie dobitne plotki sugerują, że jego śmierć została zlecona przez radzieckiego przywódce Józefa Stalina za to, że gen Sikorski  oburzył się po otrzymaniu informacji  z przeprowadzonego śledztwa w sprawie zbrodni katyńskiej polskich oficerów przez NKWD.

 

Śmiem twierdzić, że zbrodnia katyńska to wspólne dzieło niemieckich nazistów i komunistów z NKWD, którzy opracowali ten zbrodniczy plan w Krakowie na wspólnych spotkaniach obu wywiadów. Można zdecydowanie udowodnić, że sowieci zamordowali 14 tys oficerów, żołnierzy i policjantów w 1940 roku a rok później po inwazji Niemców na ZSRR „podrzucono”i  pochowano jeszcze raz tyle zwłok. Świadczyć o tym może różny stopień rozkładu zwłok, inny sposób wiązania rąk, brak w mogiłach pocisków, wielu z nich miało zupełnie nowe buty a ciała w tych mogiłach – chciałoby się rzec „ułożone były z niemiecką dokładnością” JC

 

Oskarżyciele Stalina twierdzą, że samolot gen Sikorskiego pozostawał niestrzeżony na pasie startowym w Gibraltarze, i łatwo można było jego sabotować. Zasługuje także na uwagę fakt, że w dniu katastrofy, 4 lipca 1943 roku samolot z radzieckim ambasadorem Iwanem Majskim i małą grupą żołnierzy radzieckich ustawił się obok samolotu polskiego generała.

 

Związek Radziecki miał interes w tym, aby nie pozwolić polskiemu nacjonalizmowi w drodze do komunistycznej ekspansji po wojnie a fakt przebywania na Gibraltarze słynnego brytyjskiego szpiega  Kima Philby urealniał te plany.

 

Kim Philby był wysokim rangą brytyjskim podwójnym szpiegiem kierującym operacjami wywiadowczymi a po 20 latach od tej „katastrofy” uciekł do Sowietów.

 

Inną osobą, której także należałoby się przyjrzeć był słynny płetwonurek pochodzenia włoskiego, będący na usługach brytyjskich M16 i M15, to komandor Buster Crabb, który w tym czasie przebywał ze swoją załogą na Gibraltarze a krótko po katastrofie został odznaczony medalem Grzegorza i awansowany do stopnia komandora. W 1956 roku w dziwnych okolicznościach Crabb zaginął podczas wykonywania misji penetrowania radzieckiego statku wojennego stojącego w doku w Portsmouth. Crabba podejrzewano o udział w zlikwidowaniu Sikorskiego. Wywiad brytyjski uważa jednak, że komandor ze względu na swoje doświadczenie został zabrany do Moskwy i tam do końca lat 60-tych szkolił radzieckich płetwonurków.

 

Tą wersję można by było przyjąć, gdyby nie fakt, że po latach jeden z załogi radzieckiego statku, płetwonurek Eduard Koltsov wyjawił, że podczas podwodnej ochrony statku, którym przybyli do Wielkiej Brytanii liderzy radzieccy z Chruszczowem na czele, zauważył obcego płetwonurka zakładającego ładunek wybuchowy na podwodnej części burty w bliskiej styczności z przedziałem magazynowania amunicji, bez zastanowienia podpłynął do niego i po krótkiej szamotaninie podciął Crabbowi gardło.

 

Wizyta Chruszczowa w Portsmouth (1956) link

https://www.youtube.com/watch?v=3fWj1Twitt0

 

Istnieje również bardzo prawdopodobna hipoteza, że generał Anders maczał swoje ręce w  śmierci swojego przełożonego. Anders i wielu jego naśladowców byli pro-piłsudczykami podczas gry gen Sikorski i rząd polski był anty-Piłsudski.

 

Żołnierze, Nekrolog dla Genewy -  Rolf Hochhuth

 

Niemiecki dramaturg Rolf Hochhuth w 1967 roku napisał scenariusz do spektaklu „Żołnierze” w którym aktor John Colicos wprost ze sceny z pogardą oskarżał Winstona Churchilla, że premier Wielkiej Brytanii zlecił zabójstwo polskiego wodza, ponieważ był zaniepokojonym wpływem gen Sikorskiego na więzi ze Stalinem. Hochhuth dawał do zrozumienia, że posiada niezbite dowody potwierdzające tą zbrodnię.

 

Spektakl ten, który miał się odbyć w Londynie i w kilku innych miastach na wyspach brytyjskich został definitywnie odwołany.

 

Jugosłowiański polityk i patriota zaangażowany w walkach z Niemcami na Bałkanach Milovan Dilas miał powiedzieć, że Stalin w jego obecności ostrzegał, że „Brytyjczycy mogą zabić Tito tak jak to zrobili z Sikorskim”.

 

Badacze również wskazują prosto palcem na wojennego brytyjskiego przywódcę Winstona Churchilla.

 

Były pilot Sir Robin Cooper , który, rozpatrywał ponownie sprawę śmierci Sikorskiego w części odtajnionych dokumentów z 1969 roku stwierdził /czego się wszyscy spodziewali/, że "możliwość zamordowania Sikorskiego przez Brytyjczyków jest wykluczona".

 

"Ale", dodał, "jest możliwe, że został on zamordowany przez osoby nieznane, nie można więc wykluczyć zbrodni".

 

Moim zdaniem podejrzenia o zabójstwo gen Sikorskiego przez Rosjan trzeba wykluczyć, ponieważ Stalin respektował go i ufał mu bardziej niż brytyjskiemu premierowi  i gdyby ten chciał go zlikwidować to miał więcej okazji aby to zrobić.

 

Polityka generała polegała również na niedopuszczeniu w nawiązaniu bezpośrednich kontaktów na linii Londyn – Moskwa, ponieważ spowodowałoby to odsunięcie Polaków od decydowania o przyszłości Polski.

 

Natomiast stosunki między Andersem a Sikorskim nie były dobre i ograniczały się tylko do służbowych poleceń i rozkazów wydawanych przez polskiego wodza.

 

To własnie Sikorski zrugał Andersa za to, że ten pozwolił na dezercję 3 tys polskich Żydów w Palestynie z pełym ekwipunkiem, gdy tam stacjonowały wojska armii polskiej. Dezerterzy wcielili się do militarnych organizacji żydowskich Haganah i Irgun.

 

Czyżby akcja dezercji z Armii WP była zaplanowana a może oczekiwano, że więcej Żydów zdezerteruje z niej?

Przypomnę, że w okresie formowania WP do armii zgłosiło się 40 % semitów, ale Stalin zezwolił zmobilizować tylko tych, którzy mieli polskie obywatelstwo.

 

Wyprowadzenie Armii Wojska Polskiego z ZSRR było błędem taktycznym i gen Sikorski o tym wiedział.

 

Moim zdaniem gen Sikorski planował powrót polskich dywizji do ZSRR, aby razem z armią radziecką walczyć o wyzwolenie Polski i Europy, ale musiałby zliberalizować swoje poglądy. O tych planach mógł wiedzieć brytyjski wywiad lub gen Anders przekazał te informacje do Londynu. Urealnienie tego planu nie byłoby na rękę Churchilla i najprawdopodobniej dlatego zdecydowano się zlikwidować polskiego wodza.

 

Gdyby nie zabito Sikorskiego a jego zmiana planu weszła w życie to wzmocniona zostałaby polska racja stanu i polskie siły na wschodzie o powstałą później II Armię WP wraz z liczącą kilkaset tysięcy Armią Krajową tworzyłyby znaczne siły z którymi Stalin musiałby się liczyć, ale to nie byłoby na rękę „brytyjskiemu buldogowi” i radzieckiemu dyktatorowi, którego często nazywano „zemstą cerkwi”.

 

Nie mam wątpliwości, że to Brytyjczycy zlecili ten zamach komuś /marionetce/ kto miał zastąpić naczelnego wodza, aby usunąć ostatnią przeszkodę w neutralizacji polskiej armii.

 

Z gen. Andersem, który do czasu tragicznej śmierci Sikorskiego cieszył się pozornie dobrymi względami Winstona Churchilla i Józefa Stalina przestano się liczyć, traktując go jak i polskich żołnierzy jako „niepotrzebne  dywizje” za które rząd brytyjski zagarnął większą część polskich rezerw złota /rzekomo zaginionego w czasie II wojny światowej/ – jako pokrycie kosztów utrzymania cywili /polskich wojsk/ na wyspach brytyjskich.

 

Nie wiem jaki miał cel w tym prof Belka aby kłamać, że zrabowane przez nazistów złoto wróciło do kraju w okresie PSL-u?.

 

Losy polskiego złota opisałem wcześniej, oto link;

 

http://joechal.salon24.pl/490461,joe-chal-polskie-rezerwy-zlota-po-1939-r

 

Jakkolwiek się stało to udało się Churchilowi i Stalinowi roztrwonić polską siłę militarną w takich akcjach jak: Palestyna, Tobruk, bitwa o Anglię, Arnhem, Monte Cassino a na wschodzie Katyń, Sybir, Lenino, 

 

Powstanie Warszawskie miałoby sens tylko wtedy, gdyby plan powrotu armii polskiej do ZSRR został sfinalizowany a tak skazane ono było na zagładę do takiego stopnia, że w powojennym podziale Europy Polacy nie mieli żadnego głosu.

 

Jedynymi wygranymi po zakończeniu II wojny światowej byli ZSRR i USA. Churchill poza wykorzystaniem Polaków w obronie wysp i okradzeniem Polski z rezerw złota niczego wielkiego nie osiągnął. Podejrzewam, że w momentach napadów wściekłości jakie on miewał przeklinał tą chwilę w której wydał decyzję o zlikwidowaniu gen Sikorskiego, zamiast prowadzić lepszą politykę w stosunku do Polaków i za wszelką cenę utrzymać to jedyne łącze z Moskwą jakim niewątpliwie był polski generał. Wolał on jednak z jakichś innych powodów zniszczyć tą relację co miało wpływ na to, że przestał być znaczącym graczem i tak na dobrą sprawę był tylko „figurantem” uczestniczącym w powojennym podziale europy.

 

Józef Stalin z olbrzymią rezerwą i brakiem zaufania traktował Winstona Churchilla, podobnie zdesztą Adolf Hitler Nevillea Chamberlaina.

 

Stalin wręcz nienawidził „grubasa z cygarem” za to, że przy podziale środków finansowych związanych z działaniami ofensywnymi II wojny światowej - ZSRR otrzymał z USA  9.2 miliarda dolarów a Wielka Brytania 30.2 miliardy dolarów. Był to dziwny i bardzo niesprawiedliwy podział, ponieważ to właśnie armia czerwona wzięła na swoje barki decydujący ciężar w pokonaniu III Rzeszy.

 

Stosunki między Wielką Brytanią a ZSRR nigdy nie były dobre a po incydencie w Portsmouth (1956) w którym najprawdopodobniej brała udział również CIA jeszcze bardziej się one oziębiły wprowadzając rząd premiera Anthony Edena w wielkie zakłopotanie, szpiegowski skandal połączony z międzynarodowym wstydem.

 

Jestem pewien, że dokumenty dotyczące okoliczności śmierci generała nigdy nie zostaną odtajnione przez Anglików, dlatego też należy ich szukać w Moskwie i Berlinie przy stworzeniu lepszej atmosfery politycznej z sąsiadami. W Rosji bezpośrednio tymi sprawami zajmował się Pavel Sudoplatov – szef wydziału KGB, który kierował i był informowany z detalami o wszystkich operacjach przeprowadzanych w czasie II wojny światowej.

 

Trzeba pamiętać, że każda wojna to nie tylko bezpośrednie działania wojsk, ale także zmasowane akcje dywersyjne i szpiegowskie, które później po latach każdy historyk musi zweryfikować i przesiać przez coraz to drobniejsze sita a politycy nie ułatwiają zadania i pozwalają na celowe zamazywanie /manipulowanie/ faktami historycznymi.

 

Dla mnie i dla wielu Sikorski to wielki Polak i polski patriota, który pokazał w swojej samotnej walce, że należy walczyć o swoją i naszą Ojczyznę i dlatego został zamordowanym, ponieważ  był on zarazem wielką przeszkodą w zrealizowaniu tego co zaplanowały „zbrodnicze” mocarstwa jeszcze przed rozpoczęciem II wojny światowej – czyli nowego podziału świata, który cyklicznie następuje.

 

Ten nieco kontrowersyjny artykuł zapewne wzbudzi wiele komentarzy, ale oparty jest on na moim logicznym rozumowaniu, mojej wiedzy, domysłach, relacjach i opracowaniach innych autorów jak i na zlepkach dokumentów, które można jeszcze znaleźć w internecie i uczelnianych bibliotekach.

 

Pomocny link;

 

http://www.fpp.co.uk/books/Accident/1967.pdf

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 4 (głosów:12)

Komentarze

to bym  nie przesadzał. Pobóg Malinowski nie pozostawia suchej nitki na Sikorskim. Szczególnie za dowodzenie Armia Polską we Francji.

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
-1

Jesteś Polakiem? Zastrzeliłbym się, gdyby w moich żyłach płynęła inna krew. W. Łysiak

#1505448

 

Analizowalem wiele opinii o Sikorskim  a jezeli ktoras z nich byla skrajna to szukalem informacji na temat autora. Władysław Pobóg-Malinowski, urodzony w Rosji to historyk, porucznik artylerii, ktory opisywal w superlatywach postac Jozefa Pilsudskiego i to byla baza tego autora z ktorej on ocenial innych, zwykle negatywnie opisujac wszystkich anty-pilsudczykow. Sikorski nie byl idealem wodza i kilka bledow udalo mi sie pokazac, ale dla uczciwego czlowieka wazne jest aby starac sie te bledy naprawic i on to robil.

 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1

Joe Chal

#1505459

również ne jestem fanką generała Sikorskiego i to z kilku ważnych powodów. Nie neguję jego wielu niewątpliwych zasług, ale ma na sumieniu także działania bardzo negatywne, a nawet haniebne.

Jak twierdzą niektórzy historycy, to nie kto inny, a właśnie Sikorski rozbijał jedność polskiej emigracji, atakując w spoób haniebny ówczesnych przywódców,  w tym zwłaszcza Piłsudczyków.  M.in. w ramach ewidentnych aktów nienawiści wobec nich spowodował utworzenie "obozu koncentracyjnego" dla Piłsudczyków na terenie Wielkiej Brytani.

Generał Sikorski donosił i szkalował Wieniawę-Długoszowskiego przed rządem Francji (deja vu), aby Wieniawa nie został Prezydentem Polski, aż w końcu swoimi szykanami doprowadził go do samobójstwa itd. Sikorski ma na sumieniu wiele haniebnych działań tego rodzaju, a najgorsze jest to, że to własnie on podkopał jedność i wiarygodność polskiej emigracji i osłabił ją, a także siłę naszej polityki i naszych słusznych roszczeń w oczach aliantów. Wskazał aliantom furtkę do niewywiązywania się z obietnic składanych wobec Polski.

Natomiast w czasach, kiedy Pilsudczycy walczyli o odbudowanie Polski, generał Sikorski siedział na "d" i wysługiwał się Austrii pragnąc zaoferować nam odbudowę państwa polskiego, ale pod protektoratem austriackim - to rzeczywiście wielki bohater i patriota!!!  Generał Sikorski nie wałczył, nie brał udziału w odzyskiwaniu Polski i za to znienawidził Piłsudczyków, a później wieloletnio mścił się  na nich  i niszczył, i to bardzo skutecznie, nawet poza granicami Polski, niestety nawet wtedy, kiedy Polacy powinni byli być razem i wspólnie zabiegać o sprawy polskie u Aliantów.

A jeśli chodzi o ponowne skierowanie armii polskiej do ZSRR, to był także głupi nieprzemyślany pomysł, no chyba że chodziło o kolejną ekstermianację Polaków. Tłumaczył mu to dokładnie generał Anders, który siedział w radzieckim więzieniu na Łubiance, był przez ruskich zbrodniarzy przesłuchiwany - bity, zrzucony ze schodów. Później, kiedy cudem został wyrwany z ich łap, usiłował uratować jak najwięcej Polaków, którzy zagłodzeni, wycieńczeni i chorzy, ze wszystkich stron ZSRR dążyli, aby dostać się do tworzonej Armii Polskiej.

Z pewnością Anders nie brał udziału w zorganizowaniu zamachu na Sikorskiego, to zupełnie nieuprawniona teza. To m.in. on jest jednym z najwiekszych dowódców, patriotów i bohaterów, nie zapominając oczywiście o wielu, wielu innych, walczących w kraju i za granicą, generale Maczku,Grocie-Roweckim, Okulickim, Łukaszu Cieplińskim, Witoldzie Pileckim  itd.

Jednak sprawa tajemniczej śmierci polskiego dowódcy - generała Sikorskiego, rzeczywiscie niewygodnego dla aliantów powinna być wyjaśniona, a właściwie ujawniona, bo prawie nikt już nie ma watpliwości, że to był zamach i kto go zorganizował.

 

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0
#1505456

Spodziewalem sie dyskusji i dobrze sie dzieje, ze sa wypowiedzi przeciwne i z argumentami z ktorymi dalej mozna polemizowac.

Chcialbym chwile zatrzymac sie na bitwie o Monte Cassino, ktora wedlog znawcow nie miala zadnego uzasadnionego sensu z punktu widzenia strategicznego. Napezalo obejsc to "gniazgo" ioi isc dalej a niemcy broniacy tego wzgorza poddaliny sie sami. "Szkoda polskiej krwi niepotrzebnie wylanej". Podobnie bylo pod Lenino - bezposredni atak na ufortyfikowane pozycje wroga spowodowal straty 30 % w zolnierzach polskich.

Mysle, ze gen Sikorski nigdy by nie dopuscil do ataku na ten wloski klasztor.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Joe Chal

#1505463

zarówno osoby (charakteru) jak też roli gen. Sikorskiego w historii Polski opublikował Godziemba - na blogu blog'n'roll.

Osobiście też nie jestem "fanką" gen. Sikorskiego, a jego negatywna rola w wielu momentach wojny jest niewątpliwa. Że wspomnę choćby o całkowitej indolencji generała podczas "ewakuacji" armii polskiej z Francji do Wielkiej Brytanii - gdy Francja niechlubnie poddała się Niemcom. 

Sikorski, podobnie też Mikołajczyk, wykazali się niezwykłą "efektywnością" w walce z "obozem piłsudczyków".

Jedną z ofiar tej walki stał się były polski premier - Leon Kozłowski, skazany zaocznie na śmierć - pod fałszywym, nieudowodnionym oskarżeniem "współpracy z Niemcami".

Dla mnie jest to jeden, choć nie jedyny, dowód małostkowości, wręcz podłości Sikorskiego (por. http://www.blog-n-roll.pl/pl/ofiara-sikorskiego-3#.VqQBU8h3Czw).

Pozdrawiam

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

_________________________________________________________

Nemo me impune lacessit - nie ujdzie bezkarnie ten, kto ze mną zacznie

katarzyna.tarnawska

#1505512

Nigdy nie udalo mi sie sprawdzic tej informacji podanej przez Żydowską Agencję Telegraficzną JTA.

„Wielu polskich oficerów i żołnierzy, którzy przybyli na Bliski Wschód lub którzy zdezerterowali z armii generała Władysława Andersa dołączyło do nowo zorganizowanej bandy Fawzi el Kaukji w Syrii, gdzie szkolili arabskich partyzantów dla przyszłych działań anty-żydowskich w Palestynie.

Kalkaji zdobył rozgłos za swoje czyny rozlewu krwi na zamieszkałych w Palestynie Żydach w 1936 roku.

Polacy należący do Kawkaji, których liczba nie jest znana, byli najemnikami o bardzo wysokim wynagrodzeniu. (Wiele tysięcy Polaków a wśród nich kilkuset przestępców uciekło z Polski do  ZSRR aby tam wraz z armią Gen. Andersa przybyć do Palestyny. Większość przestępców została zdegradowana przez gen Sikorskiego, ale pozostali oni w Palestynie.)”.

Moim zdaniem, aby wyrazic opinie o czymkolwiek nalezy wziacwiele czynnikow pod uwage.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

Joe Chal

#1505460

Wielu uciekło do swojej macy

Mieli już blisko więc dali nura

Bo taka jest żydowska natura

Pozdrawiam

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

"Z głupim się nie dyskutuje bo się zniża do jego poziomu"

"Skąd głupi ma wiedzieć że jest głupi?"

#1505462

Widzisz Joe, taki właśnie jest charkter pomówienia, że nie da się potwierdzić faktam

A co dodaje pikanterii całej sprawie to źródło, które podało tą info-konfabulację - jak zwykle Żydzi, którzy tak bardzo lubią opluwać Polaków i to wszystko wyjasnia.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0
#1505469

Dobry komentarz, wart szerszego tekstu.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0
#1505465

może kiedyś zdecyduję się napisać coś dłuższego, chociaż wolę krótkie komentarze, nawet krótsze niż ww.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0
#1505468

Gratuluję notki, bardzo przyjemnie się ją czytało, choć w dużej mierze się nie zgadzam z tezami w niej zawartymi. Zresztą zauważylem, że niektóre są wzajemnie sprzeczne, więc celem było zapewne sprowokowanie do dyskusji :-)

Zdecydowanie powinniśmy wyjaśnić wszystkie okoliczności śmierci gen. Sikorskiego, bez względu na ocenę jego postaci, choćby z uwagi na fakt, iż był on w tym czasie głównodowodzącym Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie. A z tym, że śmierć ta nie była przypadkowa - chyba wszyscy się zgadzamy, wystarczy elementarna logika i analiza faktów.

W mojej ocenie natomiast, gen. Sikorski był kiepskim politykiem i mężem stanu. Niestety na drodze do wielkości stała jego małostkowość i chęć zdobycia uznania za wszelką cenę, nawet polskiej racji stanu. Nie będę się tu rozwijał w tym temacie, częściowo zasygnalizowała pewne skazy na postaci gen. Sikorskiego Fredka, ja natomiast tylko zwrócę uwagę na wyjątkowo negatywną rolę jaką odegrał generał w intrydze odebrania nominacji prezydenckiej gen. Wieniawie-Długoszowskiemu.

Na marginesie - wielkość jako patriota, Polak i wybitny mąż stanu wykazał wtedy właśnie gen. (były pułkownik) Wieniawa-Długoszowski. Pomimo niepodważalnej nominacji na stanowisko Prezydenta RP, w obliczu zagrożenia jedności obozu niepodległościowego, który dopiero co zaczął tworzyć się po przegranej kampanii wrześniowej - zrezygnował z tego zaszczytnego stanowiska. Zrezygnował ze stanowiska, które w mojej ocenie pełniłby być może nawet najlepiej ze wszystkich ówcześnie żyjących polityków polskich, bo uznał że najwyższym dobrem jest nie jego ambicja, czy duma, lecz Polska.

Wybacz Joe, widzę z jaką sympatią piszesz o gen. Sikorskim, lecz w mojej ocenie w całej swojej karierze wojskowej i politycznej nawet nie zbliżył się on do tego poziomu.

Niemniej powtórzę - z przyjemnością przeczytałem i odpowiednio do tej przyjemności oceniłem :-)

pozdr...

/benjamin

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0
#1505466

A że mrówki pożyteczne są dla zdrowia lasu, to i w przedszkolu już wiedzą (bez obrazy). Otóż Joelu Chalu owszem trocha żeś tego uzbierał, ale przyznać musisz że poza opisami sytuacyjnymi, to większość zgromadzonej bibuły, to jedynie domniemania i poszlaki. Na meldunkach zaś paskudnych kolaborantów włoskich, czy z kolei komunistów serbskich od Tito, to osobiście oka bym nie zawiesił, a cóż mówić ucho przyłożył albo żebym wieczne pióro strzępił.

Słusznie żeś Pan raczył zauważyć obecność sprytnego agenta brytyjskiego Kim Philbiego w Gibraltarze, na krótko przed tym jak doszło do katastorfy samolotu Wodza Naczelnego Gen. Władysława Sikorskiego. Lecz co się Pan tak dziwisz, sądzisz że Bryrtyjczycy to palanci, co to nic wiedzieć nie mogą i o niczym nie mają pojęcia. Naturalnie że można założyć, że przecieki były ale w tych najbardziej newralgicznych gniazdach, ale tych królewski wywiad (nie dziwne że jeden z najlepszych na świecie) nigdy z zasady nie ujawnia! To proste bo to wywiad brytyjski, a nie polski!

No domiar złego kiedy taki pionek, jak Philbi widzi sowiecki samolot z Moskwy, zaparkowany tuż obok polskiej maszyny i to jeszcze bez odpowiedniego zabezpiecznia. No to na miłość Boską, czy normalny człowiek nie puknął by się w głowę i nie pytałby sie sam samego siebie: "Po jakiego groma te fajansy z górki mnie tu przysłały, czyż mam oglądać tylko kolejną egzekucję?!".

Drogi Panie Joelu Chalu może brzmi to nieco brutalnie ale czy w wywiadzie ogląda się balet......

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1505467

Zbieralem ten material od dluzszego czasu i uzbieralo sie sporo, ale niestety musialem wyrzucic nieco, poniewaz przy nawarstwianiu sie argumentow wiele z nich wykluczalo sie wzajemnie.

Liczylem na dostarczenie mi w komentarzach faktow lub jakiegos kierunku, ktorym moglbym pojsc i ktorego mi brakowalo, ale niestety nikt nie przedstawil takich a podparl sie tym co populistycznie zostalo napisane. Niektorzy w komentarzarz przescigali sie w zlosliwosciach i zlym podejsciu do artykulu juz z gotowa polityczna riposta.

Nigdy nie napisalbym komentarza rozpoczynajac od slow "Nie jestem zwolennikiem kogos lub czegos, wiec wszystko co napisane musi byc negatywne". Wcale tak nie jest, poniewaz kazdy czlowiek reprezentuje 50 na 50 pozytywow i negatywow. 

Wlasnie cala sprawa polega na tym aby dac jakas idee i potem starac sie ja "uszlachetnic" poprzez bombardowanie roznymi logicznymi argumentami.

Widze, ze podobnie do salonu24 i tutaj sa grupy, ktore wspierajac sie niszcza ten portal.

Jestem niezaleznym publicycta i odrozniam prawde poparta: faktami, przeczuciem i wiedza i uczciwoscia.

To co napisaliscie wyzej nie zrobilo na mnie wrazenia a wrecz przeciwnie - ugruntowalo mnie w przekonaniu, ze to co robie jest wartosciowe i ma sens.

PS;/ Moglbym przytoczyc wideo z youtube, ktore jest poparte dokumentami i dobitnie mowi, kto zamordowal Sikorskiego, ale ja sie tym filmem nie moglbym podeprzec.

Dziekuje za komentarze

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Joe Chal

#1505474

udowodnienie z gory zalozonych tez.

Nie bede sie tu rozwodzil nad Sikorskim : czy byl bohaterem i prawdziwym wodzem, czy tylko francuska marionetka z wybujalym ego... 

Prawda najprawdopodobniej lezy posrodku - naprawde chyba nie ma i nigdy nie bylo  bohaterow bez skazy - do ktorych przyzwyczajono nas (starszych) w czasach komunistycznych.

Bardzo naciagane ( w zasadzier absurdalne) sa natomiast twierdzenia autora, ze "polityka Sikorskiego polegala na niedopuszczeniu do bezposrednich kontaktow Londyn-Moskwa. Polecam - jako lekture, pamietniki Antony Edena (Ministra Spraw Zagranicznych), a takze Churchilla "The second World War" . Ze zrodel (nie tylko brytyjskich) wynika dosc jasno, ze to Churchill ciagle nalegal  (po napasci Niemcow na ZSRR) na ulozenie stosunkow miedzy rzadem Sikorskiego a Stalinem.

Rownie absurdalne jest branie pod uwage mozliwosci pozostania w ZSRR (lub tez powrotu do ZSRR) Armii Andersa - wystarczy poczytac na ten temat relacje swiadkow (uczestnikow) - jak chocby Andersa... - wojsko polskie w ZSRR mialo uzbrojenie ... dla polowy dywizji, a racje zywnosciowe na 1/3 tych co dotarli (okolo 44 tys.) - wiekszosc z potencjalnych zolnierzy byla schorowana i wyglodzona - trwalo okolo pol roku do roku (po wyjsciu z ZSRR), aby ci ludzie zaczeli normalnie funkcjonowac jako zolnierze a tysiace z nich umarly z wycienczenia i chorob juz po opuszczeniu ZSRR.

Stalin chcial, zeby te teoretycznie uzbrojone 3-4 dywizje uzyc na froncie - chyba jako "mieso armatnie".  Nie istnialy mozliwosci zapewnienia zaopatrzenia Armii Polskiej w ZSRR bez posrednictwa Moskwy - jedynym czlowiekiem, ktory mogl wymoc ustepstwa ZSRR wobec Polski byl FD Roosvelt - jednak postepowal on wedle rad sowieckich agentow umiejscowionych w jego najblizszym otoczeniu. 

Nie analizuje tu dowodow na zamach lub jego brak - bo wiekszosc z tych "dowodow" to tylko domysly i powiedzenia "jedna pani drugiej pani"... niewatpliwym faktem jest, ze najwieksze korzysci z rozbicia kruchej jednosci polskiego rzadu w Wlk Brytanii odniosl ZSRR.

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

mikolaj

#1505480