Choć na dworze zima to w sercach gorąco...

Obrazek użytkownika contessa
Kraj

Kilka refleksji po wczorajszej Miesięcznicy Smoleńskiej czyli Państwo Polskie zaczyna zdawać egzamin.

Miesiąc temu, 10 listopada pisałam, że 67-ma Miesięcznica Smoleńska miała dla mnie szczególne znaczenie, szczególny wymiar. Los tak sprawił, że wczoraj, w tą 68-ą, grudniową nie udało mi się zapalić światełka smoleńskiego na swym blogu jak to czynię od kilku lat więc chodź teraz słów kilka...

Coraz zimniej na ulicach, placach Polski ale w polskich sercach coraz goręcej się robi bo Państwo Polskie – ta nasza Polska, która przez ostatnie 8 lat była „paciorkami i perkalikiem” czyli monetą wymienną władz za posiadanie władzy, założnikiem cudziej racji stanu by władza mogła być przy władzy, była analfabetą i bigosującym „japońskim skoczkiem”... ta Polska, która śmiała się na Okęciu w oczekiwaniu na smoleńskie trumny, Polska żółwików z Putinem i geszeftów z Brukselą i Berlinem... Polska, żegnająca z honorami wojskowymi UB-eckich prokuratorów i osłaniająca parasolem bezpieczeństwa Jaruzelskich i Kiszczaków by nie zostali sprawiedliwie osądzeni za życia... ta Polska nagradzająca generalskimi gwiazdkami hamulcowych śledztwa smoleńskiego,  wysyłająca w ambasadory Arabskich... ta Polska seryjnego samobójcy, który szczególnie sobie „upodobał” za ofiary osoby związane z tragedią smoleńską przez co liczba Ofiar Smoleńskich z 96-ciu wzrosła do ponad 110...

...Wczoraj ta Polska, witając w warszawskiej Archikatedrze burzliwymi oklaskami wnoszony z honorami wojskowymi sztandar Najjaśniejszej Rzeczpospolitej, sztandar pod znakiem Boga, Honoru i Ojczyzny, dosłownie doświadczyła uczucia, że jeszcze nie zginęła! Wreszcie Polska państwu sitwy tusko-komorowskiej spod znaku „państwo polskie zdało egzamin” -  nie chcącemu honorować Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego ani za życia, ani po śmierci, a prezydenta A.Dudę widzącemu jak najszybciej w Trybunale Stanu, a najchętniej w jakimś drugim Smoleńsku, tym symbolem  wprowadzenia sztandaru  pokazała jak państwo powinno zdawać egzamin. Swą obecnością w każdym akcie życia Narodu.

Jednym z tych aktów są właśnie Miesięcznice Smoleńskie.

Miesięcznice Smoleńskie nie są wymysłem jakiejś sekty, są reakcją Narodu na nieprawość państwa, reakcją, którą Naród demonstruje. G.Schetyna zwierzył się był w mediach, że w PO rysowali kółka na czołach gdy zawiązywały się pierwsze Kluby GP – że sekta itd... Dziś ci, którzy to robili wciąż tkwią w swojej sekcie pancernej brzozy, wciąż są na etapie nałęczowej ofiary złożonej na ołtarzu przyjaźni polsko-radzieckiej. Bo deklaracja T.Nałęcza w 2010 r. po tragedii smoleńskiej, że nie ma takiej ofiary, której nie warto złożyć dla zgody z Putinem to był hołd ruski Komorowskiego, jego wezyra Nałęcza i III RP, złożony Rosji, która pod rządami Putina właściwie niczym nie różni się od Rosji Breżniewa. Nic to, że ten sam Nałęcz kilka lat później, w 2014 r., po aneksji Krymu przez Putina już śpiewał inaczej*  – „Ze zbójem nie można się układać, zbójowi można pokazać tylko zaciśniętą pięść”.

PZPR i tak nigdy z Nałęcza i z tych, których tak służalczo broni do dziś, nie wyjdzie... PZPR nie wyjdzie nigdy z sędziego Rzeplińskiego i z których tak zawzięcie broni.

Wczoraj w Archikatedrze była nowa Polska – ta, o której marzył śpiewając przed laty Jan Pietrzak i swym marzeniem zarażał Polaków – żeby Polska była Polską.

Wczoraj w Archikatedrze i pod Pałacem Prezydenckim była właśnie ta Polska – piękna i dumna, wierząca w siebie.

A „państwo polskie zdało egzamin”... zamiast być wczoraj w Archikatedrze, czołga się po świątyniach antyPiSa i użala ustami Siemoniaków, Grupińskich, Tomczyków, Dukaczewskich i różnych wypadających z szaf trupów III RP albo cuchnących naftaliną ciot. I kombinuje po kątach jak tu jeszcze rozdmuchać aferę z TK by niemal miesięczny paraliż Polski, spowodowany przez klikę PO&Rzepliński potrwał jak najdłużej bo poza TK Platforma Opozycyjna już nie ma żadnych innych hamulcowych.  

Już nie pamiętam który bałwan III RP, bodaj Zoll (?) skarżył się w mediach, że Polskę zawłaszczyło 17% wyborców. A to ja mu powiem – PO była taka silna i w gębie i czynach, miała wszystko więc była w stanie zapewnić sobie 18% i tego nie zrobiła bo jej Komorowski musiał kury macać na wiecach wyborczych, Kopacz miesiącami rozjeżdżać się pendolinem, a ich idol Tusk dopiero teraz w grudniu zaczął przypomniać sobie o pewnych rzeczach. Np. że Nord Stream2 nie powinien „przejść”. Jednak gdy rodził się Nord Stream1 to D.Tusk  pod spódnicą Angeli Merkel pracując na brukselską posadkę, go „przepuścił”.

Taka była III RP - „państwo polskie zdało egzamin”.  I wczoraj to „państwo” się skończyło!  

Pojutrze, jak tylko ruszy warszawski Marsz, na mym balkonie  załopoce biało-czerwona. To nieważne, że balkon daleko od Polski. Ważne, że serce wciąż w Polsce!


 

http://www.rp.pl/artykul/1115478-Nalecz-o-Rosji--Ze-zbojem-nie-mozna-sie...

 

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:9)

Komentarze

Contesso Za Słowa.

Dziękuję Ci za Twoje Serce, Które TAM.
 
 
Moje serce także TAM jest......

 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0
#1501658

tylko te wyliniałe hasło pozostało,a piewcy tej "mantry" rozpierzchli się,
skrupulatnie zacierając za sobą dowody ojczyzny zdrady.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

zza winkla

#1501675