Czy puszczanie bąków umocni wizerunek Polski?

Obrazek użytkownika Kapitan Nemo
Humor i satyra

Z okazji nadchodzącej prezydencji Polski w UE, Ministerstwo Spraw Zagranicznych przygotowało zestaw upominkowy dla dostojnych gości z Europy, którzy nawiedzą nasz kraj z tej doniosłej okazji. MSZ uznało, że najbardziej nowoczesne i kreatywne, a zarazem bazujące na polskiej tradycji będzie puszczanie bąków w trakcie prezydencji – oczywiście w celu umocnienia wizerunku Polski, jako inicjatora dynamicznych zmian i Państwa z pozytywną energią.

O tym wszystkim informuje pani Monika Janus-Klewiado, zastępca dyrektora Biura Rzecznika Prasowego Ministerstwa Spraw Zagranicznych. W zestawie upominków dla dostojnych gości z UE znalazły się więc bączki w czterech wzorach: łowickim, opoczyńskim, kurpiowskim i kujawskim, aby w zabawny, kolorowy i ciekawy sposób nawiązywać do polskiej tradycji i kultury - jak wyjaśnia ministerstwo. Ale nam nie trzeba tego tłumaczyć, gdyż każdy mieszkaniec naszego kraju doskonale zna odwieczną tradycję puszczania bąków. Nie inaczej jest i w Europie, choć tylko dla nas jest oczywiste, że zupełnie inny jest bąk łowicki niż na przykład taki bąk kujawski ! Zwłaszcza wieczorową porą… Co innego bączek z Opoczna – niezbyt nachalny, ale za to nie pozbawiony wigoru, zwłaszcza w tonacjach wyższych…

Nawiązując do polskiej tradycji puszczania bąków, nie sposób zapomnieć, że właśnie po bąkach rozpoznawano, kto z jakiej części kraju pochodzi. Weźmy na ten przykład Kurpia, zamieszkującego okolice Puszczy Kurpiowskiej w północno-wschodniej części Polski. Już w dawnych czasach, mieszkańców tego regionu Polski nazywano „Puszczakami”, a dopiero później Kurpiami. Zatem, każdy Kurp ma „puszczanie” wpisane w swój rodowód i jest to „puszczanie” charakterystyczne, gdyż związane z puszczą - z tajemniczymi odgłosami, dobiegającymi z gęstwiny. Przypomina czasem odgłos łamanych konarów w czasie wichury i wycie łosia. W porównaniu z kurpiowskim, taki bąk lotaryński, czy nawet saksoński to po prostu żenada…Mamy więc się czym pochwalić przed Światem i Europą !

Zastępca dyrektora Biura Rzecznika Prasowego Ministerstwa Spraw Zagranicznych p. Janus-Klewiado wyjaśnia, że zestaw do puszczania bąków wybrał osobiście minister Sikorski, spośród rekomendowanych propozycji, które opracował zewnętrzny ekspert. Przedstawicielka MSZ nie ujawniła jednak nazwiska eksperta od puszczania bąków mimo tego, że pierwszy, oficjalny pokaz puszczania bąków miał miejsce już kilka miesięcy temu, tj. na szczycie NATO w Lizbonie. Na szczycie tym był obecny nasz p.rezydent, który udał się do Lizbony – właśnie z misją umocnienia wizerunku Polski, jako inicjatora dynamicznych zmian i Państwa z pozytywną energią.

Przedstawione wyżej zdjęcie nie pozostawia złudzeń, że MSZ skorzystało z pozytywnej energii, która emanuje z druha Bronka na spotkaniach międzynarodowych. Właśnie wtedy – na szczycie NATO w Lizbonie, p.rezydentowi udało się wykręcić bąka łowickiego, znanego też jako cichacz łowicki - czego świadkiem była prezydent Litwy p. Dalii Grybauskaite! Jak widzimy, uśmiech zamarł na ustach p. Grybauskaite, gdy okazało się, że Polska dysponuje groźną bronią niekonwencjonalną, którą może postraszyć nawet członków NATO ! Jeśli więc szukamy przyczyn ochłodzenia naszych stosunków z Litwą, to wszystko zaczęło się od Lizbony, gdzie p.rezydent zademonstrował potęgę Polski, przed nadchodzącą prezydencją.

Bez wątpienia druh Bronek stanie się główną atrakcją polskiej prezydencji w UE, demonstrując dostojnym gościom z Europy nie tylko swoje słynne „bronki”, ale i uzewnętrzniając pozytywną energię, bazującą na polskiej tradycji, czyli na bigosie myśliwskim i wojskowej grochówce. Przyczyni się to do umocnienia wizerunku Polski i samego druha Bronka, który w krótkim okresie czasu stał się symbolem nowoczesności i kreatywności: stał się po prostu Bronkiem na miarę naszych czasów!

A więc mamy i kreatywność i polską tradycję, nowoczesność, ale i energię – bez której trudno jest puścić nawet bączka opoczyńskiego. Te wszystkie cechy ma w sobie druh Bronek, bez którego nie dałoby się wzmocnić wizerunku Polski w Świecie, a zwłaszcza w Europie. Można więc już dziś przewidzieć, że sukces polskiej prezydencji nie będzie możliwy bez puszczania bąków. Ten sukces będzie miał wymiar historyczny, gdyż w czasie polskiej prezydencji narodzi się nowa, a więc i nowoczesna tradycja puszczania bąków – symbol dynamicznych zmian Polski w okresie rządów Donalda oraz wyraz pozytywnej energii, która rozpiera Polaków, a zwłaszcza zaś druha Bronka…

A co z dostrzeżonym w bączku przez min. Sikorskiego wizerunkiem Polski, jako inicjatorem dynamicznych zmian ? Zagraniczny gość otrzymując zestaw bączków, od razu skojarzy je sobie z Polską, jako inicjatorem dynamicznych zmian. Bo jeśli nie, to sam p.rezydent przypomni wszystkim niedowiarkom drogę, jaką przebyliśmy przez ostatnie 40 lat, a zwłaszcza przez ostatnie 4-lata rządów Tuska!  Kiedyś zaczynaliśmy przecież od Misia Barei i jak oczko mu się odlepiło. Temu misiu. Teraz zrobiliśmy poważny krok naprzód, a bąk łowicki, czy kujawski "To jest bąk na miarę naszych możliwości. My tym bąkiem otwieramy oczy niedowiarkom! Mówimy: to jest nasz bąk, przez nas puszczony, i to nie jest nasze ostatnie słowo!"

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

to powinien być pasiasty i z przewagą czerwonego koloru, biorąc pod uwagę ideolo właściciela bączka. A ten jest żółty jak opary siarki nad Siarkopolem.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Szpilka

#137107

Nie mogę uwierzyć,że ludzie na takich stanowiskach ze spraw naprawdę powaznych jak przedstawienie własnego kraju,robia takie chece i wybierają jakies głupie bączki.Kpina na cały świat.Toż to naprawdę piaskownica duzych chłoptasiów.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#137370