Kreml już nie chce Tuska
Szybko pojawiła się odpowiedź na pytanie o przyczyny dymisji Tomasza Arabskiego z funkcji szefa KPRM. Oficjalnie tłumaczy się decyzję ministra przemęczeniem, ale po cichu spekuluje, że Arabski stara się zapobiec ewentualnemu poniesieniu konsekwencji karnych, grożących mu w wyniku 6-letniej, politycznej działalności. Dzisiaj wersja ta uwiarygadnia się coraz bardziej za sprawą doniesień z Rosji. Tamtejszy spec od pijaru, reżyser słynnej konferencji MAK, na której generał Anodina zmieszała Polskę z błotem, przyznał, że to co wtedy zaserwowano polskiej i światowej opinii publicznej, było zwyczajnym spektaklem propagandowym.
Z taką pogardą można postępować jedynie wobec państw, których się zupełnie nie szanuje. Jeśli Rosjanie zdecydowali się na taką demonstrację lekceważenia, to zapewne oznacza to iż uznał, że najwyższy czas na zmiany i Tusk powinien już odejść. Arabski musi być tego świadom, musi wiedzieć że Kreml nie chce Tuska i najwyraźniej wierzy mocno w moc sprawczą Rosjan.
Jestem pewien, że Władimir Władimirowicz ma pełen dostęp do materiałów, które mogłyby z łatwością wysadzić ekipę Tuska w powietrze. Prezydent Rosji lubi jednak pomiatać słabszymi i najwyraźniej dręczenie polskiego premiera sprawia mu przyjemność. Donald Tusk traci więc sojuszników, traci wyborców i zyskuje wrogów ale jest za to bardzo zdeterminowany by utrzymać się na stanowisku. Jeśli chce to zrobić musi jak najszybciej twardo przeciwstawić się Putinowi i oskarżyć Rosję o spowodowanie katastrofy smoleńskiej. Ze strony Putina wkrótce i tak usłyszy pod swoim adresem oskarżenia grubego kalibru. Może się bowiem okazać, że za jakiś czas Rosjanie ogłoszą, iż to Polacy dokonali zamachu 10 kwietnia. Sądzę, że to nie Kaczyński, ale właśnie pułkownik Putin wyda polityczny wyrok na Tuska.
Perspektywy przed premierem z dnia na dzień są coraz gorsze. Prawdopodobnie jedynym co podtrzymuje szefa rządu na duchu jest projekt o nazwie Inwestycje Polskie, czyli klecony właśnie naprędce drugi FOZZ. Tusk może mieć nadzieje, że miliardami złotych z prywatyzacji przekupi część protestujących środowisk i że uda się w ten sposób uspokoić nastroje społeczne. Ale jeśli chce przetrwać aż do 2015, potrzebuje znacznie większych środków. 300 miliardów złotych z UE realnie może zacząć płynąć do Polski dopiero w 2014 r. Całe starania Tuska w tej chwili skupiają się więc na tym by dotrwać do nowej puli unijnych funduszy. Kilkanaście miliardów kapitału państwowej spółki inwestycyjnej to suma, która ma wystarczyć na przetrwanie kryzysowego 2013.
Myślę, że premier wyleczył się już z mrzonek o szefowaniu Komisji Europejskiej. Pozostaje mu jedynie walka o kolejny sukces w wyborach w 2015. Szanse na to są jednak mizerne, mało komu zależy jeszcze na jego sukcesie.
- Blog
- Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz
- 3621 odsłon
Komentarze
DORWIEM RYŻEGO I GO POWIESIM
15 Stycznia, 2013 - 23:27
e być wcześniej odstrzelony lub popełni samobójstwo
MOSAD ma w ręku jego gnoja los a kgb to w spr Polski dobry sojusznikaj waj...
NSZ-ZJ
Rok 2013
15 Stycznia, 2013 - 23:34
może być dla tuSSka naprawdę pechowy. A dla nas wszystkich lepiej, aby stało się to jak najszybciej, bo dość już i on i jego mafia nakradli. Jeżeli wołodia wyłoży na stół choćby jednego z czterech asów, które ma w karecie, dni tuSSka są policzone. Zbliża się nieuchronnie dzień konfrontacji i muszę powiedzieć, że zaczyna mi się ta sytuacja podobać. Ja jestem gotowy.
Dopoki sie ryzy nie znajdzie w pierdlu
15 Stycznia, 2013 - 23:55
to mnie sie nic nie bedzie podobac
richo
richo
mam tak samo
16 Stycznia, 2013 - 10:29
Świat absurdów.
staryk
Sam z siebie ryży nie może nawet upaść
15 Stycznia, 2013 - 23:57
czy pacynka może zrobić cokolwiek według własnej woli?
pamiętacie tego smarkacza z "Nocnej zmiany" jak palił się do liczenia głosów? To go charakteryzuje jako zimnego drania. A teraz na pohybel.
Bóg - Honor - Ojczyzna!
Warto będzie czekać na te piękne czasy,
16 Stycznia, 2013 - 07:41
kiedy to już w rządzie Tuska nie obaczym! Oj, rozmarzyłam się, ale z prawdziwą przyjemnością przeczytałam pańską wypowiedź; należy sobie i Niepoprawnym życzyć, aby nastąpiło jak najrychlej, może coś jeszcze da się uratować z wyprzedawanego majątku narodowego. A przede wszystkim położyć kres szarganiu polskiej racji stanu, poczucia narodowej dumy, godności i jakże zapomnianego słowa Honor.
mika54
moje przemyślenia są podobne
16 Stycznia, 2013 - 11:32
a różnią się kedynie w szczegółach. Celem jest doprowadzenie do takiej zniszczenia gospodarczego Polski, aby Unii nie opłacało się o nią "troszczyć". Wtedy automatycznie stanie się zależna od Rosji. Ponadto, oni chcą zainstalować w Polsce stabilny, prorosyjski rząd. Nie uważam się za naiwnego: różne "odejścia" ludzi umoczonych w haniebnych przedsięwzięciach, jak obaj Klichowie, Arabski, Miller i inni nie służą ich eliminacji ale ochronie. Będą oni najwierniejszymi z wiernych. Jeśli Tusk z niektórymi kolegami jeszcze rządzi oznacza to tylko że jego następca nie jest jeszcze gotowy, albo to nie ta chwila. Po Smoleńsku nie ulega dla mnie wątpliwości że car Władymir ma w garści i prezydenta i premiera (że tak się wyrażę) i wyłącznie od niego zależy ich dalsza egzystencja która nie może skończyć się inaczej jak hańbą, przy milczącej akceptacji tego kogo uznali za większego przyjaciela niż własnego Prezydenta. Co więcej, będzie dążył do usunięcia ich, gdy już będzie gotowy, naszymi rękami.
Ale poza tym jestem raczej optymistą...