Jak tu nie być piratem?

Obrazek użytkownika Piana
Blog

Piątek wieczór. Lampka koniaku. Z głośników sączą się lekkie jazzowe dźwięki. Nastrój lekko nostalgiczny. Cóż może być lepszego w takim momencie niż seans klasycznego filmu kryminalnego? Hmm… Poirot czy Holmes?

Dziwnym trafem nic takiego dziś w telewizji nie puszczają. No, ale żyjemy w końcu w epoce kompjutrów, internetów i smerfonów, o czym nieustannie zapewniają nas spece od marketingu. To może w końcu skorzystam z nowoczesnych technologii i wykupię seans w internecie? Krótkie przeszukanie serwisów oferujących usługi VOD i… I bęc!

Nie ma. No nie ma i już. Nigdzie. Mogę zapłacić kartą kredytową, sms-em, przelewem ekspresowym. Nawet gołębia pocztowego wysłać. Na koncie kilka złotych cierpliwie czeka na wydanie, ale chętnych brak. Niby pecunia non olet, ale moje złotówki to chyba jednak śmierdzą. Nikt ich nie chciał wziąć.

Dygresja. Za to filmów porno jest od groma i ciut. Bezpłatnie. Do wyboru do koloru. Prawdziwe zatrzęsienie, wszelkie odmiany (o większości nawet nie wiedziałem)). I jak tu aspirować do bycia człowiekiem na poziomie?

Żarty żartami, ale co zrobić w takiej chwili? Wypożyczalnia płyt jest kilka kilometrów dalej. Tymczasem jestem po lampce (no, może po kilku) koniaku i nigdzie nie pojadę. Płyta zakupiona w sklepie internetowym dotrze dopiero za kilka dni. Bywam leniwy (na przykład w piątkowe wieczory) i nie mam ochoty przekopywać się przez internetowe strony. Potrzebuję towaru (filmu) odpowiedniej jakości (nie musi być HD, wystarczy jakość zbliżona do DVD) i już.

Z pomocą przyszedł dopiero piracki serwis Jedynie tam mogę znaleźć interesujące mnie filmy. I tak, chcąc nie chcąc, zostałem piratem. Nie z własnej woli, ale specjalnie z tego powodu płakać nie będę.

Zapewne za kilka dni przeczytam w którymś z portali jak to przedstawiciele koncernów filmowych lamentują, że wredni piraci (i ja, i ja też!) zabierają im pieniądze, które należą się im jak psu zupa. No i oczywiście będą domagać się ACTY albo innego patentu na blokowanie pasożytów (i mnie, i mnie też), którzy nie uiścili należności za organoleptyczne skonsumowane treści multimedialnych. Zakichani oligopoliści z Koziej Wólki!

Ktoś tu chyba jest idiotą. Ludzie chcą płacić za treści wysupłując odpowiednia kwotę. Problem w tym, że trzeba film czy serial dostarczyć w odpowiedniej porze na odpowiednie urządzenie. Technologia to umożliwia, ale koncerny zostały w XX wieku i nijak nie odpowiadają na potrzeby konsumentów.

Rynek tradycyjnych odbiorców telewizji się kurczy, a rośnie liczba osób które uważają, że to film powinien poczekać na nich a nie oni na film. W jakim celu płacić abonament za telewizję kablową, aby nadawcy dyktowali co i kiedy mam oglądać? Niby dlaczego to grające pudło ma wyznaczać mój rytm dnia? Takiego wała! Chcę płacić za filmy czy seriale, ale i wymagam. Dostępności i jakości. Tylko tyle i aż tyle. Drodzy dostawcy – nie marudzić, tylko zakasać rękawy i do roboty!

Ed. SG img. 0:20

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Co racja, to racja.

To jest jak z DVD.

Kupujesz, wtykasz do wideła i oglądasz.
Najpierw pozdrowienia od FBI. Potem parę reklam. Potem jakąś poronioną animację, która prowadzi do menu (jakbym chciał oglądać menu to bym poszedł do restauracji).
Co ciekawe, próba przeskoczenia tych preludiów zwykle kończy się niczym, poza przestrogą "operation not allowed" - czyli zapłaciłem za płytę, a czegoś nie mogę z nią zrobić.
Jak już się człowiek przedrze przez nadzwyczaj wyszukany labirynt menu, ogląda kolejne pozdrowienia od FBI, coś od jakiejś organizacji straszącej prawami autorskimi, animację studia filmowego (na co komu to ?) i wreszcie jest - jakieś 10 minut od włożenia płyty - film.

Pirat - bez ceregieli jest film.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, aldd meg a magyart

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, aldd meg a magyart

#350589

zatoka piratów :))) Tylko pirackie zasady mówią, że złupiony łup trzeba po 24 godzinach przenieść na twardy.. ląd i ukryć w jakiej przenośnej kryjówce :)
--------------------------
Reszta nie jest milczeniem.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

----------------------------------------------
*Reszta nie jest milczeniem, ale należy do mnie.*
*Ale miejcie nadzieję; bo nadzieja przejdzie z was do przyszłych pokoleń i ożywi je; ale jeśli w was umrze, to przyszłe pokolenia będą z ludzi martwych.*

#350592

Internata ma? To idzie na ekino albo kinomaniak i ogląda.  I niech nie narzeka.

A jak chce płacic to i jakość będzie miał.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

ość

-----------------------------------

gdy prawda ponad wszystko, życie bywa piękne

wtedy żyć się nie boisz i śmierci nie zlękniesz

#350607

Nie wiem jak ekino, ale kinomaniak też nie jest do końca uczciwy - rzut oka na ich regulamin i proszę. Linki do filmu wklejają użytkownicy, natomiast portal nie ponosi odpowiedzialności za naruszenie praw autorskich, czyli umywają ręcę od treści dostępnych na ich stronie...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#350677

Odnośnie do VODa.

Uwidacznia się tu inny aspekt standaryzacji życia - czytaj narzucania nam czegoś. Żeby skorzystać z VODa trzeba mieć zainstalowane oprogramowanie Silverlight, które raczej nie działa na systemie innym niż Windows. Ja już kilka lat korzystam z linuksa, ale po kilku dniach średnio skutecznych prób "dałem se siana".
Druga rzecz, jak żona korzystała kiedyś z VODa, to nie było tam nic ciekawego - kilka filmów i... oczywiście seriale.

Moim zdaniem piracenie to nie jest rozwiązanie - sam długo próbowałem swoją silną wolę, żeby jednak odpuścić (autor nie chce, żeby oglądać go bez prowizji - ok, szanuję to). Natomiast w pełni zgadzam się, że oferta jest słaba, porażająco słaba. Wygląda na to, że wszyscy mamy być "typowym Polakiem/Europekczykiem" - tj. oglądać tą serialową papkę, jarać się "celebrytami" w jakimś paskudnym show, pośmiać się w wiadomościach z opozycji, używać tego samego oprogramowania, mieć takie same meble w każdym domu (-> Ikea) i takie same poglądy w swoich głowach. Wystarczy się rozejrzeć dookoła, żeby widzieć jak bardzo komunistyczna wizja świata kszałtuje fundamenty rzeczywistości - i mam tu na myśli komunizm w wersji "pragmatycznej".

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#350679

Ja mam Windows, a Silverlight u mnie też nie działa. Po kilku sekundach ekran robi się czarny, a na nim pojawia się komunikat, że "wtyczka Silverlight uległa awarii". Nie pomaga przeinstalowywanie tej wtyczki.
Dlatego nie mogę np. oglądać filmów na Razem.tv.
Nie wiem, o co w tym chodzi.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#350699

Na tym silverlighcie to tylko oni sami tracą.

Przez to, że ich oficjalny odtwarzacz nie wszędzie działa, powstały alternatywne rozwiązania stworzone przez hobbystów którzy chcieli sobie pooglądać seriale pod linuksem.

Oczywiście im nie zależy na zysku serwisu vod więc taki alternatyeny odtwarzacz nie pokazuje reklam, nie sprzeda też płatnego odcinka serialu, np takiego co to jeszcze nie leciał w telewizji (nie pokaże go wcale albo wyświetli ale bez konieczności płacenia).

Ale to jeszcze nic, olali tych klientów to na nich nie zarobią tak czy inaczej, no ale jak się inni dowiedzieli, że da się oglądać pod linuksem bez reklam, no to też zaczęli z tych alternatywnych rozwiązań korzystać, pod innymi systemami.

Swoją drogą to dziwię się, że kombinowałeś kilka dni z jakimś silverlightem a nie trafiłeś na program XBMC albo na http://miniskrypt.blogspot.com przecież wyszukiwarki tam kierują jak tylko się szuka czegokolwiek o polskich serwisach vod.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#353232

Dziękuję za ciekawe opinie.

Faktem jest, że wytwórnie traktują widzów jak zło konieczne i gdyby nie widzowie to filmy by robili dużo lepsze. Tak na serio to widać w postępowaniu decydentów podejrzliwość rodem z urzędów skarbowych. Każdy jest podejrzany o piractwo.

Ludzie tymczasem płacą za HBO czy Canal+ nie oglądając nawet większości z emitowanych tam rzeczy. Bo nie ma na tyle czasu. Czy nie lepiej albo taniej byłoby zapłacić abonament na dostęp do archiwum filmowego z prawem obejrzenia np. 30 filmów miesięcznie. Nie mówię tu o super nowościach, tylko o pozycjach sprzed dwóch, trzech i więcej lat. Tylko że wówczas trzeba by się liczyć ze zdaniem klienta, a to dla decydentów straszna wizja...

Na chwilę obecną na polskich serwisach VOD naprawdę niewiele jest pozycji do oglądania. Seriale - ok, ale to za mało. Zdecydowanie za mało. Prędzej czy później przełom nastąpi - za duże pieniądze są do ugrania w tym temacie.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#350775