Polacy, Żydzi, antysemityzm

Obrazek użytkownika Rybitzky
Świat

Protesty przeciwko izraelskiej wojnie z Palestyńczykami zaczynają się już gdzieniegdzie przeradzać w wystąpienia o charakterze antysemickim. Nie atakuje się polityki żydowskiego państwa – a Żydów po prostu.

W Niemczech doszło do obrzucenia kamieniami żydowskiej placówki kulturalnej. W Szwecji policja chroni Żydów przed muzułmanami i skinheadami. W Rosji „Pravda” opublikowała tekst składający się z wszelkich najgorszych stereotypów o Żydach. A to zapewne dopiero początek. Kiedy w 2000 roku wybuchła druga intifada wydarzenie to spowodowało serię ataków na synagogi i żydowskie instytucje w całej Europie – a zwłaszcza we Francji. Teraz możemy spodziewać się takich samych antysemickich wystąpień. A niewykluczone, że dużo groźniejszych.

Lecz na europejskim morzu nienawiści jest jedna wyspa spokoju, gdzie synagogi nie płoną, a Żydzi mogą bezpiecznie demonstrować swoje poparcie dla działań Izraela. Ten przyjazny dla synów Mojżesza kraj to, oczywiście, Polska.
Pojawia się pytanie: dlaczego Polacy, naród przez wielu (zwłaszcza przez samych Żydów) uznawany za skrajnie antysemicki, nie czuje w sobie potrzebny wyrażania tegoż antysemityzmu?

Ktoś może odrzec, że właśnie z powodu swej złej opinii Polacy powstrzymują się przed naturalnymi odruchami. W Szwecji mogą bić Żydów ile chcą, ale Polsce każdy antysemicki wybryk będzie przypominany przez lata. Tak już jakoś jest. Bo nawet, jeśli w Nowym Jorku lub Jerozolimie się nie dowiedzą, to raban zrobi „Gazeta Wyborcza”.

No właśnie, rzeknie ktoś inny, czyżby tresura stosowana latami przez redaktorów „GW” odniosła skutek? Może ich diagnoza była słuszna, podobnie jak sposób leczenia. Polacy zadręczani różnymi Jedwabnymi i Kielcami uwierzyli w swe winy, a teraz z pokorą milczą.

Ale czy antysemici przejmowaliby się „Gazetą Wyborczą”? Raczej nie. A tymczasem nikt nie rozpędził proizraelskiej demonstracji we Wrocławiu. Nikt nie niszczy żydowskich cmentarzy i pomników (a mamy ich w Polsce sporo). Tacy z nas antysemici.

Dlaczego Polacy nie postępują zgodnie z europejskim trendem? Całkiem prawdopodobnie, że ze zwykłego lenistwa. Lecz nawet to świadczy o na lepiej, niż o wielu innych narodach. Nie chce nam się podpalać synagog. Nienawiść najwyraźniej nie jest w nas zbyt silna. Na pewno nie tak, jak sugerują niektórzy.

Tak więc, Drodzy Przeciwnicy Ciemnogrodu, nie chcę już od Was słyszeć o „polskim antysemityzmie”. Bo czegoś takiego nie ma. Nie na tle reszty świata.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

gdyż Arabowie to też semici. Powinno się używać nazw antyjudeizm, antyhebraizm. Prof. Chodakiewicz - co prawda nie w tym kontekście - używa pojęcia "antyżydostwo" na określenie niechęci do Żydów jako takich.

www.abcnet.com.pl

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

-------
http://jaszczur09.blogspot.com/

#10434