LOT na kolanach

Obrazek użytkownika W kapeluszu Panama
Kraj

   Widmo bankructwa zawisło nad Polskimi Liniami Lotniczymi " LOT ". Wybrany 6 lutego nowy prezes LOTu próbuje ratować przedsiębiorstwo, w czym pomaga mu oczywiście nie za darmo londyński oddział firmy Ernst & Young specjalizujący się w zakresie przewozów lotniczych.  Pod adresem nowego prezesa LOTu padły ze strony związkowców zarzuty, że w poprzedniej swej kadencji wydał mnóstwo pieniędzy na konsultacje firm doradczych.

   Jakie są więc nowe kroki zarządu dążące do uzdrowienia polskiego przewoźnika ?

Pierwszy to przekazanie połączeń krajowych spółce Eurolot. W sumie dobry pomysł, gdyż na trasach krajowych pasażerami są zazwyczaj ludzie biznesu dla których najważniejszy jest czas. Nie odczują oni podwyżki cen biletów i to prawdopodobnie zapewni rentowność spółce Eurolot.

   Teraz przychodzi czas na cięcia kosztów. Likwidacja część połączeń nierentownych, stwarza furtkę dla tzw. tanich przewoźników lotniczych. LOT skupi się na połączeniach opłacalnych, tymczasem jest szansa na tanie bilety oferowane przez tanich przewoźników na kierunkach zlikwidowanych przez polski LOT.

   Wraz z likwidacją połączeń lotniczych nastąpi również redukcja zatrudnienia szacowna na około 40 procent zatrudnionych u przewoźnika. Firma powoli kurczy się by przetrwać na rynku. Oczywiście zatrudnieni nadal w LOT mogą spodziewać się obniżenia wynagrodzenia, motywowanego fatalną sytuacją finansową firmy.

   Czas teraz napisać o najbardziej dochodowych połączeniach LOTu czyli połączeń transatlantyckich. Nowe samoloty typu Dreamliner są nadal uziemione z powodu usterki układu zasilania akumulatorów. Producent samolotu zapowiedział próbne loty nad terenami niezamieszkałymi, co można tłumaczyć tym, że do chwili obecnej nie została znaleziona przyczyna awarii układu zasilania. Loty próbne mają za zadanie zbadanie przyczyny w warunkach lotu samolotu, nie idzie inaczej tej decyzji producenta wytłumaczyć.

   Tutaj właśnie pojawia się główny problem. Prawnicy na zlecenie Zarządu LOTu analizują umowę serwisową z Boeingiem, mając nadzieję na potężne odszkodowanie ze strony producenta pokrywające straty na rynku połączeń lotniczych o dalekim zasięgu, oraz opłaty za postój polskiej maszyny na lotnisku O'Hare w Chicago. Rozważane jest przez nowy zarząd wypożyczenie maszyn o dalekim zasięgu od rosyjskiego przewoźnika Aerofłot na rejsy transatlantyckie.     

   W sumie zarząd LOTu mógł to wymyślić we własnym gabinecie bez pomocy firm doradczych na zasadzie głowa pracuje to za to mi płacą :-)

   Partner LOTu z grupy Star Alliance poczuł już wiatr na skrzydłach i właśnie Lufthansa obniża ceny biletów do Nowego Jorku i Chicago.  Konkurencja grupa SkyTeam z KLM na czele już od pewnego czasu utrzymuje promocyjne ceny biletów na rejsach do Nowego Jorku.

   Tak czy inaczej nowy zarząd LOTu staje przed wielką przeprawą aby nie zbankrutować i co najważniejsze utrzymać się na rynku przelotów transatlantyckich.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

przejezdzam obok O'Hare, mily to widok dla oka , ale dla LOT-u marne widoki.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#333691

Przypomniała mi się parodia reklamy Baltony, kiedy to ze statku słychać SOS a pijany marynarz z paczką wpada do morza.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#333709