Od realnego socjalizmu do wiosny ludów. Koniec złudzeń

Obrazek użytkownika Wiktor Smol
Kraj

 

Zwyczajny szary człowiek, który ma ambicje dobrze wychować dzieci i utrzymać dom na przyzwoitym poziomie, jest stawiany pod ścianą, na której księgowi mafii wypisali terminy kolejnych płatności, ich wysokość i wielkość odsetek karnych.

W desperacji człowiek uczciwy może popełnić błąd, którego, albo nie da się naprawić wcale, albo w najlepszym wypadku naprawa – czytaj spłata haraczu – trwa długimi latami.

 

Lubię kino, cyrku nie lubię od dawna, a w zasadzie od momentu, kiedy stwierdziłem, że od klownów zabawniejsi są urzędnicy, sędziowie, prokuratorzy i politycy, a na domiar tego, ich sztuczki potrafią zadziwić najbardziej wybrednego widza.

 

Z czasem sztuka cyrkowa wspomnianych zawodowych prestidigitatorów wyszła poza miejsca do sztuczek przeznaczone – rozsiadła się wygodnie, zadomowiła w naszych, a jakże, skromnych progach, przykleiła się do życia zawodowego, a prywatne zdominowała tak dalece, że trudno sobie to sobie nawet wyobrazić. Płynie w naszych żyłach, toczy krew niczym opium zawiaduje naszym umysłem. Uzależniła.

 

Sztuczki małych lokalnych macherów były dobre do czasu, to znaczy się do tych ostatnich kilku chwil jakie zostały do czasu, kiedy to zakwitną kasztany w Paryżu. Ci więksi macherzy – specjaliści od burzenia ładu i niszczenia określonego porządku w poszczególnych krajach, w zasadzie zakończyli już swoje działania i teraz tylko zacierają ślady. Cała wina mega-przekrętów spadnie razem z gniewem ludu na tych biednych i naiwnych małych kuglarzy, którym się przez chwilę wydawało, że złapali pana Boga za nogi.

 

Zwyczajny szary człowiek... z czasem gorzknieje, a potem staje się nerwowy i zdarza się, że może się wkurzyć, schylić i podnieść kawałek bruku i w odruchu rzucić do celu.

A celem, co i kto może być?

Aż nie chce mi się wierzyć, że to wszystko może się zdarzyć naprawdę i to na wiosnę, kiedy puszczą lody i wytrzymałość prostych ludzi.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

i zastanawiam sie, dlaczego coraz częściej wspominam zdarzenia z Rumunii. Jak długo społeczności w Europie (nie tylko w Polsce) będą sie biernie przyglądać.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Anka1

 

#202498

system społecznej kontroli a nawet kontroli NIK i innych instytucji nie jest w stanie zatrzymać tej rozpędzonej maszynerii przekrętów. Ostatni popis prawników - utajnienie części raportu NIK na PKP - jest tego dobitnym dowodem.
Chciałbym, aby udało się wypracować takie środki kontroli władzy, które spowodowałby rzetelne sprawowanie władzy i zarządzanie finansami/majątkiem państwa. Ale to taka sama mrzonka jak to o sprawiedliwym wymiarze sprawiedliwości. Urzędnikom i politykom zwyczajnie brakuje uczciwości. Ludzie nie chcą tego najgorszego, chyba że te rachunki na ścianie rozpaczy zmuszą ich do czynu.
Takim czynnikiem kontrolnym są - za zapisu - media. Jednak wiemy, że media są przekupione i się zwyczajnie, pardon, skurwiły. Dlatego wpierw zapłoną redakcje...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#202506