"Zawód: Dziennikarz śledczy". Premiera w Hybrydach.

Obrazek użytkownika Budyń78
Kraj

Godzinę temu skończyło się w Hybrydach spotkanie, promujące książkę Cezarego Gmyza „Zawód: Dziennikarz śledczy”.

Na początku wypowiedział się wydawca, Michał Jeżewski z wydawnictwa Fronda. Po krótkim wstępnie na scenie pojawił się redaktor Gmyz, prowadzący dyskusję (a także wywiad, którego poszczególne części składają się na książkę) Piotr Gociek a także goście specjalni – Jerzy Jachowicz i Sławomir Cenckiewicz. Podczas swobodnej dyskusji pojawiło się kilka wątków spodziewanych, jak działalność Hajdarowicza czy, z innej (?) strony – Tomasza Turowskiego, lecz również ciekawe wtręty osobiste. Dowiedzieliśmy się na przykład, że Gmyz jako autor programu kulinarnego, szykowanego przez TV Republika jest właściwą osobą na właściwym miejscu.
Oczywiście oprócz wątków lżejszych, pojawiły się sprawy zupełnie innego kalibru. Bardzo ciekawa była opowieść o pozyskiwaniu informacji od byłych esbeków, którzy czasem potrafią się całkiem idiotycznie wsypać. Cóż, też są tylko ludźmi. Czasem pomagają dziennikarzowi zupełnie niechcący, jak… Tomasz Turowski, który w procesie, wytoczonym Gmyzowi, zgłosił na świadka byłego esbeka, którego dziennikarz bardzo długo i bezskutecznie próbował namierzyć.

Dużo było więc o metodach i warsztacie dziennikarza śledczego, niestety w połączeniu ze smutną konstatacją o zanikaniu tego zawodu. Jak zauważono, po aferze Rywina wyszły co najmniej cztery opisujące ją książki. Po aferze hazardowej nie ukazała się ani jedna. Czy można tłumaczyć to tylko klimatem panującym wokół mediów? Chyba nie.

Afera hazardowa nie pojawia się w zasadzie również w książce Gmyza, choć dziennikarz śledczy ówczesnej „Rzeczpospolitej” był jedną z osób odpowiedzialnych za jej ujawnienie. Tłumaczył to dziś mnogością materiału, który właśnie na całą książkę mógłby wystarczyć. Tymczasem do przywołania było jeszcze wiele innych spraw. Kilku innych nie opisano, lub tylko wspomniano. Stąd też Piotr Gociek pół żartem, pół serio zapowiadał kontynuację. O tą zaś aż się prosi, może więc faktycznie się jej doczekamy. Zaraz po książce o agenturze w kościele, którą również Cezary Gmyz szykuje.

W przyszłym tygodniu pojawi się na naszym portalu recenzja książki. Tymczasem zapraszamy w imieniu Frondy na kolejne spotkania. Udało mi się dowiedzieć, ze lista miejsc, które odwiedzi red. Gmyz nie jest jeszcze zamknięta. Za jakiś czas pojawi się u nas aktualizacja.


http://niepoprawni.pl/blog/394/ksiazka-spotkaniacezary-gmyz-zawod-dziennikarz-sledczy

PS. za kilka minut pojawi się również zapis audio. Słabej jakości, niestety siedziałem z tyłu, a nie wszyscy panowie mówili głośno i wyraźnie :)

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

i obiecany link:
http://but13.wrzuta.pl/audio/0KkvyLdIeKq/zawod_dzienikarz_sledczy_-_premiera_ksiazki_c._gmyza

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#348894

zawsze kojarzy mi się z Krzysztofem Kąkolewskim z Suchedniowa. najwyższy szacunek dla tego zawodu, ciekawi mnie czy p. Cezary Gmyz podziela mój podziw dla Mistrza Kąkolewskiego?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#348896