"...i z białymi chorągwiami idą tłumy ich"

Obrazek użytkownika Budyń78
Kraj
Stronnictwo Białej Flagi z reguły cudownie łączy lewicowców i "prawdziwych prawicowców" w okolicach 1 sierpnia gdy nieprzejednani dotąd wrogowie pochylają się wspólnie nad niepotrzebnymi ofiarami i gruzami zniszczonej Warszawy.
Dyskusja, w której nikt nikogo nie przekona, odżywa co roku i nie ma sensu zaczynać jej w setnym miejscu. Nie pierwszy i nieostatni to front na toczącej się od zaborów walce brawurowego romantyzmu z pragmatycznym pozytywizmem. A Polacy niby mają naturę romantyków, ale i pragmatyków - zwłaszcza w naszych czasach, dostatek. Jedni swój pragmatyzm ubierają w patriotyczne szaty, innym wystarczy hasło świętego spokoju i niewychylania się. Romantycy w Powstańcach widzą bohaterów, pozytywiści - trupy, którym decyzja o wybuchu powstania odebrała młodość. Że byłaby to młodość w katowniach UB, tego już raczej nie piszą, bo nie jest to istotne. Dyskusja, jak co roku, wygasłaby w sposób naturalny po kilku dniach, jednak ten rok zanosi się na wyjątkowy. Oto bowiem rozpoczęła się wojna Rosji z Gruzją. Tak, jak w roku 1939, Rosja atakuje, by dbać o mniejszości narodowe w państwie ościennym. Szczęśliwie tym razem jest to Gruzja, więc na razie mozemy swobodnie wymieniać argumenty i ciosy zza naszych monitorów, niewiele ryzykując. Gdy jedni w nowym konflikcie widzą kolejny akt niekończacej się historii rosyjskiego imperializmu i odczuwają solidarność z Gruzinami, drudzy piszą o słusznym działaniu Rosji i porażce naszej polityki zagranicznej. Jeśli uważają się za prawicowców przy okazji z radością nazywają lewakami tych, którzy Rosji nie kibicują, nie zauważając, ze właśnie w największych salonowych lewicowcach znaleźli sojuszników. Po raz drugi, ponieważ w nowym sporze idealnie powtarza się poprzedni podział. Przeciwnicy Powstania Warszawskiego dziś kibicują Rosji. Zwolennicy - Gruzji. Przeciwnicy z jednej strony grają argumentem Kosowa (co ciekawe o tyle, że większość dzisiejszych sympatyków gruzińskich walk w sprawie Kosowa miała zdanie takie same, jak oni, pamięć czasem jednak zawodzi), będąc jednak przeciwnikami uznania jego niepodległości uważają, ze casus ten uprawomacnia działania Rosjan. Czasem też piszą wprost, że jesteśmy małym kraikiem, który w ważnych sprawach powinien stać przy silniejszych i czekać na ich stanowisko. A wszystko to podlane sosem patriotycznej troski o nasz narodowy interes. Szkoda, że niektórzy prawicowcy tak mocno nienawidzili koloru czerwonego, że znikł również z ich sztandarów. Teraz szczęśliwie znów jednak biały może być obok czerwonego, Rosjanie jeszcze nie raz dostarczą im okazji do podtrzymywania egzotycznego sojuszu. Za kilka dni będziemy obchodzić rocznicę Cudu nad Wisłą. Niektórzy zapewne połączą świętowanie naszego zwycięstwa nad Armią Czerwoną ze świętowaniem sukcesów Rosjan na ich najnowszej wojnie. Nie zobaczą w tym hipokryzji, a tylko nowoczesny, pragmatyczny patriotyzm. Inni po cichu przeklną zwycięstwo nad bolszewikami, jednak w dzisiejszych ich działaniach znajdą pocieszenie. Jedni i drudzy spotkają się przy komputerach, przyznajac sobie rację i walcząc ramię w ramię z romantyczną zarazą.
Brak głosów

Komentarze

Pozostaje kwestia powodu, dla którego "prawdziwi prawicowcy" tępią powstanie i pochwalają rosyjską obecność w Gruzji; ja mam wrażenie, że jest to potrzeba odróżnienia się, pokazania "niezależnego" myślenia, która przeszła stopniowo w potrzebę myślenia na przekór.

Pogromca Smoków (i inszego czerwonego ścierwa)

Vote up!
0
Vote down!
0

Pogromca Smoków

#1313

to chwalenie Rosji. Weźmy pod uwagę bezwzględne kryteria geopolityczne. To wychodzi na to, że Kraj Wielkiego Stepu chce nas zjeść i od XI w. z Niemcami się układa, jak tu polski tort podzielić. Tak więc jaki jest z tego istotny wniosek?

Im słabsza Rosja, tym lepiej dla nas. Jak im Chińczycy zajmą kawał Syberii, to wzniosę toast;)) może jeszcze będzie Rzeczpospolita oparta na północy na Dźwinie, a na wschodzie na Dnieprze;)))

pozdrawiam

Kirker prawicowy ekstremista

Vote up!
0
Vote down!
0

Kirker prawicowy ekstremista

#1316

Tylko że niektórzy nie rozumują w kategoriach interesu Państwa, tylko interesu politycznego; drastycznym przykładem różnicy tych interesów są działania Targowicy czy ostatnio- Platformy Obywatelskiej, która za cenę sukcesu politycznego poświęca siłę Państwa Polskiego.
Przykład prawo-lewych blogerów to kaliber znacznie mniejszy, ale i im polityka przesłania interes Państwa (zwróć uwagę na ich krytykę Piłsudskiego- nie ważne, że Piłsudczycy kilka razy ratowali Polskę, ważne, że Piłsudski był swego czasu w PPS).

Pogromca Smoków (i inszego czerwonego ścierwa)

Vote up!
0
Vote down!
0

Pogromca Smoków

#1318

[quote="Pogromca Smoków"]Tylko że niektórzy nie rozumują w kategoriach interesu Państwa, tylko interesu politycznego[/quote]

Mnie najbardziej śmieszy nazywanie endecji prawicą a sanacji lewicą. Tego typu obozów jednak nie można od tak przyporządkować. Co więcej, większość środowisk wolnorynkowych w Polsce międzywojennej była za sanacją. Ten fakt został bardzo skutecznie przemilczany przez JKM i innych "konserwatywnych" publicystów.

[quote="Pogromca Smoków"]Przykład prawo-lewych blogerów to kaliber znacznie mniejszy, ale i im polityka przesłania interes Państwa (zwróć uwagę na ich krytykę Piłsudskiego- nie ważne, że Piłsudczycy kilka razy ratowali Polskę, ważne, że Piłsudski był swego czasu w PPS).[/quote]

Piłsudski jako socjalista zaczynał, ale z wiekiem przeszedł ewolucję w kierunku konserwatyzmu i autorytaryzmu. Taka prawda. Dziwne, że tego nie dostrzegają. Ale cóż, Piłsudskiemu trzeba dokopać, bo to socjalista.

Rzuca się w oczy jeszcze pewien ekonomiczny dogmatyzm, że w danych warunkach zawsze się pewne rozwiązania sprawdzają. Niepodległa Polska akurat miała wtedy kilka lat zaledwie i nic dziwnego, że prowadziła taką, a nie inną politykę ekonomiczną. Poza tym sanacja planowała się po pewnym okresie przestawić na wolny rynek. Czyżby więc fanom JKM, Wielomskiego i innych politycznych nieudaczników, którzy na utopijny socjalizm winni się przerzucić, brakowało zwykłej historycznej wiedzy?

pozdrawiam

Kirker prawicowy ekstremista

Vote up!
0
Vote down!
0

Kirker prawicowy ekstremista

#1322

A najlepsze jest to, że za prawicę uważa się ugrupowanie mające w nazwie człon lewicowy- "narodowa" oraz teoretycznie neutralny, a we współczesnej praktyce też zalatujący lewicowo- "demokracja".

Wiedzę historyczną to oni nawet miewają, ale zwykle przyswajają ją sobie pod kątem własnych poglądów, niestety.

Pogromca Smoków (i inszego czerwonego ścierwa)

Vote up!
0
Vote down!
0

Pogromca Smoków

#1324

[quote="Pogromca Smoków"]A najlepsze jest to, że za prawicę uważa się ugrupowanie mające w nazwie człon lewicowy- "narodowa" oraz teoretycznie neutralny, a we współczesnej praktyce też zalatujący lewicowo- "demokracja".[/quote]

Odnośnie członu "narodowa". Nacjonalizm to jest taki dziwny stwór, który stawia za główny prymat naród. Ale czy to się wiąże z jakimiś poglądami na sferę obyczajowo-społeczną oraz kwestie ekonomiczne. Nie. Teoretycznie możemy sobie rozrysować polityczne spektrum i dowolny jego wycinek uznać za nacjonalistyczny, jeżeli uznamy, że pewne działania będą dobre dla narodu. Tak więc nacjonalizm to takie nie wiadomo, co tak naprawdę.

A demokracja. Marks mówił, że prowadzi ona do socjalizmu. Davila stwierdził, że jest socjalizmowi równoważna. Obecna praktyka pokazuje, że sprzyja różnym cudakom, tak więc demokracja jest lewicowa.

Zależy, jakie przyjmować kryteria lewicowości. Ja za lewicowe uważam liberalizm klasyczny (jakobinizm) z jego wszystkimi odnogami, socjalizm, komunizm, anarchizm oraz populistów łączących konserwatywne elementy obyczajowe i socjal-etatystyczne gospodarcze.

pozdrawiam

Kirker prawicowy ekstremista

Vote up!
0
Vote down!
0

Kirker prawicowy ekstremista

#1325

Lewacy przejęli pojęcie narodowy, tak jak przejęli idee chrześcijaństwa i je splugawili.
Jak ty coś chlapniesz, to zęby bolą.
Już na Michalkiewiczu się spieraliśmy, jak liberalizmu broniłeś.
Weż, uporządkuj pojęcia.
Całe lewactwo walczy z pojęciem ,,naród, narodowy''. To był zawsze ich cel. Zabić religię i patriotyzm narodowy.

Vote up!
0
Vote down!
0

--------------------------------------
Polska krajem krzyży.

#1350

Pojęcie "liberalizm" przejęli lewacy; ja nie broniłem liberalizmu, tylko dowodziłem, że prawdziwy lliberalizm to cokolwiek insza rzecz niż to, co Ty na ten temat twierdziłaś. Sam jestem konserwatystą głównie dlatego, że liberalizm, przy całej swojej urodzie, ma zasadniczą wadę- jego podstawowe założenie jest fałszywe.

Natomiast za lewicowe i antychrześcijańskie uważam każde podejście, które stawia zbiorowość ponad jednostką. Niezależnie od tego, oczywiście, czy zbiorowością jest naród (nacjonalizm) czy społeczeństwo (socjalizm) czy jakakolwiek inna grupa. Oczywiście- nacjonalizm ma przynajmniej jakieś tam uzasadnienie historyczno-kulturowe, socjalizm zaś, opierając się na tworze sztucznym, praktycznie żadnego; bądź co bądź narody ewoluowały latami, mają historię, pochodzenie, kulturę, dążenia... Natomiast społeczeństwo to po prostu zbiór obywateli jednego państwa, których poza tym nic nie musi łączyć.

Zastanawiam się, przyznam, nad kwestią ruchu narodowego, który z narodu nie zrobi fetysza, bałwana, któremu należy się cześć i chwała- i wychodzi mi, że osoby mające zdrowe podejście do idei narodu już są- to po prostu konserwatyści. Szanujemy naród, doceniamy rolę narodów w historii, swój patriotyzm czerpiemy między innymi z przynależności do narodu i nie pleciemy, że "pojednanie między narodami" jest kwestią uściśnięcia sobie rąk przez notabli, ale długim, historycznym procesem. Natomiast nie uważamy, że ludzie istnieją tylko po to, by służyć narodowi oraz twierdzimy, że przynależność narodowa nie musi determinować zachowań (choć zwykle ma na nie spory wpływ).

Pogromca Smoków (i inszego czerwonego ścierwa)

Vote up!
0
Vote down!
0

Pogromca Smoków

#1354

Pogromca kiedyś napisał, że za prawicowe uważa konserwatyzm i liberalizm, ponieważ zwracają uwagę na jednostkę, a za lewicowe socjalizm i nacjonalizm, ponieważ zwracają uwagę na grupę. Ja się z tym nie zgadzam.

Liberalizm taki czysty to jest najpierwotniejsza lewica. W tym libertarianizm. Ayn Rand zatem to lewica. Poza tym z liberalizmu postulującego wszechmoc jednostki, a zatem możliwość rewizji tradycyjnej moralności, zrodziły się zarówno socjalizm jak i komunizm.

Konserwatyzm to system najbardziej pragmatyczny, zwraca uwagę zarówno na jednostki jak i na ciała pośredniczące(rodziny, społeczności, narody). Myśląc konserwatywnie raczej widzimy je na zasadzie kostki Neckera, jednostki na tle tychże ciał pośredniczących i te ciała pośredniczące na tle jednostek.

Nacjonalizm - to jak pisałem wyżej. Jest wiele odmian i bardzo ciężko jednoznacznie ten system umieścić, gdzie on się znajduje.

Socjalizm - chyba nie wymaga komentarza.

pozdrawiam

Kirker prawicowy ekstremista

Vote up!
0
Vote down!
0

Kirker prawicowy ekstremista

#1355

Liberalizm... sam się zastanawiam nad kwestią prawicowości-lewicowości tej ideologii. Dochodzę powoli do wniosku, że tzw. konserwatywny liberalizm- łączący wolnorynkowość i ogólnie poszanowanie praw jednostki z szacunkiem dla dorobku naszej cywilizacji i - do prawicy należy- problem w tym, czy nie jest to po prostu konserwatyzm; sam liberalizm raczej nie- nie spełnia podstawowego warunku, jakim jest trzeźwe podejście do rzeczywistości i trafna ocena możliwości i dążeń człowieka; krótko- liberalizm człowieka przecenia.

Powoli dochodzę do wniosku, że prawica to konserwatyzm w różnych jego, delikatnie się różniących, odcieniach :P

Pogromca Smoków (i inszego czerwonego ścierwa)

Vote up!
0
Vote down!
0

Pogromca Smoków

#1373

uważam, że to jest ideologia lewicowa. Stosuję klasyczne datowanie początku lewicy od 1789 roku. Przecenił jednostkę, dając jej wszechmoc. A co się z tego zrodziło, alternatywna moralność, czyli właśnie socjalizm - całkowicie sztuczny system, o którym wyżej pisałeś (można na "ty"), a przy okazji komunizm. Dalej historia jest znana. Antyklerykalizm socjalizmu/komunizmu wziął się właśnie z XIX-wiecznego liberalizmu, który nacjonalizował majątki kościelne. Z niczego innego.

A wolny rynek i tradycjonalizm to po prostu konserwatyzm. Nie wymaga tego nazywania inaczej. Poza tym łatwiej wymówić jedno słowo niż dwa.

pozdrawiam

Kirker prawicowy ekstremista

Vote up!
0
Vote down!
0

Kirker prawicowy ekstremista

#1381

W każdej ideologii jest tyle prawicy, ile w niej konserwatyzmu.

Pogromca Smoków (i inszego czerwonego ścierwa)

Vote up!
0
Vote down!
0

Pogromca Smoków

#1383

http://republikanin.salon24.pl/87886,index.html

Vote up!
0
Vote down!
0
#1364

Jak ja mam takie odloty, to piję coś chłodnego tudzież idę na spacer. Zabezpieczeń przed p*** głupot jest zresztą sporo.

Pogromca Smoków (i inszego czerwonego ścierwa)

Vote up!
0
Vote down!
0

Pogromca Smoków

#1374

Wiele osób zauważyło że przy okazji konfliktów z Rosją natychmiast ujawnia się w Polsce, także w internecie, sowiecka agentura wpływu.

Oprócz typowych dla tej agentury lewaków często jawnie prosowieckie stanowisko prezentują ludzie udający radykalną prawicę.

Chyba obecnie najaktywniejszą wśród nich grupę stanowi środowisko KZM Adama Wielomskiego.

Z pewnością wiele osób czytało jawnie prosowieckie teksty A.Wielomskiego w Salonie 24 które ostatnio tam umieszczał.

Ale dziś wszedłem na stronę KZ-M.

To co tam wypisują to propaganda w najgorszym breżniewowskim stylu.

Każdy powinien przeczytać tekst Jana Duranowskiego żeby wiedzieć ze od tych ludzi trzeba trzymać się jak najdalej i nie dać się zmylić ich pseudo-prawicowością.

Jan Duranowski: "Konflikt Gruzja versus Osetia jako przykrywka dla wojny rosyjsko-amerykańskiej"

Vote up!
0
Vote down!
0
#1362

Szczytem "myślenie" w kategoriach "białej flagi" był wprowadzony w Polsce stan wojenny. Jaruzelski sam spacyfikował własny naród, żeby... Rosjanie tego nie zrobili. Nie zrobili, bo nie musieli. Dla mnie to oczywiście agent i zdrajca, ale jest też ikoną dla wszystkich powołujących się na swoisty (pseudo)pacyfizm. "Filozofia" wyjaśniająca takie zachowania i wybory była tak długo rozwijana, że bardzo wielu weszła już w krew, szczególnie dobrze zarażając egoistów, cyników, tchórzy i karierowiczów. Ostatecznie jest to rodzaj zdania się na "ochronę" ze strony mafii, czyli klasyczny reket.
Można przypominać sto razy, jak to dzięki pacyfistom zachód jednostronnie sie rozzbrajał, kiedy Hitler i Stalin sie zbroili... Mozna udowadniać, ze najskuteczniejsza wobec ZSRR (i w efekcie zgubna dla "imperium zła") była twarda polityka Reagana... Nic nie przekona "pożytecznych idiotów", a juz na pewni - agentów wpływu (o szeregowych nie mówiąc). Nie dociera. Gołąbek jest cacy, jastrząb - be.
PS
Faktycznie. Zamiast jakiejkolwiek armii wystarczy jedna linia telefoniczna, żeby się poddać i przyjąć warunki. Nadal jednak uważam, że zabijanie włąsnych obywateli w zastępstwie agresora, to nadgorliwość.

Vote up!
0
Vote down!
0

------------------------- "Dixi et salvavi animam meam"

#1366