Tusk likwiduje wolność w Internecie

Obrazek użytkownika Łażący_Łazarz
Kraj

Cichutko, na palcach, tylnymi schodami, pod pretekstem walki z hazardem Donald Tusk próbuje wprowadzić cenzurę Internetu, zamknąć usta niepoprawnym internautom i zlikwidować anonimowość w sieci - tak niewygodną dla rządzących z PO.

Są już protesty, ale przybliżę, o co dokładnie chodzi:

 
Projekt nowelizacji (opracowany w trybie § 6 ust. 1b Regulaminu pracy Rady Ministrów)o zmianie ustawy o grach hazardowych oraz niektórych innych ustaw przewiduje takie oto zapisy:
 
Art. 4. W ustawie z dnia 16 lipca 2004 r. – Prawo telekomunikacyjne (Dz. U. Nr 171, poz.
1800, z późn. zm.4)) wprowadza się następujące zmiany:
1) po art. 179 dodaje się art. 179a w brzmieniu:
"Art. 179a. 1. Prezes UKE prowadzi Rejestr Stron i Usług Niedozwolonych. Rejestr jest
prowadzony w systemie informatycznym.
 
2. Prezes UKE, na żądanie podmiotu uprawnionego lub Służby Celnej, dokonuje
niezwłocznie wpisu do Rejestru Stron i Usług Niedozwolonych danych pozwalających na
identyfikację lokalizacji strony internetowej lub usługi zawierających:
 
1) treści propagujące faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa;
 
2) treści pornograficzne z udziałem małoletniego, treści pornograficzne związane z
prezentowaniem przemocy lub posługiwaniem się zwierzęciem, treści pornograficzne
zawierające wytworzony lub przetworzony wizerunek małoletniego uczestniczącego
w czynności seksualnej;
 
3) treści, których prezentowanie umożliwia podstępne wprowadzenie w błąd, w celu
osiągnięcia korzyści majątkowych, poprzez wyłudzenie informacji mogących służyć
do dokonania operacji finansowych bez zgody dysponenta środków finansowych;
 
4) treści stanowiące niedozwoloną reklamę lub promocję albo informowanie o
sponsorowaniu w rozumieniu ustawy z dnia o grach hazardowych (Dz. U. Nr
poz. ) lub umożliwiające urządzanie gier hazardowych bez udzielonego zezwolenia
lub uczestniczenie w tych grach.
 
3. Przedsiębiorca telekomunikacyjny świadczący usługi dostępu do Internetu, jest
zobowiązany do niezwłocznego blokowania dostępu do stron internetowych lub usług
wpisanych do Rejestru Stron i Usług Niedozwolonych.
 
4. Rejestr Stron i Usług Niedozwolonych jest jawny.
 
5. Podmiot, którego strona internetowa została objęta wpisem do Rejestru Stron i Usług
Niedozwolonych, lub który udostępnia usługi objęte takim wpisem, może wystąpić do
Prezesa UKE z wnioskiem o wykreślenie z Rejestru danych dotyczących tej strony
internetowej lub usługi. Do wniosku dołącza się dokument potwierdzający tytuł prawny
do posiadanej strony internetowej lub oświadczenie o świadczeniu usługi.
(…)
 
8. Organ, na którego żądanie dokonano wpisu do Rejestru Stron i Usług Niedozwolonych,
odmawia cofnięcia żądania, w drodze decyzji, w przypadku gdy nie ustały przesłanki, o
których mowa w ust. 2.
 
9. Prezes Rady Ministrów określi, w drodze rozporządzenia, wzór żądania dokonania
wpisu do Rejestru Stron i Usług Niedozwolonych oraz sposób prowadzenia Rejestru,
uwzględniając w szczególności przedstawienie w żądaniu i Rejestrze danych niezbędnych
do wykonania obowiązku blokowania dostępu do stron internetowych lub usług i
zapewnienie przejrzystości i dostępności Rejestru.”;
 
Nie ma zagrożenia? To teraz wyobraźmy sobie, że Łażący Łazarz chce napisać tekst o hazardzie lub odnieść się do teorii gier. Na dodatek z powodu podpisania z Google.pl umowy partnerskiej AdSense przy moim tekście pojawia się kilka reklam dotyczących: informacji o sponsorach gier hazardowych lub gier internetowych.
 
Strona moja zostaje wciągnięta do Rejestru Stron i Usług Niedozwolonych. To co, że naciągane, pomyłka i „można wyjaśnić”. Żeby to zrobić muszę do wniosku o wykreślenie dołączyć dokument potwierdzający tytuł prawny do posiadanej strony lub oświadczenie o świadczeniu usługi.
 
Jaki tytuł prawny posiada właściciel Nicka „Łażący Łazarz” i jaką usługę on świadczy?
 
Zauważcie, że Prezes UKE nie ma wyjścia, musi na żądanie podmiotu uprawnionego dokonać wpisu do RSiUN, a operator musi dostęp do takiej strony zablokować. Więc akcja jest nagła, bez ostrzeżenia i skuteczna. Ban doskonały, dolegliwy dla Internauty jak cholera, ale nie wyczerpujący bynajmniej wszystkich niespodzianek jakie jeszcze mogą nas spotkać.
 
No właśnie, a teraz kwestia inwigilacji:
 
Zgodnie z opisaną nowelą art. 180a w ust. 1 pkt 2 Prawa telekomunikacyjnego otrzymuje brzmienie:
 
„2) udostępniać dane, o których mowa w pkt 1, uprawnionym podmiotom, a także
Służbie Celnej, sądowi i prokuratorowi, na zasadach i w trybie określonym w
przepisach odrębnych;”;
 
3) art. 180d otrzymuje brzmienie:
 
„Art. 180d. Przedsiębiorcy telekomunikacyjni są obowiązani do zapewnienia warunków
dostępu i utrwalania oraz do udostępniania uprawnionym podmiotom oraz Służbie Celnej
na własny koszt, a także sądowi i prokuratorowi, przetwarzanych przez siebie danych, o
których mowa w art. 159 ust. 1 pkt 1 i pkt 3-5, w art. 161 oraz w art. 179 ust. 9,
związanych ze świadczoną usługą telekomunikacyjną, na zasadach i przy zachowaniu
procedur określonych w przepisach odrębnych.”;
„Art. 75d. 1. W celu zapobiegania lub wykrywania przestępstw skarbowych, o których
mowa w rozdziale 9 Kodeksu karnego skarbowego, organowi Służby Celnej mogą być
udostępniane dane, o których mowa w art. 180c i 180d ustawy z dnia 16 lipca 2004 r. –
Prawo telekomunikacyjne (Dz. U. Nr 171, poz. 1800, z późn. zm.4)), zwane dalej „danymi
telekomunikacyjnymi”. Organ Służby Celnej może przetwarzać udostępnione dane
telekomunikacyjne.
2. Podmiot prowadzący działalność telekomunikacyjną udostępnia nieodpłatnie dane
telekomunikacyjne:
1) funkcjonariuszowi wskazanemu w pisemnym wniosku Szefa Służby Celnej lub
dyrektora izby celnej albo osoby przez nich upoważnionej;
2) na ustne żądanie funkcjonariusza posiadającego pisemne upoważnienie osób, o
których mowa w pkt 1;
3) za pośrednictwem sieci telekomunikacyjnej funkcjonariuszowi posiadającemu
pisemne upoważnienie osób, o których mowa w pkt 1.
 
I teraz wyobraźmy sobie, że Łażący Łazarz popełnia tekst krytykujący bezmyślne płacenie głupich podatków, np. taki:
 
 
albo taki:
 
 
Czy mogę mieć pewność, ze nie zostanie w stosunku do mnie zastosowany Art. 75d Prawa telekomunikacyjnego, wprowadzany przez „liberalnego” Tuska i jego Platformę Obywatelską pod przykrywką ustawy antyhazardowej?
 
A po ujawnieniu Łażącego Łazarza co dalej? Czy na tym na pewno koniec?
 
A co z serwisami typu hey-ho.pl, gdzie ludzie anonimowo szukają pracy i możliwości dorobienia sobie?
 
Coś czuję, że przed tym i innymi zakusami może nas tylko uratować veto Prezydenta. Oby się nie zmienił.
 
Jeszcze chwila, a spełnią się przewidywania jednego z internautów i …
 
młode oszołomy kupią babciom wózki, by tym razem je zawieźć na wybory”.

 

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Chyba dostał stracha i proponuje spotkanie
całość zamieściłem w "polecankach"
Pozdrawiam
 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#44712

zawsze chodzi o kasę

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#163707