Justyna, Agnieszka czyli tym razem tylko o sporcie, ale od polityki nie uciekając.

Obrazek użytkownika antysalon
Kraj

Wielki skandal! Sportowca roku 2012 wygrać miał kulomiot Majewski, a kibice odważyli się zagłosować inaczej, wbrew temu co słuszne! czyli po raz kolejny na Justynę Kowalczyk!
I dlatego nie tylko sam podwójny meister olimpijski był tym wyraznie zniesmaczony, nie ukrywał tego w swych wielu wypowiedziach.
Niezadowoleni byli tez ci wszyscy salonowi urzędnicy, dla których ten ponad dwumetrowy miotacz był i jest miłym częstym dyżurnym w przeróżnistych studiach chętnie dowalającym jedynie słusznymi opiniami!
Pamiętam, że gdzieś przemknął mi przed oczyma jego głupawy, obrzydliwy występ, gdy kpił sobie ze wzrostu śp Prezydenta, który udekorował go wysokim odznaczeniem państwowym z sportowe osiągnięcia!
Dlatego nie mam do tego typka, jak do Małysza zbyt wiele serca, a szacunku zero!
Po prostu jeno rejestruję jego sukcesy sportowe, nic więcej.
Niesamowicie uzdolniona, pracowita i pyskata Justyna Kowalczyk samotnie i dzielnie walcząca nie tylko na trasach ze skandynawską machiną biegaczy narciarskich nie daje sobie dmuchać w kaszę!
Ani na trasach, ani w przekaziorach!
Onegdaj zdyskwalifikowana przez zwyczajny syrop od przeziębienia co rusz aluzyjnie zahacza o skandynawskich "astmatyków" ze swoją główną rywalką Bjoergen na czele doprowadza do szału nie tylko biegaczy lecz także działaczy zimowych, prasę, szczególnie z Norwegii!
A ona sobie spokojnie trenuje, wygrywa i przegrywa jak na los sportowca przystało i odpyskowuje, gdy widzi taką potrzebę.
Ona, jej trener Wieretelny oraz ich ekipa techniczna polsko-estońska skromna zamknięta w dwóch samochodach stawia czoła całej niemal fabryce jaka towarzyszy jej rywalkom.
I co ważne ma wyniki!
Jej ostatnie, kolejne już zwycięstwo w Val di Fieme dosłownie pogrążyło we wściekłości i nie tylko tej czysto sportowej zimową Norwegię!
A ostatnia jej wypowiedż, że wzoruje się na metodzie treningowej zdyskwalifikowanego kolarza Lance Armstronga chyba dobiła Norwegów wspomaganych farmakologicznymi specyfikami na astmę, które w rzeczywistości dają zażywającymi je zawodników większą wydolność płuc!
J. Kowalczyk używając eufemistycznego określenia, że aczkolwiek zna i stosuje metodę treningu wytrzymałościowego tego kolarza, to nigdzie w niej nie "znalazła przepisu na koktajle" dosłownie nie tylko zaszydziła z "astmatyków" lecz także dobitnie stwierdziła, że nie tylko ona wie doskonale, że to dzięki wspomagaczom jej norweskie rywalki, a szczególnie ta jedna
są w stanie z nią rywalizować!
Dodała tez, że pomimo nie zażywania zakazanych środków od kilku już lat "musi co rusz, po każdych zawodach sikać". dosłownie " sikać przy obcych ludziach" .... !! nie pozostawiając złudzeń co ma na myśli!
I tak oto ta świetna biegaczka, pyskata, nie daje sobie dmuchać w kaszę ani rodzimym działaczom, ani też nikomu innemu!
Celnie, ostro i dowcipnie odpowiada dziennikarzom.
Robi swoje!
I ma sukcesy!
I to jakie!
I ten jej zwyczaj, gdy zdejmuje z głowy czapeczkę z napisami reklamowymi wśród których ginie biało-czerwona nasza flaga na czas hymnu!
Przed nią kolejne MŚ w Val di Fieme, na trasach gdzie już zdobyła tyle sukcesów w zawodach różnej rangi, a za rok zimowe IO w Soczi!

Agnieszka Radwańska, też wielki talent. I nasza chluba.
Świetnie rozpoczęła ten rok i potknęła się na Chince Na Li w tegorocznym AO! rozgrywanym na kortach twardych w niesamowitym skwarze Melbeurn.
Agnieszka z racji mądrego, niekonwencjonalnego, często wyrafinowanego tenisa nazywana jest mimo młodego wieku "panią profesor", bo potrafi zagrać jak mało kto!
Jak pani profesor!
Jej tenis potrafi być bajeczny!
I skuteczny!
Potknęła się na Chince, która i w tym roku wydawała się znów faworytką, ale nie dała rady Azarenko, która wcześniej pokonała młodą, podobno świetnie zapowiadającą się Amerykankę w bardzo krytykowanych okolicznościach!, gdyż rzekomo nadużyła ... etyki tenisa, bo skorzystała z kilkuminutowej pomocy medycznej, czym wybiła z rytmu rozpędzoną Amerykankę i ją pokonała!
I tenisowy świat, a może raczej półświatek dosłownie zawył, bo Amerykanką okazała się afroAmerykanką!, a tacy są wszak pod ochroną, szczególną ochroną poprawności!
A jakże inaczej!
Kilka tygodni temu na jednym z turniejów pokazowych nasza rodaczka, mieszkająca i trenująca w Dani, znana ze swoich zgrywów- Karolina Wożniacka zakpiła sobie z grubszej, męsko zbudowanej siostry Wiliams, parodiując jej poruszanie się na korcie; powiększyła sobie biust i poruszała się jak afroAmerykanka w rytmie " dupiastego chodu"!
Ludzie na korcie mieli uciechę!
Wszak nic się nie stało!
Pokazówki słyną właśnie między innymi z tego, że zawodnicy parodiują swych rywali a nawet i sędziów!
I też prasa amerykańska określiła to zachowanie jako skandaliczne i ... rasistowskie!
Jak śmiała, ta biała sparodiować czarną?
Skandal! niebywały!
Ale wracam do Azarenki, która poza tym, że jest świetną tenisistką ma wyjątkowo wredny charakter, który co rusz demonstruje na korcie; spóżnia się na powitanie przed meczem, przedłuża czas na wykonanie własnego podania, korzysta z opieki medycznej by wybić rywalkę z uderzenia i to jej pojękiwanie.
Ale suma sumarum tenisistką jest bardzo dobrą, co kwitują jej wyniki na korcie.
Agnieszce Radwańskiej w minionym sezonie Azarenko wyrażnie nie leżała!
Może w tym roku będzie lepiej!

Siatkówka czyli koniec dominacji Skry Bełchatów, która dostaje co rusz w skórę tak na krajowych boiskach jak super lidze. To efekt nie tylko zarozumialstwa sponsorów klubu oraz jej władz, lecz także nieprzemyślanych transferów nastawionych na import, nie korzystanie z wielu młodych, zdolnych rodzimych siatkarzy, od których aż się roi na polskich parkietach.
I ostały się jeno nędzne resztki z tej potęgi.
Dostają regularne lanie!
I dobrze im tak!, zarozumialcom.
Resovia!, raczej chyba nie powtórzy sukcesu z minionego sezonu , gdy mieli niesamowitego bombardiera Grossera i wygrali plus ligę.
Zbigniew Bartman po kontuzji długo nie może załapać typowego dla niego rytmu. Nawet nie wiem, czy dziś wygrali Puchar Ligi z ZAKSĄ,( przegrali 1:3) bo wczoraj strasznie się męczyli z niedocenianą przed sezonem bydgoską Delectą wygrywając 3:2.
Jeszcze JSW, ale jeden Łasko na ataku to za mało, by zamieszać.
I Delecta Bydgoszcz, ligowy kopciuszek ze skromnym budżetem mądrze prowadzony przez Piotra Makowskiego i zawodnikami o wielkim sercu!
Delecta w tym sezonie wbrew wszelkim prognozom jest w czubie tabeli i już mocno namieszała momentami wręcz ośmieszając krezusów z Rzeszowa i Bełchatowa.
Co prawda lada dzień trener Delecty może dostać powołanie na głównego selekcjonera polskich siatkarek ( tak ćwierkają zmarznięte wróble!) a raczej nie da się pogodzić i ... delectować się prowadzeniem dwóch drużyn!
I ZAKSA chyba gra najrówniej, najlepiej!
Czy to wystarczy by wygrać plus ligę?
Co prawda strasznie się męczyła w pucharze z belgijskimi rzemieślnikami z Noliko, ale przeszła do półfinału.
Wczoraj pokonała JSW, dzisiaj tak samo rozprawiła się z Resovią.

I zakończę piłką nożną, mimo iż tuskacze nadal nie mogą zasunąć dachu stadionem.
Polskie trio z Borusii Dortmund dalej szaleje.
Zarozumiali Niemcy co rusz muszą ich chwalić, a to nie za bardzo jest dla nich ... gut!
Co prawda kończy się już zimowe okno transferowe, ale niekończące się spekulacje gdzie latem przejdzie Robert Lewandowski doprowadza Szwabów do szału!
Temu młodemu, zdolnemu, błyskotliwemu napastnikowi ani w głowie uległość jakże typowa dla Tuska wobec Niemca i nie ogłasza żadnej deklaracji, że to jego umiłowana ziemia!
Wręcz przeciwnie marzą mu się przenosiny i nie wyklucza ani wysp, ani słonecznej primera division ani trasy Bońka!
Jedno zaś od początku wyklucza, że nie jest jego ostatecznym i największym celem ... bundesliga!
I tak trzymać! nie iść jedyną drogą takich jak D. Tusk!
A krytykantów znad Renu kwitować krótko "Tanzen, tanzen! zwei zasrancen"!
I na koniec Boruc.
Bramkarz, naprawdę świetny na tej pozycji Artur Boruc znów wraca do polskiej kadry!
Boruc, bożyszcze katolickiej Szkocji, gdy zatrzymywał nie tylko znienawidzonych britolskich Rangersów w derbach Glasgow!
Boruc niezwykle znienawidzony na sportowych stronach czerskiego GWna! wyczuwało się ich zadowolenie, gdy grzał ławę, gdy puszczał głupie bramki.
Przed nim furorę zrobił w Szkocji Maciej Żurawski; Magic i Artur, przez kilka sezonów, gdy tam grali oraz do dziś są niezwykle miło, ciepło wspominani!
I tyle na dziś sportu w sporcie.

pzdr

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

 szkoda tylko,że antysalon nie lubi bundesligi.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

lupo

#326809

Przesada. Po prostu salon rzeczowo odnosi się do polskich piłkarzy w bundeslidze i ich ewentualnych dalszych planów transferowych. Przecież nigdzie nie jest powiedziane, że muszą oni być związani na amen z bundesligą skoro są w Europie lepsze od niej ligi.
Podzielam zdanie odnośnie plebiscytu na najlepszego sportowca.
Tego typu przegląd sportowy mógłby się częściej ukazywać.
Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Szpilka

#326827

a ich ligę jak wiele innych spraw jeno rejestruję!nic więcej!
Czyli jakby rzekł klasyk , ten od plusów ujemnych czyli TW Bolek L.Wałęsa -wielki kapuś -obrzydliwe indywiduum - Ich bin dafu( u umlaut!)r und sogar dagegen!
pzdr

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

antysalon

#327082