W 1918 r. Polacy czerpali JĄ-Wolność z głębokiego zdroju, ze studni, z morza wolności!. a my? z bajora bękarciej Magdalenki

Obrazek użytkownika antysalon
Kraj

Wolność?! A my w r. 1989r? Zgodziliśmy się! Przystaliśmy na jej chłeptanie z sadzawki! Ba! Wręcz z kałuży, z bajorka wolności!
I mamy to co mamy!
Widome tego skutki.
Wybory wolne w 1/3!
Wolni w 1/3!
I dlatego mamy aPOgeum!
Rok 2013? cóż za nędza!
Cóż za nędznicy rządzą Polską!

Gdyby 95 lat temu wyszło na jaw, że ktoś jeżdził do znienawidzonej Moskwy i paktował o przyszłych porządkach nad Wisłą, to zostałby wprost rozsiekany szablami, rozniesiony na szablach!
Gdyby onegdaj jakiś premier bardziej zamartwiał się o mniejszość weimarską bez wzajemnych gwarancji o żywioł polski w Nadrenii-Westfalii to byłoby po nim!

I można by tak wyliczać!co by było gdyby bez końca, gdyby takie niecne zdarzenia miały miejsce po listopadzie 1918r.
Polska po r. 1918 nie była krajem idealnym!
Ale była Polską rządzoną przez Polaków!
Przez patriotów.
Nie była wolna od przywar, kłótni, konfliktów, kryzysów gabinetowych!
Ale była Polską!

Nowo powstała, Niepodległa Polska w roku 1918 była krajem strasznie biednym, zniszczonym wojną pozycyjną toczoną głownie na jej rdzennych terenach!, gdzie tysiące bezdomnych pozbawionych dobytku, pozbawionych domostw kryło się w ziemiankach, norach, lasach i transzejach.
Głód i nędza!
Trzy różne organizmy!
Niemal zlepione, sklejone, ale trzymające całość!
Polską całość!
Z bezmiarem biedy, nędzy i głodu tak w mieście jak po wsiach.
Z potworną inflacją, bezrobociem, spekulacją!
Z różnymi pomysłami na zagospodarowanie wolności!
Ale prawdziwej wolności!
Takiej czerpanej z głębokiej studni.
Czerpanej ze zdroju wolności, z morza wolności!
Bo to była prawdziwa wolność!
Nie taka, że ....!!!
Wasz naczelnik, a nasz baćka w bolszewickim uniformie!
Bo to wtedy było nie do pomyślenia!

A my Polacy AD 1989!?
Zgodziliśmy się na ułudę wolności, za skarykaturowaną formę jakiejś pokraki, hybrydy wydumanej przez tych co chcieli socjalizmu z ludzką twarzą zamiast niepodległego kraju.
A my!?
Zgodziliśmy się na twór-potworek!
I zamiast czerpać ze zdroju, ze studni, z morza Wolności
zadowoliliśmy się jej namiastką.
Zaspokoiliśmy nasze pragnienie wolności ...z sadzawki czy wręcz !bajora.
Zamiast krynicznej, żródlanej Wolnościa zmętniona sadzawka, kałuża !
I w takiej PObajorowej wolności mogą męty rządzić!
I to własnie męty są najbardziej hałaśliwi, krzykliwi!
I co zgorsza wpływowi!

... Ojczyznę wolną racz nam wrócić Panie!...
Tak!, ale to pragnienie bez naszego mądrego, aktywnego, wspólnego udziału nie ziści się!
To my sami musimy tę potrzebę prawdziwej wolności pierwej w sobie obudzić!

pzdr

p.s.
Zbudziła mnie ok 4 ta nieznośna konstatacja.
I już nie dała mi spać!
Więc pobudka już po 6 i klikam!

Ocena wpisu: 
Brak głosów