O ja pi...!!! Generał Petelicki nie żyje!!!!!

Obrazek użytkownika Peacemaker
Kraj

Nie napisałem tych słów na Niepoprawnych po Smoleńsku, choć czułem strach. Nie napisałem ich także po śmierci Andrzeja Leppera wiążącym się w czasie z aresztowaniem Julii Tymoszenko. Nie napisałem ich nawet przy samopostrzeleniu się prokuratora wojskowego płk. Przybyła. Ale śmierć gen. Petelickiego w momencie, gdy większość Polaków jest zajęta Euro 2012, to już dla mnie za dużo.

Nie był on żadnym pisowcem. Do PiS-u odnosił się z dużą rezerwą, ale w raporcie Zespołu Ekspertów Niezależnych (ZEN) w kwestii Smoleńska na rządzie Tuska nie pozostawił suchej nitki. I tym samym wydał na siebie wyrok.
http://www.niepoprawni.pl/blog/961/slowa-gen-petelickiego-jak-grom-z-jasnego-nieba

Fakt, że śmierć nastąpiła właśnie w tym momencie, gdy oczy Polaków były utkwione w naszą reprezentację piłki nożnej nie pozostawia złudzeń - to była egzekucja!

Nie pozostaje mi nic innego, jak zacytować jeden z artykułów o pierwszym dowódcy GROM-u... zanim go na trwałe usuną z Internetu

[quote]Gen. Sławomir Petelicki, twórca GROM i członek Zespołu Ekspertów Niezależnych zarzuca rządowi zakłamanie ws. katastrofy smoleńskiej. Zdaniem rozmówcy Wirtualnej Polski Donald Tusk i jego otoczenie z rozmysłem wprowadza społeczeństwo w błąd i to już od poranka 10 kwietnia. Petelicki powtarza, że tuż po katastrofie czołowi politycy PO otrzymali SMS z instrukcją na temat tego, jak mają się wypowiadać na temat katastrofy.

SMS brzmiał tak: "Katastrofę spowodowali piloci, którzy zeszli we mgle poniżej 100 metrów. Do ustalenia pozostaje, kto ich do tego skłonił". Jak zdradza gen. Petelicki, SMS o takiej treści pokazał mu, a następnie przesłał jeden z jego bliskich znajomych z Platformy. Nie poznał go jednak rok temu, ale dopiero w ostatnim czasie. - Mój kolega, który uczestniczył m.in. w powstawaniu expose premiera waha się, czy tego wszystkiego sam nie powinien powiedzieć. Jest rozgoryczony, tym, co się dzieje w Platformie: pozbyto się najlepszych ludzi, teraz robi się wszystko, by usunąć Grzegorza Schetynę, na którym spoczywa ciężar kierowania partią - wyjaśnia. Gen. Petelicki uważa, że ta instrukcja została wysłana "w strachu", a wyszła z trójkąta Donald Tusk-Tomasz Arabski-Paweł Graś.

SMS miał też niejako przewidywać reakcję MAK, który badając wypadki lotnicze w Rosji, zazwyczaj przyjmował wersję o winie pilotów. - Raportu MAK nikt z fachowców nie bierze na serio - mówi gen. Petelicki. Odnosi się także do spóźnionej reakcji premiera ten raport. - Premier, przebywając na nartach dostał informację od wywiadu, że taka konferencja się odbędzie. Wystarczyło dać znać ministrowi Millerowi, by wcześniej zorganizował własną i przedstawił to, co zdobył płk Edmund Klich, który jako jedyny zabrał się za wyjaśnianie katastrofy - komentuje.

Wywiad dla portalu Wprost24.pl, w którym gen. Petelicki po raz pierwszy ujawnił sprawę SMS-ów został usunięty z sieci. - Naciskał na to prawdopodobnie redaktor naczelny "Wprost" Tomasz Lis. Widać poszedł rozkaz, by takie informacje wyciszać, a pan redaktor okazał się dyspozycyjny - mówi.

Petelicki przypomina, że popierał PO w czasie rządów PiS i zaznacza, że ma wielu przyjaciół w tej partii. Uderza go jednak zakłamanie rządzących ws. katastrofy smoleńskiej. - Mówią Polakom: nic się nie stało, a przecież mieliśmy do czynienia z największą tragedią od II wojny światowej. Ta beztroska rządu świetnie wyraża się w słowach gen. Mieczysława Cieniucha, który Smoleńsk nazwał "przykrym incydentem" - mówi. - Obywatele mają prawo wiedzieć, jak było naprawdę. Państwo nie zdało egzaminu, a premier i minister obrony są za to odpowiedzialni - podkreśla.

Innym zarzutem wysuwanym przez gen. Petelickiego jest to, że Polska przy wyjaśnianiu przyczyn katastrofy nie zwróciła się z prośbą o pomoc do NATO. Dopiero teraz, rok po tragedii są podejmowane takie kroki. - Nasz kraj jest członkiem Sojuszu od 12 lat, więc powinniśmy byli zrobić tak, jak potężne USA po 11 września. Przecież nie wiedzieliśmy wtedy, czy to nie był zamach terrorystyczny. Natychmiastową reakcją powinno być zapytane NATO o to, jaką konwencję należy zastosować, czy mogą przysłać ekspertów oraz zabezpieczyć wszystkie zdjęcia satelitarne - wymienia. A tymczasem, jak mówi, "oddaliśmy wszystko Rosjanom, staliśmy się petentem".

Ujawnia, że po katastrofie tylko minister Bogdan Klich zaproponował, by poprosić NATO o pomoc. Udziału Sojuszu nie chciał jednak premier. Z jakich powodów? - Gdyby śledztwo toczyło się pod auspicjami NATO, raport końcowy byłby miażdżący dla rządu i MON-u. Doszłoby do dymisji rządu - chodziło o utrzymanie się na stołkach - uważa gen. Petelicki. Decyzje m.in. ws. wyboru konwencji chicagowskiej, które jego zdaniem były bezprawne, podejmowano także w trójkącie Tusk-Arabski-Graś. - Dlatego pewnie posłowie nie mogą się doprosić od rządu ekspertyz prawnych na ten temat - dodaje.

Zachowanie premiera Tuska tuż po katastrofie, zdaniem gen. Petelickiego spowodowało, że Polska straciła wiarygodność w NATO. - Po katastrofie USA podjęły decyzję o tym, że - wbrew wcześniejszym ustaleniom - nie przekażą nam uzbrojonych zestawów rakietowych Patriot - mówi Wirtualnej Polsce gen. Petelicki.

Gen. Petelickiego oburzają próby obarczania odpowiedzialnością za tragedię śp. Lecha Kaczyńskiego. - Nigdy nie byłem jego zwolennikiem, ani w żaden sposób nie jestem związany z PiS-em, ale nie mogę patrzeć na to, jak się kłamie. Gdyby raport przygotowało NATO nie można by było zwalać winy na Rosjan, gen. Błasika czy zmarłego prezydenta - podkreśla.

Plan jest następujący: będą odwlekać publikację raportu Millera jak długo się da, a wszystko zależy od słupków sondażowych. Jeżeli będzie źle z poparciem, poświęcą ministra obrony Klicha, a minister Miller, mimo groźnej miny, będzie dyspozycyjny, co udowodnił wmawiając Polakom, że samolot był cywilny i że lotniska zapasowe były przygotowane, wbrew stanowi faktycznemu
Gen. Sławomir Petelicki
Gen. Petelicki powiedział, że nie ulega wątpliwości, że lot 10 kwietnia do Smoleńska miał status wojskowy, a odpowiedzialność za jego przygotowanie ponosi kancelaria premiera. - To żenujące, że próbowano Polaków przekonywać, że lot do Smoleńska miał charakter cywilny na tej podstawie, że samolot nie był uzbrojony. Śmiał się z tych tłumaczeń płk Robert Latkowski, były dowódca w 36. Specjalnym Pułku Lotnictwa Transportowego - mówi.

Krytycznie wypowiada się także na temat usuwania zniczy i "atakowania staruszków" na Krakowskim Przedmieściu. - To wstyd i tchórzostwo - ocenia. I zwraca uwagę, że po śmierci księżnej Diany składano znicze pod Pałacem Buckingham, w którym urzędowała przecież nie księżna, ale królowa brytyjska. - Tam nikomu to nie przeszkadzało - zauważa.

Za błędy w szkoleniu pilotów i złą kondycję 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego obwinia wyłącznie ekipę Tuska. Dlaczego? Bo to za jego rządów doszło do katastrofy CASY w Mirosławcu, która ujawniła wszystkie braki polskiej armii. Choć były dwa lata na to, by wyciągnąć wnioski, nie zrobiono tego. - Gdyby nie katastrofa smoleńska, Polacy nigdy by się nie dowiedzieli, jak fatalny jest stan służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo państwa. To, że nie potrafiły zadbać o bezpieczeństwo prezydenta i najważniejszych osób w państwie jest nie do pomyślenia nigdzie na świecie. Mówienie, że państwo zdało egzamin, bo udało się sprowadzić trumny, to tragikomedia. Nie mogę przejść nad czymś takim do porządku dziennego - mówi.

Jak twierdzi gen. Petelicki rząd będzie robił wszystko, żeby raport ministra Millera nie ujrzał światła dziennego. - Plan jest następujący: będą odwlekać publikację jak długo się da, a wszystko zależy od słupków sondażowych. Jeżeli będzie źle z poparciem, poświęcą ministra obrony Klicha, a minister Miller, mimo groźnej miny, będzie dyspozycyjny, co udowodnił wmawiając Polakom, że samolot był cywilny i że lotniska zapasowe były przygotowane, wbrew stanowi faktycznemu - uważa.

http://wiadomosci.wp.pl/kat,119674,title,Gen-Petelicki-widzialem-SMS-z-10-kwietnia-2010-r-katastrofe-spowodowali-piloci,wid,13313904,komentarz.html[/quote]

Za kilka dni mam nadzieję znaleźć się na "urlopie" za granicami "zielonej wyspy". Czy zdążę - nie wiem. Wiecie, rozumiecie, swoimi artykułami naraziłem się waadzy obywatelskiej, a pisząc o wojennych przeżyciach Babci Marty poniekąd się zdekonspirowałem (na podstawie tych wpisów można ustalić moje dane osobowe).
Czy wrócę - tym bardziej nie wiem. Chciałbym jeszcze zrobić coś dla tego kraju (po głowie chodzi mi seria wywiadów z Pawłem Kowalem, Zbigniewem Ziobro i Jarosławem Kaczyńskim mająca doprowadzić do zbliżenia głównych sił na polskiej prawicy). Ale pokusa życia w normalnym (choć obcym) kraju, bez spadających samolotów i seryjnych samobójców może okazać się silniejsza.

Więc w razie czego - ŻEGNAJCIE ! ! !

P.S.
Przepraszam za drastyczny tytuł. Ta wiadomość spadła na mnie jak GROM z jasnego nieba. Może to by się dało jakoś wytłumaczyć, gdyby samobójstwo popełnił JEDEN TWARDZIEL w stylu Andrzeja Leppera lub gen. Petelickiego. Ale kilku pod rząd? Wydaje mi się, że to jest sen lub że jestem zbyt pijany. A jednak... Podobnie jak 10 kwietnia 2010 r. chciałbym się obudzić. Ale rano wstanę i znów usłyszę wiadomość o czymś, czego nie da się odwrócić

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Większość z nas pisze niewygodne komentarze i blogi dla sekty rządzących bolszewików. I nikt z nas nie ma na myśli działań samobójczych. Ja na pewno nie mam myśli samobójczych. Chociaż wiadomo, że namiary mają.

Pozdrawiam.

edward
"Pan miłuje prawo i sprawiedliwość".
Psalm nr 33,5.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

edward
"Pan miłuje prawo i sprawiedliwość".
Psalm nr 33,5.

#266365

1. Ja też nie mam myśli samobójczych.

2. Mam samochód z napędem na 4 koła w idealnym stanie, który wspaniale trzyma się drogi. Jeżdżę w sposób bardzo asekuracyjny (do tego stopnia, że swoją jazdą wyprowadziłem z równowagi egzaminatora, który wszystkich oblewał wyprowadzając ich z równowagi - ale opłaciło się - zdałem na kat. C)

3. Mój jacht jest niewywracalny, a gdyby nawet jakieś tornado zdołało go wywrócić, to jest niezataapialny. Wysoki sztormreling wyklucza wypadnięcie za burtę. Żegluję jeszcze ostrożniej niż jeżdżę. Generalnie to boję się wody :P

4. Nie cierpię grzybów :P

5. Nie mam wrogów (przynajmniej takich, co by mi grozili śmiercią).

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#266375

Pokład w tym roku pomalowałem farbą antypoślizgową bardzo dobrej marki. Żegluję wyłącznie w specjalnych butach. Więc gdybym się "pośliznął" - też w to nie wierzcie.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#266380

Ale do łazienki czasem wchodzisz? To niewyobrażalnie niebezpieczne miejsce
ukłony

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#266415

...chodzę nie tylko po łazience, ale po całym mieszkaniu (jakoś mi przypasowały). Używanie urządzeń gazowych w bloku mojej Dziewczyny (gdzie spędzam większość czasu) jest zakazane. Na łajbie właśnie montuję instalację alarmową z czujnikami propan-butanu i tlenku węgla (na wypadek awarii kuchenki), kontaktronami i czujnikami ruchu (na wypadek złodziei - najbardziej prawdopodobne) i przyciskiem "panic" na pilocie (na wypadek "nieznanych sprawców").

Żarty żartami. Odkładając czarny humor na bok muszę stwierdzić, że takich nastrojów jak żyję - nie pamiętam. Może w czasie stanu wojennego było groźniej, ale wtedy byłem dzieckiem i za bardzo to do mnie nie docierało.

Jak wspomniałem w Post Scriptum artykułu można sobie wyobrazić jedno samobójstwo twardziela w stylu Andrzeja Leppera lub gen. Petelickiego. Ale to, co w tuskmenistanie wyprawia seryjny samobójca za nic nie da się wytłumaczyć rachunkiem prawdopodobieństwa, psychologią, socjologią ani nawet szczególną teorią względności Einsteina i fizyką kwantową.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#266639

nie masz garazu to jestes calkowicie bezpieczny.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#266429

Trzeba jeszcze unikać drzwi obrotowych.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#266457