Laaazd gryzmaaz, część 4
Od jakiegoś czasu panował zwyczaj, że gazety uszczęśliwiały swoich czytelników różnymi dodatkami. Przed świętami były to oczywiście kolędy.
- Łukasz! No chodź tu! - zawołała mama. - Kolędy puszczamy a ty tam nawalasz w jakieś krwawe gry! No chodź tu! Wszyscy już tu jesteśmy! Trzeba zażyć świątecznej atmosfery!
W drzwiach stanął Łukaszek z lekko mętnym wzrokiem, przed chwilą latał Spidermanem po Nowym Jorku. Mama posadziła go na kanapie pomiędzy siostrą i babcią.
Mama włożyła do szufladki płytę i mieszkanie rozbrzmiało dźwiękami fortepianu. Instrumentalną wersję "Dzisiaj w Betlejem" grał tegoroczny laureat nagrody kulturalnej przyznawanej przez "Wiodący Tytuł Prasowy". Płyta były dołączona oczywiście do tegoż wydawnictwa.
Melodia nie wybrzmiała do końca, bo dziadek nacisnął "stop" i "eject". Włożył płytę z kolędą dołączoną do gazety "Prawdziwa Ojczyzna". Kameralna Orkiestra Byłych Właścicieli Dworków Szlacheckich oraz chór Tych, Co Tęsknią Za Kresami zaintonowali razem "Bóg się rodzi".
- Boga nie ma - powiedziała dobitnie babcia, po czym niespodziewanie złagodziła stanowisko: - No, ale ze względu na święta... - i od pierwszej strony gazety "Międzynarodowy Horyzont" oderwała kopertę, wyjęła płytę i umieściła w odtwarzaczu. Popłynęła "Cicha noc" w wykonaniu chóru i orkiestry Armii Czerwonej. Dziadek zaczął krzyczeć, że to profanacja, a powstałą awanturę wykorzystał tata. Podkradł się pod odtwarzacz z gazetą "Krajowa", oderwał płytę i wrzucił do szufladki. Grupa polskich artystów (Rodowicz, Rynkowski, Doda, Krawczyk oraz Feel) zaproponowała "Pójdźmy wszyscy do stajenki".
Dorośli zaczęli się spierać, a Łukaszek zapytał:
- I co z tymi kolędami? To już wszystko? Mogę iść?
- Teraz ja - powiedziała siostra Łukaszka i zanim ktokolwiek zdołał ją powstrzymać włożyła do odtwarzacza płytę z kolędami dołączoną do świątecznego numeru "Hedonki" po czym nacisnęła "play".
Rozległy się jakieś dudnienia, świst, charkot basu. Łomot techno. Potem jakiś dziewczęcy głos nucił "lala-lalala". Muzyka stawała się coraz głośniejsza, ktoś krzyknął przejmująco:
- Jaaaazdaaaaaaaa!!!
Na tle miarowego "um-cy" "um-cy" wybił się śpiew:
- Y-e-e-i o-e-e-e a-a-e!
- Co to jest?! - krzyknął dziadek łapiąc się za serce.
- "Przybieżeli do Betlejem - Manieczki mix" - przeczytała z okładki siostra.
Tata Łukaszka skoczył do odtwarzacza i nacisnął coś. Zapadła cisza. Rodzina odetchnęła. A później rozległ się szum radia, z którego wyłoniło się:
- Laaazd gryzmaaz... Aj gejwju maj haaart...
No i trzeba było tacie przytrzymać ręce i odciągnąć go wgłąb pokoju, żeby nie uszkodził sprzętu grającego. Tata Łukaszka wierzgał, wyrywał się i krzyczał z furią, że nienawidzi tej piosenki.
- Blog
- Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz
- 1870 odsłon
Komentarze
piosenki na święta :)
20 Grudnia, 2008 - 12:21
Fajnie Wam to wyszło...
20 Grudnia, 2008 - 16:55
Pianino, plus wokalistka i dyskretny podkład elektroniczny. Wpada w ucho, to bez dwóch zdań.
Gratulacje talentu!
Pozdrawiam
**********
Niepoprawni: "pro publico bono".
@ Danz
21 Grudnia, 2008 - 01:19
dzięki!