O szafocie, gilotynce, zardzewiałym scyzoryku i jajach czyli taniec św.Wita płemieła

Obrazek użytkownika contessa
Kraj

Przychodzi Graś do Tuska:
- Panie premierze, Kaczyński pyta kiedy pan skończy operę żebraczą.
- Niech się Jałek odpieł...., pałdon - odstosunkuje, w Polsce może być kłyzys, w całej Eułopie jest kłyzys ale żebłaków za moich rządów w Polsce nie było, nie ma i nie będzie! Mój rząd bałdzo dobrze sobie ładzi, wybudowaliśmy autostłady, mosty, stadio...
- Ale panie premierze, Bogusław pyta...
- Jaki Bogusław ? Jaki Bogusław ??!! Do choleły – tooo... ich jest trzech ?

Kto wie, może powyższa scenka rzeczywiście miała miejsce ? Wszem i wobec jest wiadomym, że obsesja paranoidalna Donalda Tuska nazywa się „Kaczyński”. On sam być może nie zdaje sobie sprawy, że jego dolegliwość jest rozwojowa, pogłębia się i jest widoczna bez mikroskopu. Co z tego, że pan płemieł wciąż próbuje uśmiechać się gdy jest w zasięgu kamer i mikrofonów, że próbuje sypać żarcikami i wszelkimi siłami próbuje grać rolę dobrego Donalda, wyzwalającego Polskę i świat z pęt złych Kaczorów...
Na nic te wysiłki. Patrząc dziś na Tuska, z każdego jego calu wyziera buta - "Władzy raz zdobytej nie oddam nigdy, a kto podniesie rękę na władzę, ta ręka będzie mu odrąbana !" zdają się mówić oczy i usta premiera.
I cała jego body language...

Trochę śmieszno i straszno to wygląda bo czy nie jest groteskowym widok wymachującego piszczelami trupa, krzyczącego „po moim trupie !”?
Zwłaszcza gdy jego buta jest podszyta... strachem ?

Na miano politycznego trupa Tusk pracował ciężko i kilka lat – ma za sobą nieudane krucjaty przeciwko pedofilom, dopalaczom, rozdętej do granic możliwości armii urzędników. Krucjaty kończone bezsilnym skamleniem „nie dałem rady” lub „ja nic nie mogę”. Za to idealnie mu się udawało rozkładanie rolnictwa, przemysłu, przedsiębiorczości, z którymi... powoli sam się rozkładał.
Trupem od Tuska zaczęło pachnieć na smoleńskim grzęzawisku. Kto wie czy padając w ramiona Putina nie szeptał mu w ucho - „Stały, to nie tak miało być, mieliśmy ich tylko postłaszyć”?...
Od pamiętnego 10 kwietnia Tusk zaczął zamieniać się w truchło - zaciśnięte usta, pod zmarszczonym czołem wytrzeszczone oczy, w których wilczą zaciekłość coraz częściej zastępować zaczął strach.
O ile do 10 kwietnia 2010 r. Tusk jakichś specjalnie widomych wrogów nie miał (przynajmniej sam nie sygnalizował), to po 10 kwietnia 2010 pierwszymi jego wrogami stali się ci, którzy nie mieli zamiaru uznać pancernej brzozy za przyczynę katastrofy Tu154M nr boczny 101. Dziś armia jego wrogów urosła do gigantycznych rozmiarów – wrogiem nr 1 są już nie tylko „faszyści” od miesięcznic smoleńskich i kibice od „Donald ma Tolę”. Wrogiem nr 1 Tuska są dziś przeciwnicy związków partnerskich, przeciwnicy posyłania 6-latków do szkoły, uboju rytualnego, przeciwnicy kreatywnej księgowości Vincenta, przeciwnicy armii ubranych w sędziowskie togi gwarantów bezkarności Kiszczaków, Jaruzelskich, Ciołków i Kociołków, wszyscy, którzy domagali się TVTrwam na multipleksie, przeciwnicy PO-wskich rządów w stolicy i na prowincji. Przeciwnikiem jest nawet CBA, CBŚ, ABW itd., policja, wojsko dlatego demontaż ich trwa. Przeciwnikiem są wszyscy Polacy obniżający w błyskawicznym tempie słupki poparcia dla Tuska i jego rządu, Polacy niezależnie czy z sercem po prawej, po lewej stronie czy w centrum. Również ci bez określonych preferencji partyjnych. Dziś przeciwko Tuskowi tupie, gwiżdże i buczy już cała Polska. Jak długa i szeroka i to nie są jakieś pojedyncze tysiące - to są już miliony ! To widzi już cały świat !

Tu pozwolę sobie na pewną uwagę - w języku polskim określenia "niezadowolony" lub "przeciwnik" niekoniecznie i nie obowiązkowo oznacza "wroga". W języku Donalda Tuska jest inaczej - niezadowolony z Tuska, przeciwnik Tuska to jego wróg.
Do tego śmiertelny.
Np. współpartyjniak Tuska, Gowin nie był w wyborach na lidera PO rywalem, przeciwnikiem Tuska. On był wrogiem. Do tego śmiertelnym.

Wracając do tematu - tylko premier Tusk nie widzi milionów niezadowolonych Polaków (to dowód, że ma ich za nic ale nie każdy Polak to widzi lub widzieć chce), bo on, Donald Tusk, premier, swoje wie i kropka ! On wie, że gdy otworzy drzwi samochodu - zobaczy Kaczyńskiego, ze strychu straszy Kaczyński, w piwnicy – Kaczyński, gdy wykręci korek w sopockim domu – Kaczyński mu się wyszczerzy. W parku po którym biega zza każdego drzewa i krzaka straszy Kaczyński, mimo obstawy BOR. W lodówce ? Kaczyński ! Pod kołdrą – Kaczyński, we flaszce – Kaczyński, w konserwie ze szprotkami – Kaczyński.
Kaczyński nawet tam gdzie król piechotą chodzi...

..........

Siedzi Tusk w swojej kancelarii, a Graś z gazetą lata.
- Patrz, patrz, Głaś ! Tam w kącie koło okna Kaczyński.
I Graś chlaaaap gazetą.
- Oooo, ooo, po nodze biurka Kaczyński chodzi...
Graś leci i gazetą chlaaaaaap !
- Ty dułniu, ty fajtłapo ! Znów nie tłafiłeś ! I jak tu rządzić, no jak ? Jak żyć ???

...Jarosław na pewno żadnej gilotynki i szafociku ze sobą nie wozi bo mąż stanu zabawek ze sobą nie wozi.

„Jarosław Kaczyński ma w kieszeni zdecydowanie więcej aktów oskarżenia, ja mam czasami wrażenie, że wozi ze sobą taki podręczny szafocik i gilotynę”

Taką myśl może zrodzić tylko głowa, w której piątą klepkę skonsumowały korniki. Taką myśl może zrodzić tylko głowa osobnika, który nosi w kieszeni zardzewiały scyzoryk.
Tusk go nosi. Od 2007 r. i wciąż.
Nosił dwa ale...
Nosi już tylko jeden. Tak na wsiakij słuczaj gdyby zdybał Jarosława w jakimś ciemnym zaułku.
Choć po co mu scyzoryk jak zwykłą łyżką by go załatwił gdyby tylko mógł ?
Czemu łyżką ?
Bo bardziej boli !
Nosi go w kieszeni i wciąż mu się otwiera na każdą myśl o Kaczyńskim. Otwiera się i...
Ekscytuje premiera w miejsce, w którym... kiedyś miał jaja !

Ten scyzoryk spoczywał kiedyś w futeraliku, na którym pisało „Paranoja prowadzi do impotencji i do śmierci. Tej politycznej też”.
Futerału dawno nie ma, jaj też dawno nie ma, została paranoja...

Został też kawałek twarzy... Nic, że tylko jej kawałek. Został ten najwważniejszy - ten z oczami...
Oczy to zwierciadło duszy...

Co jest w duszy Tuska ?
Pytam bo przed oczami wciąż mam kadr, w którym Donald Tusk mówi – „To jest ostatni raz”...
Te jego oczy... Jak krwawe kindżały, ostatkiem woli wykrzywiające się w teatralnym uśmiechu. Oczy oszalałego z wściekłości i strachu paranoika, w których widać... żądzę mordu, żądzę krwi ! Szafot i gilotynę...

http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=nmIawExi0SU

Co do aktów oskarżenia - niech się premier Tusk nie martwi ! Nagrabił sobie tak, że oskarżyciel będzie zbiorowy ! Oskarżycielem będzie państwo polskie w osobie obywateli RP. Tych samych, których Tusk miał w dupie.
Zatem... ona mu będzie w ostatecznym rozrachunku szafotem i gilotyną. Do niej niech się odwołuje, tylko czy... usłyszy ?
Może ona też ma dość swego właściciela ?

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

 co tusk. Z tą różnicą jednak, że ten pierwszy na wieść o przewadze sondażowej PiS chce wyjechać z POlski, zaś ten drugi sięga PO zardzewiały scyzoryk. Na razie udało mu się skaleczyć nim Gowina i - myślę - na tym koniec. Zasady nie dosięgnie, bo ten JUŻ siedzi w Brukseli, do której tuskowi coraz dalej. Myślę, że staje się pomału trupem ze swojej własnej szafy. Pozdrawiam serdecznie.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#378459

Mnie się wydaje, że Tusk tak tylko sobie myśli - dla poprawy samopoczucia - że skaleczył.
Mam wrażenie, że poza Kopaczami, Kidawami, Arabskimi itd. Tusk już nie ma zbyt sojuszników w Platformie. Takie różne Grupińskie to raczej siedzą przyczajone i niech się pod Tuskiem stołek trochę mocniej zachwieje to one rzucą się mu ten stołek spod tyłka wyrwać.
W Komorowskim już też oparcia nie ma bo obaj już mówią innymi językami. Np. człowiek Komorowskiego, Koziej niejaki dopiero co powiedział, że Polski nie stać na interwencję w Syrii i Tusk natychmiast to zdementował.
Kto pociąga za sznurki Komorowskiego to wiadomo, ale niezbyt wiadomo kto pociąga teraz za sznurki Tuska jak Berlin się od niego odwrócił, Bruksela też.

Gdybym umiała malować to bym narysowała taki obraz - kontury Polski, w nich ruiny i zgliszcza, a na stercie dymiących cegieł siedzący w zamyślonej pozie Tusk.
Tak go widzę.
Taki ktoś nie jest już w stanie nikogo skaleczyć.
Chyba najwyżej tylko siebie...

Pozdrawiam.
contessa

_______________
"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być".
Lech Kaczyński
_______________
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten aldd meg a Magyart

"Urodziłem się w Polsce" - Złe Psy :
http://www.youtube.com

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

contessa

___________

"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być". L.Kaczyński

 

 

#378514

W dzieciństwie, kiedy człowiek dopiero uczył się ripost osłabiających werbalny atak, jedną z pierwszych była reakcja na kogoś pukającego się w czoło pod naszym adresem.
Należało odwrócić wektor ataku zaklęciem:

- każdy chory pokazuje co go boli.

Działało za każdym razem, ba działa do dziś.

Ta kieszeń, ta gilotyna... od razu pomyślałem, że coś musi być na rzeczy. Kieszonkowe gilotyny to pan płemieł zna doskonale, jako zapalony fajczarz rolowanych kubańskich wynalazków - swoją drogą nigdy nie mogłem pojąć popularności tej używki, która pali się kilka godzin i wygląda jak wyłowiony z latryny dorodny... ten... no... nieważne, ale co ja tam wiem, prosty żem czlowiek, nie tak szlachetnie urodzony jak Don czy Szejnfeld - no więc jako amator tych cygar, on z pewnością ma takie kieszonkowe coś:

Ponieważ wraz ze szlachetnym urodzeniem nabywa się wysokich manier, wystarczy wspomnieć taką podstawową, często rzucającą się w oczy, która polega na trzymaniu minimum jednej ręki w kieszeni, nawet podczas spotkań z innymi ludźmi.

A że ręka w kieszeni nie lubi próżni, zwykle gmera. I tutaj zmierzając do konkluzji, chciałbym zasugerować dość prawdopodobny przebieg zdarzeń.

Ilekroć płemieł nawija o Kaczyńskim, wyraźnie dostaje obłędu. Ręce mu latają, a jak najlepiej to ukryć ? W kieszeniach. Może to było tak:

- Donald, co się stało ?! Zbladłeś.

- Głaś, nie piełdol stał się wypadek, niech Ałabski łuszy tłustą dupę po limuzynę, a ty jak znajdziesz, to weźmiesz mnie z głubasem pod łęce i zawijamy się na Wolską do MSWiA.

- ... nie rozumiem, co znajdę ? Czego mam szukać ?

- jak to czego - FIUTA! sukinsynu !

I to moim zdaniem tłumaczy wiele zagadkowych wątków dotyczących stanu w jakim znajduje się Tusk za każdym razem kiedy usłyszy nazwisko Kaczyński.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, aldd meg a magyart

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, aldd meg a magyart

#378468

Kiedyś patrząc na osiągnięcia w rządzeniu snułam przypuszczenia, że to i owo nie wykształciło mu się z powodu braku testosteronu...., ale może zaistniał Twój scenariusz;))) ????

...............................................
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, aldd meg a Magyart Ps.33,5

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

...............................................
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, aldd meg a Magyart Ps.33,5

#378508

;))))

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, aldd meg a magyart

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, aldd meg a magyart

#378611

nosi, nie Kaczyński, hahaha !
Jak się ta dolegliwość nazywa ?
;)
Pozdrawiam.
contessa

PS. Dołóż na cygaro etykietkę z wizerunkiem wodza i wepchnij w gilotynkę.
_______________
"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być".
Lech Kaczyński
_______________
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten aldd meg a Magyart

"Urodziłem się w Polsce" - Złe Psy :
http://www.youtube.com

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

contessa

___________

"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być". L.Kaczyński

 

 

#378516

... wyjaśnienie. Pamiętasz hasło Donald ma Tole ?

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, aldd meg a magyart

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, aldd meg a magyart

#378610

Tak mi się jakoś te uchwyty skojarzyły...
:D:D
Pozdrawiam.
contessa

PS. To myślisz Adam, że Tola mu tego noooo... koliberka ciach-ciach-ciach ??
_______________
"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być".
Lech Kaczyński
_______________
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten aldd meg a Magyart

"Urodziłem się w Polsce" - Złe Psy :
http://www.youtube.com

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

contessa

___________

"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być". L.Kaczyński

 

 

#378613

... zaczynam lepiej rozumieć na czym mogły z konieczności polegać fantazje Clintona.

;)

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, aldd meg a magyart

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, aldd meg a magyart

#378777