Jan Paweł II - wtopa masonów
Wszyscy znamy postać bł. Jana Pawła II. Bez względu na wyznanie (poza ludźmi ogłupionymi przez nieoficjalną lewacką propagandę oraz samych propagandystów) mniej lub bardziej zasłużony dla świata człowiek, dla mnie osobiście postać ważna (mam tylko pewne zastrzeżenia wobec sposobu wykorzystywania jego osoby obecnie przez pewne środowiska, m. in. Kościelne, ale to nie o tym). Jak to z nim było? Pozwalam sobie tutaj na pewne 'gdybanie'.
Cofnijmy się trochę wstecz, 6. sierpnia 1978 umiera Paweł VI. Zbiera się konklawe i dnia 26. sierpnia tego samego roku wybiera na papieża Albina Luciani, który przybiera imię Jana Pawła I. Jego pontyfikat był krótki, zmarł 28. września, czyli po miesiącu - czemu?
Grandt Guido napisał 'Czarną księgę masonerii', w której szczegółowo rozpisywał się na temat śmierci Jana Pawła I. Starał się udowodnić, że najpewniej został otruty, ponieważ bardzo głośno mówił o swoich planach i potrzebie usunięcia osób z Watykanu powiązanych nieoficjalnie z masonerią i innymi członkami organizacji ponadnarodowych.
Jeśli ma rację, to pozbywając się go, masoneria popełniła jeden z największych błędów w swoich działaniach, porównywalny udostępnieniu ludzkości internetu.
16. października wybrany zostaje na papieża Karol Wojtyła, który przybiera imię Jana Pawła II. Jego historię i działania znamy zapewne wszyscy, a przynajmniej większość z tutaj czytających, więc nie będę się tym zajmował. Pozwolę sobie teraz pogdybać.
Gdyby Jan Paweł I pozostał papieżem i wszczął by walkę z infiltracją Watykanu, przyniosłoby to pewne korzyści - zapewne większa niezależność KRK oraz bezpieczeństwo. Jednak wiadomo - infiltrować można wiele razy. Czy miałoby to sens? Ponadto papież ten zapewne (pewności oczywiście nie ma) zajmowałby się sprawami zupełnie innymi. Był bardzo świadomym człowiekiem, zapewne mówił by dużo o organizacjach ponadnarodowych i masonerii, ale zapewne ówcześni PRowcy zadbali by o sceptyczne przyjęcie tych wiadomości przez społeczeństwo. Nawet dzisiaj, w dobie internetu i powszechnemu dostępowi do informacji, większość społeczeństwa absolutnie nie wierzy w jakiekolwiek istnienie sił kontrolujących polityków na całym świecie.
Jan Paweł II zaś, zbliżył ludzi i Kościół do siebie. Zrobił coś, czego przedtem nie było. Mimo że (jeśli oczywiście Guido miał rację) masoneria osiągnęła swój cel i pozbyła się Jana Pawła I, to nieświadomie strzeliła sobie w stopę, dając możliwość do działania Janowi Pawłowi II.
- Blog
- Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz
- 28622 odsłony
Komentarze
Myślę, że był tego świadomy JPII
24 Czerwca, 2012 - 01:43
przybierając imiona po swoim Poprzedniku.
Niestety zorganizowana masoneria przeniknęła w większość struktur społeczno-ekonomiczno-politycznych, a umieją się cudaki kryć bardzo dobrze, czasami nawet udają, że są wierzący ... tylko w co ?
PS. osobista uwaga - zawdzięczam JPII cud w moim życiu, właściwie uratował mi życie razem ze św. Teresą z Lisieux dnia 2 sierpnia 2005 roku.
Człowiek strzela, Pan Bóg kule nosi.
24 Czerwca, 2012 - 11:04
Na szczęście.
______________________________________________
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart
______________________________________________
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart
Oby tak pozostało.
24 Czerwca, 2012 - 13:12
Oby tak pozostało.
ooone:Polska zdobedzie sie
27 Czerwca, 2012 - 03:48
ooone:
Polska zdobedzie sie na niepodleglosc dopiero wtedy, gdy otrzasnie sie z kultu bl. Jana Pawla II. On niczego nie zrobil zeby zawrocic nawe Kosciola z falszywego posoborowego (masonskiego) kursu "otwarcia na swiat".
Byc moze Jan Pawel I zamierzal to zrobic i dlatego przedwczesnie odszedl do Pana.
+ + +
Panno Swieta, ktora Jasnej bronisz Czestochowy i w Ostrej swiecisz Bramie, modl sie za nami!
ooone