udoskonalanie świata

Obrazek użytkownika Andrzej Tatkowski
Blog

Żyjemy wprawdzie na świecie najlepszym z możliwych, ale można przecież próbować go uczynić jeszcze lepszym - tak jak czyni to w moim sąsiedztwie liczne grono (dawniej nazywane aktywem) pań i panów Niepoprawnych, dyskutując o systemie punktacji, flagowaniu, banowaniu oraz o sobie wzajem.

Nie wiem jak się skończyła próba poprzednia, zainicjowana przez jwp, który zaproponował humanizację czy humanitaryzację stosunku do trolli albo może jego racjonalizację, ale widzę, że zaczyna się tutaj jakoweś poruseństwo i pewnikiem idzie nowe, tedy zaczynam się o "Niepoprawnych" niepokoić.

Z moich wieloletnich obserwacji i bolesnych doświadczeń wynika, że doskonalenie, ulepszanie, poprawianie i tym podobne przedsięwzięcia nie kończą się dobrze, niezależnie od tego, czego dotyczą.

To, jak udoskonalono psa domowego, ogórki, sałatę i chleb, system szkolnictwa i jakość życia, nie tylko na emeryturze, jest niewątpliwie bardzo inspirujące dla karykaturzystów i humorystów, a poprawianie ściągalności czy oglądalności, przepisów prawa, stanu nawierzchni i t. p. pozwala każdemu, kto ciekaw, dokonywać bardzo pouczających obserwacji

Zwyczajny człowiek, który obserwował przez ponad trzy czwarte wieku jak przebiegały procesy nieustannego postępu i rozwoju może mieć jednak kłopoty z zasypianiem gdy się dowie o nowych inicjatywach w najbliższym otoczeniu.

Żeby jakoś rozładować szkodliwe dla zdrowia napięcie bez angażowania się w szalejące burze mózgów, bo wszak nie dla sklerotyków one, spróbuję coś poprawić - coś konkretnego.

Proszę zatem pana Prezydenta, żeby był łaskaw poinformować tego pana z jego kancelarii, który wczoraj odczytywał listę odbiorców flag, ofiarowanych im z okazji Dnia Flagi, że szkoła nosząca czyjeś imię to w poprawnej polszczyźnie szkoła IMIENIA tego kogoś.
(Zęby mnie wprawdzie nie rozbolały, ale tylko dlatego, że są sztuczne, a nie wszyscy telewidzowie - nie mówiąc już o obdarowywanej dziatwie - mieli podobne szczęście.

Panu premierowi natomiast chciałbym donieść, że do jego dzisiejszego przemówienia, moim zdaniem, wkradł się błąd :
EURO 22012 nie jest najważniejszym wydarzeniem promującym Polskę, ale dopiero nim będzie, jak na to istotnie wskazuje wiele przesłanek.
Wiele zależy jednak od TVN, która jest liderem promocji Polski; zapewne potrafi wykorzystać doświadczenia zdobyte
podczas transmisji krakowskiego pogrzebu Pary Prezydenckiej czy walk ulicznych w Stolicy w Święto Niepodległości, by już doskonale pokazać światu to, co trzeba.

Polepszaczom wizerunków, którzy ostatnio potwornie się napracowali, życzę zasłużonego wypoczynku, a Niepoprawnym, żeby się nie poprawiali. Nie ma pośpiechu.

Twoja ocena: Brak Średnia: 5 (1 głos)

Komentarze

 

Z prawdziwą(jak zawsze) przyjemnością przeczytałem wyważony w treści Pański tekst o polepszaczach.Troska o jakość ,przebijająca z niego,zbiega się z moim wczorajszym komentarzem u portalowej egzekutywy.W komentarzu pozwoliłem sobie na wymienienie Pańskiego nazwiska jako przykładu swoistej "płachty na byka" lub feromonu,którego pojawienie się powoduje  nalot szerszeni.Jeden z Pańskich "wielbicieli" dał mi odpór w swym "wrednym politycznie "stylu,drugi (wymieniony przez Pana wyżej racjonalizator od trolli) zanotował mnie w swym "dzienniczku aktywisty".Wynika z tego,że poprawianie Niepoprawnych idzie w kierunku poprawności ,nad którą pieczę sprawować będzie egzekutywa- bezwzględna,choć czasami miłościwa.Jako człek staroświecki unikam wszelkich produktów z polepszaczami,dlatego z wielką podejrzliwością podchodzę do prób ulepszania czegokolwiek przez tych,którzy to coś najbardziej psują.Pamiętam reformatora Krasińskiego(tego od "chrupiących bułeczek") i jego reformy,które spowodowały to wzrost cen żywności o 241%, natomiast cen opału i opłat za energię o 171%.

Oby naprawa nie skończyła sie tak,jak w "Balladzie o straszliwej  rzezi" czyli "i uciął mu co trzeba,a głowę przede wszystkim.'

Oczywiście kneź Dreptak.

Z pozdrowieniem.Empedokles

 

Prawdę się czasami uwalnia,bo nie ona jest najgorsza.Najgorsi są ci,którzy ją głoszą-tych się krzyżuje. Waldemar Łysiak "MW"

Vote up!
0
Vote down!
0

Prawdę się czasami uwalnia,bo nie ona jest najgorsza.Najgorsi są ci,którzy ją głoszą-tych się krzyżuje. Waldemar Łysiak "MW"

#251390

Bardzo dziękuję - za całokształt.

Nie włączam się do dyskusji, wolę je śledzić, ponieważ nie mam zamiaru kształtować (a tym bardziej przekształcać) "zastanej rzeczywistości", która -na moje nieszczęście- jeszcze ciągle mnie interesuje.

Nie mnie decydować, jak powinni funkcjonować "Niepoprawni" i nie mnie oceniać, kto tu bywa służbowo, a kto z potrzeby (i jakiej), chociaż po dwóch latach obserwacji uczestniczącej wiem mniej więcej gdzie się znalazłem i mógłbym sporządzić, gdyby mi się chciało, niejeden portret psychologiczny.

Znalazłem się tutaj w innym celu.

Dopóki parę osób dobrowolnie czyta te moje felietoniki, nie spodziewając się od autora niczego więcej, niż poprawności językowej, piszę - jak umiem.

Długo to już nie potrwa, ponieważ, proszę Pana, nie płacą - jeśli nie liczyć czarnej niewdzięczności..

Pozdrawiam pięknie. Proszę nie zaglądać do wulkanów. AT

Vote up!
0
Vote down!
0

Andrzej Tatkowski

#251552

W związku z niezapomnianą (przez nas) postacią pana ministra Krasińskiego pozwalam sobie wspomnieć postać jego Żony, która potrafiła obdzielić jednym jajkiem trzy osoby. To tylko tak, na wszelki wypadek. AT

Vote up!
0
Vote down!
0

Andrzej Tatkowski

#251559

Panie Andrzeju! Cały dzień bardzo zalatany byłem,więc dopiero teraz mogę wyrazić  również swoje uznanie.Czytać Pana- to jakby kąpać się w strumieniu przeczystym.Dobrze jest zanurzyć się w dobrej,czystej  notce, jak w źródełku.. Odpoczynek i strawa duchowa, lekkość i dystans..Niech się Pan niewdzięcznikami nie przejmuje,na pohybel im.Złość nie tylko piękności szkodzi,również  powoduje wiele schorzeń.Nie tylko mentalnych.

Dzisiaj horyzont czysty,kłusownicy nieobecni.Chwilo-trwaj!

Pozdrawiam Pana.

"Nie lękajcie się!" J.P.II

Vote up!
0
Vote down!
0

"Nie lękajcie się!" J.P.II

#251616

Próbuje mnie Pan zdemoralizować, ale będę się bronił.

Bardzo pomaga w tym atmosfera środowiska; zaczerpnąwszy z niej parę haustów dostrzegam, iż odkrył Pan istotę i naturę mojej działalności : lanie wody, ujmując rzecz metaforycznie.

Czym grozi takie lub inne jej użytkowanie powinien ustalić
jakiś sanepid; ja tego nie potrafię, ale wdzięczny jestem za informacje o przypadkach udanych wynurzeń, bez wykwitów czy
przebarwień, nie mówiąc o zmianach zapalnych, bo doprawdy nie chciałbym się okazać trucicielem.

Wystarcza mi lekkie zakłócanie równowagi ekologicznej, której wprawdzie nie ma, ale nie jest przecie niemożliwa.

Życząc wysokich lotów, pięknie pozdrawiam - AT.

Vote up!
0
Vote down!
0

Andrzej Tatkowski

#251735