DEBILIZM i PONEROLOGIA POLITYCZNA

Obrazek użytkownika michael-abakus
Kraj

 

Niepełnosprawność intelektualna w stopniu zatrważającym. Wyobraźmy sobie taką sytuację, w której żołnierze są zaatakowani przez wroga. Czy może być możliwe, że dowódca zbiera swoje wojsko na obrady, by po konsultacjach i dyskusji w komisjach przeprowadzić głosowanie nad trzema wariantami decyzji bojowej:
- Czy poddać się, uciekać, czy może przejść do obrony?
- Czy jest jakikolwiek sens w organizowaniu takiej debaty?
- Albo czy jest sens podejmowania głosowania nad wprowadzeniem nowej, korzystnej społecznie wartości liczby pi?

Wodzowie totalitarnej opozycji robią politykę na jeszcze niższym poziomie dowodząc, że nie wiedzą, ani pojęcia nie mają o tym w jakiej sprawie głosują oraz nic ich nie obchodzi co czeka Polskę w wyniku tego co robią.

Jest ważne pytanie: 

Czy tak zwana polska opozycja polityczna, porusza się w polskiej przestrzeni poniżej poziomu skrajnej niekompetencji i nieodpowiedzialnej głupoty, czy niestety motywem ich działania jest zła wola, świadomy i absolutnie celowy antypolski zamiar.

Jeśli politycy antypisu są durniami, to rzeczywiście nie ma sensu z nimi rozmawiać, przede wszystkim dlatego że oni wcale tego nie chcą. Najlepszym dowodem ich durnoty jest to, że przystępując do parlamentarnej debaty nie rozumieją nawet tego jaki jest jej temat i czego dotyczy ustawa, nad którą mają głosować.

Przedmiotem głosowania była "ratyfikacja ustawy o zasobach własnych Unii Europejskiej", a oni deliberują nad poprawkami do Krajowego Planu Odbudowy. Jeśli ta grupa polityczna nawet tego nie pojmuje, to rzeczywiście szkoda czasu.

Jeśli są takimi durniami, na jakich wyglądają, to tylko głupota wbija ich w stan pychy i absolutnego przekonania o swojej własnej potędze i ta sama głupota prędzej czy później doprowadzi ich do zguby.

Ale jeżeli nasz pech chce, że by sfora durniów była agenturą wpływu, sterowaną przez wrogie Polsce siły nowego europejskiego kolonializmu, prowadzącego wojnę informacyjną przeciwko Polsce - to zupełnie inna, prawdziwie groźna sprawa - po prostu teraz jest wojna. A gdy jest wojna, konieczna jest wojenna odpowiedź. Jeśli nie odpowiemy - zginiemy.

Hanna Kral w felietonie "Testy Putina" (#18 Sieci) podaje informacje o współczesnych środkach napadu, wykorzystywanych we współczesnej wojnie. Arsenał tych środków napadu, którymi posługuje się światowy terroryzm państwowy jest teraz znacznie bogatszy i groźniejszy niż to czego mogła dokonać klasyczna wojna informacyjna jeszcze kilka lat temu. 

Hanna Kral pisze:
"Dzisiaj całe narody i społeczeństwa tworzą sieć połączeń, w których komunikacja medialna, (...), rozwija się w postaci wszechobecnej i narastającej siły. Jeśli media mają moc, jak pisał Joseph Klapper, by wpływać na zmianę opinii lub poglądów, zgodnie z intencja nadawcy komunikatu, następnie zmianę formy lub skali wiedzy oraz zachowanie i utwierdzenie odbiorcy w jego opinii lub wzorcu zachowań, to moc środków masowej komunikacji może okazać siłę magicznego pocisku. Może razić dowolny obiekt, w dowolnym punkcie, czasie, przestrzeni i z matematycznie wyliczalną skutecznością.
Dziś głównym i zasadniczym celem terroryzmu jest kreowanie wielopiętrowych poziomów społecznego strachu i manipulacja nimi. Wszelkie przekazy masowych mediów jako środków utrwalania i transmisji znaczeń, tworzące różne rodzaje strachu, mogą produkować szczególne kategorie przekazów, które sprzyjają zróżnicowanym fenomenom terroryzmu polityczno-medialnego."

A więc, czy totalitarna opozycja jest zbiorem frajerów i durni, czy zorganizowaną agenturą wykorzystywaną przez antypolski terroryzm polityczno-medialny, w wojennym napadzie przeciwko polskiej racji stanu?

Jedno jest jednak pewne, to jest oczywiste zagadnienie ponerologii politycznej - teraz jest wojna.

_____________________________________

Dlatego trzeba zniszczyć "Wielką Ściemę"
grożącego Polsce antypolskiego totalitaryzmu.

_____________________

A totalitarnej opozycji, żadnej Hołowni, Konfederacji
ani ich ideologii
nie tylko nie należy powierzać żadnej władzy,
ale po prostu niczego, nawet złamanego grosza!

* * *

następny - poprzedni

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.6 (głosów:12)

Komentarze

Putin nie jest autorem decyzji Decyzji Rady Unii Europejskiej z dnia 14 grudnia 2020 r. w sprawie systemu zasobów własnych Unii Europejskiej. Pytania o to, czy powinniśmy ratyfikować tą decyzję były jak najbardziej zasadne i posłowie, którzy głosowali przeciwko przedstawili istotne argumenty, które nie mają nic wspólnego z Putinem.

Rząd argumentował, że musimy ratyfikować tą Decyzję, po to, aby "dostać" z Unii kasę, w tym m.in. na Krajowy Plan Odbudowy.

Przypomnijmy, że Sejm nie zatwierdza Krajowego Planu Odbudowy (KPO), wiążącego się częściowo ze zobowiązaniami finansowymi, tylko robi to Komisja Europejska.

W tej sytuacji opozycja lewicowa usiłowała szantażować koalicję rządzącą, że nie poprze ratyfikacji Decyzji Rady UE, jeśli nie będzie miała wpływu na kształt i wydatkowanie środków z KPO. To nie jest "niesprawność intelektualna", tylko walka o ich interesy.

Niestety dla nich nie mają możliwości wpływu, bo ta kasą będzie de facto rządzić Bruksela.

Tylko, czy ten KPO to jest naprawdę taki wielki biznes dla Polski? Przecież - jak informuje KO - głównym celem "odbudowy" ma być modernizacja, rozumiana przede wszystkim jako "sprawiedliwa transformacja klimatyczna i cyfrowa" z wykorzystaniem Funduszu na rzecz Sprawiedliwej Transformacji i programu „Cyfrowa Europa” (30 proc. środków unijnych ma być poświęcone na walkę ze zmianą klimatu).

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-1

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1670885

Tak trzymać.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Apoloniusz

#1670903

    Według PO pieniądze zabrać, ale zamrozić do czasu ich przejęcia władzy, bo tylko oni wiedzą, jak nimi "zarządzić". Wszyscy wezmą, a my stracimy pokolenie  rozwoju gospodarczego. Otóż, będzie biznes, jeśli uruchomimy strategiczne cele gospodarcze, a nie damy wszystkiego przejeść samorządom, tak jak za Tuska. Przekaz jasny TAK, albo NIE. Nie wiem, czego tu się doszukiwać? Chyba, że celowo myli się dwie różne sprawy.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1

ronin

#1670944

Opozycja boleje, że nie może dorwać się do tej kasy.

A czy Fundusz Odbudowy to dla nas biznes? Jackowski podaje:

– To nie są tak zwane darmowe pieniądze, jak się jednostronnie przedstawia, tylko uzyskanie tych środków wiąże się z określonymi konsekwencjami. Przede wszystkim trzeba to będzie spłacać przez ponad 30 lat, a składka członkowska ulegnie zwiększeniu i to nie będą małe obciążenia. (...) To wszystko jest uwarunkowane bardzo ostrymi restrykcjami tzw. klimatycznymi, co wiąże się z transformacją polskiej energetyki.  Transformacja energetyczna do 2040 roku będzie kosztować Polskę, według rządu, 1,6 biliona złotych. Wszystkie wpływy z Unii Europejskiej, czyli perspektywa budżetowa na lata 2021-2027, która wynosi około 500 miliardów złotych połączona z Funduszem Odbudowy dającym mniej więcej 270 miliardów złotych, to i tak widzimy, że w tych liczbach występuje niewspółmierność.

https://niepoprawni.pl/polecanka/jackowski-twardo-zp-odeszla-od-programu-europa-ojczyzn

No, ale mleko się już rozlało.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-1

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1670948

   Witam! Część tej kasy to pożyczka, a reszta to nasze pieniądze, które wszystkie kraje wpłacają do UE. Tu nie ma wyboru, bo zostaniemy Jonaszem Europy.  A dlaczego mamy być chłopcem do bicia? Dlaczego np: Francja, Włochy nie zablokują?  Dlaczego agentura niemiecka PO jedzie jazgotem, bo Niemcom nie zależy na tej kasie, chcąc nadal okładać nas kijem w razie Veta. Niemcy dostrzegli, że dzięki tym dużym dla nas pieniądzom, Polska uzyskując strategiczne cele gospodarcze gaz norweski, już w budowie, Via Carpatia, CPK i pomniejsze, ograniczy wpływy Niemiec i Rosji. Obecne wydarzenia, to składowa tego wrzasku Targowicy w Polsce.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

ronin

#1670949

 z tych pieniędzy? O celach decyduje Komisja Europejska zdominowana przez Niemców.

Na stronach KE są następujące OBOWIĄZKOWE priorytety:

  • sprawiedliwa transformacja klimatyczna i cyfrowa z wykorzystaniem Funduszu na rzecz Sprawiedliwej Transformacji i programu „Cyfrowa Europa”,
  • walka ze zmianą klimatu – 30 proc. środków unijnych,
  • ochrona różnorodności biologicznej i równouprawnienie płci.

https://ec.europa.eu/info/strategy/recovery-plan-europe_pl

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1670954

  I co Pani z tym zrobi? Wszyscy, 26 państw weżmie kasę, a my zostaniemy z dziurą w kieszeni i chłopcem do bicia, cofając się gospodarczo o jedno pokolenie.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-1

ronin

#1670971

Jaki to wyjaśnił, co zrobić.

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-1

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1670972

Większość naszej obecnej opozycji politycznej porusza się w rzeczywistości jak przystało na dobrze zorganizowaną obustronną targowicę. Mam na myśli dwa kierunki: wschodni i zachodni.

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0

Szpilka

#1670891

Piąteczka za komentarz. Też to zauważyłam.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

AgnieszkaS

#1670893

Wyobraźmy sobie hipotezę, bardzo zwięźle wyrażoną przez szanowną Szpilkę. Troszeczkę rozwinę tę hipotezę. Mianowicie:

Moskiewska i berlińska strategia polityczna ma bardzo starą tradycję wspólnoty celów politycznych. Wystarczy wspomnieć, że rosyjska caryca Katarzyna II Wielka została urodzona 2 maja 1729 roku jako Sophie Friederike Auguste von Anhalt-Zerbst w Szczecinie i była po prostu Niemką. Być może nie miałoby to zbyt wielkiego znaczenia, gdyby nie rzeczywista wspólnota cywilizacyjna. Dostrzegł to Feliks Koneczny klasyfikując historyczne królestwo Prus i moskiewskie cesarstwo Rosji jako współczesne przykłady cywilizacji turańskiej, do której także zaliczył sowiecką bolszewię. Aby nie ględzić zbyt wiele, powiem, że obie nacje rozumieją się jak łyse konie i mają bardzo podobne imperialne marzenia o światowej mocarstwowości i bardzo podobnym stylu prowadzenia polityki. To jest fakt.

Ten kilkusetletni polityczny sen o potędze uformował się we ich wspólnej strategi, której celem jest totalitarne Wielkie Imperium Eurazji - od Atlantyku do Pacyfiku. Ta strategia z wielu względów jest anachroniczną utopią, nie pasuje do wielu mechanizmów i wyzwań współczesności, ale jest faktem. Jest to koncepcja euroazjatyckiego mocarstwa od Lizbony do Władywostoku, w którym nie ma miejsca dla Polski. Według wyobrażenia obu turańskich stron Polska jest państwem sezonowym, pokracznym bękartem traktatu wersalskiego, które trzeba zniszczyć, zetrzeć na proch, tak by możliwie najprędzej pomiędzy Niemcami a Rosją już nigdy żadnej Polski nie było.

To polityczne zadanie jest skrupulatnie realizowane przez służby specjalne obu państw metodami współczesnej wojny informacyjnej, o której wspomniałem w notce, cytując panią Hannę Kral.

I teraz podsumowanie. Moskiewskie służby, z panem Putinem na czele, swoje strategiczne zadanie realizują za pomocą bardzo mocnej działalności operacyjnej posługując się wszystkimi możliwymi narzędziami wojny informacyjnej, wykorzystując wszelkie możliwe typy agentury. Niezależnie od tego co robi Federacja Rosyjska, na naszym terenie samodzielnie ale w strategicznym porozumieniu z Rosją grasują Niemcy, również posługując się wszystkimi dostępnymi narzędziami wojny informacyjnej. Niemcy mają w Polsce swoich ludzi, których zapraszają do swojej ambasady, Rosjanie swoich, których także zapraszają do swojej ambasady.
Tak to jest.
Tak wyglądają dwa kierunki: wschodni i zachodni.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

michael

#1670900

Jeśli to tylko takie przedstawienie dla ubogich: patrzcie jakie to debile, nawet podpisać się nie potrafią!

Szanowny Autorze , opozycja to dopiero się tworzy i wcale nie będzie totalna (debilna). Może nie będzie za silna - na początek - ale nie będzie debilna i nie będzie z Magdalenki. O, właśnie: nie będzie z Magdalenki.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-2

Apoloniusz

#1670902

 

Po prostu, w każdym zdrowym układzie społecznym, w rodzinie albo w gminie, a także całym państwie opozycja jest koniecznością, jest potrzebna do normalnego funkcjonowania każdego zespołu ludzi. Niestety, ubolewania godna jest sytuacja, w której w Polsce nie istniała żadna opozycja, był tylko jej totalny a nawet totalitarny dubler.

Opozycja nawet nie musi być konstruktywna, ale ma być opozycją, a nie anty maszynką do przedrzeźniania strony przeciwnej. Opozycja, która działa jak prymitywny algorytm, który wszystkie głosowania PiS mnoży przez minus jeden i automatycznie głosuje NIE wszędzie tam gdzie PiS głosuje TAK oraz głosuje TAK wszędzie tam gdzie PiS głosuje TAK jest tylko bezmyślnym automatem, jest negatorem, który nic nie wnosi, nawet nie musi myśleć.  

Ale nawet tak prymitywna opozycja choć jest tworem absurdalnym, to jednak jest do zaakceptowania, choć brak jest wielu walorów prawdziwej opozycji. Ale ta konkretna opozycja, była i jest negatywnym dublerem prawdziwej opozycji wnoszącego oprócz totalnej negacji jeszcze jedno - totalitarna agresję wojny informacyjnej przeciwko polskiej racji stanu, podporządkowaną antypolskiej agenturze wpływu...

I wtedy, taki twór już nie jest opozycją, jest agresorem  w antypolskiej wojnie informacyjnej. 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

michael

#1670904

w obu kwestiach.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Apoloniusz

#1670913

Po pierwsze konieczna jest korekta oczywistej pomyłki w tekście mojego komentarza. Mianowicie powinno być:

Opozycja nawet nie musi być konstruktywna, ale ma być opozycją, a nie anty maszynką do przedrzeźniania strony przeciwnej. Opozycja, która działa jak prymitywny algorytm, który wszystkie głosowania PiS mnoży przez minus jeden i automatycznie głosuje NIE wszędzie tam gdzie PiS głosuje TAK oraz głosuje TAK wszędzie tam gdzie PiS głosuje NIE jest tylko bezmyślnym automatem, jest negatorem, który nic nie wnosi, nawet nie musi myśleć.

A po drugie zgadzamy się także z tym, że dotychczas mamy w Polsce totalitarnego dublera opozycji, działającego jako agentura wpływu antypolskich interesów płynących ze wschodu i zachodu, dokładnie tak jak napisała szpilka. Mamy też nadzieję na skuteczne wykreowanie się rzeczywiście polskiej opozycji, która nie będzie kontynuacją magdalenkowej misji pupilków generała Czesława Kiszczaka. Magdalence mówimy zdecydowane NIE

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

michael

#1670915

Trzeba zacząć myśleć, o "Trzeciej Sile". Nie dogadywaczu rządzących ale nie jak o napalmie względem interesów kraju. Moim zdaniem milcząca większość oczekuje nowego otwarcia, coś pomiędzy Narodową 11 , a PIS-em. Taką panią Szydło z "cajones".

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Apoloniusz

#1670916