Kłopotliwy lokator we Wspólnym Europejskim Domu

Obrazek użytkownika Leopold
Blog

Tradycja uzgadniania spraw dotyczących Polski bez udziału Polaków jest bardzo stara i datuje się od czasów przedrozbiorowych, choć najlepszym tego przykładem jest Kongres Wiedeński. Większość problemów związanych z końcem epoki napoleońskiej uzgodniono szybko, natomiast podział ziem polskich wywołał takie kontrowersje, że potrzeba było aż 10 miesięcy kłótni, by znaleźć "sprawiedliwe" rozwiązanie.

Również w Teheranie i Jałcie "sprawa polska" należała do tematów najtrudniejszych, co przyznał prezydent Roosevelt mówiąc "ten kraj sprawia NAM kłopoty już 300 lat" (Stalin się skwapliwie zgodził). Znaleziono rozwiązanie zadowalające wszystkich z wyjątkiem Polaków, choć ci mieli obiecane wolne wybory i rząd koalicyjny z udziałem polityków "londyńskich". Stalin postawił tylko jeden warunek - miał to być rząd przyjazny Związkowi Radzieckiemu. Dzięki ofiarnej pracy Arona Pałkina i ekipie jego fałszerzy w wyborach roku 1947, mieliśmy takie rządy niemal pół wieku.

Jeszcze przed okresem "pierestrojki" w ZSRR, wśród światowych gremiów decyzyjnych zapadła decyzja o renegocjacji umowy jałtańskiej i ustaleniu nowego podziału stref wpływów w Europie.

Czyżby kanclerz Helmut Schmidt przesyłając gratulacje gen. Jaruzelskiemu za sprawną pacyfikację "Solidarności" już w 1981 roku wiedział, że proces zjednoczenia Niemiec wymaga "normalizacji" w Polsce?
Ale negocjacje w sprawie nowego urządzenia Europy zaczęły się na dobre wraz z nastaniem ery Gorbaczowa. W tym celu zorganizowano kilka spotkań, z których pierwszym było tajne spotkanie sowiecko – amerykańskie w Genewie w 1985 roku. Na konferencji w Rejkiawiku zwanej "małą Jałtą", obok rozmów o zjednoczeniu Niemiec i ewakuacji Żydów z ZSRR, sekretarz Gorbaczow uzyskał obietnicę, że po zmianie ustroju w państwach "demokracji ludowej" komuniści nie będą "represjonowani" i umożliwi się im uczestnictwo w "życiu gospodarczym". Tak więc komunistyczni przestępcy uzyskali gwarancje bezkarności, a nomenklatura partyjna dostała przyzwolenie na uwłaszczanie się na majątku państwowym.

Na tym spotkaniu z pewnością poruszano też bardzo ważną "sprawę polską" jednak bez pytania o zdanie Polaków, aby nie komplikować i tak trudnych rokowań. Prawdopodobnie ówczesne ustalenia do dziś nas obowiązują, a przy "okrągłym stole" zostały jedynie "klepnięte".
W tym czasie minister spraw zagranicznych ZSRR E. Szewardnadze powiedział dziennikarzom, że Związek Radziecki może się zgodzić na zjednoczenie Niemiec pod warunkiem stworzenia między Rosją i Niemcami strefy buforowej, a więc obszaru o ograniczonej suwerenności, bez przemysłu i armii.

W tym kontekście można inaczej spojrzeć na poczynania naszych "mężów stanu" - likwidatorów polskiego przemysłu i polskiej armii – po prostu realizowali oni plan wytyczony kilka lat wcześniej. Po wykonaniu zadania zostali zresztą nagrodzeni.
Bronisław Komorowski postrzegany jest jako jowialny safanduła, ale zajmując się 10 lat sprawami obronności sprawnie "sprowadził do parteru" zdolności bojowe polskiego wojska. Nie udało mu się tylko zlikwidować słynnej "szkoły orląt" w Dęblinie.

Wbrew utartym opiniom, polski przemysł wcale nie był w całości przestarzały - za pożyczone pieniądze zakupiono licencje, sprowadzono nowoczesne maszyny i zbudowano spory potencjał przemysłowy, który – jak się okazało – był przeszkodą w drodze do niepodległości. Dokładnie to wyjaśnił pewien amerykański senator Andrzejowi Gwieździe mówiąc "z waszym potencjałem i zarobkami rzędu centów za godzinę zdestabilizujecie światową gospodarkę. Dlatego nie możemy poprzeć waszej niepodległości".
Dla Amerykanów było oczywiste, że Polska po przemianach będzie mieć ograniczoną suwerenność, natomiast my musieliśmy się dopiero o tym przekonać. Co raz dowiadywaliśmy się, że nie można zrobić lustracji, ukarać komunistycznych przestępców, nie wolno "ruszać" MSZ, "wolnych" mediów, "autonomicznych" uczelni czy "niezawisłych" sądów (co - jak ujawnił M. Święcicki – wynika z umowy "okrągłego stołu").

Dopiero po latach minister spraw wewnętrznych B. Sienkiewicz – człowiek, który powinien być najlepiej zorientowany w sytuacji - ze zdziwieniem skonstatował, że "państwo polskie istnieje tylko teoretycznie – faktycznie nie istnieje".

Taka sytuacja wynika wprost z istoty naszej polskiej "pierestrojki" - fragmentu porozumienia międzynarodowego, które obejmowało "upadek komunizmu", zjednoczenie Niemiec, operację "Most" (ewakuacja Żydów z Rosji), konwersję długów państw bloku sowieckiego i inne.

Także na "odcinku polskim" decyzyjne gremia międzynarodowe musiały rozwiązać wiele problemów. Oprócz zabezpieczenia roszczeń właścicieli polskich długów, trzeba było ograniczyć przemysł, zredukować armię i przekonać miliony patriotycznych Polaków, że nie ma już komunizmu i są wolni.

Uznano, że tak odpowiedzialne zadania są w stanie wykonać jedynie dysponujący odpowiednim aparatem komuniści, więc należy ich otoczyć opieką przed mściwością Polaków.

Nie wiemy czy już w 1985 roku podczas spotkania gen. Jaruzelskiego z D. Rockefellerem w Nowym Yorku padła propozycja prezydentury, ale wiadomo, że Jaruzelski jako człowiek z dobrego domu mający poczucie taktu, nie chciał tego zaszczytu. Ale nie chciał też podzielić losu Żiwkowa, Honeckera czy Ceausescu, dlatego przychylił się do prośby Amerykanów (niewątpliwie uzgodnionej z Moskwą).
Tak o sprawie pisał w swoim pamiętniku prezydent G. Bush:
„Powiedziałem, że jego odmowa kandydowania może mimo woli doprowadzić do groźnego w skutkach braku stabilności, i nalegałem, aby przemyślał ponownie swoją decyzję. Zakrawało to na ironię, że amerykański prezydent usiłuje skłonić przywódcę komunistycznego do ubiegania się o urząd publiczny”.
Minister spraw wewnętrznych w rządzie SLD Zb. Siemiątkowski ujawnił, że za zgodą gen. Kiszczaka w 1989 roku cały Departament I wywiadu przeszedł na „stronę amerykańską”.
Mimo „upadku komunizmu” dawne służby komunistycznie miały się świetnie w „wolnej Polsce”. Kiedy więc Maciej Zalewski - sekretarz BBN w rozmowie z szefem CIA narzekał na panoszenie się komunistycznych agentów usłyszał:
„Zostawcie tych agentów, zostawcie tych szpiegów, wszyscy jak mieli być odwróceni, to zostali odwróceni, pracują na rzecz nowego układu. Zostawcie to w świętym spokoju. Wszystkie wasze pomysły są pomysłami idealistów, którzy nie rozumieją układu. Tak ma być”.

Amerykanie musieli sobie zdawać sprawę, że wielu (większość?) funkcjonariuszy pozostanie lojalna do poprzedniego "organu założycielskiego". Chyba im to nie przeszkadzało gdyż nowo - stara służba (np. ABW) miała strzec porządku "okrągłostołowego" i ustaleń "międzysojuszniczych".

Skąd wynika wyjątkowość Polski?

Czechy i Węgry przyjęły opcję zerową – rozwiązały komunistyczne służby i utworzyły nowe "od zera". W Czechach wprowadzono 10 - letni zakaz uczestnictwa w życiu publicznym dla funkcjonariuszy komunistycznych służb i ich współpracowników. Na Węgrzech usunięto z uczelni profesorów uwikłanych w pracę dla tajnych służb. Na Słowacji wydalono 70 sędziów. W Niemczech dokonano weryfikacji stopni naukowych na uczelniach i usunięto wielką ilość sędziów z byłej NRD.
Niektórym krajom wolno było dotować przedsiębiorstwa (np. stocznie) "niedozwoloną pomocą publiczną", mianować sędziów przez gremia polityczne, czy ustawowo ograniczać obcy kapitał w mediach.
Żadni inni, tylko polscy europarlamentarzyści domagają się kar i furiacko atakują własny kraj.
„Polska jest jedynym krajem w Unii Europejskiej, który nie uchwalił kompleksowego prawa dotyczącego zwrotu lub rekompensaty za własność prywatną" (z listu amerykańskich senatorów).
Na reprywatyzację w Polsce nie zgodziła się Rosja przy zatwierdzaniu planu Sachsa ( "Balcerowicza"), który przewidywał reprywatyzację.

Nie trudno dostrzec, że Polska ma mniejszy zakres suwerenności niż inne europejskie kraje.

Zazwyczaj kraj liczniejszy o większej gospodarce ma większą swobodę manewru, ale nasz potencjał paradoksalnie działa na niekorzyść polskiej podmiotowości, bo prowokuje ściślejszy "nadzór". Polska jest monitorowana i recenzowana znacznie wnikliwiej niż jakikolwiek inny kraj.

Do tego celu znakomicie nadaje się Unia Europejska, gdyż Rosji, Niemcom czy Izraelowi było by niezręcznie zajmować się „zagrożeniem wolności mediów” czy „brakiem praworządności” w Polsce.

Pomimo działań Balcerowicza i jego kolegów, gdy przestało istnieć 50% sektora przemysłowego (przemysł stoczniowy, flota, rybołówstwo, cementownie, cukrownie) i 85% sektora bankowego, po emigracyjnym zmniejszeniu populacji, egzystencja w miarę samodzielnego państwa w tym miejscu Europy nadal nie jest mile widziana.

Jednym z bezpieczników zapobiegających zbytniej emancypacji Polski, stała się reforma administracyjna J. Buzka – utworzenie "silnych samorządów" z niemal dożywotnimi prezydentami miast o kompetencjach udzielnych książąt. Reforma umożliwiała łatwą anarchizację kraju i osłabianie władzy centralnej, co obserwujemy dziś w postaci nieformalnej dwuwładzy.

Polacy są powszechnie znani jako naród krnąbrny, nieprzewidywalny, trudny do prowadzenia. Dlatego wszelkie działania "wspólnoty międzynarodowej" na polskim odcinku muszą być prowadzone ze szczególną starannością, ostrożnie i nieśpiesznie.

Polska była ostatnim krajem dawnego bloku sowieckiego, z którego wyszły wojska okupacyjne i ostatnim w którym przeprowadzono wolne wybory. Powołany wówczas rząd premiera Jana Olszewskiego był niewątpliwie rządem polskim mimo obecności w nim ludzi o pseudonimach znanych lub nieznanych.
Przed laty, na spotkaniu w Poznaniu J. Olszewski ujawnił ciekawą rzecz - jego zdaniem awantura o "teczki Macierewicza" była jedynie pretekstem do obalenia rządu, a decyzja zapadła już na wiosnę 1992 roku, kiedy prezydent Wałęsa pojechał do Moskwy podpisywać "traktat o przyjaźni i dobrosąsiedzkiej współpracy". Jeden z punktów "traktatu" (uzgodnionych w gremiach międzynarodowych) przewidywał przekształcenie dawnych sowieckich baz wojskowych we "wspólne eksterytorialne ośrodki polsko-rosyjskiej działalności gospodarczej".

Mimo telefonicznych ponagleń z Moskwy, Olszewski nie zgodził się na ten punkt, co uważał za największe osiągnięcie swoich krótkich rządów. To prawdopodobnie był pierwszy przykład "polskiej niesubordynacji", który zapalił "czerwoną lampkę" w ośrodkach planujących globalne przemiany.
Aby się zabezpieczyć przed ponownym dojściem do władzy "niewłaściwych" ludzi, zmieniono ordynację wyborczą, wskutek której naród demokratycznie powierzył władzę... komunistom. Paradoksalnie ta sama ordynacja d'Hondta zadziałała później w drugą stronę umożliwiając rządy PiS. Wtedy Polacy znowu wykazali niesubordynację – minister Macierewicz rozwiązał Wojskową Służbę Informacyjną – nieformalną filię sowieckiego GRU - organizatora i nadzorcę procesu "pierestrojki" w krajach "demokracji ludowej". Ten naruszający globalną równowagę czyn spotkał się z dezaprobatą w wielu stolicach na wschodzie, zachodzie i Bliskim Wschodzie.
"Problem polski" wydawał się być definitywnie rozwiązany po wydarzeniu smoleńskim z 2010 roku, gdzie zginęła niemal w komplecie elita polityków Prawa i Sprawiedliwości. Ale właśnie ta tragedia stała się impulsem do zmian politycznych 2015 roku przyjętych niechętnie przez autorów "ładu postjałtańskiego", którym rządy PiS wydają się być zakłóceniem ustalonego porządku. W Polsce zawsze wszelkie próby poszerzenia zakresu podmiotowości spotykały się (i spotykają) ze zgodnym przeciwdziałaniem wszystkich zainteresowanych.

Kto miesza w polskim kotle

Istnieją na świecie szczęśliwe kraje, w których zewnętrznych agentur nie ma, lub ich wpływ jest marginalny. Jednak w Polsce – jak pisał Piłsudski -„agentury, jak jakieś przekleństwo idą dalej bok w bok i krok w krok, towarzyszą nam od urodzenia do śmierci”. A to dlatego, że „Polska jest miejscem w którym najostrzej zderzają się cywilizacje kultury i filozofie naszego kontynentu, gdzie europejski dramat rozgrywa się na ciele i duszy wielkiego narodu" (Norman Davies).

Największym sukcesem agentur jest przekonanie miejscowej ludności, że nie istnieją. Ale wiemy, że są, bo odczuwamy skutki ich działalności.
Premier Mazowiecki, natychmiast po objęciu urzędu udał się w swoją „pierwszą podróż zagraniczną” do ambasady ZSRR, gdzie ambasador Kaszlew poinformował go (choć premier o tym doskonale wiedział) że „mamy w Polsce bardzo wielu przyjaciół, wśród których są zaufani przyjaciele”.
Jednego z takich „zaufanych przyjaciół” możemy zobaczyć na filmie „Nocna zmiana” w scenie ze słynnym tuskowym „panowie policzmy głosy”. Jest tam osobnik, który nic nie mówi, ale którego Wachowski powitał po rosyjsku („zdrastwujtie”).
Z pewnością „zaufanym przyjacielem” jest Leszek Miller, który otrzymał z rąk rezydenta KGB „moskiewską pożyczkę” - 1,2 mln dolarów na cele „organizacyjne” postkomunistycznej lewicy. Wydawać by się mogło, że taki fakt powinien zdyskwalifikować polityka, ale Miller - jedna z postaci „opozycji demokratycznej” został europarlamentarzystą. Któż lepiej zadba o demokrację w Polsce jak nie zaufani przyjaciele Rosjan?
O wadze „kierunku polskiego” w polityce rosyjskiej świadczy fakt, że rezydent KGB w Polsce zawsze był w randze generała.
Także ambasadorowie Niemiec przeważnie wywodzą się ze ścisłego kierownictwa BND.

Czy to przypadek, że w tym samym roku 1985 kiedy rozpoczęły się rozmowy w Genewie o przemianach i zjednoczeniu Niemiec, gen. Kiszczak wydał rozkaz zezwalający na tworzenie w Polsce własnej siatki przez Stasi?
Nie ulega wątpliwości, że zasoby służb NRD zostały przejęte przez BND i być może służą do dziś. Dość przypadkowo wyszło na jaw, że po transformacji pierwszy komendant policji w woj. Dolnośląskim płk A. był agentem Stasi. Podobnie jak jeden z dyrektorów wrocławskiej telewizji. Być może włodarze Wrocławia i Gdańska korzystają z czyjejś pomocy przy podejmowaniu decyzji i nie można wykluczyć, że wyniki wyborów w północno - zachodniej części kraju są wynikiem czyjejś „pracy organicznej”.
Były polityk KDL Paweł Piskorski napisał w swojej książce, że D. Tusk dostawał w torbach plastikowych pieniądze od chadeków niemieckich na rozwój „polskiej demokracji”.
Wiadomo, że ojciec zjednoczenia Niemiec- kanclerz Kohl- odszedł w niesławie, bo miał kłopoty w rozliczeniu jakichś pieniędzy. Może to te pieniądze przyczyniły się do rozkwitu talentów politycznych Donalda Tuska?
W Polsce można spotkać ludzi, którzy nie widzą problemu w przejęciu PKP przez Deusche Bahn („pociągi byłyby punktualne, klozety czyste”). Naszego głównego partnera gospodarczego postrzegamy nadzwyczaj pozytywnie i może jest to zasługa dominującej u nas prasy niemieckich właścicieli.
Dziś kojarzymy Niemca jako sympatycznego, nieco zniewieściałego pacyfistę o różowych włosach i kolczyku w nosie, wyznawcę grecizmu thunbergizmu, słuchającego techno i uprawiającego wolną miłość z dowolnym partnerem bez względu na płeć, rasę czy światopogląd. Ale to się może szybko zmienić (np. gdy pojawi się charyzmatyczny przywódca), a nawet i teraz ci mili Niemcy prowadzą konsekwentną politykę nie licząc się z interesami Polski. Po prostu realizują założenia "ładu postjałtańskiego", które jasno sformułował jeden z jego autorów – sekretarz stanu USA Henry Kissinger: „Trzecia Mitteleuropa ma na celu nową kompozycję Europy Środkowo -Wschodniej po wycofaniu się Sowietów. Zadaniem 80 milionowych Niemiec jest zająć ten obszar.”
Na szczęście nie grozi nam wjazd Niemców na czołgach, bo teraz „zajęcie” robi się innymi środkami, o których mówił kanclerz Gerhard Schroeder na zjeździe „Wypędzonych” w Berlinie : "Zawierzcie mojej metodzie, ja wam dostarczę wschodnie landy w taki sposób, że ich dzisiejsi administratorzy, Polacy, będą wam jeszcze wdzięczni za to, że wreszcie zostali Europejczykami”
Jak dotąd tylko Donald Tusk dostąpił zaszczytu bycia Europejczykiem i dostał na to certyfikat na piśmie.
Wygląda na to, że Amerykanie swoje interesy w Polsce scedowali na swojego najbliższego sojusznika – Izrael, wychodząc z założenia, że Żydzi mają tu najlepsze "rozeznanie terenu".
Mosad uchodzi za najskuteczniejszą służbę wywiadowczą m. in. dzięki temu, że nie musi mozolnie budować własnej siatki wywiadowczej – każdy Żyd mieszkający w dowolnym punkcie globu jest traktowany jako potencjalny współpracownik. "World jewry" - którym to terminem określa się państwo Izrael i wpływowe kręgi żydowskie w różnych krajach świata, to obecnie ogromna potęga i "główny rozgrywający" w sprawach globalnych ("światowe żydostwo" brzmi niepoprawnie politycznie, choć lepszego terminu nie ma). Nic dziwnego, że Polska – ważny kraj dla Żydów - jest ich przedmiotem zainteresowania. Tylko w 5 najważniejszych krajach świata ma swoje biura "Liga Przeciw Zniesławieniom", która jest oficjalnie uznawana jako rodzaj sił zbrojnych Izraela (podlega ministerstwu obrony). Jest takie biuro w Warszawie, a więc stacjonują u nas żołnierze Izraela.
My, ludzie „Solidarności” ze zdumieniem obserwowaliśmy dziwne odwrócenie sojuszy, gdy część naszych działaczy nagle zaprzyjaźniła się z komunistami. Nie wiedzieliśmy, że nasi koledzy – opozycjoniści prowadzą ważne rokowania międzynarodowe. Równie zdziwieni byli funkcjonariusze biura paszportowego, gdy gen. Kiszczak polecił im wydać paszport dla ...Adama Michnika. W Moskwie Michnik spotykał się z politykami i udzielił wywiadu dla "Komsomolskich Nowosti", w którym wskazał na gen. Jaruzelskiego jako najlepszego kandydata na prezydenta Polski. W tym czasie Br. Geremek wystosował list do sekretarza KPZR M. Gorbaczowa ze wstępną ofertą rozpoczęcia rokowań z władzami PRL. Natomiast w liście do G. Sorosa Geremek donosił:
„Związek zawodowy „Solidarność” i jego przywódca Lech Wałęsa ciągle posiadają szerokie poparcie społeczne. Przedstawiciele tego ruchu są w stanie myśleć realistycznie i ograniczać w świadomy sposób swe dążenia. Ruch ten może się stać odpowiedzialnym partnerem, popierającym reformy ekonomiczne i polityczne, akceptującym stopniowe wprowadzanie zmian”.
Geremek miał dostęp do jakichś funduszy, bo z kręgu KPN wyszła wiadomość o jego propozycji dotacji „na działalność opozycyjną” w wysokości 50 tys. dolarów, ale pod warunkiem pokwitowania 500 tysięcy...Także głośna była sprawa pomocy finansowej dla środowiska późniejszej Gazety Wyborczej ze strony amerykańskich organizacji żydowskich.
Odtworzony związek „Solidarność” z władzami niedemokratycznymi (nazwiska wskazał Wałęsa i zatwierdzał Kiszczak) był potrzebny do żyrowania przemian powodujących gwałtowne pogorszenie warunków życia - 40% populacji znalazło się poniżej progu ubóstwa (w „straconej dekadzie” lat 80 było to jedynie 16 %).
Jacek Kuroń prowadził rozmowy polityczne z funkcjonariuszami SB, które były zalegendowane jako przesłuchania. Będąc już wicepremierem uczynił swego ulubionego esbeka Lesiaka pułkownikiem UOP. Funkcjonariusz ten wkrótce zajął się nielegalną inwigilacją polityków prawicy i zasłynął jako właściciel tzw. „szafy Lesiaka”.
Warto przypomnieć, że Michnik, Kuroń i Geremek nigdy NIE BYLI członkami Solidarności, mimo tego stali się „głównym rozgrywającymi” przy rokowaniach „okrągłego stołu”. Ich rola przekracza przypisywany im w Polsce status „ojców polskiej demokracji” czy twórców III RP – to mężowie stanu rangi globalnej wykonujący powierzone im zadania wagi międzynarodowej, ale czy w interesie polskich współobywateli?
W zamian za osłonę medialną komunistów Michnik został nagrodzony monopolem na kształtowanie świadomości Polaków, dzięki temu on i jego ziomkowie dysponują dziś mediami o jeszcze większym zasięgu niż "opcja niemiecka”.
Wspominając „okrągły stół” St. Ciosek mówił o intensywnych kontaktach i "żydowskich strukturach poziomych" po obu stronach rokowań. Obserwował fraternizację Michnika z Urbanem, Kuronia z Kwaśniewskim itp. Wydaje się, że nastąpiło tam historyczne pojednanie zwaśnionych od 1968r frakcji komunistycznych - "puławian" i "natolinczyków", a katalizatorem byli Żydzi po obu stronach. Dlatego te porozumienia są tak trwałe bo cementują je więzi etniczne.
Prof. Wieczorkiewicz oceniał udział osób pochodzenia żydowskiego w porozumieniach na 30 - 40 %, co biorąc pod uwagę ich liczebność w społeczeństwie, jest wielkością ogromną (trudno to nazwać nawet nadreprezentacją). Nic dziwnego, że po roku 1989 ich pozycja (ukrócona w 1968) wróciła do tej z lat 50- tych. To może budzić mieszane uczucia, lecz musimy przyznać, że bezkrwawa transformacja to wymierna wartość, a była ona w dużym stopniu ich zasługą.
Może nawet pokój w skali globalnej i zakończenie zimnej wojny zawdzięczamy "światowemu żydostwu". Zazwyczaj kraj, który ma dobre stosunki z USA, nie ma takich z Rosją i na odwrót. Izrael jest jedynym krajem świata, który ma świetne kontakty z oboma supermocarstwami.

Partia PiS nigdy nie dostała szemranych „dotacji” z zewnątrz, dlatego sama partia jak i jej szefowie uchodzili za „dziadów” na tle innych formacji. Ale też nie mieli zobowiązań i mogli się kierować tylko interesem kraju.

Nie ulega wątpliwości, że żaden rząd od 30 lat nie zrobił tyle dla Polaków, co obecny, a stopień naszej suwerenności jest najwyższy od 1939 roku. Zależność poziomu życia od suwerenności jest wyraźna – odczuliśmy to, gdy tylko udało się uzyskać status nieco wyższy, niż kolonialny.

Teraz obowiązkiem rządzących jest utrzymać się przy władzy, a więc unikać ryzykownych inicjatyw ustawodawczych, które mogą spowodować odpływ elektoratu. Amerykańskie doświadczenie uczy, że sukcesy ekonomiczne i wyraźna poprawa poziomu życia nie są żadnym gwarantem wygrania wyborów. Rząd nie może liczyć na wsparcie „ulicy i zagranicy” i nie będzie mieć żadnego koalicjanta, bo wszystkie istniejące ugrupowania polityczne są twardym „antypisem”.

Obecna święta wojna z PiS jest elementem walki o utrzymanie ustaleń "okrągłego stołu", które zostały zakwestionowane przez PiS. I nie jest to sprawa nasza lokalna, tylko międzynarodowa . Dlatego nie ulega wątpliwości, że twórcy "ładu postjałtańskiego" i wszystkie agentury niezależnie od dzielących je różnic, zjednoczą się i podejmą wysiłki by odsunąć od władzy obecną ekipę.
Strategia Kaczyńskiego stopniowego wyrywania kawałków suwerenności, ale bez "gwałtownych ruchów", wydaje się być skuteczna.
Już w III RP płk Lesiak wydał takie rozkazy swojemu personelowi odnośnie Kaczyńskiego: "Trzeba go wszelkimi metodami zwalczać. Obmową, działaniami operacyjnymi, wprowadzeniem agentury"
Czyż może być lepsza rekomendacja by popierać rządy formacji stworzonej przez Kaczyńskiego?


 

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:15)

Komentarze

 

Obecna święta wojna z PiS jest elementem walki o utrzymanie ustaleń "okrągłego stołu", które zostały zakwestionowane przez PiS. I nie jest to sprawa nasza lokalna, tylko międzynarodowa . Dlatego nie ulega wątpliwości, że twórcy "ładu postjałtańskiego" i wszystkie agentury niezależnie od dzielących je różnic, zjednoczą się i podejmą wysiłki by odsunąć od władzy obecną ekipę.

Strategia Kaczyńskiego stopniowego wyrywania kawałków suwerenności, ale bez "gwałtownych ruchów", wydaje się być skuteczna.

Już w III RP płk. Lesiak wydał takie rozkazy swojemu personelowi odnośnie Kaczyńskiego:
- "Trzeba go wszelkimi metodami zwalczać. Obmową, działaniami operacyjnymi, wprowadzeniem agentury."
Czyż może być lepsza rekomendacja, by popierać rządy formacji stworzonej przez Kaczyńskiego?

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0

michael

#1662388

Tekst bardzo wartościowy szczególnie dla młodych, bo z żelazną logiką pokazuje prawdziwą współczesną nam historię i pozwala zrozumieć DZIWY  z jakimi musimy się borykać na co dzień.

Ja jednak muszę się przyczepić do jednego stwierdzenia: "Jaruzelski jako człowiek z dobrego domu mający poczucie taktu ..." 

Skąd ta pewność, że z dobrego domu? Pytam, bo nie mam pojęcia z jakiego domu pochodził Jaruzelski, nie znam osobiście nikogo, kto znał jego albo jego rodzinę, czy prawdziwe są podejrzenia, że Jaruzelski był matrioszką, sobowtórem człowieka o takich personaliach, zamordowanym na zsyłce w Związku Radzieckim.

Bo czyż córka tego człowieka "z dobrego domu" głosiłaby w Polsce pogląd, że "Roman Dmowski to antysemita i faszysta", jak to można było usłyszeć w jej ostatnim radiowym wywiadzie?! Można mieć do Dmowskiego różne zarzuty, jak ktoś jest małostkowy, ale nie można deprecjonować dokonań Dmowskiego, szczególnie jego znaczenia w odzyskaniu przez Polaków WŁASNEGO PAŃSTWA PO 123 LATACH ZABORÓW, zjednoczenia tych 3 różnych bytów i stworzenia własnego państwa po zbrodniczej I wojnie światowej. Poza tym mówi to córka Wojciecha Jaruzelskiego, który był oskarżony o zbrodnie na Narodzie Polskim, czyli córka zbrodniarza, a nie jakaś tam podstarzała "towarzyszka panienka"! 

https://www.tvp.info/51358352/nierozliczone-zbrodnie-wojciecha-jaruzelskiego-i-czeslawa-kiszczaka

Czy jakikolwiek Polak mógł coś takiego z siebie wydobyć? Ten jeden wywiad powinien strącić wszystkim naiwniakom łuski z oczu i uświadomić kim naprawdę jest "towarzyszka panienka". Szczególnie panom z Konfederacji, którzy bywali na przesłuchaniach u "towarzyszki panienki". Jestem pewna, że nie był to dobry pomysł, bo nie wierzę, żeby wyznawcy panienki zaczęli myśleć inaczej, albo przeszli na jasną stronę mocy. Przecież to zbrodniarze, albo wspólnicy zbrodniarzy!

Podoba mi się!
10
Nie podoba mi się!
-1

Alina

#1662389

choć oficjalny życiorys utrzymuje, że pochodził z ziemiańskiej rodziny. To może być (lub nie) prawdą, gdyż można sobie wyobrazić sytuację, że młody człowiek ocierający się o śmierć i poznawszy okropności sowietów, mógł dojść do wniosku, że są tylko 2 możliwości - umrzeć lub przyłaczyć się do zbrodniarzy.

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0

Leopold

#1662394

Tekst  bardzo wartościowy ale nie dla młodych. A raczej dla bardzo skromnego marginesu młodych, z wyborczego punktu widzenia mało istotnego. Z archiwalnego a raczej archiwistycznego punktu widzenia tekst bardzo dobry. Zapis epoki. Młodzi w znakomitej części  zostali przejęci lub skołowani i mają w głowie coś zupełnie innego. Przynajmniej w miastach wojewódzkich, gdzie są Uniwersytety. 

Jaruzelski jest niewątpliwie zbrodniarzem, Moskale trafnie typują, jego bardzo szybki awans od lat 40-tych XX w  i praca w bezpośrednio podległej sowietom, zbrodniczej i antypolskiej  Informacji wojskowej to początek. A  "córeczka tatusia"  prowadzi  grę o jego "historię", według moskiewskiej,  na nasz kraj narracji.  Jak widać cierpliwie i skutecznie . Sekundują jej z boku byli czerwoni, postkomunistyczne służby i Moskwa oraz świadomi i oczywiście w części nieświadomi rozmówcy z  tzw.  "prawej strony". 

Szefowie "Konfederacji" wiedzą o co grają, wiele nitek prowadzi do Rosji. Zjednoczyły się dwie nieczyste, prorosyjskie opcje, JKM i "giertychowy" RN, szefostwo to  przecież jego "wychowankowie". A doły sterowane i manipulowane, mają w tym Moskale doświadczenie. Zawsze chodzi o to by poszatkować potencjalnie patriotyczny elektorat, część przejąć i poprowadzić pod prąd.  Wielu na dole przejrzy, ale za późno. Agentura sowiecka nigdy nie wychodziła przecież z Polski.  Pozdrawiam. Jakoś mało kto zauważa aktywność "towarzyszki panienki", rzekomo "niczyjej". Ma oszczędny sposób narracji po tatusiu. Wie dużo. Wielu je  jej z ręki. Są przy niej jak szczenięta.  Żenada.

Kaczyńscy podjęli się walki heroicznej. Na siłę i wielkość przeszkód, zdziałali dużo. Tu nie chodzi o to, że już w Polsce nie ma ludzi bitnych. Ale chodzi o wygrywanie wyborów. Sama bitność i dobre chęci bez wygranych, to dużo za mało. Jak będzie dalej, czas pokaże. Tekst trafnie opisuje ogromne przeszkody.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

janksero

#1662437

Tu wywiad z towarzyszką panienką, która twierdzi, że należy zmienić nazwę ronda Dmowskiego na rondo Praw Kobiet, bo to się kobietom należy. 

No żesz! Ręce opadają i cisną się wszystkie słowa ze zbioru tych najbardziej niecenzuralnych. Co się dzieje we łbach lewizny z towarzyszką panienką i jej ideologiczną ciotką Senyszyn na czele widać prawie codziennie w TVP.  Tylko dokąd przenieść stolicę Polski, skoro we wszystkich większych miastach rządzą podobne zboki? 

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

Alina

#1662441

 
Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Alina

#1662851

- mnie zastanawia jednak sprawa katastrofy Tupolewa w Smoleńsku.

To że Rząd zna jej przebieg prawie w całości to raczej oczywiste - nie rozumiem dlaczego wstrzymują się z ogłoszeniem prawdy o tym tragicznym zdarzeniu.

Przypominam że J.Kaczyński na jednym z przemówień na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie powiedział że: "wiedzą już prawie wszystko i lada chwila zostanie to podane do publicznej wiadomości".
Nie wydaje mi się aby J.Kaczyński blefował ale powiedział to ze 3 lata temu i dalej brak wyjaśnień.

Mam uczucie degrengolady i rozpadu państwa Polskiego choć Pan Premier M.Morawiecki "staje na głowie" - abyśmy nie mieli powodu do narzekań.
Dużo instytucji Państwa dalej "nie działa prawidłowo" - co oznajmiają nam po każdej kolejnej aferze ale winnych nigdy nie ma lub łapią tylko jakieś "słupy" czy "zające".

Co do wyjaśnień katastrofy możliwe że czekają na obalenie Putina bo zdaje się że miał już popełnić samobójstwo ale nie zastali go w domu. Ten jego rudy Pieskow też coś ostanio dziwnie szczeka.

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
0

Polko i Polaku zacznij działać dla Polski zanim znowu obudzisz się na Syberii albo nad dołem Katyńskim.

#1662432

Bo obciąża Amerykanów. Nie wierzę w narrację, że nam nie pomogli (np. zdjęcia satelitarne), bo "rząd polski ich o to nie prosił". Myślę, że zagłada kadr PiS w tym zamachu była na rękę twórcom "ładu postjałtańskiego". To dlatego jeden z architektów tego ładu - Zb. Brzeziński - do śmierci zapluwał się w nienawiści do Kaczyńskiego. Intuicja mówi mi, że "światowe żydostwo" było zainteresowane w likwidacji tych, co zakwestionowali ustalenia porozumień 1985 i 1986 roku (u nas zatwierdzone przy "okrągłym stole"). Prowadząc wnikliwie śledztwo smoleńskie wyszły by na jaw fakty w złym świetle stawiające administrację amerykańską, a nasza suwerenność "wisi" w dużym stopniu na USA

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
-1

Leopold

#1662436

- są dość problematyczne i nie oddające sedna sprawy.

To tak jak Polska za tfuuuuuu tuska a teraz za Kaczyńskiego to zupełnie dwa różne kraje choć nazwa Polska jest faktycznie ta sama.

Wtedy, w 2010 roku Prezydentem USA był Barack Obama a jego zastępcą J.Biden dzisiejszy Prezydent.

Już pisałem tu na forum że mimo deklaracji Bidena należy spodziewać się podobnej polityki dla naszego regionu Europy środkowo wschodniej - czyli marginalizacji jej.
Biden w temacie Nord Strem II już dał ciche pozwolenie i chce postawić wszystkich przed faktem dokonanym i wtedy stracą sens restrykcje na budowę tego rurociągu. Tymczasem Biden udaje że się zastanawia co z tym zrobić - to taka gra pozorów.

Nord Stream II jest jak latarnia morska która pokazuje że główni gracze biorą pod uwagę rozpad UE bo ten rurociąg ma jeden cel - ominąć nasz region aby w przyszłości można było zakręcić zawory obecnie działającego który przebiega przez nasz kraj.

Powracając do sprawy - dla mnie dalej niepojęte jest - jak można nawet dla ustaleń pojałtańskich dokonać takiej rzezi w sumie niewinnych ludzi którch jedynym celem było dbanie o własny kraj ?

Ludzkość nic się nie zmieniła od czasów hitlerowców i obozów zagłady a część z nich to prawdziwe bezduszne bestie i potwory w ludzkiej skórze.

Taki rudzielec z Polski ile jeszcze pożyje ? - 20 lat ? - zdechnie ta ruda świnia, grabarz mu d**e przyklepie piaskiem i łopatą i tyle tu po nim zostanie.
Swoją drogą ciekawe gdzie go pochowają po śmierci ? - bo raczej nie w Polsce.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

Polko i Polaku zacznij działać dla Polski zanim znowu obudzisz się na Syberii albo nad dołem Katyńskim.

#1662458

"Ludzkość nic się nie zmieniła od czasów hitlerowców i obozów zagłady a część z nich to prawdziwe bezduszne bestie i potwory w ludzkiej skórze."

To nie "ludzkość" ale to ci sami co finansowali Lenina, potem Hitlera a za G.W.Busha i Obamy/Bidena finansowali Rosję  Putina polityką bardzo wysokich światowych cen ropy i gazu w latach 2002-2014.

Oczywiście w tych latach oligarchowie rosyjscy żydowskiego pochodzenia .transferowali te zyski w dużej mierze na Zachód.

Według oficjalnych danych Centralnego Banku Rosji (CBR) odpływ kapitału z Rosji w latach 2001-2016 wyniósł 1,56 bln dol., rekordowy pod tym względem był rok 2008 z odpływem 240,6 mld dol. i 2013 z kwotą 174,9 mld dol.

Rok 2008 to rok wyborów w USA i przygotowania do I-go etapu polityki resetu USA-Rosja a w 2013 roku Obama podejmował próbę uruchomienia II-etapu polityki resetu, ale Putin odrzucił złożoną mu ofertę, co zakończyło się klęską resetu i było przyczyną do wsparcia PIS-u w wyborach w 2015 roku(antyrosyjskość PIS-u była na rękę interesom USA a teraz widać, że być przestaje i stąd te wściekłe ataki na PIS i forowanie S.Hołowni, pupilka Sorosa.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1662497

Tak syntetycznego, klarownego i przekrojowego opisu najnowszej historii, pokazujacego przyczyny i skutki... nie wiem czy kiedykolwiek czytałem. TO POWINNO WISIEĆ NA SAMEJ GÓRZE PORTALU NA ZAWSZE i być dostępne dla każdego kto odwiedza Niepoprawnych.

Ten tekst ma walor edukacyjny i informacyjny. Wszyscy, zwłaszcza młodsi powinni to wiedzieć

A Panu Leopoldowi należą się słowa uznania i najwyższa nota. Aż trudno uwierzyć, że pisze to artysta, muzyk

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0
#1662446

Niby wszyscy to wiedzą, ale często okazuje się, że nie wszyscy, a niektózy nie wiedzą, nie wspominając o tych, któzy wiedzieć nie chcą. Warto to sobie przypominac, bo czas (i nie tylko czas) zaciera wiele szczegółów.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Nie musisz się uczyć na swoich!

#1662461

Dzięki Autorowi za bardzo cenny tekst na temat realiów w jakich żyjemy.

Te informacje są całkowicie nieznane młodemu pokoleniu Polaków, których nie naucza się prawdziwej historii Polski i historii powszechnej.

 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0
#1662470

Nie czytam pańskich pro-rządowych agitacji ...ale zachwyt ,który się rozlał pod tekstem, zwrócił tym razem moją uwagę.
Nie zamierzam z nim polemizować bo to walka z wiatrakami, jak z „historykiem” Daviesem.

Wytknę tylko bezczelną kpinę z Polaków...na miarę socjalistycznego PiSu.
Obaj Kaczyńscy brali czynny udział w przekrętach „okrągłego stołu”. Nigdy nie kwestionowali jego ustaleń.
Jakiej miary był ten udział? Zabawa w ciuciubabkę? Raz przejęcie władzy ...raz dobrowolne jej oddawanie.
Relegalizacja masonerii w Polsce to strategia obu Kaczyńskich w celu stopniowego wyrywania kawałków suwerenności Polski , podobnie jak zgoda na wsystkie traktaty uzależniające ją od UE.

Jednak w Polsce – jak pisał Piłsudski -„agentury, jak jakieś przekleństwo idą dalej bok w bok i krok w krok, towarzyszą nam od urodzenia do śmierci”. A to dlatego, że „Polska jest miejscem w którym najostrzej zderzają się cywilizacje kultury i filozofie naszego kontynentu, gdzie europejski dramat rozgrywa się na ciele i duszy wielkiego narodu" (Norman Davies).
Oto przykład jak złodziej krzyczy „łapać złodzieja”...a muzyk uczy Polaków historii.

Poza kilkoma początkowymi faktami, które są ogólnie znane i dziś bez znaczenia ...to cała reszta jest pisowską agitką.
„Kończ waść, wstydu oszczędź”…

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-2

Verita

#1662473

Jak jesteś takim strategiem, to przedstaw, jaka polityka i z kim sojusze byłyby genialnym rozwiązaniem dla Polski?

Z UE nie, z USA nie, z Izraelem nie.

Pozostaje tylko Rosja, bo Chiny jednak są za daleko na tym etapie geopolityki.

Skoro tak, to przedstaw te korzyści bycia w strefie wpływów Rosji, bo Rosja nie widzi miejsca dla suwerennej Polski pomiedzy Rosją a Niemcami.

Nie drzyj japy tylko argumentuj.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1662500

"Nie czytam pańskich pro-rządowych agitacji ...ale zachwyt ,który się rozlał pod tekstem, zwrócił tym razem moją uwagę".

W jaki sposób nie czytając "pro- rządowych agitacji" można zwrócić uwagę na "zachwyt, który rozlał się pod tekstem"? Ja rozumiem, że rząd powinno się energicznie zwalczać, ale ja uprawiam "pisowską agitkę" bo mi za to płacą (emeryturę).

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Leopold

#1662521

Warto uzupełnić wywody Autora na temat PIS.

Bracia Kaczyńscy już w latach 70-tych XX wieku byli zaangażowani w działalność opozycyjną i kierowali ją na związki z USA i żydostwo, którego wpływ na władze USA był bardzo istotny.

Śp. Prezydent L.Kaczyński był współautorem memorandum wystosowanego do prezydenta J.Cartera w 1978 roku, które poświęcone było sytuacji w Europie Środkowo Wschodniej i Południowej.

Bracia Kaczyńscy doskonale zdawali sobie sprawę z tego, że na politykę USA w naszej części Europy przemożny wpływ mają Żydzi i ich interesy, zarówno tych z diaspory amerykańskiej jak i tych z Izraela.

Dlatego ich polityka uwzględniała i uwzględnia te realia o czym mówił śp. Prezydent L. Kaczyński podczas wizyty w 2006 roku w Izraelu:

Podczas spotkania z Juli Tamir, ówczesną  minister edukacji Izraela:

(...)

Co pani wie o historii Żydów w Polsce, tysiąc lat wspólnej historii – co pani wie o tym? 

Polacy zaakceptowali Żydów i przyznali im prawa, których nie mieli w innych krajach;

W Polsce były miasta i miasteczka, w których Żydzi stanowili większość; Naród polski nie uważał Żydów za wrogów.

(...)

Podczas spotkania z weteranami II WS:

(...)

A więc dlatego żeby pokazać, że nam na stosunkach z Izraelem, na sojuszu, zależy w sposób szczególny. Armia polska jest obecna w Iraku w dużym stopniu ze względu na nasze związki z Waszyngtonem. Nasza armia jest obecna, ale będzie w znacznie większej liczbie obecna w Libanie z tych samych względów. Nasze odpowiednie służby współpracują na licznych odcinkach z waszymi, też ze względu na to, o czym przed chwilą mówiłem.

I mogę państwa zapewnić, że chociaż rządy w Polsce się zmieniają, jak w każdym demokratycznym państwie, to polityka wobec Izraela się nie zmieni, bo to pokolenie, które dzisiaj rządzi Polską, urodzone skądinąd na ogół już po wojnie, jest świadome Holokaustu, jest świadome tego, że na tej polskiej ziemi Niemcy nazistowskie dokonały niewyobrażalnej zbrodni.

(...)

 

I na takim filosemitę jakim był śp. L.Kaczyński Izrael zaakceptował zbrodnię dokonaną 10.04.2010 roku.

Stało się tak, bo polityka L.Kaczyńskiego stanęła na drodze interesów Izraela czasu polityki resetu USA-Rosja, a antyrosyjska polityka PIS i Śp. Prezydenta szkodziła stosunkom Izraela i USA z Rosją na Bliskim Wschodzie(Iran i Syria).

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-1
#1662492

- można wywnioskować że Kaczyńscy chcieli zbliżenia z żydostwem amerykańskim i dlatego L.Kaczyńskiego zamordowali.

95 % ludności świata nie wie że Żydzi jak ośmiornica swoją ofiarę omotali USA.

Ja uważam że to błędna ocena sytuacji doprowadziła do nieprawiłowych wyciągniętych wniosków i błędnej oceny kto "przyjaciel" a kto wróg i nasza łatwowierność oraz lekkomyślność.

Służby specjalne też celowo wprowadzały w błąd najwyższe organa Państwa.

Nikt się nawet nie zawachał wejść do Tupolewa bo przecież jak lecą same ważne osoby to napewno nic nie może się stać -

- i stało się ....................

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Polko i Polaku zacznij działać dla Polski zanim znowu obudzisz się na Syberii albo nad dołem Katyńskim.

#1662495

"- można wywnioskować że Kaczyńscy chcieli zbliżenia z żydostwem amerykańskim i dlatego L.Kaczyńskiego zamordowali."

To w Twoim komentarzu brak zrozumienia mojego komentarza i powyższa wypowiedź jest zwykłym bełkotem.

Po pierwsze, z komentarza wynika, ze Kaczyńscy zamordowali L.Kaczyńskiego, bo chcieli zbliżenia z żydostwem amerykańskim.

Ja napisałem, że pomimo filosemityzmu i proizraelskości L.Kaczyńskiego, lobby żydowskie w USA i władze Izraela uznały, że w ich ówczesnym interesie(interes okresu polityki resetu USA-Rosja) jest wyeliminowanie z polskiej polityki PIS-u i śp. Prezydenta z uwagi na szkodliwą antyrosyjską politykę przez nich prowadzoną.

Mam dla Ciebie radę- zanim zaczniesz się wypowiadać na te trudne tematy, najpierw postudiuj geopolitykę okresu po zimnej wojnie a zwłaszcza cele polityki przyciągania Rosji do zachodu po 2001 roku, z polityką resetu USA-Rosja w szczególności. 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#1662535

- sporadycznie - zazwyczaj albo daję plus albo nic.

Teraz konkrety - gdybym chciał słuchać demagogów politycznych albo "analityków" politycznych opłaconych przez (....?....) - to bym w zimę chodził na bosaka.

Patrz na fakty i realia a nie na pozory i demagogię politologów i innych tam "znawców".

Kaczyńscy nie byli filosemitami ani antysemitami.

Uważam że Prezydent L.Kaczyński nie poznał prawdziwych zamiarów Żydów którzy z natury są zdrajcami, wywrotowcami i polakożercami. Takie są fakty a dowodów na to tysiące.

Czy był w II wojnę światową choć jeden, jedyny Żyd który uratował choć jednego Polaka ?
- to jest prawdziwy wyznacznik ich podejścia do innych ludzi.

Piłsudski ich internował w Bitwę Warszawską 1920 roku aby naszym żołnierzom nie strzelali w plecy.
Dobrzy ludzie tacy jak L.Kaczyński myślą że i inni są tacy jak oni sami bo mierzą świat własnymi wzorcami i wartościami co w tym przypadku okazało się śmiertelnym błędem.

Nasi okupanci wykorzystują Żydów do walki z nami aby po ich wykorzystaniu podetrzeć sobie nimi d**e i palić nimi w piecach żeby SS-man miał ciepło.

Jeśli dojdzie do nowego konfliktu światowego będzie identycznie jak zawsze.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Polko i Polaku zacznij działać dla Polski zanim znowu obudzisz się na Syberii albo nad dołem Katyńskim.

#1662539

"Nasi okupanci wykorzystują Żydów do walki z nami aby po ich wykorzystaniu podetrzeć sobie nimi d**e i palić nimi w piecach żeby SS-man miał ciepło."

 

Jesteś w tzw. "mylnym błędzie" jak mawiał klasyk TW Bolek.

To kto w takim razie jest tym "ogonem, który macha psem"? 

Twoim zdaniem SS-mani czy raczej ci z Wall Street?

Bankierzy to najsilniejsza grupa nacisku. Wpływają na stosunki międzyludzkie, wojny, rewolucje, kierunki rozwoju. Sieć powiązań finansowych na świecie, jaką znamy, tworzyła się w 18. i 19. wieku.

Jak twierdzi najbardziej znany chiński ekonomista, Song Hongbing, w książce „Świat władzy pieniądza”, w procesie tym uczestniczyło kilkanaście rodzin bankierskich. Nadal uczestniczą w kształtowaniu obrazu świata, doskonale adaptując się do nowych warunków.

A jakiej nacji są te najsilniejsze familie banksterskie? 

To, ze Rothschildowie i Rockefellerowie czy Warburgowie wywodzą się z Niemiec, nie oznacza, że są Niemcami.

Poczytaj trochę na ten temat, pomyśl a potem ewentualnie zabieraj głos w tej sprawie.

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#1662597

- nasi okupanci (Niemcy i Rosja) - zwsze wykorzystywali Żydów zamieszkujących teren Polski do walki przeciwko nam. Ci tutejsi Żydzi chętnie przystają na to (dziś też) - mając nadzieję że dostaną za to w prezencie od nich kawałek Polski lub nawet całą na własność.

O amerykańskich Żydach nie musisz mi pisać bo tych Żydów z Europy którzy uciekali przed Hitlerem w 1939 roku nie wpuścili nawet na ląd !!!

Żydy amerykańskie interesują sie tylko pieniędzmi i złotem Żydów z Europy (dzis też) - a nie nimi jako rodakami - są dwa odłamy Żydów na świecie i ci europejscy mają mało wspólniego z semitami z Afryki bo to odłam Azjatycki.

Było znacznie gorzej bo nawet Żydzi z Izraela kiedy ich poproszono o pomoc materialną dla Żydów w Europie w wojne to powiedzieli że u nich krowa w Izraelu jest więcej warta niż tysiąc Żydów w Europie i nie dadzą ani centa a jak wyjechali po wojnie z Polski do Izraela to ich rodacy ich wyzywali nazywając "o-mydło przyjechało" ! wiedziałeś o tym ?

Ja się nimi interesuje i ich historią bo chcę ich lepiej poznać.

Amerykańskie Żydy wyzywali D.Trumpa jeszcze jako urzędującego Prezydenta !!! słyszałeś o tym ?

To że Żydzi rządzą Ameryką (ponad 50% Kongresmenów to Żydzi lub ich sympatycy) - to nie nowość choć wielu ludzi nie zdaje sobie z tego sprawy.
Kiedy Żyd Murdok okradł Amerykanów na 70 miliardów dolarów i Amerykanie wyszli w proteście na ulicę to zostali stratowani przez Policję konną !!! takie tam panują "prawa człowieka" - wielu już zapomniało o tych wydarzeniach.

Co do podtarcia sobie d**y Żydami przez okupantów to w 1939 roku kiedy ruscy zajęli tereny wschodniej Polski to Żydzi bili im brawo bo nie wiedzieli że sowieci ich potem wydadzą Niemcom do zagazowania a część sami wymordują tak jak i naszych Polaków. Poczytaj sobie co się wydarzyło w "Babim jarze".
Tam akurat Ukraińcy i Niemcy którym to Niemcom dziś Żydzi za "drobną opłatą" sprzyjają.

Dziś nawet historycy chyba boją się o tym pisać i mówić bo była to największa jednorazowa rzeźnia cywilów w wojne.

Pewnie też o tym nie słyszałeś bo w mediach - "cisza jak makiem zasiał".

Tak że bierz książkę i czytaj co się działo wtedy i teraz bo warto.
Mam zapisanych w przeglądarce z kilkadziesiąt ciekawych linków dotyczących tematyki żydowskiej i wydarzeń historycznych opisanych na żywo po wojnie (bez ich dzisiejszej demagogii historycznej) - w tym i treść zeznań naocznych świadków w Jedwabnem (jeden Żyd uciekł ze stodoły na samym początku tej egzekucji) i są i jego zeznania.

Podłość żydowska jest naprawdę niespotykana aby takim Grossom i innym pozwalać pisać te kalumnie o nas za ich ratowanie.
To wszystko zło które teraz czynią nam - wróci do nich ponownie bo Pan Bóg na to nie pozwoli choć dziś oni znowu czują się panami świata.
Nie potrafili i nie mieli środków zbudować potęgi we własnym kraju więc przejęli potężne państwo USA i nim strerują.

Nienawiść w Europie do nich rośnie każdego dnia a w Niemczech bez obstawy Policji już nie wychodzą nawet na ulicę a będzie tylko gorzej.

Mimo tego to nas dalej kopią aby z chciwości wyrwać choć parę dolarów.

Np.we Francji nie mają tego problemu bo Francuzi wszystkich Żydów bez wyjątku wyłapali i wydali Niemcom do zagazowania a księgi wieczyste po ich majątkach spalili w wojnę i po wojnie.

Temat kończę bo jest zbyt obszerny aby każde wydarzenie opisać.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Polko i Polaku zacznij działać dla Polski zanim znowu obudzisz się na Syberii albo nad dołem Katyńskim.

#1662606

Świetny tekst. Dobrze aby wisiał na str. główniej długo.

Oczywiście "piąteczka".

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Traczew

#1662561