No, nareszcie wszystko jasne

Obrazek użytkownika xiazeluka
Historia

 Spór o sens powstania warszawskiego najczęściej przybiera formę rozmowy ze ślepym o odcieniach fioletu. Inaczej być nie może, jeśli krytycy PW odwołują się do faktografii, a apologeci do mistyki. Na szczęście nie zawsze tak jest.

Od kilku tygodni w tygodniku „Do Rzeczy” toczy się dyskusja na tematy okołopowstańcze. Z jednej strony Piotr Gursztyn, z drugiej Rafał Ziemkiewicz. Spór się toczy od jakiegoś już czasu, przeto nic dziwnego, że obaj dżentelmeni popadają w coraz bardziej odległe dygresje. Tym więc większe słowa uznania dla p. Gursztyna, że postanowił przeciąć ten nad wyraz splątany węzeł. W przedostatnim numerze zamieścił artykuł-polemikę pod tytułem, achtung, achtung, „Powstanie warszawskie przyniosło Polsce korzyści”.

Artykuł zajmuje dwie strony, składa się z kilku tysięcy słów, zatem winien dać mocną odpowiedź na tytułowe pryncypialne orzeczenie, odpowiedź, która pójdzie w pięty Ziemkiewiczom, Zychowiczom i wszystkim tak zwanym rewizjonistom. Co tu ukrywać – p. Gursztyn stanął na wysokości zadania. Uzasadnienie się pojawiło, co prawda, w jednym, upchniętym gdzieś na samym końcu artykułu, zdaniu. Brzmi ono:

Czas napisać coś, co wywoła ryk oburzenia: uważam, że z dzisiejszej perspektywy, per saldo, powstanie warszawskie przyniosło Polsce więcej korzyści niż strat.

Wyznanie to nie wywołuje, per saldo, z dzisiejszej perspektywy, „ryku oburzenia” - wywołuje jedynie niemożliwy do powstrzymania chichot. Otóż, panie Piotrze, Pańskie wyznanie nie jest oburzające. Pańskie wyznanie jest groteskowe. Napuszone „Powstanie warszawskie przyniosło Polsce korzyści” jest tylko subiektywnym przeświadczeniem bez żadnego faktograficznego pokrycia. Okazuje się, że te wszystkie wrzaski pod adresem rewizjonistów” są jedynie bezsilnym tupaniem nóżkami, pustą negacją, rozbrajającym infantylizmem.

Dzięki, panie Piotrze, naprawdę szczere podziękowania się Panu należą – wyznał Pan otwarcie to, do czego Pańskich kolegów-apologetów PW od lat zmusić nie można: do otwartego przyznania, że powstanie warszawskie żadnych korzyści Polsce nie przyniosło. Bo gdyby przyniosło, to dwie strony tekstu poświęciłby Pan na pracowite wyliczanie owych niezapomnianych korzyści, zamiast przez całą publikację ględzić o Wielopolskim, prawda?

Ocena wpisu: 
4
Twoja ocena: Brak Średnio: 3.5 (głosów:10)

Komentarze

A jej niewątpliwym dowodem jest istninie do dzisiaj Palacu Kultury i Nauki  (dawniej im. Stalina).

Ten symbol sukcesu Powstania ciągle jest widoczny z dala.

 

Pozdrawiam

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

cui bono

#1451455

sukcesu Powstania Warszawskiego jest w Polsce dziesiątki jesli nie setki.

Parę przykładów:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Jesteś Polakiem? Zastrzeliłbym się, gdyby w moich żyłach płynęła inna krew. W. Łysiak

#1451474