Pieśń o oderwaniu Pomorza

Obrazek użytkownika coryllus
Kraj

Czy ktoś widział w telewizji lub w Internecie jak wygląda praca przy układaniu rury na dnie Bałtyku. Jeśli tak bardzo proszę, o ile to możliwe, wrzucić pod ten tekst stosowny link. Takie układanie rury w morzu to musi być coś fascynującego, coś na miarę budowy torowiska Union Pacyfic przez prerie zachodu. Praca wielu fachowców, drobiazgowe przygotowania, walka z żywiołem, bohaterstwo ludzi. Słowem – rzecz w sam raz na film dokumentalny lub duży reportaż. No i to posuwanie się do przodu mimo niesprzyjających warunków. Co za gratka dla dziennikarzy i filmowców. Ile przeszli w zeszłym tygodniu? Dlaczego się zatrzymali? Co ich zatrzymało? Czy na dnie są pojemniki z iperytem? A może zardzewiała amunicja? Jak sobie z tym poradzą? Kiedy planują koniec etapu? Ile jest tych etapów? Mnóstwo pytań i ani jednej odpowiedzi.

O budowie gazociągu pod Bałtykiem usłyszałem pierwszy raz 5 albo 6 lat temu. Komunikat głosił, że budowa ukończona zostanie za 5 lat właśnie. Minęło 5 lat i dowiedzieliśmy się, że już, już rura zaraz będzie układana na dnie. Pokazali nam najpierw jak ją układają na ziemi. Pracy na morzu i pod jego niespokojną o tej porze roku powierzchnią póki co nie pokazano. Nie wiemy, w którym miejscu Bałtyku jest teraz rura i gdzie będzie za dwa tygodnie. Może to są po prostu informacje nieciekawe, nieistotne i w ogóle do niczego, dlatego się o tym nie wspomina. Być może tak właśnie jest. Mam jednak inny pogląd na tę sprawę.

Od jakiegoś czasu pan Aleksander Ścios drąży temat otwarcia Obwodu Kaliningradzkiego na Europę. Co to może oznaczać dla Polski? Może to oznaczać ni mniej ni więcej tylko tyle, że na terenach dawnych Prus Książęcych i dawnych Prus Królewskich, a także Pomorza Zachodniego, kapitał rosyjski znajdzie punkty styczne w rzeczywistości realnej z kapitałem niemieckim. Trudno doprawdy znaleźć dziś w Polsce krainę bardziej spustoszoną w czasie ostatnich dwudziestu lat niż piękne Pomorze. Upadające pegeery, bieda, emigracja, puste przestrzenie. Nikt nie ma siły by to zagospodarowywać. Kraj aż prosi się o to, by zajął się nim jakiś inwestor. Oczywiste jest, że nie może zrobić tego inwestor polski, bo taki ktoś, nawet jeśli istnieje, nie dysponuje odpowiednimi środkami, by dźwignąć najbogatszą niegdyś nad Bałtykiem krainę i doprowadzić ją do stanu kwitnącego. Kiedy jednak otworzymy granice z Obwodem Kaliningradzkim, kiedy rosyjscy biznesmeni i rosyjscy oficerowie, a także rosyjscy politycy będą mogli swobodnie przemieszczać się do Niemiec po coraz lepszych pomorskich drogach wszystko może się zmienić.

Nie przypuszczam, by ktoś protestował przeciwko umowom zawieranym z Rosjanami, Niemcami i kim tam jeszcze w sprawie inwestycji na Pomorzu, no chyba że nasi kapryśni bracia mają jakiegoś brudnego asa w zanadrzu. Nie przypuszczam jednak by ujawnili go w czasie kilku pierwszych lat po otwarciu granicy. Być może później.

Mieszkańcy Pomorza i Prus będą zadowoleni, a że w najbliższej okolicy zaroi się od obcych, bogatych przybyszów to tylko im wyjdzie na dobre. Kiedy inwestycje pomorskie czynione za rosyjskie i niemieckie pieniądze nieco okrzepną, kiedy okaże się, że Polacy nie są tam wcale potrzebni, bo i po co. Wtedy przekonamy się, że żadna rura pod Bałtykiem nie jest potrzebna. Puści się ją prosto jak strzelił po pomorskich piaskach i będzie dobrze. Za tranzyt opłat nie będzie, a już na pewno nie dostanie ich Polska, bo w międzyczasie wymyśli się jakiś nowy status dla ziem pomorskich, które być może zostaną sfederowane z EU na zasadzie księstwa, albo czegoś podobnego. Księciem może zostać nawet młody Wałęsa, bo cóż to szkodzi?

Czy objedzie to ludzi w Polsce? Przypuszczam, że równie mocno co śmierć prezydenta pod Smoleńskiem.

Brak głosów

Komentarze

A niech to! Z tym samym tekstem w dwóch miejscach jesteś?!
To tutaj też Ci wkleję link polemiczny: "Magna Pomerania"!

Vote up!
0
Vote down!
0
#125529

A jako kamyczek do ogródka cytat z Siwaka ( i nie o Siwaka tu chodzi, a o to co on opisuje):

Głos zabrał pan Tusk 13 czerwca, mówiąc tak:
„Moje wystąpienie ma charakter programowy, by rozpisać go na kierunki działań i wcielać w życie, nosi to wystąpienie tytuł Pomorska Idea Regionalna jako zadanie polityczne”
Przedstawił w nim swój program pełnej autonomii dla Pomorza (Kaszub), które powinno posiadać, nie tylko własny rząd, ale własne wojsko i własne pieniądze.
Słuchałem osłupiały, czy on mówi to poważnie, czy też za chwilę powie, że żartował. Mój przyjaciel z tytułem doktora kazał mi bym go mocno uszczypnął, bo może śpi i śni mu się ta mowa. Ale to było poważne, nie żaden żart czy sen. Na taką mowę ksiądz profesor Janusz Pasierb i posłowie Szablewski i Feliks Pieczka, szefowie Wielkopolan i Górnoślązaków, oraz wielu innych delegatów wyraziło swe oburzenie. Oni nie widzieli Kaszub inaczej jak w Polsce, jak i Polski bez Kaszub. Poseł Feliks Pieczka wskoczył na estradę do mównicy i powiedział:
„Oddzielenie Kaszub od Polski byłoby nie tylko przestępstwem wobec racji stanu, ale i wobec interesu Kaszub”.
Przypomniał słowa hymnu kaszubskiego: „Nie ma Kaszub bez Polonii, a Polonii bez Kaszub”. Zrobiło się duże zamieszanie i wszyscy, którzy zabierali głos po Tusku w ostrych słowach potępiali mówcę, a niektórzy pytali się, czy dobrze się czuje.
Mój przyjaciel, Kaszub z krwi i kości, nie mógł ochłonąć z wrażenia, że coś takiego mógł mówić Kaszub. Wiele osób długo nie mogło się uspokoić i wracało do tego, co usłyszeli od Tuska. Nic też dziwnego, że przewodniczący Rady Naczelnej Stronnictwa Narodowego w dokumencie, sygnatura akt VI NS rej.E.w.p.206, Kartuzy 22.VI.2005 rok, zadał takie pytanie:
„Czy człowiek, który od wielu lat wykazuje działanie na rzecz dezintegracji Polski i narodu Polskiego może być premierem i kandydować na prezydenta? Gdzie i po co Polskę zaprowadzi” (…)”

Pozdrawiam.

Vote up!
0
Vote down!
0
#125603

To było wiele lat temu. Tuskowi się odmieniło. A wielu na Pomorzu (nie tylko Kaszubom) - też, tyle że w odwrotną stronę.

Vote up!
0
Vote down!
0
#125623

Dowcip byłby niezły, gdyby nie ta rzeźnia dookoła...

Popatrz na fakty - Tusk jest wykonawcą uboju państwowosci polskiej. Od zamachu na rząd Olszewskiego, po dzień dzisiejszy.
Jest zbyt ograniczony i słaby by samemu wszystko zrealizować, ale jako szef szajki jest jak widać skuteczny.

Taki kaszubski Konradzik Wallenrodzik.

Czyż nie dlatego wrócił sobie spokojnie na narty, że zwisa mu fakt iż Polakom i polskiemu premierowi - Anodina medialnie i wobec całego świata napluła w twarz?

A skoro tak nęci Cię autonomia Kaszëbsczi - to przemyśl sobie los Jugosłowian. Zgodnie (kiedyś) żyjących, zanim zaczęli (po śmierci Tito) dawać sobą manipulować czynnikom zewnętrznym.
Zgadnij jakim? Zgadnij po co?

Pozdrawiam.

Vote up!
0
Vote down!
0
#125737

po realizacji planów Donka, przedstawił obrazowo mapę Polski

http://wirtualnapolonia.com/2011/01/15/leszek-biernacki-108/

Vote up!
0
Vote down!
0

  Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart
----------------------------------
Naród dumny ginie od kuli , naród nikczemny ginie od podatków

#125842