Namiot, dziewczyna, gitara i las
Wakacje w PRL.
Cóż więcej było nam potrzeba?
To było piękne, natura, luz, 1000000 zł ze sobą, kilka konserw, żadnych komórek, internetów, dobry humor i zgrani ludzie a jeszcze jak były ( Łzy sołtysa) albo ( patykiem pisane) to już był gwarant udanych wakacji.
Brakuje nam tych czasów, luzu, głowy pełnej marzeń i beztroski, często naiwności, nie przejmowania sie jutrem. Całe pokolenie przyszło na świat dzięki temu, że niczego więcej nie było trzeba..To był fenomen i urok tamtych czasów-każdy miał praktycznie takie same życie, niedostatki cementowały społeczeństwo. Z tamtych roczników to jakby popytać to każdy miał te same zabawki,rowery,kozaki,piórnik,tornister.
Piękne czasy choc szalał komunizm i było ciężko
Obecnie młodzi ludzie nie wiedzą co to przyjemność wyjechania stopem pod namiot, biwakowania gdzie popadnie nie przejmując się brakiem mediów czy robakami w trawie... jak widzę moje dzieci w ogrodzie to mi się żal ich robi i wiem że nigdy nie pojadą w "dzicz"
Ależ było wtedy piękne. I komu to przeszkadzało ? Teraz wyścigi kto poleci w bardziej prestiżowe miejsca
Konserwa turystyczna,paprykarz,serki topione,wina marki wino,materac (karimata), śpiwór, menażki, kuchenka, latarka, dobra książka no i autostop lub PKP/PKS.
I kleszczy nie było.Łazienki z bieżącą wodą, Noo, jeszcze były prawdziwe komary.I nie było alertów pogodowych straszących normalną, letnią aurą.I nie było problemu z demografią
Cudowne czasy
- Blog
- Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz
- 137 odsłon