Przecież ja cię kochałem. Naprawdę kochałem. A ty mnie lałeś pejczem jak psa, aż krew lała mi się po plecach i myślałem, że umrę.
Pamiętam twój głos: »Zamknij ryj, bo jeszcze raz cię rozwalę«.
I rozrywałeś mi duszę na strzępy. A ja i tak chciałem, żebyś mnie przytulił.
Raz jeden. Nigdy nie przytuliłeś.” Przecież ja cię kochałem. Naprawdę kochałem. A ty mnie lałeś pejczem jak psa, aż krew...