Debata, jakiej jeszcze w PE nie było

Obrazek użytkownika Janusz 40
Kraj

Ich bin ein Berliner

Ceterum censeo Carthaginem delendam esse

Te słynne cytaty określaja doskonale charakter debaty w europarlamencie, która się właśnie zakończyła; wielu, w tym Niemców czuło się Polakami. Wielu mówiło o konieczności zmian formuły UE, ale najdobitniej to powiedział JKM dosłownie przytaczając Katona Starszego zawsze kończcego przemówienie wezwaniem do zniszczenia Kartaginy.

Debata toczyła się na temat funkcjonowania UE, uprawnień jej organów w formule przyzwoitej oddajacej szacunek myślącym inaczej - za wyjątkiem jednak wystąpień dwóch nadzwyczaj zaangażowanych pań (brunetki i blondynki), które przekraczały jednak zdecydowanie to, co nazwać można byłoby kulturą i wzajemnym poszanowaniem.

Wystapienie premier Szydło było dość ogólne, ale na wysokim poziomie, sprawy konkretne potraktowała skrótowo gwarantując, iż odpowie na każde pytanie. Konkretne pytania zadali i to w ostatniej fazie debaty - eurodeputowany z Belgii Guy Verhofstadt oraz komisarze - Oettinger i Timmermans. Oczywiście w sprawie TK pani premier mówiła, także odpowiadał Verhofstadt'owi prof. Legutko, ale oni albo udawali, że nic do nich nie dociera, albo będąc całkowicie zaindoktrynowani - nie przyjmowali tłumaczeń za wystarczające.

Na jedno zagadnienie - premier sSydło nie udzieliła odpowiedzi, o ktorej można byłoby powiedziec, że jest całkowicie wyczerpująca i konkretna. Mianowicie - w sprawie tzw. małej ustawy medialnej. Były oczywiście odpowiedzi ogólne nie tylko ze strony pani premier, także ze strony europarlamentarzystów, że właśnie dotychczas był monopol PO w mediach publicznych, a teraz będzie pluralizm, ale być może jest tu pole do pewnych ustępstw - np. - do wyłaniania ludzi na pewnych stanowiskach w mediach publicznych w drodze jakiegoś konkursu, czy tym podobnie. Oczywiście niemieccy komisarze skrzętnie milczeli na temat porządku (a raczej jego braku) w mediach niemieckich, gdzie nawet jest ingerencja w media prywatne.

Nade wszystko jednak, o czym pisałem w poprzednim artykule - nie ma prawnej podstawy do tego, by KE ingerowała w sprawy państwa członkowskiego; do tego jedynie jest upoważniona Rada Europy (pod warunkiem jednomyślności).O tym też mówił prof. Legutko.

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:8)

Komentarze

a lewackie riposty mierne i żałosne. Brawo Pani Premier, tak trzymać!

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Cognoscetis veritatem, et veritas liberabit vos --- Poznajcie prawdę, a prawda was wyzwoli.

#1505214

Generalnie wczoraj ogladaliśmy pojedynek Polska - Niemcy, z tym,że po stronie przeciwnej wystepowali też konfidenci np. belgijski frustrat. Było ok. może zbyt mało było ripost pani premier jak ta na końcu...ale PO, "nowośmieszni" i KOD-ziści skompromitowali sie wobec Polaków zupełnie...i to jest pozytyw...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Yagon 12

#1505253