Kukiz. Jak się szmacić to do końca, „do dna”.

Obrazek użytkownika janksero
Kraj

Tę samą metodę stosują zresztą, jak widać, artyści różnych scen i okienek, jak ostatnio Marian Opania /według którego, jak obwieścił ostatnio, popierający rząd lub PiS to "durnie albo wyrafinowani łajdacy". Bo w myśl zasady prawa wymiany pokoleń, gdy wymierają prawdziwe tuzy sztuki aktorskiej, to ci z drugiego szeregu, urastają „rangą” na stare lata . Prężą muskuły, udzielają wywiadów, z lubością stwierdzają, że się o nich pamięta. No to przypomniał o sobie Marian Opania .

Następny aktorski "wieszcz".  Tyle, że ten mundur funkcjonariusza MO, z jakiejś roli filmowej, jakby na nim leżał jak ulał do teraz. Mentalnie. Więcej. Jako dla wyborcy PiSu w wyborach do Sejmu, Opania  jakoś mi pasuje do wyobrażenia o  emerytowanym  SB-ku. Który z poczuciem wyższości i cynicznie patrzy na świat przez swoje świńskie oczka mając poczucie, że "wygraliśmy". Jakoś tak się zresztą składało, że nadzwyczaj często widziano go w rolach ludzi lubiących świnić, a to donosiciela, a to generała SB, a to sprzedajnego dziennikarza, role członków komunistycznego aparatu, tzw nomenklatury, czy też oficera KGB, kapusia, czerwonoarmistę i jak ktoś napisał "innych skundlonych osobników". Co ciekawe, nie pasowała mu jedna rola której demonstracyjnie odmówił, rola uczciwego człowieka, rola Lecha Kaczyńskiego. Na zagranie uczciwego człowieka nie mógł się przełamać, jakby coś w środku protestowało, jakby było to ponad siły skundlonej aktorskiej psyche, która zapewne stawała dęba. I dobrze, nie byłby w tej roli wiarygodny, chytre ślepka, jak u Wałęsy, zdradzały by wnętrze. Lech Kaczyński miał proste, uczciwe spojrzenie.

Więc  chciało by się powiedzieć, Opania, Holoubkiem to ty nie byłeś, tyle, że ponieważ natura nie znosi próżni, to pod koniec życia trochę „podciągnęli” cię w górę, jako „artystę” z pewnej epoki. Lecz tego było ci za mało. I dożywając swoich lat, pociągnęło cię już publiczne taplanie się w ciepłym błocie „warszawki”. A przyznaję, że zapamiętałem sobie kiedyś taką sentencję: „Dwie są rzeczy odpychające u mężczyzny, tchórzliwa młodość i głupia starość”.

Ktoś tam za te sprężyny pociąga i uruchamia, czy to „profesorów” czy „artystów”, czy wszystkich naraz, zależnie od potrzeby politycznej chwili. Co jak co, ale uczciwa demokracja na następne dziesięciolecia nie była przewidziana w czasie przygotowań komunistycznych służb, Moskwy i aparatu partyjnego do „przełomu” i „upadku komunizmu” 1989 roku. „Tak to my się nie będziemy bawić, ludu na nas pracujący”. :). Lecz jak to w życiu, nie wszystko da się przewidzieć, życie to żywa tkanka. „Trafili” na Kaczyńskich i nie mogą się z tym uporać do teraz.

Nigdy nie miałem wątpliwości, że Kukiz, kolega Schetyny, który to wprowadził go, przecież nie bez powodu, w orbitę polityki, jest częścią układanki i pewnej strategii. Która najpierw miała nie dopuszczać do wygrania przez PiS wyborów / 2015, przejmując przez Kukiza część patriotycznych, tych młodszych głosów /. A w razie przegranej polskich renegatów grających z poparciem Niemców i Rosji , często pod szyldem „europejskości” i PE , obalić przeszkadzający Rosji, Niemcom i europejskim środowiskom marksistowskim, polski rząd. Nic to, że przez Polaków demokratycznie wybrany. Cel jest jasny : sparaliżować jego działania i obalić.

Kukiz podobnie jak Maleńczuk zawsze był niezborny emocjonalnie i w przeszłości ze skłonnością do alkoholizmu. Łatwo takich „artystów” użyć gdy im się da trochę ciepełka , „salony”, i da się poczuć trochę większe pieniądze.

/Wprowadzenie do, już oficjalnego „establishmentu”, to przecież także przypadek Kory i „warszawki”. W gruncie rzeczy ich „bunt” jest podszyty marzeniem o „uznaniu” skwitowanym przykładowym domem z ogrodem w miłej okolicy lub   mieszkaniem na Wilanowie lub innym "odpowiednim"  miejscu. Marzenia o domu z ogródkiem to rzecz dla większości ludzi naturalna a nawet, powiedział bym wskazana. Tylko że „zbuntowani artyści” by do tego dojść, muszą najpierw flirtować, a później zaprzedać dusze diabłu. „Artystyczna” cena / .

Kukiz w latach dwutysięcznych swoim emploi buntownika wspierał silnie rządy PO/PSL. Odpłacili mu się setkami dobrze płatnych koncertów po całej Polsce, najczęściej „bezbiletowych”, opłacanych dobrze przez samorządy przy najróżniejszych okazjach, - leciach, dniach , na festynach. „Uświetniał” je, najczęściej kilkoma tymi samymi kawałkami, z których sztandarowym był „Miasto budzi się”, do znudzenia także męczone w stacjach radiowych. Wiemy o co chodzi. Pobudował sobie wymarzoną rezydencję.

Pod koniec drugiej kadencji Platformy a przed wyborami w 2015 r , gdy sondaże wskazywały na wzrost poparcia dla PiS, został „przemianowany” i wykreowany /przefarbowany ? :) /, na postać „opozycyjną” wobec „klasy politycznej”, korzystając z zaplecza Schetyny, / meetingi Kukiza dla ściągniętych z całej Polski wyznawców i sympatyków w hali miejskiej w Lubinie, dla późniejszego budowania struktur w terenie, KGHM , kiedyś „zaplecze” Schetyny /. Znam trochę Dolny Śląsk.

Później Sejm. Pamiętamy, gdy kamery uchwyciły, jak Kukiz w emocjach się odkrył, to nie jest pokerzysta, z radości przybija sobie nagle „zółwika” z Petru, też z Wrocławia, gdy udało się nagle opozycji przeprowadzić antyrządowy wynik  głosowania, wyciągnięcie kart do głosowania czy coś takiego. To było w okresie  pierwszej tzw. próby "puczu". Poprzedni Sejm.

Dziś Kukiz, po jawnym związaniu się z PSL /lub „oddelegowaniu” ? przez kogo? , karta „młodzieżowego, nieskalanego buntownika” się zgrała ? / w zasadzie w chórze z totalniakami nawołuje do obalenia tego rządu. Ostatnie dni : Onet/vod i TOK FM.

- „Jeżeli mamy sytuację, w której absolutną władzę sprawuje partia, która dostała 8 mln głosów, a Polska liczy 37 mln obywateli, to dla mnie to jest nielogiczne. Nazywanie takie systemu demokracją jest nadużyciem

— narzekał Kukiz na system wyborczy w Polsce.

Super. Jakie to dziwne. Po pięciu latach rządów Prawa i Sprawiedliwości zgodziłem się z Pawłem Kukizem

— poparł swojego rozmówcę Jacek Żakowski”  W radiu TOK FM.

 

8 mln na jedną partię, przy frekwencji nieco ponad 50 % to dużo. Jak rządziło PO/PSL, przy tej samej ordynacji wyborczej, ani Żakowskiemu ani Kukizowi w niczym to nie przeszkadzało.

https://wpolityce.pl/polityka/484873-kukiz-w-tok-fm-w-jednym-chorze-z-totalnymi 

 https://vod.pl/programy-onetu/onet-opinie-andrzej-gajcy-pawel-kukiz-102/tssq9h6

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:9)

Komentarze

To dawny rokendrolowy pajac,ktory zapomina o tym ze za kilka lat moze skonczyc w domu spokojnej starosci,bo renta lub emerytura nie pozwoli tej kanali normalnie przezyc od do.O tej kreaturze nie ma sensu wiecej pisac.To cos w ciagu najblizszego roku dokona nieswiadomie samozniszczenia politycznego.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Jeszcze zaświeci słoneczko

#1617233

Pilnować trzeba. I w marę możliwości kontrować, pisać. Nawet jeśli to jest tylko listek na wietrze. Tak zupełnie nie można im zostawić inicjatywy. Bo będą się czuli zupełnie bezkarni.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

janksero

#1617243

Tak, Kukiz się zaorał kompletnie. Wszystko co teraz robi stało się żałosne.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Ryszard Surmacz

#1617322