Kto zabroni przegranemu mówić, że wygrał?

Obrazek użytkownika Andy51
Kraj

Właśnie mija tydzień od wyborów parlamentarnych, czas na moje subiektywne podsumowanie. Wśród wielu partii których jedynym programem był antypis, wyróżnia, się jedna , anty polska i anty pisowska partia TVN.

De facto telewizja publiczna , Republika i dwa tygodniki konserwatywne nie równoważą olbrzymiej przewagi medialnej, do której należy dodać portale społecznościowe z niemieckim ONETEM na czele.

Mimo takiej dysproporcji obóz zjednoczonej prawicy wygrał dość wyraźnie, zdobywając ponad 8 mln głosów i 235 posłów w sejmie i 48 w senacie.  Brak większości w Senacie, moim zdaniem, spowodowane zostały wystawieniem złych kandydatów w poszczególnych jednomandatowych okręgach wyborczych, jak np. wystawienie  pani Arciszewskiej w okręgu lęborskim nie gdyńskim, takich przykładów na pewno jest więcej.

Wygranymi są konfederaci , którzy pierwszy raz weszli do sejmu i po paru latach lewica. Przegraną na pewno jest PO, która zrobiła koalicję z .N, lewaczką Nowacką i Zielonymi, mimo to dostali niemal tyle samo mandatów, co cztery lata temu.

Jeszcze gorzej  wypadli ci od gumofilców, którzy wzięli na swoje listy kukizowców. W poprzednich wyborach Kukiz miał 44 posłów a PSL 16, teraz mają wspólnie mają 30 posłów i mówią, że to sukces.

Zobaczymy jak będzie przebiegała współpraca  w lewicy, gdzie w jakimś sensie ideowcy z Razem zrobili koalicję z wytrawnymi komuchami z SLD z Czarzastym i homosiami od donosiciela Biedronia. 

Rząd zjednoczonej prawicy powinien się „zabrać” za media i wprowadzić takie przepisy jak we Francji i Niemczech, gdzie media z kapitałem zagranicznym nie mają prawa bycia.

Najnowszym celem totalnych są wybory prezydenckie, które jeżeli nie daj Boże by wygrali , mają być szansą, na zatrzymanie Zjednoczonej Prawicy.

W maju zadecyduje się czy obecny kurs da się utrzymać, ale tylko wówczas, gdy prezydentem pozostanie na II kadencję Andrzej Duda.

 

 

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:6)