TUSIKOWE należy się każdemu Polakowi.

Obrazek użytkownika Kapitan Nemo
Kraj

W przyszłym tygodniu będziemy świadkami zwarcia szeregów koalicji PO-PSL, która zapewni przyszłym emerytom raj na ziemi. Koalicja, pod groźbą wyrzucenia z szeregów partyjnych, przegłosuje w trybie wojskowym Tusikowe emerytury za przysłowiowe 200 złotych, by już za 15 lat pierwszy, zreformowany przez tusikową koalicję emeryt mógł zaszaleć w barze mlecznym. Zamawiając kefir i wczorajszą bułkę.

Radość dzisiejszych emerytów, których Geniusz Kaszub zapewnił, że decyzja o Tusikowym ma na celu ochronę dzisiejszych emerytur, jest jednak przedwczesna. Bo i dzisiejsi emeryci już wkrótce doznają Tusikowego dobrodziejstwa, w związku z nadchodzącą drożyzną. Ściślej mówiąc, drożyznę już mamy, ale prawdziwa drożyzna jest jeszcze przed nami – zwłaszcza emerytami. Geniusz Kaszub nie powiedział przecież ostatniego słowa w pośpiesznym „modernizowaniu” Polski, przy aplauzie druha Bronka...

Bo już 1 maja znikną ulgi akcyzowe na biokomponenty, które producenci oraz importerzy paliw muszą dodawać do benzyn i oleju napędowego. Koncerny ostrzegają: będzie kolejna podwyżka cen na stacjach! – Ceny wzrosną o 7 – 10 groszy na litrze – ocenia Leszek Wieciech, dyrektor Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego. Przed szalejącą drożyzną mogłaby nas uchronić decyzja rządu o czasowym zmniejszeniu akcyzy paliwowej. Drożejąca ropa skłoniła kilka dni temu Wielką Brytanię do takiego ruchu. Ale to my jesteśmy Zieloną Wyspą a nie jakaś uboga Wielka Brytania ! Przecież w Polsce – jak stwierdził w „GW” Geniusz Kaszub – ludzie już nie walczą o byt. Ludzie walczą o dobrobyt ! Nie straszne więc nam są akcyzy, co potwierdza Magdalena Kobos - rzecznik Ministerstwa Finansów, mówiąc, że tym razem nie ma mowy o uldze: „Gdyby ją pozostawić bez zmian, budżet byłby uboższy o jakiś miliard złotych, na co nie możemy sobie pozwolić”.

Zatem Rostowski będzie miał miliard w budżecie a my kilka miliardów w podwyżkach cen, gdyż wyższe ceny paliw spowodują kolejną lawinę podwyżek. I tak, większa część emerytów, którzy teraz pobierają najniższe świadczenia – już wkrótce zasmakuje dobrodziejstwa Tusikowego. Wprawdzie już kilka miesięcy temu przewidywałem krach Polski w 2013 roku (tj. w 33 lata od rocznicy „Sierpnia 80’), ale wychodzi na to, że zapowiadany przez Tuska cud gospodarczy nadejdzie wcześniej.

 Bo prawdziwego Geniusza trzeba umieć czytać: jeśli zapowiedział cud gospodarczy, to może miał na myśli krach gospodarczy, jakiego dawno nie widzieliśmy? Czyli jednak jakiś cud ! Podobnie trzeba było odczytać cud „inwestora katarskiego” dla polskich stoczni, co w istocie dotyczyło kataru z licznymi powikłaniami, w wyniku czego stocznie po cichu zmarły. Jeśli zatem Geniusz Kaszub zapowiada radosne życie emeryta i raj, to oznacza, że każdy może liczyć na radość, gdy się dostanie do prawdziwego raju, opuszczając „raj” Tuska i życie za Tusikową emeryturę.

Jak szybko przebiega „modernizacja” Polski pod dyktando Geniusza Kaszub i czym się ona skończy – pisze były wiceprezes NBP prof. Rybiński: "Ludzie będą żebrać na ulicach, by zdobyć pieniądze na prąd" – pisze Rybiński…. Bo ludzie zafascynowani Tusikowym i „obroną” emerytur przez Tuska, jeszcze nie wiedzą, że już za chwilę będą musieli płacić o 100 procent wyższe rachunki za prąd…

A przecież wystarczyło posłuchać expose męża pani Applebaum, by się zorientować, jak Europa się liczy z Polską i z najlepszym od niepamiętnych czasów ministrem spraw zagranicznych, którego powinniśmy nauczyć się kochać! Skoro ukochany przez wszystkich minister nic nie wspomniał o wynegocjowanym przez Polskę „pakiecie klimatycznym” to oznacza tylko, że nie chciał nam zepsuć pozytywnego wizerunku najlepszego ministra od czasów Bolesława Bieruta. Szczególnie, chodzi tu o wdychanie wypalonej fajki pokoju przez min. Ławrowa na balkonie pałacu Na Wodzie w warszawskich Łazienkach. Oczywiście - w ramach poprawy klimatu z Moskwą.

Ale Polska - obok poprawy klimatu z Moskwą - wynegocjowała z Unią „pakiet klimatyczny”, który ostatecznie doprowadzi Polaków do nędzy. I wtedy dopiero Polacy zrozumieją prawdziwy sens cudów Tuska. Bo nie dość, że polska energetyka jest kompletnie zdemolowana, to na spełnienie przez Polskę stawianych wymagań „pakietu”, trzeba będzie przeznaczyć nawet 100 mld zł - jak szacują eksperci. Szczególnie kosztowna może być zmiana zasad przydziału uprawnień do emisji CO2. Od 2013 roku energetyka i inne firmy intensywne energetycznie – będą musiały kupować 100 proc. uprawnień w systemie aukcyjnym. „System aukcyjny jest groźny dla polskiej gospodarki. W 2013 roku energia musiałaby zdrożeć o 70-100 proc. tylko z powodu praw do emisji gazów cieplarnianych" - mówi prof. Krzysztof Żmijewski z Politechniki Warszawskiej, ekspert ds. energetyki.

Zatem już w 2013 roku, Tusk zeżre wszystko, co ukradł z OFE, pozostawiając po sobie Tusikowe emerytury i tysiące żebraków, których nie będzie stać, by włączyć czajnik na herbatę. To nie jest bynajmniej czarny scenariusz, skoro już dzisiaj co lepsze śmietniki mają swoich „właścicieli”, a praca śmieciarza staje się zawodem poszukiwanym. Zwłaszcza w stolicy, gdzie p. prezydentowa na gwałt poszukuje dogaszaczy zniczy...

Ocena wpisu: 
Brak głosów