Infantylność jako sposób na życie

Obrazek użytkownika Piana
Blog

Ludzie lubią bajki. Kobiety uwielbiają komedie romantyczne, często opartych na motywie Kopciuszka („Pretty Woman”, „Pokojówka z Manhatanu”). Dla facetów z kolei bajkami są filmy porno, gdzie role się odwracają i to królewna całuje księcia, niekoniecznie w usta. Tak, chcemy żyć w iluzji! Tak, chcemy być karmieni fałszywymi obrazami! Któż chciałby słuchać opowieści o starości, chorobach czy też biedzie?

Włączając telewizor o siódmej wieczór otrzymujemy dobranockę dla dzieciaków, zazwyczaj na całkiem niezłym poziomie. To jednak jest uczciwe – na początku i na końcu mamy plansze informujące z czym mamy do czynienia.

Później mamy już bajki dla średniorozgarniętych, nazywane dla niepoznaki reklamami. Zobaczyć możemy legendę o proszku, co to wszystkie plamy wyczyści. Później baśń o tabletce, która każdy ból wyleczył. A dla mężczyzn przypowieść o idealnie golących żyletkach, które to magiczną moc posiadają – tuż po ich użyciu pojawia się u boku bardzo chętna niewiasta.

Chwilę później mamy już na ekranie baśnie dla nieco większych dzieci. Bajka o kumplu Donaldzie, co zawsze był „spoko gość” i w piłkę grał, a i teraz nie stchórzył i hakerom dał popalić. Później na tapecie opowieść o dobrym wujku Bronku, który ma wąsy (każdy by takiego wujka chciał mieć, bo on każdą imprezę rodzinną rozkręci myśliwskimi dowcipami) i dzielnie walczył z perfidną ośmiogłową hydrą ortografii.

Dygresja. Kilka dni temu spiker w „Dzienniku Telewizyjnym” (dla hecy nazwanym głównym wydaniem „Wiadomości”) ogłasza, że dla gospodarki najważniejszy jest budżet państwa. Ja tam zwykły gryziklawiaturek, ale jak dla mnie ważniejsze były odpowiednie warunki prowadzenia działalności, dostęp do rynku, przepisy prawne, odpowiednia siła robocza, etc. Jak widać, błądziłem przez cały czas, ale dzięki funkcjonariuszowi oddelegowanemu na odcinek medialny, mój światopogląd został nareszcie wyprostowany. Koniec dygresji.

Ludzie lubią bajki, bo taki to już jest współczesny świat. Infantylny. Nie sposób w tym momencie stwierdzenie spikera polskojęzycznej rozgłośni, co to nie przeczytał przygotowanej dla słuchaczy wiadomości, aby ich nie denerwować.

Jeśli kto chce żyć w świecie bajek, droga wolna. Ja jednak pragnę zauważyć, że większość baśni i bajek, co to się szczęśliwie kończy, urywa się wpół zdania. Przewidując podskórnie, że bajki w zderzeniu z realnym światem padną jak muchy. Autor jakby celowo nie chciał pisać ciągu dalszego. Być może wyszłaby z tego opowieść w stylu „Mody na sukces”, ale po każdej z nich czuję niedosyt. To nie są skończone opowieści, bajki kończą się jakby migawką aparatu fotograficznego.

Zabawię się zatem w bajkopisarza i pozwolę sobie na dokończenie trzech opowieści umieszczając jednocześnie ich akcję we współczesnym świecie. Zaczynajmy więc.

Kopciuszek
Kopciuszek spotyka swojego księcia. Ten jednak okazuje się być łowcą niewieścich serc. Wykorzystuje swoją damę, po czym wsiada na rumaka i odjeżdża w stronę zachodzącego słońca lub gdziekolwiek indziej. Kopciuszek zostaje z dzieckiem i domaga się by teraz to „państwo” (czyli pan, pani, społeczeństwo) zabawiło się w dobrą wróżkę i wyczarowało kasę zapłaciło za utrzymanie dziecka. Głośna jakiś czas temu protesty w Wałbrzychu pokazują, że takich Kopciuszków mamy całe tabuny.

Nowe szaty cesarza
W klasycznej opowieści balon obłudy pęka, gdy dziecko zauważa, że nowy strój to jedna wielka lipa i cesarz jest de facto goły. W Korei Północnej to dziecko wraz z całą bliższą i dalszą rodziną wysłano by na wczasy klimatyczne, aby nieco chłodniejszym (dosłownie) okiem jeszcze raz spojrzeli na własny postępek. W nieco tylko bardziej cywilizowanym świecie nie wysyłamy na reedukację, tylko ludzi głoszących prawdę nazywa się oszołomami, chorymi z nienawiści, faszystami czy też antysemitami. Kozłem ofiarnym stają się miłośnicy prawdy, o wygłupie cesarza się zapomina.

Kot w butach
W bajce, jak to w bajce, kot zdobywa władzę zjadając czarownika (który chwilowo zamienił się w mysz) i przekazując posiadłość swemu panu i żeniąc Jaśka z królewną. Jak pamiętamy z historii, komuniści szli w Rosji po władzę tylko po to, aby ją oddać ludowi pracującemu miast i wsi. Co jednak zrobili po obaleniu caratu i znienawidzonego Kiereńskiego? Przekazali... ale nie władzę tylko bilet w jedną stronę na Syberię lub też darmowy pocisk prosto w tył głowy.

Cóż zatem zrobić? Uciekajmy od rzeczywistości chroniąc się za lawiną kolorowych obrazów bijącą ze wszelkiego typu mediów. W innym przypadku musimy włączyć myślenie, a to powoduje ból głowy, zły humor i cały dzień do bani. I na co to komu?

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Daani :)

<a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/819/lysagoras.jpg/'><img src='http://img819.imageshack.us/img819/302/lysagoras.jpg' border='0'/></a>

Uploaded with <a target='_blank' href='http://imageshack.us'>ImageShack.us</a>

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Daani :)

#222797