Francja chce być krajem rolniczym, a Polska nie?

Obrazek użytkownika Mieszczuch7
Blog

Motto:

"To królestwo polskie jest równe i sposobne do agrykultury."

Słownik XVII wieku,AquaPrax 430.

W kampanii prezydenckiej we Francji na prowadzenie wychodzi Francois Bayrou z tzw. MoDem, czyli Ruchu Demokratycznego. Jego kampania rozwijana jest pod hasłami humanizmu i działań prospołecznych. Na jego portalu pierwszym elementem programowym jest rolnictwo, czyli "Agriculture". Nie jest to tylko kwestia porządku alfabetycznego. Bayrou traktuje faktycznie ten temat priorytetowo, bo w takim kraju jak Francja politycy nie mogą sobie pozwolić na lekceważenie rolnictwa.

Krytykuje on czas rządów Sarkoziego za spadek dochodów rolników, spadek liczby gospodarstw, pomijanie rolników w dyskursie publicznym, a nawet wytworzenie złego obrazu o rolnictwie u samych rolników. A przecież Sarkozy w porównaniu z pogardliwym stosunkiem Tuska do "moherowego" kraju to prawdziwy bohater! Sarkozy zawsze był pierwszy na miejscu każdej klęski żywiołowej, nie pominął żadnej okazji by udać się z gospodarską wizytą do ferm zagrożonych powodziami czy winnic podczas suszy. To jego płomienne przemówienia w PE, w Strasbourgu, w obronie francuskiego rolnictwa powinny być wzorem do naśladowania dla naszych polityków. Ale nasi wolą inne tematy, łatwiejsze, nośniejsze, nie wymagające przygotowania ani od nich, ani od mediów. Oczywiście, sprawa sprowadza się jak zwykle do problemu jakości naszej klasy politycznej... Fakt pozostaje faktem, że pijarowskie zagrania również niewiele pomogły Sarkoziemu, bo teraz wystawiany mu jest słony rachunek za brak konkretnych efektów. Chociaż z drugiej strony ... polski rolnik mógłby tylko pomarzyć o problemach francuskich kolegów, niestety!

Ale wracając do Bayrou, który z rolnictwa czyni jeden z głównych wątków swej kampanii, wiecie, co on proponuje? "Trzeba, by Francja z zangażowaniem działała na forum europejskim na rzecz obrony gęstej tkanki rolniczej, by nasz kraj (czyli Francja) stał się na powrót krajem o tożsamości rolniczej. W ten sposób może być rozważany dla naszego kraju, dla Europy i dla całej planety, potrójny wymóg polityki rolniczej: bezpieczeństwo zaopatrzenia w zdrowe produkty, postępowanie chroniące środowisko i utrzymanie gęstej sieci rolniczej."

O dziwo, nasi politycy zdają się lansować zupełnie odmienną politykę: nieangażowania się ani na forum europejskim, ani żadnym innym w sprawy rolnictwa, dążenie do ograniczania liczby zwłaszcza małych i średnich - tradycyjnych - gospodarstw na rzecz wielkoprzemysłowych ferm, trucicieli środowiska i producentów niezdrowej żywności, dążenie do wprowadzenia tylnymi drzwiami żywności genetycznie modyfikowanej (z jakąż satysfakcją minister Sawicki uświadamia szerokiej publiczności, że już od dawna GMO jest w Polsce, bo stosuje sie takie zmodyfikowane nasiona i pasze przy hodowli), a wreszcie wyprowadzanie Polski z jej tradycyjnej tożsamości rolniczej, do której powrotu chcą tak bardzo ci "cywilizowani" Francuzi, jak na ironię! W tak liberalnym kraju jak Francja nasi rodzimi liberałowie nie mieliby szans na wybranie w żądnych wyborach, a taki Tusk przepadłby już we wstępnych eliminacjach. taka jest prawda o "nowoczesności" naszych rządzących.

Według ostataniego sondażu IPSOS Bayrou z jego hasłami podoba się 43% respondentów, a nie podoba - 33%. Za nim jest Hollande, który podoba się 40, a nie podoba 46%. Następna jest córka słynnego Le Pena - Marine - z 31 za i kontra 56%. Dopiero za nia jest Sarkozy - 29 i 58%..., marniutko!

A więc Francja to ma być nie tylko kraj wszelkich swobód i wolności, ale Francja chce być rolnicza! A dlaczego Polska nie chce?

www.mouvementdemocrate.fr

http://sondages.blog.lemonde.fr/2012/01/26/les-ressorts-de-la-percee-de-francois-bayrou/bayroupresido-3/

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Dziękuję Ci Mieszczuchu7 za tę notkę.
Niestety Polska wieś nie ma swojej rzetelnej reprezentacji politycznej. Wieprze od koryta i widłami odegnać trudno.
W 1993 roku we Francji wydano książkę Erica Fottorino pt.
"Człowiek ziemi". Zawarte tam wątpliwości co do unijnych rozwiązań dotyczących urządzenia wsi znajdują teraz sprzyjający klimat we Francji. Dla nas mogła to być wskazówka jak swoją wieś przygotować na konfrontację ze współczesnym światem. Mimo, iż Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza pokusiła się o wydanie polskie w roku 1999 - nie znalazło ono żadnego oddźwięku (może z powodu minimalnego jak na potrzeby nakładu).
O programie Solidarności Chłopskiej z lat 80-tych na transformację polskiej w oparciu o "Agraryzm" Stanisława Miłkowskiego (wyd.Kraków 1934 rok) nikt nie pamięta albo nawet nie wiedział dzięki "okrągłostołowym" przekrętom i postawieniu na farbowane konie ZSL-u + marginalne środowiska opozycji chłopskiej, które bez wsparcia kościoła i korowsko-sbeckiej weryfikacji nie miały szans zaistnieć. To pokrótce.
Dzięki jeszcze raz. Pozdrawiam
Robert Helski

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#219685

Polska musi powrócić do małych ekologicznych gospodarstw rolnych.

Przez lata{od 1966roku} byłem w sołectwie prawie etatowym rachmistrzem spisowym.Nie pamiętam dokładnych danych ale z grubsza:uzytki zielone-230 ha

                                                                                  krowy mleczne-300 szt.

W chwili obecnej na tym samym areale rolnicy utrzymują ok.30 sztuk krów.Cena mleka jest równa z cenami w niemieckich supermarketach ale rolnicy otrzymują 30% zapłaty dla rolnika niemieckiego.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

kazikh

#219781

Oczywiście mus jest ważniejszy od chcieja.
Tematy wiejskie nie cieszą się zbyt wielką popularnością ,a jeśli już, to w wersji chłopie do wideł, płacić ZUS i podatek dochodowy, biorą dopłaty i jeszcze im źle, itd. A bez wsparcia świadomego wagi sprawy społeczeństwa (choćby grupy ludzi z jakimś autorytetem) trudno będzie tego musa zrealizować w praktyce. Proszę zwrócić uwagę, iż w zasadzie każda funkcjonująca dzisiaj partia polityczna pozostawia sprawy wsi swemu biegowi, godząc się jakby z sitwą blokującą niezbędne zmiany.(Próby PIS i p.Wojciechowskiego nie przynoszą jakoś rezultatu). Brylowanie przedstawicieli "partii chłopskiej" jest już przysłowiowe.
Robert Helski

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#220367