Łgarz idealny

Obrazek użytkownika gw1990
Kraj

Zdaję sobie sprawę, że żyję w nie do końca normalnym kraju, którego przedstawiciele zawsze szczycą się demokracją, wolnością i praworządnością. Każdy mógłby podawać swoje przykłady na patologie, grasujące w Polsce - zapewne ich wymienienie zajęłoby więcej, niż strona notki. Zrozumiałem jednak, że w pewnych sferach życia publicznego mamy do czynienia z nazywaniem skandalicznych zjawisk jako normalności, czy tradycji. I nie inaczej jest z gen. Czesławem Kiszczakiem, który zamierza uprawiać swoją nędzną propagandę aż po grobową deskę.

Oberesbek ma na sumieniu nie jedną duszę ludzką, jest symbolem represji i paranoi nie tylko w końcowej fazie PRL, ale i III RP. Niektórzy z łgarza potrafią robić "człowieka honoru". To trochę tak, jakby ktoś wmawiał społeczeństwu z uporem maniaka, że Mandaryna dobrze śpiewa, a Jerzy Urban był liberałem. Dzięki staraniom tzw. michnikowszczyzny możemy usłyszeć, iż stan wojenny uratował naród przez wojskami radzieckimi i powinniśmy cały system całować w rączki. Naiwni się zdarzają, więc haczyk połykają, nie moja sprawa.

Kiedy myślę jednak nad pojęciem kłamstwa, zawsze próbuję sobie wytłumaczyć - przecież człowiek nie może przez całe życie być świnią i nie mieć żadnych zasad etycznych, moralnych, nawet w kwestiach malutkich, drobnych. Komunista z krwi i kości wyssał chyba łgarstwo z mlekiem matki, czego przykładem są Jaruzelski i Kiszczak. Kłamstwo i propaganda to ich nieodłączny symbol. W każdym demokratycznym państwie z normalnie funkcjonującym wymiarem sprawiedliwości zostaliby osądzeni natychmiastowo. Polska, zwaną III RP, mówiąc ironicznie - pozwoliła na to, aby komunistom włos z głowy nie spadł. Za niedługo będziemy świętować 20-lecie pierwszych, niemalże w pełni wolnych wyborów, które odsunęły od władzy aparat PRL. I kiedy czytam wynurzenia Kiszczaka, Urbana, Jaruzelskiego, przyglądam się działaniom mediów, polityków, zastanawiam się - z czego tu się cieszyć? Świętowałbym pełną gębą, gdyby nastąpiła lustracja, rozliczenie, rozprawienie się z oprawcami komunistycznymi przez niezawisłe sądy. Wracając jednak do tematu - niesamowicie zirytował mnie Kiszczak. Właściwie - powinienem się już do tego przyzwyczaić, ale właśnie dumałem nad pojęciem kłamstwa, łgarstwa i zasad etycznych, którymi przecież człowiek powinien się kierować. Kiszczak dzisiaj kontynuował wyjaśnienia w Sądzie Okręgowym w Warszawie w procesie sprawców stanu wojennego:

"14 osób, a nie ok. 100, jak powszechnie się podaje, zginęło w czasie stanu wojennego - twierdzi szef MSW z lat 80. gen. Czesław Kiszczak. Każda z tych 14 tragedii wywołuje żal i ubolewanie, które nieraz wyrażałem."

Kiszczak mógłby sobie darować kolejne kłamstwa, bezczelność. Woli jednak do swojej śmierci wmawiać, że przecież 76 ofiar działań komunistycznego aparatu represji to zwykłe upadki ze schodów, topielce i czego jeszcze tam dusza zapragnie. Oskarżył również IPN, po raz kolejny, o działanie w "związku przestępczym".

Na czym polega w takim razie pozycja łgarza idealnego? Co by nie powiedział, włos z głowy mu nie spadnie. To już 20 lat, kiedy powtarza się jak mantrę słowo "rozliczenie". Wina Kiszczaka i Jaruzelskiego jako motorniczych aparatu represji jest ewidentna i nie musi mi jej orzekać sąd, bo historia swoje wie. Panowie pożyją jeszcze parę lat i będą śmiać się przed telewizorami, jak to nędzni politycy, dziennikarze i zwykli obywatele oczekują sprawiedliwości w Polsce. Zupełnie tak samo, jak przez te 20 lat. Mam jedną nadzieję, może nawet obawę, związaną z tym tematem - żebyśmy nigdy nie wybrali ludzi, którzy będą pluli na historię swojego kraju i bronili esbeków, ludzi załganych, sprawców wszelkich paranoi.

Jako, że zbliża się rocznica "obalenia" komunizmu, Adam Michnik dla uratowania swojej twarzy powinien cofnąć słowa sprzed kilku lat na temat oberesbeka. Jeśli dla kogoś, kto działał w opozycji, Kiszczak jest "człowiekiem honoru", to ja nie mam czego świętować.

A tutaj zostawiam do poczytania o ofiarach stanu wojennego w Polsce.Komunistyczna propaganda ginie w obliczu faktów i historii.

http://www.polonica.net/Lista_smiertelnych_ofiar_komuny_1981-89.htm

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

...w końcu ich procentowy wynik został uzgodniony i podany do publicznej wiadomości znacznie wczesniej

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#21218

W rocznicę innego łgarstwa, tzw. wolnych wyborów!
pzdr

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

antysalon

#21225

Polecam list ks.Isakowicza Zalewskiego do o.Zieby ktory znajduje sie na Niezalezna.pl-Boniek.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#21245

Ze swej strony chciałbym dodać pewien pozytywny, pocieszający wątek.Wszyscy wiemy z czym się nam kojarzą nazwiska Szczęsnego Potockiego, Xawerego Branickiego i Seweryna Rzewuskiego. Otóż ten panteon zdrajców już się nam powiekszył o nazwiska Jaruzelskiego i Kiszzcaka oraz innych zdrajców w stylu Urbana. Ci panowie za jakiś czas umrą, hańba i skaza zdrajców zostanie i jej pamięć rozciągnie sie na nastepne pokolenia Polaków a to czyż nie jest to gorsze od ziemskiej sprawiedliwości która nie może ich dopaśc ?. W końcu i tak dosięgnie ich sprawiedliowść niebieska

ps. przy okazji chciałbym sprostować wiadomości dot. Targowicy podane na Wilikipedii, błędnie tam napisano że Konfederację zawiązano w Targowicy, w Targowicy ją ogłoszono a zawiązano w Petersburgu

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Wiara katolicka i Duma Narodowa to moja siła

#21338

na Wikipedii można samodzielnie edytować artykuły. Spróbuj jeśli widzisz oczywistą nieprawdę.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Ratujmy Nasze Polskie Lasy!
AIM(S) - Artificial, Intelligent Moderation (System) © Gawrion

#21346

 Wiem to doskonale, gdyż poznałem  opinie wyższych oficerów KGB w tamtych latach, gen Kiszczak kłamie ,jeśli twierdzi, że stan wojenny uratował Polskę , wręcz przeciwnie  ,stan wojenny był nie porozumieniem i głupotą ale co gorsza  te knoty i kiepy PO sowieckie  żyją a Polacy wymierają .

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#86569