Generał Jaruzelski – historia prawdziwa

Obrazek użytkownika Okowita
Blog

Nie wiem dlaczego trwają jakieś nagonki na tego Wybitnego Polaka. Przecież każdy kto żył w czasach komuny musi dziś zdać sobie sprawę z tego, że gdyby nie ta Wybitna Jednostka Ludzka to komuna nigdy by nie upadła!

Ale zacznijmy od początku.

Już w kołysce zapałał szczerą nienawiścią do bolszewizmu i powziął najpoważniejszą w swoim życiu decyzję - musi dostać się na sam szczyt tej zarazy by ją od środka zniszczyć. Szczerze postanowił sobie jak najszybsze dotarcie na jej jak najwyższe szczeble bo tylko wówczas mógłby skutecznie obalić bandycki system. Pilnie więc się uczył bo wiadomo – wroga zniszczysz wówczas gdy poznasz jego ideologię. Nauka znienawidzonej ideologii budziła w nim genetyczny wstręt ale silna osobowość, po heroicznym boju z samym sobą, przemogła tą słabość. Pomogły szlacheckie korzenie.

Szczerą radość wzbudziła w nim ucieczka na Litwę. Nareszcie! Poczynił wielki krok by zbliżyć się do siedliska Imperium Zła. 17 września roku 1939 wreszcie się doczekał. Z relacji siostry Wybitnego Męża Stanu wiemy, że „miasteczko było udekorowane czerwonymi flagami, jacyś osobnicy – byli to w większości Żydzi – biegali po mieście z czerwonymi opaskami i chwytali polskich oficerów, którzy pojawiali się z rozbitych oddziałów, zamykali ich w stajniach i chlewach i, jak mówiono, mieli rozstrzeliwać.”. Wiemy też, że Wybitny Autorytet został zesłany na Sybir. Mała to ofiara wobec Wielkiego Zadania, które postawiła przed Nim Historia.

Nie wiemy nic o dwuleciu zesłania (a może jednak ktoś coś wie?). Możemy jedynie domniemywać, że nastąpiło jakieś załamanie Charakteru bo Człowiek Honoru chciał do Andersa. Czy było wynikiem kromki chleba z solą za ciężką pracę przy gułagowej wycince? Być może. Nie wiemy dlaczego zakończyła się andersowska próba. Zapewne pociąg uciekł albo odpowiedniej bumagi nie dali - czyli kolejne dowody działania bandyckiego systemu, który zmusił Wybitną Jednostkę do kolejnego zmierzenia się z samym sobą.

I Wielka Osobowość znowu wygrała. Stwierdziła bowiem, że to Opatrzność postanowiła by się nie przeandersował a wstąpił do szkoły w Riazaniu. Oficerskiej. Tym samym osiągnął drugi stopień kariery zmierzającej do obalenia znienawidzonej komuny. Nie dziwi więc przysięga na wierność sojuszniczą Związkowi Radzieckiemu. Plan powzięty jeszcze w kołysce zaczął działać z całą mocą.

Przysięgowe „Tak mi dopomóż Bóg” pozwoliło ukoić ból wewnętrznego rozdarcia. Wzmocniło poczucie Słuszności Sprawy.

Szokiem okazało się, że nie może zostać członkiem KPZR. Łkając po nocach, w oczywistym odruchu przeciwko tej jawnej dyskryminacji, postanawia przemeblować swoją Drogę Nadziei.

Wstępuje do PPR. Wie, że jest to półśrodek. Wie, że swoją postawą nie przekonał na tyle by został Tym Członkiem. A nawet zastępcą członka zastępcy członka.

Podejmuje Wiekopomna Decyzję – skoro Znienawidzone Naczalstwo mnie nie chce to zadziałam w satelicie. Znanym z niepoprawności, niepokorności. Na pohybel komunie!

Swój Plan realizuje. Z prędkością meteoru pokonuje kolejne szczeble satelickiej rzeczywistości. Zostaje Najmłodszym Generałem Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. Ministrem. Członkiem Biura Politycznego. Wiernym Towarzyszem jest przecież.

Nikt z tych niepokornych, niepoprawnych nie rozumie, że wysyłanie czołgów, ZOMO i „nieznanych sprawców” to elementy Wielkiego Planu, którego efektem musi być odzyskanie Wolności. Tajni Współpracownicy UB i SB są narzędziem działającym w Słusznej Sprawie. Narzędziem Wielkiego Polaka. Już generała. Lidera.

Nie ma najmniejszej wątpliwości, że Generał uchronił Polaków przed wizytą Przyjacielskich Wojsk. Ujawnione dokumenty, z których rzekomo wynika, że Polak Wszystkich Polaków domagał się interwencji wojsk Imperium Zła w roku 1981, są pisowską manipulacją IPN-u. Potwierdza to Nadredaktor. Ten sam, na którego ramieniu płakał Konrad Wallenrod Naszych Czasów?

Najtajniejsze z tajnych:
- Adam! Już nie mogę!
- Wo… Wo… Wooo…oooo…ojtek, MUSISZ! Miej Ce…ce…ce…cwel w pamięci!
- Cwel??
- Si…si…się prze…przejęzy…zy…języ…czyłem.
- Ale przecież mnie zgnoją!
- Spo…ooo… ko. Po…wiem by się od cie…eee… bie od..odd…pieprzyli. I się od…od…pieprzą. Przecież da…da…da…a… łeś mi ga…ga…Ga…zetę!
- Uwierzą?
- Aaaa…aaa…aa… maj...maj…pierwszy maj…ą… ą…jakiś wy..wy…wyyyyyy…bór?
- Jesteś boski, Adamie…

Prezydent RP zaprasza generała na posiedzenie RBN. Orzeł Biały przygotowany…?

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

... uśmiech przez łzy

Lato, stan wojenny, moja córka ledwo zaczęła mówić. Siedzi szkrab w wózku i rozgląda się ciekawsko wokoło. Widzi uzbrojony po zęby oddział ZOMO, patrolujący przystanek autobusowy na Pl.1 Maja w Gdańsku i wrzeszczy:
- Mamo, maaaamo! Poooopats! Pssscóóóółki Maaaaje!

Pozdrawiam.
contessa

PS. Widząc tydzień temu "wujaska Wojtusia", zasiadającego w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego, pyta się mnie (cyt.dosłownie):
- A co ten sqrwysyn tam robi??? Pamiętam jak przez niego mnie szczypały oczy gdy byłyśmy u Babci...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

contessa

___________

"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być". L.Kaczyński

 

 

#111943