Klęczniki i nakolanniki hurtem dostarczę.

Obrazek użytkownika Okowita
Blog

 

Obszczytowano. Zaszczytowano. Poszczytowano. Wyszczytowano.Przeszczytowano.

 

Wczoraj pan Nowak wspominał o przyzwyczajeniu do pomruków Rosji. Niech się zacznie przyzwyczajać do śmiechu Rosji. Pasuje do„Przekazu Dnia”?

 

Słowa przeciwko karabinom. Kolejne wezwanie do przestrzegania olanego przez Rosję „porozumienia” w Moskwie. Czego jeszcze potrzeba by wielcy Unii zrozumieli, że władz Rosji słowem ucywilizować się nie da? Że trzeba stanowczo i konsekwentnie przeciwdziałać sowieckim zapędom pana Putina?

 

Dostawy gazu i ropy biorą górę nad rozsądkiem. Kilometry dzielące Francję i Niemcy od Gruzji - również.

 

Po raz kolejny „pogrożono” (który to już raz?) Rosji paluszkiem. Nie pozwolono wziąć pod uwagę rzeczowych głosów, mówiących o pędzie Putina do odbudowy ZSSR i konieczności przeciwstawienia się takim chorym zapędom.

 

Pan Sarkozy powiedział, że znowu pojedzie do Moskwy. Z paroma innymi.

Zapomniał o jednym – Moskwa musi wyrazić chęć takiego spotkania. Inaczej pan Sarkozy może pocałować klamkę. Kto wie – może byłaby to właściwa lekcja?

 

Widać panu Sarkozemu jeszcze za mało przykładów jak władze rosyjskie „przestrzegają” własnych deklaracji. Chętnie pojadę do Paryża i sieknę z forhendu. Oburącz. Może wówczas pan Sarkozy zrozumie – bo poczuje na własnej skórze. Organoleptycznie.

 

Dziś Polska mówiła jednym głosem na szczycie. I Tusk i Kaczyński stwierdzili jednym głosem, że ten szczyt to „umiarkowany sukces”.Takie cztery z minusem. I Kaczyński jest „be” a Tusk „cacy”.

 

Tusk mówi – „osiągnęliśmy to co było możliwe”. Kaczyński również w te tony uderza.To smutne niestety. Smutne dlatego, że głos Polski został skutecznie osłabiony (żeby nie powiedzieć – zniszczony) w Europie przez całe lata - po roku 1989. Jeden taki napisał nawet, że Polska to „mały kraik”. Ile jeszcze potrzeba czasu by zniweczyć takie bezpodstawne opinie? Z całym szacunkiem – Polska to nie Estonia, Litwa czy Łotwa. Ale wielu najchętniej widziałoby własną Ojczyznę w takim wymiarze. Wielu „zapomina”, że Polska to szósty, pod względem wielkości, kraj Unii. A krajów-członków UE mamy ile?  27?

 

Są tacy, którzy chcą nie widzieć właściwego miejsca Polski w UE. Chcą by była autsajderem. Nic nie znaczącym pionkiem, który można dowolnie przestawiać na szachownicy polityki.

Obrażają tym samym samych siebie. Są „polaczkami”.

 

  1. Ten Kaczyński jest „be” bo mówi o umiarkowanym sukcesie.
  2. Nasz Wódz Donald jest „cacy” bo mówi o umiarkowanym sukcesie.

 

Młodzieżówko PO! Wykonać!

Ocena wpisu: 
Brak głosów