Strategia bobasa?

Obrazek użytkownika Okowita
Kraj

Pan Sikorski raczy żartować. To może warto sprawdzić kto tu jest bobasem.
Kiedy Kaczyński spotykał się z Merkelową, wyraźnie stawiał sprawę północnej rurki i kłamliwego Centrum pani Sztajnbach jako działanie przynoszące szkodę wzajemnym stosunkom. Wówczas taką postawę nazywano"wymachiwaniem szabelką przez jakiś tam mały kraik nad Wisłą". Tusk doszedł do władzy i "w serdecznej atmosferze" dostał prztyczka w nos (i w Berlinie i w Gdańsku) w obydwu sprawach. Warto pamiętać, że sprawa rurki budzi w Niemczech głosy sprzeciwu wobec bezkrytycznego wychwalania Rosji przez byłego kanclerza (obecnie we władzach Gazpromu). Prawie rok zajęło panom Tuskowi i Sikorskiemu dojście do wniosku, że miękka polityka budzi tylko politowanie i ignorowanie Polski przez zachodniego sąsiada i nie tylko. Całkiem niedawno pan Tusku dzielił wywiadu jakiemuś cajtungowi, gdzie już nie prosił a ZAŻĄDAŁ wyjaśnienia przez Niemcy ich stanowiska ws. rurki. Prosty wniosek - Tusk już wyraźnie postawił sprawę szkodliwości rurki. I NIKT nie nazwał tego "wymachiwaniem szabelką przez mały kraik nad Wisłą".  

Całkowitym milczeniem pomija się sprawę polskiego mięsa i stanowiska PE w tej kwestii. A już w listopadzie 2006, w podjętej uchwale PE - jest wyraźnie napisane, że Rosja dyskryminuje Polskę. Uchwała zobowiązuje Komisję Europejską do podjęcia działań w tej kwestii. Skutkiem tych działań było zawieszenie embarga, odtrąbione jako sukces pana Tuska choć Sawicki, w listopadzie 2007 wyraźnie powiedział, że zawieszenie jest skutkiem KILKUMIESIĘCZNYCH działań KE. I gdzie tu sukces Tuska?  

Kaczyńscy zrozumieli jedno - trzymanie się (przez lata całe) spódnicy tzw.Wielkich Europy nie przyniesie Polsce nic. Wielcy mają swoje interesy i swoją impotencję. Obrazu Polski jako `małego kraiku' nie zmienią ani nasze prośby ani groźby. Doszli więc do jedynie słusznego wniosku -czas przestać trzymać się spódnicy i zacząć budować własną politykę w oparciu o mniejsze kraje. Sama Polska nie będzie znaczyć wiele ale Polska i kilka krajów razem to już
nie jest małe miki. I dla UE i dla Rosji. Wizyta w Gruzji kilku głów państw i późniejsze wystąpienie w imieniu 4 krajów, o które poproszono Kaczyńskiego tylko potwierdza słuszność dwuletniej polityki wschodniej. I natychmiast pomysł został ukradziony przez pana Sikorskiego. "Partnerstwo Wschodnie" - czyli jedynie nadanie tytułu polityce Kaczyńskich przez pana Sikorskiego spotkało się z entuzjazmem.Nie tylko w Polsce. A przecież jest najzwyklejszą kradzieżą polityczną. 

Dziś obecna ekipa rządząca wraca do polityki trzymania się kiecki pani Merkel i czekania na to co zrobią inni Wielcy Europy. Tylko czy warto gdy Niemcy i Rosja mają swoje interesy, Francja jest politycznie cienka jak polsilver (patrz "sukcesy" ws. Gruzji), Włochy kochają się w niedźwiedziu i dalej piszą o "polskich obozach zagłady". Jedynie Anglia zdobyła się na ostre stanowisko, wyrażone w Kijowie, choć warto pamiętać, że ostatnio i Czechy przyłączyły się do jednogłosu kilku państw i ostro nazwały "misję pokojową" Rosji.  

Pan Sikorski nawet nie jest bobasem. To takie pokorne cielę, które myśli,że będzie dwie matki ssać podczas gdy jest prowadzone wprost do rzeźni.I pokornie idzie. Jak cielę...

Inspiracja: "Sikorski kontra J. Kaczyński - "Strategia bobasa"(Onet.pl)

Ocena wpisu: 
Brak głosów