Polecam efektywny test na jakość recept politycznych

Obrazek użytkownika zetjot
Blog

Jeżeli potrzebują Państwo efektywnego testu na skuteczność recept politycznych, to polecam poniżej przedstawiony prosty algorytm.

Podrasowane trochę wyniki matur wskazują, że tylko 71% zdało maturę. A tak naprawdę to jest pseudomatura, o obniżonych zupełnie standardach i może co najwyżej 25% miałoby szanse w przypadku matury prawdziwej. No i potem 52 % takich niedouków jest przeciwnych klauzuli sumienia dla lekarzy. Nie kojarzą ciąży ze stosunkiem. Takim można bezkarnie odbierać wolność zastępując ją zręcznie namiastką. Skoncentrowany na sobie leming ograniczeń nie zauważy, bo dokonano lobotomii na jego umyśle.



Na wstępie zróbmy zastrzeżenie teoretyczne, że problemy z wolnością zaczynają się, gdy rozpatruje się ją w oderwaniu od innych wymiarów relacji społecznych takich jak prawda i miłość, bo przecież, jak uczy geometria, realne są dopiero obiekty trójwymiarowe. Zaprezentujmy tu pobieżnie sposób działania trójkąta zasadniczych relacji w jakie wchodzą ludzie - relacje poznawcze,uczuciowe i realizowania woli. Czyli trójkąt: prawda,miłość i wolność. Człowiek jest człowiekiem dopiero wtedy gdy zdolny jest do realizowania całego trójkąta relacji.



Jeżeli odbierze się komuś wolność, to najczęściej chodzi o wolność słowa, a więc wolność poznania prawdy. Napierw dąży się do odebrania wolności słowa - politpoprawność, a następnym etapem jest atak na wolność sumienia, co widać w przypadku prof.Chazana. Jeżeli odbiera się Xowi możnośc poznawania prawdy poprzez forsowanie kłamstw, ogranicza się zakres wolności z jakiego X może wybierać.



Jeżeli odbiera się wolność i prawdę, to trzeba to jakoś uzasadnić, najczęściej tworząc fałszywy obraz Xa i generować wobec niego negatywne uczucia. I tu się kłania polityka pogardy i nienawiści, uderzająca w relacje miłości. Nienawiść i pogarda zmierzają do zerwania wszelkich więzi z Xem.

Prawda domaga się wolności słowa, wolność nie jest możliwa bez prawdy a relacje międzyludzkie upadają z braku miłośći. I to wszystko przejawia się, wypisz,wymaluj, w polskim życiu politycznym. Słynne hasło Tuska, za które powinien wisieć na latarni, brzmiało "Nie róbcie polityki" i było przejawem walki z prawdą , wolnością i miłością. A jeżeli komuś te przykłady nie wystarczają to polecam symbol kulturowo powalający - Chrystus jako kozioł ofiarny i wcielenie owych trzech dominujących wartości i relacji.



Człowiek jest wolny do wszelkich działań pod warunkiem działania w dobrej wierze (respektowanie wyżej wymienionych relacji). Celowo zamierzone zło podlega nie tylko karom moralnym ale i prawnym. Przyjmuje się przy tym pewien margines tolerancji dla nieuniknionych błędów, co jednak nie oznacza ich ignorowania. Błędy są oceniane, krytykowane a czasem karane (np.w firmie). Jeśli jesteś nieukiem i popełniasz błędy, to nie możesz powoływać się na wolność, jako że miałeś wolność do nauki, którą zmarnowałeś, a teraz musisz ponieść tego konsekwencje. Poważniej traktuje się zaplanowane działania celowo wymierzone w innych, czyli świadome czynienie zła, dla którego nie ma tolerancji. Skoro jesteś wolny, to jesteś wolny do przemyślenia konsekwencji, z którymi będziesz musiał się liczyć. Bezmyślność nie może liczyć na promocję.



Szkodzenie innym ludziom nie wchodzi w skład repertuaru wolności. Trzeba przy tym pamiętać,że człowiek jest istotą dwoistą jednoczącą dwa odmienne aspekty - biologiczny i duchowy. Stwarzanie zagrożenia dla ciała jest bezdyskusyjnie karalne. Podobnie powinno być traktowane stwarzanie zagrożeń dla jego duchowości, bo czlowiek jest istotą integralną łączącą nierozdzielnie oba te aspekty. Mówi się przecież wyraźnie o aspektach psychosomatycznych rozmaitych dolegliwości oraz o efekcie placebo.



Człowiek wolny to, po pierwsze, człowiek posiadający odwagę do głoszenia swoich poglądów na każdy temat, a po drugie, wcielający swoje poglądy w praktyce, ale świadom wolności innych ludzi, wykluczającej działanie na ich szkodę.



Są jednak środowiska przypisujące sobie władzę panowania nad wolnością innych ludzi i próbujące narzucać im swoją optykę. Są to środowiska proaborcyjne uzurpujące wolność do promowania szkodliwych wzorców zachowania i środków chemicznych ingerujących w ludzkie życie i zdrowie. Są środowiska gejowskie wypisujące na sztandarach zaburzenia zamiast normy i próbujące narzucić innym fałszywy i szkodliwy obraz świata. No i są środowiska "artystyczne" które chcą swoimi szkodliwymi wizjami uderzyć w uczucia i wartości innych. Wolność jednak to nie sobiepaństwo, to składnik całego systemu relacji z innymi ludźmi.



A jak wygląda sobiepaństwo w państwie polskim, które, jak celnie zauważył min.Sienkiewicz, nie istnieje, to dowodu dostarczył mi, po napisaniu tej notki, tekst z portalu wpolityce:

http://wpolityce.pl/polityka/202858-skandal-podczas-protestu-gdy-dziecko-probowalo-zaprotestowac-ruszylo-w-jej-kierunku-kilku-dryblasow-i-zarzucili-jej-na-glowe-worek-zaczeto-te-dziewczynke-dusic-na-oczach-policji-ktora-nie-reagowala-nasz-wywiad 

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:3)