Ewa Wójciak czyli głupota samoukarana
Zdumiewające jest jak różni durnie prowokują los by wymierzył im sprawiedliwość. Chyba jednym z najbardziej pouczających przypadków jest przypadek pani Ewy Wójciak i jej wulgarna reakcja na wybór papieża Franciszka.
Przypadek pani Wójciak znakomicie ilustruje kwestię jakości i kwestię pochodzenia obecnych niby-elit. Jaka to elita, pokazały słowa pani Wójciak, osoby zajmujacej się "kulturą".
Chciałoby się zacytować pani Wójciak słowa Mickiewicza z "Pana Tadeusza":
"Głupi niedźwiedziu, gdybyś w mateczniku siedział, nigdy by się Wojski o tobie nie dowiedział."
Głupi występ pani od kultury wywołał powszechne zainteresowanie panią Wójciak i jej korzeniami i potwierdziło się powiedzenie, że "jabłko niedaleko pada od jabłoni", gdy okazało się, że jej ojcie pracował w UB, z ktorego został wyrzucony za brutalność. Wiele się mówi o tym, że dzieci nie odpowiadają za winy rodziców, ale zapomina się mówić o tym, że powinny wyciągnąć nauczkę z win rodziców. Nie da się jednocześnie zaprzeczyć, że działa tu mechanizm transmisji kulturowej, czego wyrazem jest owo popularne powiedzenie.
- Blog
- Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz
- 1122 odsłony