Czy "Gazeta wyborcza" zabiła Jezusa ?
Pozwolę sobie najpierw coś zacytować:
"Niecodziennie zdarzają się tak wymyślne i szokujące akty agresii jak ta w finale "Pokłosia", ale przecież są one obecne w myślach i w mowie, jeśli nie w uczynkach."
Chodzi tu o scenę ukrzyżowania Stuhra na drzwiach stodoły w filmie.
Czy zwrócili Państwo uwagę na otwierający tę wypowiedź zwrot:
"Nieczęsto zdarzają się..." ???
Ciekawe z jaką częstotliwością "zdarzają się".
Nie czytuję giewu, "Pokłosia" nie oglądałem, na temat konstrukcji koncepcyjnej filmu się wypowiadałem, bo koncepcja to koncepcja, a realizacja to co innego, więc mi wolno.
Jeżeli Państwo zwrócili uwagę na ów kuriozalny zwrot, który tu przytaczam za Wojciechem Wenzlem ("Gość Niedzielny"), to już Państwo wiedzą dlaczego takiej szmaty do ręki nie biorę. Są wprawdzie żuczki i bakterie, które żywią się łajnem, ale ja do nich nie należę. Oczywiście pomijam tu zawodowców, którzy "to" do ręki brać muszą.
Skoro giewu ruszyła tym tropem, tropem "antysemityzmu", to i my wybierzmy się za nią na wycieczkę i zbadajmy, o co tam naprawdę chodzi.
Giewu i okolice uwielbiają oskarżać katolików i Polaków, Polaków rozumianych jako całą wspólnotę a nie jako pojedyńcze jednostki - o antysemityzm. Więc przyjrzyjmy się antychrześciajańskim i antypolskim fobiom środowisk związanych z giewu.
W zbiorowej wyobraźni Zachodu funkcjonuje wynikające z religii pytanie "Czy Żydzi zabili Jezusa ?". Pytanie, które stało się przedmiotem dociekań ksiązki Pawła Lisickiego, ktorej nie znam. Chciałbym więc pominąć, z uwagi na brak kompetencji, jakiekolwiek podteksty teologiczne i zająć się wyłącznie wątkiem historyczno-politologicznym.
Z tego co wiemy z przekazu religijnego, Żydzi Jezusa nie zabili, ale na tym problem się nie kończy, on się dopiero zaczyna, jako że natychmiast musimy dodać, iż "nie zabili go własnymi rękami". A ta odpowiedź otwiera przed nami dalsze pole do rozważań, nie tylko historycznych ale jak najbardziej aktualnych. W pełnym świetle danych z przekazu wygląda to gorzej niż gdyby go zabili sami. Bowiem sami go nie zabili, ale inspirowali, a wręcz szantażowali Rzymian by go skazali i ukrzyżowali. Chcieli Piłata umoczyć a sami się wybielić. I to nie byli jacyś przypadkowi Żydzi, lecz elita przywódcza kraju, odpowiedzialna za cały naród politycznie.
A teraz pora na kolejne pytanie dotyczące ulubionego tematu środowisk okołogiewu:
Czy Polacy mordowali Żydów w trakcie II WŚ ?
W tym momencie musimy odnieść się do przypadku Jedwabnego, uważanego przez to środowisko za typowy i musimy zbadać przede wszystkim pełny kontekst tamtej zbrodni, do końca przecież, z winy tamtej srony, nie rozpoznany. Zbrodnia została, bez cienia wątpliwości, dokonana pod przywództwem niemieckim z udziałem Polaków. Przy okazji trzeba
uwzględnić inne czynniki z ówczesnego kontekstu: to, że i inne podobne zbrodnie miały miejsce na obszarze, na którym część Żydów ochoczo współpracowała uprzednio przeciwko Polakom z sowieckim okupantem. Zatem nie było tu kluczowego elementu niezbędnego dla określenia odpowiedzialności politycznej - w zbrodni nie uczestniczyły żadne instytucje ani organizacje związane z państwem polskim a zatem zbrodnia miała charakter wyłącznie kryminalny i z niemieckiej inicjatywy. Polska odpowiedzialność polityczna , narodowa jest więc wykluczona.
I w tym momencie mamy okazję porównać wydarzenia z II WŚ z wydarzeniami sprzed 2000 lat - kontekst Jedwabnego z kontekstem ukrzyżowania. Ale to nie koniec sprawy - bo trzeba dodać, że giewu, dokładnie tak jak to czynili faryzeusze 2000 lat temu prowadzi podobną działalność, tym razem antypolską, inspirując, naciskając, przekłamując i kolaborując. Czy to jakiś fatalizm, który sprawia, że wspisuje się ta aktywność w pewien wzór symboliczny, który może prowadzić ku kolejnym zbrodniom ? Czyżby to było zachowanie obciążone klątwą, o której wspomina rabinackie powiedzenie:
"Jakie dobrodziejstwa ci uczyniłem, że mnie tak nienawidzisz ?" W tym momencie wystarczy wspomnieć o Polsce jako "Paradisus Judeorum" i wszystko staje się jasne.
- Blog
- Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz
- 505 odsłon