Z CYKLU: GDZIE JEST MATOŁ?

Obrazek użytkownika Arnold Parszawin
Kraj

- Halo!
- Tak?
- Kto mówi?
- No…Tomek…
- Jaki Tomek…?
- No…ja…Rabski.
- A, to ty Tomek… . Jest Matoł?
- Nie ma.
- A gdzie jest?
- Na Martynce.
- Gdzieee?!
- Tfuu! Na Martynice. Ferie ma, po świętach i sylwestrze mocno zarobiony. A tu jeszcze ten śmieszny doktorek ciągle wydzwania i pyta, co robić z receptami, lekarzami, pacjentami… . Z księżyca spadł.

- No jasne, niech się zrelaksuje, znaczy, Matoł niech się zrelaksuje. Ostatnio trochę się pomarszczył, wszystko widać na ekranie, nawet w TVN-ie.

- Dobra, co jest?
- Problem jest.
- No nie mów, żartujesz. Znasz naszą złotą zasadę: nie ma problemów, są tylko nieradzący sobie pracownicy do wymiany.

- Wiem, wiem, znam ten tekst.
- Dobra, co jest?
- Prokurator się postrzelił…
- No i…?
- Żyje…
- To w czym problem?
- To nie takie hop-siup, poważna sprawa. To z tej prokuratury od Smoleńska, najpierw naopowiadał pismakom, jakie to miliardowe afery rozpracowuje w armii, a potem wyprosił ich za drzwi, no i po chwili strzelił sobie w ucho – prawie przed samymi kamerami.

- Hop-siup to może i nie jest, ale wygląda na jakiś kabaret. Niech się buja z tym prokuratura, co ma do tego Matoł?

- Ale to wojskowy, pułkownik…
- No to uruchamiaj młodego z MON-u, niech się wykaże…
- Nic nie rozumiesz… . Moim zdaniem, Matoł powinien o tym wiedzieć i coś zrobić…z tego może być afera, że niech się hazardowa schowa…

- To ty nic nie rozumiesz, przerabialiśmy to już x razy. Tym bardziej powinien trzymać się od tego z daleka, po co mu to błoto, niech się inni w tym tytłają…

- Ale…
- Dosyć. I ani słowa więcej o problemach, chyba że chcesz poznać w praktyce działanie złotej zasady. Na lotnisku powiedział wyraźnie: „żadnych ważnych spraw, żadnych sensacji, żadnych telefonów – no chyba, że rozbije się samolot z prezydentem – amerykańskim.” Ha, ha, ha...

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Panie Arnoldzie; " i smieszno i straszno" .

Pozdrawiam

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

zdumiona

#214632