Żałoba narodowa

Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

- Stało się coś strasznego! - zakrzyknął Łukaszek. Tak głośno, że Hiobowskim wypadły różne rzeczy z rąk. Dziadkowi różaniec, babci order, mamie gazeta, tacie kluczyki od samochodu, a siostrze tampon.
- Czy ty musisz się tak drzeć?!!! - ryknęli na niego Hiobowscy. łukaszek przeprosił i powiedział, że stało się coś strasznego, a mianowicie niedaleko ich osiedla był wypadek.
- Autobus pierdyknął w tramwaj! - opowiadał przejęty Łukaszek. - Gruby Maciek był już tam i widział wszystko! Krew! Flaki! Zabici! Karetki!
- No i czym ty się podniecasz - opierniczył Łukaszka tata. - Że ludzie zginęli? Przecież to tragedia! Trzeba uszanować ból ich rodzin!
- Zresztą ludzie giną cały czas! - zauważyła mama Łukaszka machając "Wiodącym Tytułem Prasowym".
- No tak, ale to było tuż koło nas! - tłumaczył Łukaszek. Hiobowscy zgodnie go potępili porównując do sępa żerującego na ludzkim nieszczęściu i w dobrym samopoczuciu zasiedli do obiadu. Zgnębiony Łukaszek poszedł się odprężyć przy komputerze grając w "Wiejski kombat".
Wieczorem, wszyscy zasiedli przed telewizorem, aby obejrzeć wiadomości. Spiker zapowiedział, że prezydent wprowadził żałobę narodową.
- O! - zdumieli się Hiobowscy. - A co się stało?
Na ekranie pojawił się urzędnik kancelarii, który wyjaśnił, że żałoba będzie wprowadzona w związku z wypadkiem komunikacyjnym na osiedlu...
- Nasze osiedle! - zakrzyknęli Hiobowscy.
- Przecież to ten wypadek, o którym wam mowiłem! - zawołał z pretensją Łukaszek, ale nie doczekał się rehabilitacji. Co gorsza, został ponownie skarcony. Werbalnie i fizycznie.
- Zmarła czwarta ofiara wypadku - kontynuował urzędnik kancelarii. - Do trzech ofiar jest zwykła żałoba a powyżej trzech - narodowa. Kiedyś były niejasności w tym temacie, więc Trybunał Konstytucyjny ustalił to raz na zawsze, żeby nie było jakichś nieporozumień.
- Cóż za okropna katastrofa - jęknęli Hiobowscy na widok materiałów filmowych.
- Przecież mówiliście, że ludzie giną cały czas - przypomniał Łukaszek, ale rodzina usłyszała chyba tylko drugą część jego wypowiedzi, bo został okrzykniętym niewrażliwym na cudze nieszczęście gówniarzem.
Do późnego wieczora na wszystkich kanałach było tylko o katastrofie komunikacyjnej. Hiobowscy chłonęli wszystko, a stacje telewizyjne dostarczały im ciągle nowych dawek medialnego pożywienia. Przy czym każda próbowała przebić kolejną. Reportaż spod szpitala, reportaż ze szpitala, wywiady z lekarzami, z krewnymi ofiar, z krewnymi sprawców, z samymi ofiarami leżącymi w szpitalnych łóżkach, wypowiedzi ekspertów, symulacje komputerowe.
- Nie dadzą dzisiaj odcinka "Ludzi oszczepów"? - odważył się zapytać Łukaszek.
- No czyś ty zwariował?! Serial sobie chcesz oglądać kiedy jest żałoba narodowa i ludzie cierpią?! - potępiła go zgodnie rodzina.
Następnego dnia Łukaszek przybiegł pędem do domu. Hiobowscy siedzieli przed telewizorem obłożeni stertami gazet i oglądali kolejne materiały o wypadku koło ich osiedla. Na wierzchu leżał pożyczony od sąsiadów dziennik "To co jest". Ćwierć strony głównej zajmował apel o powściągliwość i nieepatowanie tragedią. Pozostałą część strony zajmowało zdjęcie zmiażdżonych i zakrwawionych zwłok jednej z ofiar katastrofy i tytuł: "Boże, oni wszyscy mogli umrzeć!!! Wszyscy umrą!!!".
- Ej, słyszeliście? - zagadnął Łukaszek. - Była kolejna katastrofa. W jakiejś kopalni...
- Nie teraz!!! - ryknęli Hiobowscy. - Czy ty naprawdę nie masz poszanowania dla ludzkiej tragedii?! Jest żałoba, cztery osoby zginęły!
Na ekranie jakiś reporter darł się do mikrofonu:
- Tylko u nas! Live! Exclusive! Zobaczycie państwo wywiad z Grzegorzem spod Torunia, który kiedyś odbył stosunek seksualny z Jadwigą z Kołobrzegu, która jechała tym autobusem i została ciężko ranna! A po przerwie... Tylko u nas!!! Zobaczycie nagranie z ukrytej kamery jak kierowca autobusu w szpitalnej toalecie oddaje mocz do umywalki!!!
- Nie mogę tego oglądać, idę pograć na komputerze - zadecydował Łukaszek.
- Byle nie w te swoje masakryczne gry - odezwał się tata. - One wykrzywiają psychikę i potem nie będzie w tobie za grosz wrażliwości na cudze nieszczęście...

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Celne. Szedłem sobie ulicą, a tu w kiosku Fakt z okładką ze zdjęciem zmiażdżonego autobusu, i właśnie takimi tekstami...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#16752

Bardzo celne. Faktycznie większość ludzi żyje tym co powie telewizja. Bez teleniewolnika nie ma tematu, chociażby wcześniejszy artykuł o upadku samolotu w USA w którym zginęła najbliższa rodzina aborcjonisty.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

----------------------------------------------------------- "Polska Niepodległa to Polska niebezpieczna" Lenin

#16809