Kontra-kontra kontra Kontra-kontra-kontra
- Dziwne - powiedział tata Łukaszka kartkując program telewizyjny. - Nasze telewizje bardzo się upodobniły do tych zachodnich. Każdy serial rozpoczyna się jesienią lub wiosną i ma dwanaście, czternaście odcinków. A tu takie coś!
- Co? - zainteresowały się panie Hiobowskie.
- Nowy serial - oznajmił tata i sekundę później już nie miał programu w rękach.
- Eee... Na licencji amerykańskiej - oznajmiła rozczarowana babcia Łukaszka.
- Są na szczęście prawdziwe polskie seriale, na przykład "Ojciec Mateusz"! - zakrzyknął dziarsko dziadek Łukaszka.
- On jest właśnie na licencji - powiedziała z przekąsem mama Łukaszka. Dalszą dyskusję przerwał dźwięk komórki.
- Kubiak dzwoni! - ożywił się tata Łukaszka. - No część stary. Jak to nie możesz wjechać na parking? Jakaś blokada? E... Zaraz zejdę i pomogę ci zaparkować. Łukasz, idziemy!
- Powiedziałeś, że zejdziesz, a nie, że zejdziemy - bronił się Łukaszek, ale tak to już jest z nieletnimi, że nikt ich nie słucha.
- To niewolnictwo - pieklił się Łukaszek, kiedy jechał z tatą windą na dół. Szybko jednak zmienił zdanie, kiedy zobaczył co się działo na parkingu. A tam wokół samochodu Kubiaka zgromadził się tłum ludzi ubranych na zielono.
- Jesteśmy grupą ekologów pod nazwą Kontra-kontra! - skandowali. - Nie zgadzamy się na zajmowanie całego świata przez samochody! Co to będzie gdy cały świat zaleje beton i asfalt? Zieleń umrze i ludzie umrą! Mordercy! Spieprzaj pan z tym bryką! Morderco!
- Ale ja... - tłumaczył się Kubiak. Obejrzał się i zdębiał. Ulicą szła grupa ludzi ubranych w stroje więźniów z obozu koncentracyjnego. Mieli przypięte gwiazdy Dawida i transparent "Precz z faszyzmem!". Wszystkich zamurowało, jedynie Łukaszek zachował przytomność umysłu. Dźgnął Kubiaka palcem w ramię i pokazał, że może objechać osłupiałych protestujących. Kubiak zakręcił energicznie kierownicą, dodał gazu i zaparkował w jakimś wolnym miejscu. Niepotrzebnie jednak się spieszył. Nikt już nie zwracał na niego najmniejszej uwagi. Obie grupy protestujące stanęły naprzeciw siebie.
- My jesteśmy grupą ekologów pod nazwą Kontra-kontra! - zawołał jeden z ekologów. - A wy co za jedni?
- A my jesteśmy inicjatywą antyfaszystowską Kontra-kontra-kontra - odpowiedział jeden z ubranych w pasiaki i wraz z towarzyszami zaczął skandować:
- Chodźcie z nami! Chodźcie z nami!
- Nigdzie nie idziemy! - odparli ekolodzy. - Walczymy o przyszłość naszej planety!
- Ach tak! Wy faszyści! - zawołali oburzeni antyfaszyści.
- Nie jesteśmy faszystami!
- Nie wy będziecie decydować czy jesteście faszystami czy nie!
- A co, może wy?
- Oczywiście! W końcu kto ma najlepiej wiedzieć kto jest faszystą jak nie antyfaszysta!
- To jest chamstwo wykorzystywać w wizerunku pasiaki obozowe - grupa ekologów spróbowała ataku z flanki.
- Ach tak! W takim razie siadamy zaraz i was nie przepuścimy! - i wszyscy antyfaszyści siedli na chodniku i na jezdni.
- Ale my nigdzie nie idziemy - zauważyli ekolodzy. - A zresztą nawet gdy będziemy chcieli was ominąć to możemy przejść chodnikiem!
- Acha! - zawołali triumfująco antyfaszyści. - Ekolodzy chodzący po trawniku! Wy nie jesteście żadnymi ekologami! Faszyści!
- O rany, jak to opowiemy nikt nam nie uwierzy! - ekscytował się Łukaszek.
Ale w domu nikt nie chciał słychać o przygodach na parkingu.
- Łaaa!!! - zawołała siostra Łukaszka. - Czy wiecie co dadzą dziś wieczorem w telewizji? Polską wersję "The rich and the senseless"!!! Wreszcie zaczynają to nadawać u nas!!!
Hiobowscy nie zareagowali, jedynie Kubiak podchwycił:
- O rany, nareszcie!!! To fantastyczny serial - tłumaczył Kubiak. - Opowiada o życiu wyższych sfer, tych naprawdę wyższych. Jaki będzie polski tytuł?
- "Problemy bogatych" - przeczytała siostra Łukaszka.
- Zaczyna się tak - kontynuował zaaferowany Kubiak. - Bardzo bogata córka potentata finansowego trafia do super ekskluzywnej szkoły i tam poznaje syna lorda. Ona ma jasnozłociste włosy, kobaltowo-niebieskie oczy i poznała go, gdy kupowała torebkę...
- Jest zajawka!!! - pisnęła siostra Łukaszka.
- A teraz zapowiadamy nowy serial - zapowiedział spiker. - "Problemy bogatych"! Hit ze Stanów w naszej scenerii! W pierwszym odcinku córka bogatego rzeźnika z małego miasteczka trafia na politologię i poznaje syna byłego TW a obecnego ministra...
- Blog
- Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz
- 1427 odsłon
Komentarze
serial - bogactwo problemów...
19 Listopada, 2010 - 19:12
jedno pytanie - czy serial będzie z napisami - takimi dla ze słabszym wzrokiem ?
...
a tak na serio - to czekamy na Iszy odcinek...
po bardzo intrygującej zajawce...
... to przyjemne czasami żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi...
@jacky6
19 Listopada, 2010 - 20:25
Hm... Serial "Problemy bogatych" będzie się co najwyżej przewijał gdzieś w tle...
@jacky6
19 Listopada, 2010 - 20:27
Hm... Serial "Problemy bogatych" będzie się co najwyżej przewijał gdzieś w tle...
bogactwo problemów...
19 Listopada, 2010 - 21:30
miałem na myśli...
a chochlik drukarski... eee.. internetowy zdublował posty...
Twoje felietony - nowelki - nie wiem jak je zdefiniować, ale tak je czytam...
przypominają mi z zamierzchłych czasów słuchowisko "Rodzina Matysiaków"...
"oni" też potrafili nawiązać do bieżących wydarzeń, rzecz jasna o tyle - o ile pozwolił im "korektor" z ulicy Mysiej...
chwała Bogu, że Bogu dzięki - możesz teraz dzięki internetowi kreślić aktualia przez swój kalejdoskop...
lecz nie "kopiuj" serialu, bo nie oglądając kolejnej opery mydlastej mogę nie zrozumieć...
... to przyjemne czasami żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi...