Rotacyjna obroża

Obrazek użytkownika Marek Jastrząb
Blog

 

Będzie to uproszczone gadanie na temat wolności w Polsce. Żeby cokolwiek powiedzieć na ten temat, zacznijmy od jednozdaniowego wykładu z Historii. Zdanie to brzmi tak: po troskliwym przyklepaniu nas łopatą, zaborcy zyskali nową prowincję, a my - utratę państwa.  W ten sposób każdy nasz praprzodek zatrudniony na państwowej posadzie, pracował u kolonisty. 

Pracować na cudzym, to nie to samo, co pracować u siebie. O czym doskonale wie każdy szanujący się prywaciarz. Nieomal patriotycznym obowiązkiem człowieka zatrudnionego u zaborcy, było działanie na jego szkodę. Prawie szlachetnym i prawie honorowym procederem było podprowadzenie mu zysków, ekonomiczne robienie mu koło pióra, zniechęcenie go do życia w naszym podbitym kraju, sprawienie, by uciekł stąd i zabrał się za eksploatację innych kolonii.

Pointa? Sądząc po postępowaniu ludzi odpowiedzialnych za obecny, ekonomiczny kształt Polski, znowu nie jesteśmy wolni. Co prawda pozbyliśmy się okupantów zewnętrznych, ale dalej wegetujemy pod okupacją sporządzoną  dobrowolnie.  Tym razem sprokurowaną osobiście, na własne żądanie, gdyż  tym razem podbiliśmy sami siebie.  Sami sobie zaordynowaliśmy bryndzę.

 

5
Twoja ocena: Brak Średnia: 4.5 (2 głosy)