Gruszki na wierzbie

Obrazek użytkownika Bartosz Wasilewski
Gospodarka

Plan rozwoju i konsolidacji finansów publicznych 2010-2011 (Propozycje) był zapowiadany jako kompleksowa propozycja reformy finansów publicznych. Reforma o którą Polska prosi od kilkunastu lat i która jest niezwykle dla naszego kraju istotna. Teraz, kiedy jesteśmy już w Unii i NATO, ta reforma wydaje się być największym wyzwaniem dla Polski na najbliższe kilka lat.

Zgoda, że takiego projektu nie da się opracować w kilka miesięcy. Ale sądzę, że 4 lata kadencji parlamentu, a w przypadku Platformy, możliwe że 8 lat, w zupelnosci na to wystarczy. Sprzyja temu niedawna decyzja Tuska o niekandydowaniu na urzad prezydenta. Premier nie będzie zawracał sobie głowy kampanią, a i gospodarka lubi ciągłość wladzy...

Wracając jednak do Planu, choć lepiej określa ten dokumnet drugi człon nazwy -  Propozycje. Rację mają jego chwalcy, mówiąc, że kierunki zmian (propozycji) są słuszne i przemyślane. Nie da się jednak zaprzeczyć, na co wskazują jego krytycy, że konkretow tam nie ma żadnych, a jeśli są propozycje zmian naprawdę ważkich, to mowa tylko o "rozpoczęciu dyskusji publicznej". Tak jest na przykład w przypadku reformy KRUS.

Najwięcej miejsca poświęcono chyba zmianom w systemie emerytalnym. Oceniam je raczej pozytywnie.Dobrze, że zrezygnowano z pomysłu przesunięcia większości skaldek z OFE do ZUS. Bardzo dobrze, że myśli się o zamianie wewnętrznego na zewnętrzny benchmark. Ale czy są to zmiany strukturalne, przełomowe? Czy to w ogóle jest reforma, czy tylko kosmetyczne zmiany, w dodatku mające charakter raczej postulatu niż projektu z prawdziwego zdarzenia?

Być może cel Tuska na piątkowej konferencji był tylko i wyłącznie medialny, a prawdziwa praca jest wykonywana w zaciszu Kancelarii. Może i tak jest, ale według stanu wiedzy przekazanego społeczeństwu wielki Plan rozwoju i konsolidacji to tylko kolejne obietnice. Gospodarcze cuda już nam były obiecywane. Nie uwierzę dopóki nie zobaczę.

Bartek Wasilewski

www.funduszdlaciebie.pl

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

To już było . We wrześniu 2008 roku -
Ofensywa Tuska spali na panewce .
Gdybym wierzył w 50% tego co mówi a 5 % widział na własne oczy - uznałbym to za cud .

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#45222