Co stało się z Polakami po "Solidarności"

Obrazek użytkownika zetjot
Blog

 

"Solidarność" była wspaniałym, podziwianym przez cały świat ruchem, do Gdańska i Komisji Krajowej przybwały pielgrzymki z różnych stron świata, w tym z demoludów, a działacze związkowi udzielali wywiadów na prawo i lewo żądnym sensacji dziennikarzom zagranicznym. Sądzę, że stąd wzięły się rozmaite problemy natury psychologicznej wśród działaczy, bo najpierw uderzyła im do głowy woda sodowa a potem stan wojenny wpędził ich w kompleksy. Podobne kompleksy dotknęły także znaczną część społeczeństwa. Czyżby te kompleksy tłumaczyły obecny marazm ?

W międzyczasie w krajach byłego obozu socjalistycznego zaszły znaczne zmiany. Węgrzy, pod wodzą Orbana, dokonują radykalnej zmiany systemu. Ukrańcy zorganizowali Majdan, który całkowicie wywrócił europejską geopolitykę i wróży koniec imperialnym ambicjom Rosji. Polacy tymczasem nie potrafią się zorganizować, popadli w neokolonialne uzależnienie i nie potrafią wyzwolić się z marazmu. Czym to wytłumaczyć ?

W gruncie rzeczy sprawa wydaje się banalnie prosta.Odłóżmy tu na bok czynniki destruktywne związane z dziedzictwem komuny. Zacznijmy od prostej teorii, która może nam wytłumaczyć sukces Solidarności. Ludzie zawsze wchodzą w interakcje między sobą i podejmują wspólnie decyzje. Sukces zależy od gęstości i intensywności takich interakcji i relacji spolecznych. Sukces Solidarności wynikł ze struktury zatrudnienia, która umozliwiała takie interakcje. Oczywiście niezbędne tu było także doświadczenie polityczne nabyte przez czterdzieści lat komuny. Ludzie byłi zintegrowani formalnie w dużych zakładach pracy i wystarczyła iskra, by zorganizować się spontanicznie wokół pewnych wartości.Takiej iskry dostarczył JPII i kryzys gospodarczy.

Od tego czasu, po transformacji ustrojowej i zmianach struktury gospodarczej, które doprowadziły do likwidacji przemysłu, zabrakło środowisk i warunków do społecznej integracji i interakcji na dużą skalę. Polacy nie mają tradycji integrowania się i interakcji na dużą skalę w jakichś konkretnych obszarach. Konsumpcjonizm zaś preferował skrajny indywidualizm i egoizm. Jedyny obszar stanowiący pozytywny punkt na tej pustyni społecznej to imprezy futbolowe służące jako płaszczyzna integracji dla kibiców. Ale władza postkomunistyczna czyni wszystko by do tej integracji nie dopuścić. Stąd ten marazm.
 

4
Twoja ocena: Brak Średnia: 3.2 (3 głosy)

Komentarze

na skrzydłach szczytnych haseł i idei, daliśmy się wydymać starszym i mądrzejszym. Pozdrawiam.

Vote up!
5
Vote down!
-2

"Ar­mia ba­ranów, której prze­wodzi lew, jest sil­niej­sza od ar­mii lwów pro­wadzo­nej przez barana."

#421143

Stosuje pan zabawną technologię budowania domu od dymu z komina. Proszę przedstawić konkretny algorytm wydymania i algorytm porażki. Bez metafor.

Vote up!
2
Vote down!
-4
#421148

kto ma oczy niechaj ogląda, kto ma uszy niechaj słucha. Kto miał zrozumieć ten zrozumiał. Pozdrawiam.

Vote up!
7
Vote down!
-2

"Ar­mia ba­ranów, której prze­wodzi lew, jest sil­niej­sza od ar­mii lwów pro­wadzo­nej przez barana."

#421150

Nie jesteśmy na spotkaniu kółka biblijnego lecz na forum politycznym, a zatem obowiązuje nas język dyskursywny oparty na algorytmicznym przedstawianiu konkretnych empirycznych faktów i na przestrzeganiu reguł metodologii. Nie ma zmiłuj się dla bardziewia. Badziewie zostawmy Platformie i jej zwolennikom - patrz sojusz filistra z buractwem.

Vote up!
1
Vote down!
-2
#421154

Polacy skapcaniali i ze zostali poddani obrobce socjotechnicznej przez polskojezyczne media, ktore z niespotykana sila

wypraly skutecznie mozgi.

Ale to by bylo uproszczenie.

"Solidarnosc" nie byla taka za jaka autor ja bierze.

W wiekszosci byl to twor sterowany i uzyty na potrzeby zydokomuny, ktora niby obalila komunizm, po to tylko zeby oficjalnie przejac

to co materaz w reku.

Sila "Solidarnosci" i solidarnosci Polakow to mit jak sam Walesa.I nie ma co gloryfikowac tej sily jej nie bylo bez stymulacji przez sluzby.

Ci ktorzy chcieli zalozyc dzika opozycje byli niszczeni i likwidowani.

Wiekszosc czolowych przywodcow Solidarnosci to zdrajcy jak teraz widac.

 

 

Vote up!
6
Vote down!
0
#421174

Wykazuje Pan sporą naiwność socjologiczną.Solidarność znam od środka, bo w latach 80tych  bywałem i siedziałem w samym środku tego zamieszania. Sterować tego rodzajem ruchu można oczywiście próbować i wiadomo że tego próbowano, ale ruch społeczny tej wielkści ma taką własną dynamikę i bezwładność, że próby skierowania go na inne tory tosprawa beznadziejna. Zignorował Pan moje uwagi na temat roli bezpośrednich interakcji, ktore nabierają, jak pokazują freakonomiści, charakteru niepowstrzymanej infekcji wirusowej. Gdyby Pan porozmawiał bądź poczytał coś Andrzeja Gwiazdy, to by Pan wiedział o co chodzi.

Vote up!
0
Vote down!
0
#421204

Jeszcze jedna uwaga. Pan sam tworzy mity.Np. mit o sile spawczej rozmaitych tajnych służb i światowych rządów. Jest to efekt błędnej metodologii i tu radziłbym skorzystać z uwag profesjonalistów takich jak prof.Zybertowicz. Ruch to ruch i ma moc i tu mam wskazówkę metodologiczną kolejną - lawina bieg od tego zmienia po jakich toczy się kamieniach. Do komentowania i interpretowania nie wystarczą dobre chęci. W takich kwestiach mogą okazać się szkodliwe, bo wiodą na manowce.

Vote up!
0
Vote down!
0
#421208

proszę pozwolić, że odpowiem za siebie i "Wilka na Kacapy", to wy przywódcy owej dawnej "Solidarności" wykazaliście się mega-naiwnością za, którą teraz wszyscy płacimy.

Vote up!
5
Vote down!
-1

"Ar­mia ba­ranów, której prze­wodzi lew, jest sil­niej­sza od ar­mii lwów pro­wadzo­nej przez barana."

#421226

uczyc takiego wytrawngo ``logicus`à i stagegicus`a`` jak zetjot.  A fe, nieladnie. 

On (zetjot) moze nam tu (malym dzieciom) zrobic wyklad o metodologii i rozwiazaniach systemowych.  A wogole to mamy ze spiewem isc i dac sie zabic za ``Ukrainu``.

PS.

Zetjot i jak sie udal ten spacer mala grupka, wieczorna pora po dzisiejszym Lwowie i mowiac po polsku.  Skoro Pan tu piszesz to zgaduje, ze sie jeszcze nie odbyl - jaka szkoda.

Tych komentarzy cos Pan tak obiecywal tez ``cus``nie widac.

Vote up!
1
Vote down!
-2

Bogdan

#421236

Mega naiwność przypisywana Solidarności jest dziełem propagandystów, dla których takie ruchy oddolne są niebezpieczne albo naiwniaków właśnie. Naiwni wierzą w TINA'ę ( There Is No Alternative)czyli eterminizm - samo się zrobi. Doskonalym przykladem jest tu Korwin-Mikke, który kiedyś stwierdził, że Solidarność była zbędna, bo system sam by upadł. Sam by upadł!!!. Tzn. bez udziału ludzi, którzy mu się przeciwstawiali ? To jest dopiero naiwność - wiara w byty platońskie. To przecież Solidarność położyła kres komunistycznym eksperymentom.  Jesteście Panowie całkiem zieloni koncepcyjnie.

Vote up!
0
Vote down!
-1
#421277

100%. to zawodowy mieszacz. Pozdrawiam.

Vote up!
0
Vote down!
0

"Ar­mia ba­ranów, której prze­wodzi lew, jest sil­niej­sza od ar­mii lwów pro­wadzo­nej przez barana."

#421284

zawiązał się 29 kwietnia 1978 roku w Gdańsku. Andrzej Gwiazda (inżynier), Antoni Sokołowski (spawacz) i Krzysztof Wyszkowski (stolarz) podpisali deklarację powołującą KZ Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża.  Wkrótce powstały WZZ na Śląsku i Wybrzeżu. Władzom udało się wtedy spacyfikować w zarodku inicjatywy powstawania kolejnych WZZ w Wałbrzychu, Gmiechowie, Łodzi, Krakowie, Radomiu, Częstochowie. SB dezintegrowała i penetrowała wolne związki.

Działalność WZZ skupiała się na obronie praw pracowniczych i związkowych, organizacji obchodów Grudnia 70, wydawaniu niezależnej prasy. 1 lipca 1980 r władza PRL powdwyższyła ceny żywności. To był przyczynek do fali strajków. Zwolniono z pracy niepokornych, między innymi Annę Walentynowicz. Ogłoszono strajk w stoczniach trójmiasta. 

Do tego momentu SB nie sterowało jeszcze związkiem, co było dalej większość Polaków wie. Masa prowokacji SB. Prowokacje te trwają zresztą bez przerwy do dzisiaj. 

Po 1989 roku zaczęła się likwidacja zakładów pracy, prowokatorzy krzyczeli - koniec łożenia na nierobów. Efekt, zlikwidowano trzon polskiej gospodarki. Zlikwidowano tzw PGR-y. Po nich przyszła kolej na huty, stocznię, przemysł elektroniczny, motoryzację. Dług Polski osiągnął poziom wymagający spłacania go przez kilka pokoleń. A minister finansów dodaje nowe podatki, ot choćby podatek ekologiczny. I ta sama grupa prowokatorów ułatwia mu zadanie wszczynając dyskusje zastępcze. 

Skąd ataki na Solidarność? Ano stąd, że Solidarność zamierza uderzyć w kandydatów na europosłów. Na celownik idzie Julia Pitera, Agnieszka Kozłowska-Rajewicz, Barbara Kudrycka, Michał Boni, Adam Sznajfeld, Jacek Rostowski, Władysław Kosiniak-Kamysz i inni. 

To, że media jedynie słuszne atakują Solidarność to nie dziwne, ale żeby portale prawicowe? Bicie piany na portalach sprawy nie załatwi, jak trzeba będzie Polacy i tak wyjdą na ulice. Zamiast pluć na Solidarność przypatrzcie się atakowi na Kościół, na ataki na wszystkich pytających o Smoleńsk, na wszystko co polskie. Wszak polskość to nienormalność, prawda. Różowo-czerwony salon nadaje ton tym wypowiedziom. Mamy być jedną z republik eurokołchozu. Tego nikt z Was nie widzi, głosu nie podnosi, nie krzyczy.

Za to obrzucanie błotem Solidarność nie jest dla Was żadnym kłopotem, bo tak trzeba, bo to jest na topie. Tak robią media, tak kazali prowokatorzy. Albo tak wyjałowili Wam mózgi, że czytać niektóre komentarze hadko (wiecie kto tak mówił?).

 Bardzo dobry artykuł zetjot, za to niektóre komentarze......

Pozdrawiam

Polak2013

Vote up!
0
Vote down!
0

Polak nie pyta ilu jest wrogów, tylko gdzie oni są!

#421296

Dzięki za wsparcie. Nie wydaje mi się, żeby portal obsiedli agenci, to są raczej rycerze trzeciego dzwonka, ktorzy się spóźnili na imprezę i teraz chcą nadrobić braki hałaśliwością. A  że przy tym nie grzeszą wiedzą, to dyskusje wypadają tak jak wypadają. Gdyby mieli odpowiednią wiedzę i postawę, zaangażowaliby się wcześniej.

Vote up!
1
Vote down!
0
#421300

Ale na wielu portalach zauważyłem bardzo podobne w treści wpisy. Więc jest to powielanie aktualnie modnej opinii.

Gdziekolwiek osoba związana z Solidarnością coś napisze, od razu jest na nią nagonka. Nie ma to nic wspólnego z wymianą poglądów, więcej z zacietrzewieniem i atakami personalnymi, próbami ośmieszenia. 

Sowietyzacja a od wielu lat pranie mózgu przez jedynie słuszne media robią swoje. Kłamstwa powtarzane setki razy stają się prawdami. 

Portale prawicowe są oblegane przez takich powielaczy tych kłamstw. NP jest portalem wymiany poglądów, blogerzy piszą dla blogerów. Ale nie blogerzy na blogerów, tylko dla... Mam inne zdanie piszę konkretnie, nie zgadzam się bo... i uważam, że ... gdzie mam pole do popisu. Przytyki personalne są dalekie od tego, a chyba wszyscy chcemy mieć portal gdzie czujemy się dobrze, prawda. 

Pozdrawiam 

Polak2013

Vote up!
0
Vote down!
0

Polak nie pyta ilu jest wrogów, tylko gdzie oni są!

#421304

Ja to bym określił w ten sposób że sam zryw ludzi/pracowników/był wspaniały i to nie podlega żadnej dyskusji.Natomiast postawa i zaangażowanie tzw góry solidarności to całkowicie inna bajka.Owszem były wycieczki reporterów i innych osób zainteresowanych solidarnością,ale za tym szły bardzo duże wsparcia finansowe,które w dziwny sposób nie zostały do dzisiaj wyjaśnione na jaki cel zostały zurzyte.Większość z tych tzw liderów solidarności z dnia na dzień stała się biznesmenami bedąc zwykłymi robotnikami.Skad mieli kasę na biznes i wiadomości co otworzyć?Takich i wiele innych pytań jest do dzisiejszego dnia pozostawionych bez odpowiedzi.Gwozdziem finansowym jest nagroda Nobla,która odebrał elektryk stoczniowy wałęsa ale była dla NSZZ Solidarnośc a nie personalnie dla wałęsy.Tak że wszelkie niedomówienia na temat solidarności z tamtych lat jeszce bardzo długo będa się pojawiać a ja powiem w ten sposób że zastanawiam się po jaką cholerę było to wszystko skoro od 25 lat z dnia na dzień jest coraz gorzej i będzie tak do końca.Nie mając przemysłu i pieniędzy możemy włożyć między bajki te wszystkie nasze pisaniny o polepszeniu sytuacji materialnej w Polsce.Gdyby w obecnej sytuacji ktoś chciał zbudować nową dużą fabryke to albo unia nie wyrazi zgody albo lokalne społeczeństwo oprotestuje ,mówiąc że będzie za głośno albo coś innego wymyślą.Takie są fakty i z tym nie bardzo da się co kolwiek zrobić.Teraz przez 25 lat media by musiały prać mózgi ludziom w odwrotną stronę ale to nie wszystko,bo pozostaje tzw opłacalność.Rolnik nie wróci na pole bo mu daje łunja i on ma pinięndze.Wszystkie wielkie markety podniosą ceny ale wtedy też nikt nie będzie się buntował bo rządzący odpowie jest wolny rynek możesz zamieszkać na wsi w niemczech lub nic nie jeść twój wybór.Jest demokracja a tego chcieliście.

Vote up!
0
Vote down!
0

Jeszcze zaświeci słoneczko

#421306