Syndrom Soczi

Obrazek użytkownika Kapitan Nemo
Blog

Donald Tusk nie jest jedyną osobą, którą dopadł syndrom Soczi. Wystarczyły cztery medale Polaków, by członkowie władz trzeciej RP, stracili poczucie rzeczywistości, co w przypadku Donalda jest już ciężką i przewlekłą chorobą, na którą zapadł jeszcze przed euro-szałem. Gdy obiecane przez Tuska sukcesy piłkarskie na Stadionie Narodowym nie wypaliły - teraz Donald wciska się przed kamery, komentując dokonania naszych dzielnych sportowców w Soczi tak, jakby je sam dokonał...

A że w kraju bieda aż piszczy, a sportowcy uzyskali te znakomite rezultaty wbrew państwu Tuska, w którym nie ma torów biegowych i zjazdowych z prawdziwego zdarzenia i ani jednego toru do jazdy szybkiej - Donald więc sądzi, że na jego widok na ekranie telewizyjnym z okazji Olimpiady w Soczi, społeczeństwo III RP zapomni, że żyje w skansenie. Wystarczy bowiem obejrzeć w jakich warunkach (czyli na sucho) trenuje nasz dzielny strażak Zbigniew Bródka, który zdobył złoty medal na królewskim dystansie 1500 metrów, by stwierdzić, że jesteśmy prawdziwym zadupiem Europy. Stąd wyczyny Kowalczyk, Stocha i Bródki – to coś zupełnie nie do pojęcia dla umysłu wolnego od syndromu Soczi:

http://eurosport.onet.pl/soczi-2014/lyzwiarstwo-szybkie/szokujace-warunki-treningu-zbigniewa-brodki/03dre

Wpychanie się Tuska przed kamery, aby ogrzać się światłem osiągnięć naszych bohaterów, jest więc żenującym spektaklem propagandowym, zwłaszcza że sam Tusk na narty nigdy nie jedzie do polskich ośrodków – lecz we włoskie Dolomity….

Do grona dotkniętych syndromem Soczi dołączył też towarzysz Miller, który wybrał się na Olimpiadę, by dopingować polskich sportowców. Nikt jednak w Soczi Millera nie widział, choć przed wylotem z Warszawy Miller przebrał się w skórę polskiego lotnika i założył wełnianą czapeczkę – taką samą, jaką nosi Kamil Stoch. Doping Millera na nic się jednak Stochowi nie zdał, gdyż Stoch pytany o czym myślał w trakcie hymnu narodowego na jego cześć odpowiedział, że o niczym. Stoch otwarcie przyznał, że w tym czasie dziękował Bogu za to, co dla niego zrobił…

Niewidoczny w Soczi tow. Miller, który jak sądzą niektórzy pojechał tam, by spokojnie spotkać się w cztery oczy z Władymirem Putinem - nie jest ostatnim przypadkiem syndromu Soczi. Wprawdzie żurnalista naszej rewolucyjnej TVN24 i radia RMF FM, niejaki Piasecki stwierdził, że „Prawdziwego mężczyznę poznajemy dziś najwyraźniej po pomponie" - to wiadomo, że tow. Miller (podobnie do Tuska) liczy, że jego twarz będzie się dobrze kojarzyć polactwu przy okazji wyborów do euro-parlamentu. Bo jest niewątpliwe, że każdemu Olimpiada w Soczi będzie się dobrze kojarzyć- lecz z naszymi bohaterami, pod których podczepić się chcą nasi – że się tak wyrażę – „politycy”….

Z okazji Olimpiady w Soczi samego siebie przeskoczył doradca naszego prezydenta, czyli Nałęcz. Też były towarzysz… Ten wyczyn przeskoczenia samego siebie trzeba odnotować złotymi zgłoskami, gdyż Nałęcz z okazji skoków na skoczni w Soczi zaatakował…. PIS i Kaczyńskiego ! Ten propagandowy majstersztyk, były tow. Nałęcz sformułował w dwóch zaledwie zdaniach: "Trzeba być idiotą, żeby urządzić konwencję w dzień, kiedy Polacy mogą zdobyć dwa złote medale (..)…. Od miesięcy wiadome było, że w ten dzień odbędą się skoki”… (sic!)

Nałęcz dał więc do zrozumienia, że w czasie skoków powinny zostać odwołane w naszym postępowym skansenie wszystkie imprezy, wszystkie spotkania – a zwłaszcza już konwencje. Doradca naszego dyslektyka na trwale wszedł więc do panteonu Głupków Polskich, zaś wyraźna na jego czole szrama zdaje się potwierdzać, że pod nią nie znajdziemy śladu mózgu. Może już wcześniej Nałęcz dostał łyżwą, co teraz objawiło się podatnością na syndrom Soczi i udaną próbą przeskoczenia samego siebie ?

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:19)

Komentarze

...wszelkiej działalności państwowej. A takiemu Nałęczowi nie mieści się w głowie, ze można godzić pracę z oglądaniem najważniejszych wydarzeń olimpjskich. Ale to nie żadne nowum - od dawna podejrzewalem, że Nałęcz nie ma podzielnej uwagi. Łatwo to zdiagnozować na podstawie jego sposobu jeżdżenia samochodem. Kiedy auto ma skręcić w prawo, Nałęcz ze strachem obiema rękami zasłania oczy, bo jest przyzwyczajony do jeżdżenia w kółko w lewo. Przez takich mamy gigantyczne korki w kraju.

Podoba mi się!
30
Nie podoba mi się!
-5

Muldi

#417608

Idąc tropem myślenia Nałęcza (ale czy on po wspomnianym ciosie panczeną jeszcze myśli  ?) w państwie, w którym wszystko dzieje sie na opak, w dniu kiedy odbywają się skoki narciarskie, nie powinny mieć miejsca żadne konwencje, prelekce, zebrania i msze, zaś szkoły i sklepy powinny być pozamykane a naród powinien oglądać w TV uśmiechniętą twarz Tuska.

Oto jest wizja ofiary panczenisty.

Podoba mi się!
12
Nie podoba mi się!
-11

NIEPOPRAWNY INACZEJ

#417618

Syndrom Soczi dopadł także „Przegląd sportowy” , który ogłasza akcję: „Zapuść bródkę dla Bródki i wygrywaj niespodzianki!”. A co z Kowalczyk i Kamilem Stochem ?

Przy tym poziomie skretynienia polityków i polskich mediów można by przecież ogłosić kolejne akcje typu: „Zastań kowalem dla Kowalczyk i wygrywaj niespodzianki!” . Albo – "Zrób stocha dla Stocha i wygraj abonament telewizyjny !”

Podoba mi się!
17
Nie podoba mi się!
-6
#417622

odpowiednio podkreśliłeś,że Kamil Stoch w chwili gdy otrzymał medal nie myślał o tych pseodo patriotach politykach Tusku/dla którego Polska to nienormalność/ czy Komorowskim /broniący sovieckich szpiegów w Polsce/ a o Bogu i prawdopodobnie swoich najbliższych. Jego wzrok skierowany ku górze i medal podniesiony razem ze wzrokiem najwyraźniej wskazują gdzie myślami był Kamil Stoch. Odczuwam osobiście satysfakcję gdy czołowi Polscy sportowcy mówiąc o wyrzeczeniach i ciężkiej pracy podkreślają,że właśnie wiara daje im siłę i wytrwałość w dążeniu do sukcesów na przekór hasłom głoszonym przez sld i ruch palikota. Sukcesy naszych sportowców na tej Olimpiadzie nie są napewno efektem polityki w/w. Można jedynie podziękować jeszcze tylko pojedyńczym osobom, które pomagają tak jak w przypadku Bródki. Mam nadzieję,że społeczeństwo widzi to i odpowiednio potraktuje ten rząd z Tuskiem na czele. To ten rząd wydał 6 milionów na koncert madonny a Bródka musiał prosić internutów o pomoc. Dzięki internautom i ich 20 tyś.wyjechał na Olimpidę a nie wsparciu Tuska. To jest wyrażnym przykładem hipokryzji Tuska i całej PO.

Podoba mi się!
22
Nie podoba mi się!
-5

lupo

#417624

 Tusk jeździ po kraju i wpycha się z filmującymi go kamerami wszędzie tam, gdzie można się choć trochę ogrzać w blasku sukcesu. Ochyda!

Podoba mi się!
15
Nie podoba mi się!
-7

Miej oczy szeroko otwarte. 

#417633

Polacy zdobywali medale w czasie kiedy jest program Lis na zywo czy jakis program Moniki Olejnik

Nalecz powinien w Moskwie interweniowac.

Podoba mi się!
12
Nie podoba mi się!
-7
#417655