Kryzysie! Trwaj wiecznie

Obrazek użytkownika jazgdyni
Idee

 

 

 

 

Oni już teraz z ekstazą wołają te słowa: - Trwaj chwilo, jesteś piękna – jakby nie wiedzieli, że Faust Goethego, gdy wypowie te słowa, to jego duszę zabierze Mefistofeles. Diabeł.

 

 

 

Nie przesadzam. Sam tę ekstazę, radość powodowana chciwością i zacieranie łapek powodowane uniesieniem z "cudownych czasów" widziałem.

Taka jest reakcja wielu – nieważne, czy czerwonych, różowych, czy białych – przeróżnych. Po prostu chamów wyniesionych do góry, którzy, jak Bolek Wałęsa, nagle wygrywają w Totka.

 

Widziałem tę radość i słyszałem te słowa, które wypowiedział wysoko postawiony członek zarządu wielkiej firmy energetycznej. Fakt, porządnie już chwiał się na nogach. Znam go od lat i pamiętam, jak mozolnie piął się do góry. Czyżby osiągnął właśnie szczyt?

O włos nie doszło do linczu, bo reszta przy biesiadnym stole, to właśnie przedsiębiorcy z workiem kłopotów, akademicy, co nie piszą dzieł na zamówienie i Szanowni Emeryci. Ci wszyscy, którzy jeśli już nie cierpią, to bez wątpienia wkrótce będą.

 

Prosty człowiek powtarza: - ta władza jest do dupy. Nic nie może, albo nie potrafi. Nie, to nieprawda. Tak my, sieroty po komunizmie, dopiero poznajemy, co to jest liberalna demokracja, na dodatek podretuszowana przez peerlowskich bolszewickich aparatczyków, którzy z dnia na dzień z sekretarzy i członków biura przemalowali się na biznesmenów. I to takich, którzy za darmo łykali najlepsze kąski państwa, gdzie wszystko należało do ludu.

Nie, nie, nie... Władza, jeśli nie jest autorytarna i chce przestrzegać zasad, nie może tak po prostu niczego nakazać wielkim firmom. One rządzą się same, Są przecież zazwyczaj SA – spółkami akcyjnymi. A akcjonariusze przecież żyją z dywidendy i żądają by była jak najwyższa. Pieprzyć resztę.

 

I tak właśnie się dzieje. Dla niepewności jutra, spadku zamożności i kłopotów, ci, którzy jeszcze pamiętają ze stanu wojennego, ta pieprzona reszta, właśnie zaczyna odczuwać tragedię życia w kryzysie. Gdy podstawowe dobra, niezbędne towary, wzrastają nawet o 800 procent.

 

Pamiętacie, jak kiedyś niezapomniany Jan Kaczmarek śpiewał jeszcze w czasach głębokiej komuny: Pero, peero – bilans musi wyjść na zero? [1]

Taka jest reguła podstawowa ekonomii, jak w matematyce 2+2=4, że jak jedni zyskają i się bogacą, to pozostali za to płacą i tracą.

Nie omówię tutaj wszystkich zacierających łapki beneficjentów kryzysu – dziecka pandemii i wojny. Zresztą, ci, co się rozglądają, dobrze znają spekulantów, którzy korzystając ze stresu, niepokoju, a czasem i paniki obywateli, bez litości pasą się i bogacą.

Gdzie ta słynna solidarność ludzi? Gdzie ta nasza wspólnota?

 

Bez wątpienia wprost kłuje wszystkich w oczy, że na obecnym kryzysie wprost nieprawdopodobnie zarabiają wszelakie banki, oraz cały sektor energetyczny: - ciepło, prąd, gaz, benzyna i ropa naftowa.

Nie będę poruszał też tej tak potwornie chciwej Unii Europejskiej, bo nie chcę, by spotkał mnie kolejny udar.

 

Gdy się zalogowałem i obejrzałem parę miesięcy temu moje lokaty – spokojne, bez zbędnego ryzyka – takie grosze na ostatnią godzinę, to odkryłem w dużym szoku, że te moje oszczędności spadły, jak na narciarskiej skoczni o 17,5%.

Jak to możliwe? Przecież powinny rosnąć, uczciwie mówiąc. Oczom nie wierzę – nie znam się na ekonomii, finansach, czy bankowości, ale prosta logika wykazuje, że jak rosną stopy procentowe, to cierpią kredytobiorcy, ale ci, co swoje pieniądze z zaufaniem ciułają na kontach i lokatach w bankach, powinni tez nieco zarabiać, a przynajmniej nie tracić. Przecież, gdybym te pieniądz gromadził w przysłowiowej skarpecie, to przecież nie straciłbym ani grosza. To po co są są banki? Drugi co do wielkości polski bank zachowuje się, jak słynne szwindle Czarneckiego, tego, co musiał z Polski uciekać w bagażniku auta.

Podzwoniłem, popytałem znajomych – wszędzie to samo – wszyscy bankowi klienci tracą w tempie przyspieszonym.

Premier Morawiecki ogłasza: musimy coś z tym zrobić. A banki w ciągu pół roku osiągnęły niespotykane, rekordowe zyski. Czyim kosztem? Klientów oczywiście. Bo kogo?

 

Możliwe, że jak dalej świat będzie szedł w kierunku, który najprecyzyjniej wyłuszczył neobolszewik Klaus Schwab, ciągle ostro działający ojciec – założyciel Światowego Forum Ekonomicznego w Davos, a opracowali jego faktyczni mocodawcy – przestępczy sojusz magnatów cyfrowych i najpotężniejszych finansistów, to zapomnimy o kłopotach z niesolidnymi bankami i całą naszą forsą.

Według tego projektu z zakresu NWO, znikną papierowe pieniądze i jakieś monety. Zniknie też to stado przeróżnych banków. Za ciężko to kontrolować.

W każdym państwie pozostanie tylko jeden bank centralny – u nas NBP, Narodowy Bank Polski, a wszyscy obywatele obsługiwani przez kontrolowane osobiste karty płatnicze, będą musieli mieć konta właśnie w tej centralnej narodowej instytucji finansowej.

To część większego projektu NWO, gdzie likwiduje się klasę średnią, a obywatele (za wyjątkiem grupy wybrańców) będą pozbawieni własności prywatnej. Mieszkania, czy nawet domy będzie się wynajmować, a wszystkie te auta, od 30 letnich Polonezów do najnowszych Porsche i Tesli, zostaną przejęte, a ludność będzie korzystać z sieci aut wynajmowanych na godziny.

Ale ulga, co?

 

Wspomniałem jeszcze o producentach i dostawcach energii – do naszych domów i dla przemysłu. Ci też, podobnie jak banki, postanowili kosztem obywatela, rodzin, czy choćby kierowców, poszaleć na całego. A co tam! Żyje się tylko raz. A takie cudo jak pandemia i zaraz potem niewypowiedziana wojna, zdarzają się tylko raz na parę wieków.

Gdyby nie było państwowych urzędów kontroli i regulacji, to benzyna 95 na stacjach pewnie by już przekroczyła 9 zł/litr, prąd byłby o kilkaset procent droższy; za to zyski tych firm energetycznych, jak to już ktoś oszacował, skoczyły by do góry nawet o 800%.

 

I tu własnie proszę państwa rozrasta się kryzys i bida dla zwykłego człowieka, bo za tymi bankami i energetykami idą ceny chleba, masła, mleka, cukru, kurczaków, a potem zapewne ceny wszystkiego.

Nie, że ruskie, nie, że tarcze pandemii wszystko zżarły, nie, że światowa inflacja, tylko w dużej mierze dlatego ma źle i coraz gorzej, bo szubrawcy – spekulanci; ci nasi polscy i ci zagraniczni, głównie unijni, zwęszyli szybką kasę, którą po prostu bez oporu można ludziom ukraść.

 

W kryzysach zawsze z ludzi wyłazi to co najgorsze. A ta paskudna chciwość prowadzi do każdej zbrodni. I najgorsi zawsze są ci, co się wspięli – od nędzy po luksusy. Tym ciągle mało.

 

 

Nie tknąłem tutaj innych wielkich złodziei obywateli: - państwa, jako system różnorodnych instytucji, gdzie na celowniku zawsze jest obywatel; nawet ten najbiedniejszy, co jak potrzebuje materac do spania, to korzysta z lichwy – najprymitywniejszych z całej tej złodziejskiej swołoczy.

Wystarczy sobie tylko sprawdzić w historii, jak kiedyś król ze swym dworem i reszta posiadaczy, miało prawo pobierać od ludzi tak zwaną dziesięcinę – jedną dziesiątą skromnego dochodu. Dzisiaj wszystkie podatki łącznie, w zależności od różnych metod obliczania, zabierają nam od 65 do ponad 80% dochodów. Nie ważne na co je nam zabiera – po prostu tak się nas okrada.

A najgorsze są te państwa, które w swojej nazwie mają przymiotnik "ludowe". Tak, tak – wszystko jest wasze, ale, wicie, rozumicie, państwo musi ciężko pracować, to jako zaliczka niedalekiego bogactwa, musicie się ze swoim państwem podzielić. Jasne...

 

Też nie tknąłem tutaj jakichkolwiek ubezpieczalni. Od ZUSu, PZU, do tych międzynarodowych allianzów, czy hestii ergo. Załatwili juz dawno sobie przywilej, że nie masz wyjścia – musisz się ubezpieczać. Ile się da. A najlepiej od wszystkiego. Nawet od skutków fal tsunami, nieważne, że mieszkasz na szczytach Himalajów.

A jak na prawdę poniesiesz jakieś szkody, to spróbuj od nich wyciągnąć pieniądze.

 

Także tu nie napiszę o wielkich sieciach handlowych. Głównie tych niepolskich.

Przyzwyczailiśmy się już do nich. To, że nas okłamują. To, ze sprzedają towary drugiej jakości, które zalegały w magazynach, bo juz nikt u nich nie chciał ich kupić. A u nas kupią. Bo to niemieckie. Prima sort.

 

 

To przykre i paskudne, że zrobiono z nas potulne owieczki i stopniowo nas wszyscy strzygli, aż w końcu nawet się niepokoimy, że jakoś te łupiestwo maleje. Wszyscy wtedy podejrzewają jakiś makabryczny szwindel. I pewnie wkrótce dadzą nam w kość. A ta cała droga do raju, to ściema dla naiwnych. W świecie złodziejstwa i oszustwa nigdy nic porządnego nie zyskasz.

Chyba, że też przyłączysz się do złodziei.

 

Pewien maleńki optymizm we mnie zapłonął, gdy wysłuchałem przemówienia prezesa Kaczyńskiego we Wrocławiu w niedzielę. Głośno do zgromadzonych i telewidzów powiedział, że on to wszystko, co tu napisałem wie. To pewna malutka ulga, że, czego się obawiałem, nie jest ten szanowany przez jednych i znienawidzony przez innych przywódca, oderwany od rzeczywistości – tej na poziome przeciętnego obywatela.

I mówi: - Musimy coś z tym zrobić. Ja mu wierzę, że On chce. Lecz czy posiada On niemalże boską moc by to uczynić?

 

.

 

]]>https://youtu.be/0oVD-57Tr60]]>

 

..

 

Twoja ocena: Brak Średnia: 5 (14 głosów)

Komentarze

  Witaj! Niestety, nastały czasy, gdzie bożkiem jest bezczelne kłamstwo, pazerność i oszustwo. Niedawne włoskie wybory napawają mnie trochę optymizmem. Być może to początek pozytywnego przełomu w Europie...

Vote up!
9
Vote down!
0

ronin

#1647201

Cześć

To nie bożek. To ich nowa religia. Wszystko to, co nazywają Wielki Reset. nazwę NWO chwilowo odrzucili.

Tu, zgodnie z paradygmatem satanizmu (odwrócony krzyż) wszystko teraz ma być negacją tradycji cywilizacji łacińskiej. Więc kłamstwo zastępuje prawdę, przyjemność - dobro, hejt i obelgi przyjazną mowę. A wojna ma być zamiast pokoju, chaos zamiast porządku, zbydlęcenie miast humanitarne człowieczeństwo.

Szkody już są poczynione. A my mamy obowiązek, by nie dopuścić, żeby wszystko się zawaliło.

Pozdrawiam

Vote up!
4
Vote down!
0

JK

Przepłynąłeś kiedyś sam ocean? Wokół tylko morze. Stajesz oko w oko ze swoim przeznaczeniem.

 

 

 

 

#1647215

Narzędzia geoLogiczne - logicznie napinają i rozszczelniają - STALIN*OWE- SEZON*OWE ... ~> sezonowe rozszczelnienia - gazon*owych magii*starali..."magistrali gazowej" (stalOwej)...

"Dyplomatycznie"...- bezczelnie ZAKŁADających - w "OBLICZeniach" : - > ~ Wy3małości nitek "gazoCIĄGÓW" ::: - ŻE GeoMetria podłoży FundaMentów (odmętów) morskich możliwości fizo*logicznych::: jest (?) "pŁaSkA"...?

TAK JAK onie*mienie ::: ~>chcących niemieć (głucho niemo) POdchodząc ("prawnie" odchodząc)::: - od elementarnych : -> prawych i sprawiedliwych praw fizycznych...

- Funda*mentalnych (momentów gnących) ~ działających w INWESTYCJAch mechanicznych...

ZaLeżnych od praw... ~> płynnego Jądra Ziemi ::: - Unoszącego kruchą powłokę życia Istot (fun*duszy materialnych)...

ZaLeżnych - do zwłok istotnego zaSTANowienia... - nad delikatnymi prawami deliktów materialnych dzieł ... -> BOGAcenia LUDzKości...

Pozdrawiam. J. K.

 

Vote up!
3
Vote down!
-1
#1647202

KryZYSKI... - dla KREZUSów...

Pzdr.

Vote up!
2
Vote down!
0
#1647204

Kryzysowe (crash-ruletkowe) sondowanie ... -> "dyplomatyczno- maTematycznych"... -> Wy3małości ~ okoLicznych połączeń - "nitek" rurOwych... (HYDRA*uliki -> siłowej...).

Pzdr.

 

Vote up!
1
Vote down!
-1
#1647206

Mam do tego małą uwagę - podnoszą ceny (wszyscy) nie dlatego że mają wyższe koszty, ale dlatego, że mogą. I trwa zmowa dostawców że nie znajdzie się już niższej ceny np na cukier. Komu potrzebne były te dziesiątki torebek kupowane po 7 czy 10 zł a może nawet więcej gdy cukru na rynku/produkcji jest nadmiar? Ale jak ludzie kupią - to cena w górę. I nawet teraz juz cena nie spada. A wizyta u lekarza 250 lub więcej? Rehabilitacja tak samo. Spazm z ceną prądu gdy u mnie zużycie od lat jest 680 kWh/rok. Gdzie mi do 2000? Mam nawet płytę kuchenki elektrycznej, piekarnik, lodówkę, pralkę, czajnik,  telewizory i 1/3 zużycia. Możliwe że grzejąc elektrycznie wodę do kąpieli przekracza się nawet 2000 ale można optymalizować zapewne ilość kąpieli bo w końcu jest ogromny kryzys wszędzie dookoła. Czytałem, że w super bogatej Szwajcarii temperatura w mieszkaniu nie może przekraczać 19stC (u mnie jest 22-24) a za jej przekroczenie będą kary 3000 SFR i jest zachęta na plakatach - poinformuj nas gdzie taka sytuacja ma miejsce 

Vote up!
3
Vote down!
0
#1647252

Wpis prosto w punkt. Jest tu sporo mądrali którzy to nazywają bredzeniem o teoriach spiskowych.

A samo wspomnienie o 447, Big Resecie czy jawnie zaprowadzanym NWO powoduje spazmy. Niestety jaki koń(znaczy rząd) jest, każdy widzi. Nie podskoczy. Bo co? Czego się mamy tak bać?

Samego strachu jak mówi znany cytat? Poprzednicy jawnie bili pokłony przed obcymi bogami wschodu i zachodu(kolejność zależna od tego do której kieszeni wpływają lewizny). A tu? Znów na sznurku banków i z okrzykiem:Unia albo śmierdź!(parafraza wojennego kawału już zapisana przez mnie). Te ciągłe deklaracje o przywiązaniu do jewrokołchozu, powoływanie się na świętych założycieli? Skąd to? Może zaraz parę osób rzuci się bo nie mam prawa by tu cokolwiek napisać, taki siaki ze ścierwo.... i wogle won za Don.

Tak, jeśli ktoś przypomina o medialnym dysonansie poznawczym ten antypolski element jest. A gdy niespodziewanie(akurat:( zobaczą że np. ich pieniądze zostały zniknięte z konta, potulnie położą łebki po sobie. Pan wiele przeżył i wie na jakich podwalinach piekło zbudowano. A tu wiele osób robi to aktywnie, niestety. Pozdrawiam.

 

Vote up!
3
Vote down!
0

brian

#1647272