...na kolana

Obrazek użytkownika antysalon
Idee

Na kolana!
Tylko na kolanach i pierwej prośba o przebaczenie, przeproszenie za grzechy świata, chrześcijan, katolików, osób konsekrowanych, ...w tym strażnika kluczy Piotrowych.

Bez tego, bez szczerego aktu przeproszenia, szczerej ekspiacji-pokuty, mającej na celu przywrócenie jedności z Bogiem, naruszonej grzechem całej społeczności Kościoła, żadne błagania do Boga o ocalenie
pozostaną pustym, czczym i nieszczerym lamentem.

Pierwej przeproszenie, przebłaganie, pokuta, zadośćuczynienie za grzechy.

Potem dopiero prośba o ratunek, o wybawienie od morowego powietrza, od zarazy!

Innej drogi nie ma!
Tak to widzę ja, prostaczek, nędzny grzesznik.

Po piątkowej powszechnej modlitwie z udziałem papieża Franciszka ( unikam terminu Ojciec Święty, mam ku temu własne przekonanie) wyczytałem o przejmującej modlitwie, wołaniu!, o grozie bijącej z deszczem zalanego i pustego placu.

Cóż było tam przejmującego?
Nie drwię, nie kpię!
Cóż takiego?

Przyznaję, że wyłączyłem tv-internet po tym, gdy najwyższy dostojnik kościoła ani razu nie zgiął kolan przed cudownym obrazem Matki Boskiej, potem przed krzyżem, który ocalał, chronił Rzymian przed zarazą w l. 20 XVI w.
A następnie nie ugiął kolan, nie uklęknął nawet przed wystawionym Przenajświętszym Sakramentem.
Usiadł na fotelu!
I niechaj żaden ortopeda, fizjoterapeuta nie usiłuje mnie przekonać, usprawiedliwiać, że; stawy, kręgi, wiek, itd.

Pamiętam św. Jana Pawła II, już mocno schorowanego, obolałego, cierpiącego, ale rozmodlonego. na klęczniku, na kolanach.
Z jego twarzy biła, promieniała gorąca, żarliwa modlitwa.
Te obrazy mi utkwiły w pamięci.

W miniony piątek plac był pusty, nie tylko z powodów sanitarnych.

Gorzej!

Pustka mnie poraziła bardziej z tego powodu, że papież ani słowem nie zająknął się o potrzebie
zwrócenia się do Najwyższego Stwórcy, do Pana Jezusa o PRZEBACZENIE za popełnione grzechy, za nieprawości.
Za świętokradcze zachowania wiernych chrześcijan, katolików, a tym bardziej w szczególności osób konsekrowanych!
Nie zwrócił się o przebaczenie za grzechy popełnione przeciwko Duchowi Świętemu; szczególnie osób konsekrowanych, duchownych żyjących w trwałym grzechu ( np sodomia, nieprzestrzeganiu celibatu), a mimo to dalej świętokradczo odprawiających msze św, spełniających inne posługi kapłańskie.

Tego wołania, przeproszenia za grzechy, deklaracji oczyszczenia-pokuty-ekspiacji ZABRAKŁO w tej niby, rzekomo przejmującej modlitwie papieża Franciszka.

Groza moim zdaniem była nie pustce, nie w ciszy, nie w strugach ulewnego deszczu!, ale w braku jęku
papieża o WYBACZENIE, brak jego wołania- PROŚBY o przebaczenie za grzechy, nieprawości, zelżywości nas wiernych-chrześcijan-katolików.
W tym za grzechy wyświęconych kapłanów; sodomię, nieczystość, cudzołóstwo, krzywoprzysięstwo, wiarołomstwo, hedonizm.

Na nic to wszytko, dopóki na kolanach w żarliwości tego zabraknie; przeproszenia, gorliwej szczerej prośby o przebaczenie, wybaczenie.
I deklaracji poprawy, zadośćuczynienia.

A na razie mi tego ze strony sterników kościoła katolickiego brakuje.
Pozorne, te medialnie puste, mdłe gesty, wypowiedzi tego nie zastąpią.

Tak to widzę, ja prosty chrześcijanin, ja grzeszny katolik.

Pustka.
Jałowość.
Milczenie hierarchii!

Bez tego, papieża na kolanach- a ma za co przepraszać, za modernizacyjny pontyfikat, tolerowanie sodomii wśród hierarchów, kapłanów obnoszących się, że są geyami, za niedopowiedzenia w homiliach- luki; dające szeroką możliwość episkopatom nie tylko Niemiec, Austrii czy Belgii, skażonym, przeżartym tzw postępem, dowolnie interpretującym Ewangelię, bo ewangeliści nie mieli ...dyktafonów!_, odchodzących od nauczania Jezusa Chrystusa.
Obnoszenie i obecność pogańskiego truchła w Watykanie.

Bez tego, przeproszenia na kolanach także przez kościół polski, w tym kleru, kapłanów za grzechy nieczystości, pychy, nieskromności, sodomii!, wykorzystywania nieletnich!, żadne błagania nie mają sensu, gdyż są obarczone wadą nie tylko nieszczerości.

Brak tego, pustosłowie, są miłe... tefałenom!, ale nie Panu Bogu.

To czas na oczyszczenie się Kościoła szeroko rozumianego, poprzez przeproszenie, pokutę-ekspiację i zadeklarowanie odstąpienia od trwania w grzechu.

Błagać o przebaczenie, dopiero potem o ratunek od zarazy, morowego powietrza.

Dopóki tego nie będzie, marnie to widzę także nad Wisłą.

Tylko szczere przeprosiny-przebłaganie za grzechy, usunięcie ich żródeł, potem dopiero lament o ratunek.

W przeciwnym razie, to tylko pokazówka w stylu orkiestry Salvation Army!

Dopóki polscy hierarchowie, przełożeni różnych stopni oraz kler będą czuć się, zachowywać jak świecka KORPORACJA!, nie oczyszczą się sami, nie pozbędą się brudów, będą nadal tkwić w hipokryzji, grzechu, zakłamaniu.

Na nic ostra krytyka lgbt przez jednego z biskupów!, dopóki w podległej sobie diecezji będzie dalej tolerować sodomitów, geji, dopuszczać ich do ołtarza.

Na nic posługa oo Paulinów przed wizerunkiem Cudownego Obrazu, skoro tolerują znanych im z grzesznych skłonności i zachowań! współbraci-zakonników w białych habitach, a odsuwają-zabraniają publicznej posługi gorliwym, uczciwych kapłanom-kaznodziejom za to tylko, że mieli odwagę krytykować papieża Franciszka za demolkę Kościoła( patrz- na tych dniach czystka w klasztorze we Wrocławiu).

Reasumując!
Polscy hierarchowie!
Dość blichtru, bylejakości.

Odwagi!
Na kolana!, a my razem z nami!
Macie za co, i my też!; za grzechy nasze= wiernych, za grzechy wyświęconych kapłanów, przepraszać!

Najpierw przeprosiny!, a dopiero potem wołania, błagania o litość, o wybawienie, ocalenie od zarazy!

Innej drogi, inne kolejności nie ma!

Chyba, że stać was, hierarchów oraz podległych wam księży, zakonników tylko na to, co zademonstrował bodaj w miniony piątek jeden z waszych rzeczników.
cyt. z pamięci "...zapraszam, proszę zasiądżcie przed telewizorami i oglądnijcie msze św."
Fajne!
Zasiądżcie!? zamiast apelu o gorliwy udział, współuczestnictwo w liturgii przez, za pośrednictwem środków masowego przekazu( jak na mecz? może z chipsami? Boże! daruj mi ten sarkazm!).

Nie tędy droga!

Obudżcie się wierni, a szczególnie hierarchowie, duszpasterze!
Czas fajnego, wygodnego, sympatycznego katolicyzmu już minął.

Czas trwogi wymaga szczerej Bożej bojażni, nie zaś miałkiego dziumdziania.

Od papieża Franciszka ( bowiem on ma też za co przepraszać) przez najmłodszego wikarego, kleryka po wiernych.

Bardziej mnie poruszyło i porusza poświęcenie tych na pierwszej linii walki z zarazą; lekarzy, pielęgniarek, ratowników, pomocnych im wolontariuszy, policjantów, żołnierzy oraz księży posługujących chorym, zarażonym, umierającym niż ten obraz z piątkowej transmisji z Watykanu.

Ja grzeszny, tak to widzę.

NA KOLANA ludu Boży!, ludu grzeszny w tym ja też.
Mamy za co przepraszać, prosić o wybaczenie.

I wy hierarchowie też NA KOLANA!
Uzbieraliście!, nagromadziliście tego co grzeszne sami lub wasi podwładni z powodu przyzwolenia i żle pojętej wyrozumiałości z wygody i układzików.
Macie za co przepraszać i prosić o wybaczenie, o litość.

A dopiero po tej uczciwej, żarliwej przepraszającej modlitwie-błaganiu, mamy prawo odważyć się prosić Pana Boga o łaskę ocalenia od zarazy, o ustąpienie powietrza morowego.

Innej drogi, kolejności nie widzę, jakom też grzesznik.

Na kolana!

pzdr

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.8 (głosów:18)

Komentarze

Znak czasów pogardy dla wszystkiego. Uosobienie obłudy. Czy będzie odrodzenie? Czy zdążymy? Strach się bać, trzeba wierzyć w moc człowieczeństwa!

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0

yenom

#1623716

Ja również zwróciłem uwagę na niestosowną pozę papieża siedzącego wygodnie  w fotelu przed Najświętszym Sakramentem. Niechby choć stał. Albo siedział z boku. To było dziwne i smutne.  Przypomniałem sobie wówczas padanie na twarz i całowanie przez niego butów jakimś władcom afrykańskiego ludu jeszcze nie tak dawno. Widać było wówczas, że robi to z trudem i wielkim bólem. Pomniejszanie się papieża wobec szarych ludzi (obmywanie stóp) jest czymś wielkim. Czy brak mu tej pokory wobec Jezusa? Nie wiem. Nie rozumiem tego. Gesty, pozy, znaki są przecież wyrazem tego co myślimy i czujemy. 

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0
#1623717

Zgadzam się, że:

"dopiero po tej uczciwej, żarliwej przepraszającej modlitwie-błaganiu, mamy prawo odważyć się prosić Pana Boga o łaskę ocalenia od zarazy, o ustąpienie powietrza morowego".

Nie zgadzam się z przedstawioną krytyką papieża Franciszka. Polecam resume:

http://wiez.com.pl/2019/12/05/duszpasterskie-nawrocenie-a-nie-rewolucja-nauczanie-papieza-franciszka/

Cytuję:

"Franciszek nie zamierza „modernizować” Kościoła drogą liberalizacji doktryny. Przekonany jest natomiast, że reformy wymaga sposób głoszenia Ewangelii".

"W opozycji do rozpowszechnionych opinii – należy powiedzieć, że Franciszek nie dąży do przeprowadzenia „rewolucji” w Kościele prowadzącej do zmiany doktryny czy nauki moralnej. Apeluje natomiast o „duszpasterskie nawrócenie”, i w tym pojęciu leży klucz do zrozumienia jego pontyfikatu. Chodzi mu o to, aby kościelne struktury – poczynając od Kurii Rzymskiej, a kończąc na zwykłej parafii – stały się bardziej otwarte, a poszczególni duszpasterze nie byli tylko „nauczycielami” ludu Bożego, ale towarzyszyli ludziom we wszystkich ich biedach, zagubieniu i pomagali w rozeznaniu właściwej drogi. Nie jest to pontyfikat reformy doktrynalnej, lecz daleko idącej reformy duszpasterskiej.

Franciszek rozwija też i radykalizuje nauczanie społeczne Kościoła, w nawiązaniu do latynoamerykańskiej „opcji preferencyjnej na rzecz ubogich”. Do klasycznego kanonu KNS włącza ekologię.

Jak dowodzi niemal 7 lat pontyfikatu, Franciszek stara się nadać swej posłudze pewien nowy styl. To papież, u którego na pierwszym miejscu znajduje się mowa gestów – widzimy go jako ojca pełnego czułości, którego ramiona są szeroko otwarte na wszystkich zagubionych, cierpiących i poszukujących drogi. Podkreśla, że Kościół ma być „szpitalem polowym”, miejscem otwartym na każdego oraz miejscem uzdrowienia leczącym rany ludzkości.

Odnowa – wedle Franciszka – jest niezbędnym elementem życia Kościoła w każdej epoce – dlatego nie należy się jej bać ani przed nią bronić. Wyjaśnia, że Ewangelia powinna być przekazywana zawsze jako „odwieczna nowość”, bo sam Chrystus „jest zawsze młody i jest zawsze źródłem nowości”.

Jest świadom – i nieustannie to podkreśla – że Kościół musi przejść wewnętrzną metamorfozę, poprzedzoną dobrym rozeznaniem swych priorytetów. Dlatego wzywa do „duszpasterskiego i misyjnego nawrócenia”. A wymaga ono – jak zauważa – przejścia od „duszpasterstwa zachowawczego” do znacznie bardziej otwartego i zdecydowanie misyjnego. Podkreśla, że we współczesnym świecie nie wystarczy być uczniem Chrystusa, ale należy być „uczniem-misjonarzem”. Aby to stało się możliwe, zachęca do przeprowadzenia w Kościele – na każdym jego szczeblu – procesu „rozeznania, oczyszczenia i niezbędnej reformy”.

Przy całej otwartości na nowe wyzwania i sytuacje Franciszek nie zamierza „modernizować” Kościoła drogą liberalizacji doktryny czy nauczania moralnego. Natomiast jest przekonany, że reformy wymaga – i to zasadniczej – sposób głoszenia Ewangelii. Chodzi mu o nowy sposób przekazu, człowiekowi żyjącemu dziś w totalnie zrelatywizowanym otoczeniu kulturowym. Człowiekowi, do którego coraz słabiej trafiają jednoznaczne zasady doktrynalne, a dla którego o wiele bardziej przekonywujące jest proste świadectwo".

Polecam cały tekst.

A co do tego, że papież nie klęczał na Placu Św. Piotra.

On ma 83 lata. Ledwo chodzi. Z trudem niósł Monstrancję. Bałam się, że się przewróci. Czy naprawdę chcielibyśmy, aby papież klękał, pomimo braku możliwości zdrowotnych, i spektakularnie "runął" na na oczach setek milionów ludzi? Nie bądźmy okrutni dla Ojca Świętego - w podeszłym wieku i schorowanego.

Przypomnienie:

"Ostatnio symbolem stała się piesza wędrówka papieża do dwóch rzymskich kościołów. Franciszek, kulejąc, szedł pomodlić się o zatrzymanie pandemii koronawirusa.  

Odwiedził dwa rzymskie kościoły. Jeden jest w pewnym sensie jego ulubionym. To kościół Matki Bożej Większej (Santa Maria Maggiore), gdzie modlił się przed obrazem Matki Bożej Salus Populi Romani – tej, „która zachowuje w zdrowiu lud rzymski”. To tam modli się też przed każdą swoją podróżą i po powrocie z niej. Po dowiezieniu Franciszka do placu Weneckiego pieszo przeszedł on 100 m do kościoła św. Marcelego. To zostało pokazane przez telewizje, zdjęcia ukazały się w prasie i w Internecie. Potraktowano to jako taki symboliczny gest biskupa Rzymu w czasach zarazy, jaki nastał w Wiecznym Mieście i w całej Italii".

https://misyjne.pl/marek-lehnert-wielkiego-tygodnia-bez-wiernych-jeszcze-nie-bylo/

Na fotce: papież pieszo w drodze do kościoła Św. Marcela.

 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-6

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1623731

Cytuję:

Papież – jak już podkreśliliśmy – stara się być przede wszystkim ojcem. Ale jest ojcem bardzo wymagającym wobec podwładnych, a szczególnie tych pełniących kierownicze funkcje w Kościele. Nie przysparza mu to przyjaciół.

Znamy jego przemówienie do pracowników Kurii Rzymskiej z 22 grudnia 2014 r., w którym mówił o chorobach, czyhających na kościelnych funkcjonariuszy. Przypomniał wówczas, że tak jak cały Kościół jest Ciałem Chrystusa, również Kuria jest ciałem, które, aby żyć, musi się odżywiać i leczyć. Każdy potrzebuje osobistej relacji z Chrystusem, bo bez tego pokarmu kurialista staje się biurokratą.

Sformułował katalog „chorób”, jakie im zagrażają. Znalazły się wśród nich takie jak: czucie się „nieśmiertelnymi” i „niezbędnymi”, nadmierna aktywność z zapominaniem o odpoczynku i ludzkich relacjach, umysłowe i duchowe „skamienienie”, przesadne planowanie i funkcjonalizm, ale też rozproszenie i brak koordynacji. Mówił też o grożącym kapłanom „duchowym Alzheimerze” polegającym na zapomnieniu osobistej historii spotkania z Chrystusem. W to miejsce wkrada się rywalizacja i próżna chwała, a także groźba „duchowej schizofrenii”, polegającej na prowadzeniu podwójnego życia. Inną chorobą są plotki, podlizywanie się przełożonym, obojętność na innych, grobowa mina z brakiem poczucia humoru, kumulowanie dóbr materialnych czy izolowanie się w grupkach.

.......................

Warto zauważyć, że sposób postrzegania liberalizmu gospodarczego przez Franciszka jest odmienny niż np. przez Jana Pawła II. Papież Wojtyła w encyklice „Centesimus annus” żywił nadzieję, że możliwa jest synteza liberalizmu gospodarczego z konserwatywnym katalogiem wartości. Nadziei tej nie podzielał już Benedykt XVI, co wyraził w encyklice „Caritas in veritate”. Jeszcze dalej idzie Franciszek, ostro krytykując zglobalizowany liberalny system.

Współczesna globalizacja – zdaniem Franciszka – jest czynnikiem ułatwiającym rozwój nowych form neokolonializmu. Odwołuje się często do dokumentu biskupów Ameryki Łacińskiej z Aparecidy z 2007 r. – którego sam był współautorem – gdzie możemy przeczytać, że „instytucje finansowe i korporacje międzynarodowe umacniają się do tego stopnia, że podporządkowują sobie gospodarki lokalne, osłabiając zwłaszcza państwa, które zdają się być coraz bardziej bezsilne, by przeprowadzić projekty rozwoju służące ich mieszkańcom”.

Apeluje o rewizję światowego systemu gospodarczego, gdyż – jego zdaniem – degradacja środowiska naturalnego jest pochodną przyjęcia kryteriów rozwoju, wśród których na pierwszym miejscu postawiono zysk i wzrost konsumpcji. Franciszek dowodzi, że taka skrajnie egoistyczna postawa skutkuje olbrzymim zniszczeniem nie tylko środowiska, ale także niesprawiedliwością społeczną, najbardziej uderzającą w ubogich.

W wielu lewicowych bądź liberalnych mediach znaleźć można opinie, że Franciszek odchodzi od tradycyjnego nauczania Kościoła nt. homoseksualizmu. Cytowane są jego słowa z lipca 2013 r.: „Kimże ja jestem, aby osądzać!”, jakie padły z jego ust na pokładzie samolotu z Rio de Janeiro, w odpowiedzi na pytanie o stosunek do homoseksualistów. Tymczasem pełna odpowiedź papieża brzmiała: „Lobbowanie na rzecz homoseksualizmu jest złem. Jeśli ktoś jest homoseksualistą, poszukuje Pana Boga, ma dobrą wolę, kimże ja jestem, aby go osądzać? Katechizm Kościoła Katolickiego wyjaśnia to tak pięknie, że tych osób nie należy z tego powodu marginalizować, powinny być włączone do społeczeństwa. Problemem nie jest posiadanie tej skłonności. Nie – musimy być braćmi. To jedna kwestia, inną jest natomiast lobbing, zarówno lobbing biznesowy, polityczny, czy lobbing masoński – tak wiele lobbowania. To jest dla mnie najpoważniejszy problem” – mówił.

Cała jego wypowiedź jest wyraźnym potwierdzeniem doktryny moralnej Kościoła i doskonałym jej streszczeniem: osoby homoseksualne z przyjaźnią zapraszamy na drogę zbawienia, ale zgodnie z zasadami, jakie stawia Katechizm. Niezależnie od tego przeciwstawiamy się promocji czynów homoseksualnych oraz politycznemu lobbingowi na rzecz legalizacji małżeństw jednopłciowych.

W tej ostatniej kwestii papież Bergoglio jest jednoznaczny i wręcz pryncypialny. Oto jego słowa z listu pasterskiego skierowanego do wiernych w lipcu 2010 r. przed głosowaniem przez parlament Argentyny projektu ustawy o związkach jednopłciowych: „Nie bądźmy naiwni. (…) Jest to destrukcyjny projekt wymierzony w Boży plan. Nie jest to zatem tylko projekt ustawodawczy (projekt ustawy to tylko narzędzie). Jest to działanie ojca kłamstwa, który pragnie oszukać i zmącić umysły dzieci Bożych. (…) W tych działaniach musimy dostrzec zazdrość diabła, przez którego wszedł grzech na świat i który pragnie zniszczyć obraz Boga w człowieku: w mężczyźnie i kobiecie, stworzonych przez Boga i którym to zostało polecone, aby wzrastali i rozmnażali się. Wołajmy zatem do Boga, aby zesłał swojego Ducha na parlamentarzystów, którzy będą głosować. Aby nie oddawali głosu kierując się błędem lub koniunkturą, lecz aby głosowali kierując się prawem naturalnym i prawem Bożym”.

Franciszek kontynuuje rozpoczętą przez Jana Pawła II i kard. Josepha Ratzingera strategię oczyszczenia Kościoła z plagi przestępstw seksualnego wykorzystywania małoletnich przez duchownych. Podkreśla, że w centrum zainteresowania Kościoła winny być ofiary.

Na samym początku pontyfikatu 1 września 2013 r. weszły w życie zmiany w watykańskim kodeksie karnym. Wprowadzone zostały nowe kategorie przestępstw i karane są odtąd także: werbowanie i przemoc seksualna wobec nieletnich, pornografia dziecięca i jej posiadanie oraz akty seksualne z udziałem małoletnich. Za nadużycia seksualne grozi do 12 lat więzienia. Nowym przepisom podlegają nie tylko mieszkańcy i pracownicy Państwa Watykańskiego, ale także personel dyplomatyczny Stolicy Apostolskiej.

Dzięki tym zapisom, w 2015 r. rozpoczął się bezprecedensowy proces karny przeciwko abp. Józefowi Wesołowskiemu. Były nuncjusz apostolski na Dominikanie został oskarżony o posiadanie pornografii dziecięcej i akty pedofilii. Ponieważ z powodu problemów zdrowotnych nie stawił się przed Trybunałem Państwa Watykańskiego, jego proces został odroczony, a wkrótce zmarł w wyniku ostrego zawału mięśnia sercowego. Wcześniej Kongregacja Nauki Wiary wykluczyła go ze stanu duchownego.

W marcu 2014 r. Franciszek ustanowił Papieską Komisję ds. Ochrony Małoletnich, która doradza mu w sprawach dotyczących zaangażowania Stolicy Apostolskiej w ochronę dzieci i młodzieży oraz opieki duszpasterskiej nad ofiarami nadużyć seksualnych, jakich dopuścili się duchowni. Komisji przewodniczy kard. Sean O’Malley z USA, a wśród jej członków jest była polska premier Hanna Suchocka. We wrześniu 2017 r. w improwizowanym przemówieniu do członków Komisji Franciszek przyznał, że Kościół zbyt późno zajął się problemem nadużyć seksualnych, dlatego sposoby zaradzenia problemowi były również spóźnione. Dodał, że uświadomienie sobie problemu opóźniała „dawna praktyka przenoszenia” winnych. Zapowiedział też, że nigdy nie skorzystał i nie zamierza korzystać z prawa łaski w stosunku do takich osób.

W liście z 2 lutego 2015 r. Franciszek zaapelował do biskupów i przełożonych zakonnych na całym świecie, by byli „gotowi do spotkania z ofiarami i osobami im najbliższymi: są to cenne okazje, by wysłuchać i prosić o przebaczenie tych, którzy wiele wycierpieli”. Sam daje tego przykład: w lipcu 2014 r. spotkał się w Watykanie z grupą sześciu ofiar pedofilii księży z Irlandii, Wielkiej Brytanii i Niemiec. Z ofiarami papież rozmawiał również w czasie swoich podróży do Stanów Zjednoczonych, Peru, Chile i Irlandii.

W czerwcu 2016 r. w liście apostolskim „Come una madre amorevole” – „Jak kochająca matka” – Franciszek ogłosił, że za poważne zaniedbania w sprawowaniu swej funkcji, zwłaszcza w odniesieniu do ochrony osób małoletnich i „bezbronnych dorosłych”, biskupi mogą zostać usunięci z urzędu. Dzięki temu w prawie kościelnym znalazła się podstawa prawna do wyciągnięcia konsekwencji od biskupów za zaniedbania umożliwiające popełnienie przez duchownych przestępstw seksualnych (np. brak egzekwowania dyscypliny duchowieństwa, świadome wyświęcanie i kierowanie do posługi duszpasterskiej osób o skłonnościach pedofilskich, brak zdecydowanej reakcji na wiarygodne doniesienia o przestępstwie) lub tuszowanie takich przypadków w swoich diecezjach.

Po swej trudnej wizycie w Chile w styczniu 2018 r., Franciszek postanowił tam wysłać swego wysłannika, abp. Charlesa Sciclunę, który przewodniczy Kolegium ds. Rozpatrywania Odwołań ws. najbardziej poważnych przestępstw (w tym seksualnych) w Kongregacji Nauki Wiary, aby zbadał zarzuty wobec tamtejszego bp. Juana Barrosa, podejrzewanego o tuszowanie przestępstw ks. Fernando Karadimy. W sumie komisja zebrała zeznania 64 świadków i przygotowała raport liczący 2,3 tys. stron. Następnie Franciszek zaprosił chilijski episkopat do Rzymu, aby porozmawiać o wnioskach płynących z raportu. Po zakończeniu spotkania wszyscy biskupi Chile złożyli rezygnację na ręce papieża. Niektóre z nich, m.in. bp. Barrosa, zostały przyjęte.

Z kolei 20 sierpnia 2018 r. w związku z ujawnionym kryzysem pedofilskim w Pensylwanii papież ogłosił „List do Ludu Bożego”, w którym wezwał do modlitwy i pokuty za grzechy ludzi Kościoła. Zauważył, że chociaż większość ujawnionych tam przypadków dotyczy przeszłości, to jednak „rany nigdy nie ulegają przedawnieniu i zmuszają nas do zdecydowanego potępienia tych potworności, jak również do skoncentrowania wysiłków, aby wykorzenić tę kulturę śmierci”.

W lutym 2019 r. Franciszek zwołał do Watykanu spotkanie w sprawie ochrony małoletnich w Kościele z udziałem przewodniczących konferencji biskupich z całego świata, przedstawicieli kurii rzymskiej, wyższych przełożonych zakonnych i ofiar wykorzystywania. Celem szczytu było uświadomienie kościelnym przełożonym dramatu wykorzystywania osób małoletnich. Do wszystkich biskupów zwrócił się z apelem, by w każdym kraju stosowane były właściwe środki ochronne i procedury ścigania przestępców, oraz aby na pierwszym miejscu postawione zostało dobro osób wykorzystanych seksualnie.

Owocem watykańskiego szczytu jest motu proprio „Vos estis lux mundi”, którego postanowienia obowiązują od 1 czerwca br. w całym Kościele. Motu proprio stanowi m. in., iż przestępstwem kanonicznym jest czyn seksualny popełniony przez duchownego „z nadużyciem władzy”, czyli względem osoby pozostającej wobec niego w relacji zależności. Ofiarą niekoniecznie musi być małoletni, ale może być nim dorosły, który podlega danemu księdzu (kleryk seminarium, siostra zakonna, osoba świecka), bądź „osoby bezradne” np. niepełnosprawne. Przestępstwem kanonicznym jest również utrudnianie dochodzenia prowadzonego przez świeckie organy ścigania. Nowością jest, że doniesienie może złożyć nie tylko ofiara bądź jej rodzina, ale złożyć je może każdy, natomiast księża i zakonnicy mają od tej pory taki obowiązek, gdy tylko dowiedzą o przypadku wykorzystania seksualnego (wyjątkiem są informacje uzyskane podczas spowiedzi oraz te, które duchowny uzyskał „z racji sprawowania świętej posługi”).

Motu proprio uściśla też działania jeśli oskarżenie dotyczy biskupa, także w przypadku utrudniania stosowania obowiązujących procedur. W przypadku zarzutów wobec biskupa doniesienie winno być kierowane do metropolity prowincji kościelnej. A jeżeli zawiadomienie dotyczy metropolity zostaje ono przekazane do Stolicy Apostolskiej jak również najstarszemu nominacją biskupowi sufraganowi (ordynariuszowi diecezji należącej do danej prowincji). A w przypadku, gdy zawiadomienie dotyczy przedstawiciela papieskiego, jest ono przekazywane bezpośrednio do Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej.

http://wiez.com.pl/2019/12/05/duszpasterskie-nawrocenie-a-nie-rewolucja-nauczanie-papieza-franciszka/

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-6

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1623742

Kto za młodu modernistą, temu bliski "katolicyzm" Hołowni.
Książka Benedykt XVI kard. Sarah na jakiś czas wytłumiła modernistyczne zapędy papieża nie tylko w zakresie celibatu.
Niemniej jego Amoris Laetitia dokonała wielkiego spustoszenia, chaosu i niepokoju wykrzywiając nauczanie Kościoła.
Czy wiesz, że onegdaj w Argentynie, pewien postępowy kardynał, Bergoglio ubogacił liturgię przesyconym erotyką tańcem tango na tle ołtarza. Zaś Kardynał niemiecki Marx mszę św. hinduskimi tancerkami.
Kryzysy, skandale były od zawsze w Kościele, papieże w przeszłości też ich dostarczali.
Kryzys, skandal był i jest to jak pisze Benedykt XVI pochodną kryzysu kapłaństwa.
Kto go zmusił (?), Benedykta do rezygnacji!,wydaje mi się, że to samo lobby( coś tam mówią o tzw St. Gallen'owcach) czyli mocno zalatujące... lawendą, o barwach tęczy, tyle, że tej zredukowanej do sześciu kolorów. To ci, których kandydatem, a rywalem wybranego Benedykta, był wtedy niejaki kardynał Bergoglio.

A w Polsce? Wydaje mi się, że wielu biskupów i księży odetchnęło, gdy zmarł "nasz papież"!, nasz tak!!, ale czy ich?; tych wcześniej wymienionych? skoro mogli już zaprzestać bycia częścią bastionu katolicyzmu! i ochoczo otworzyli się na postęp, kościół otwarty, nowoczesny czyli taki na wzór klasycznej, zasobnej finansowo, wpływowej KORPORACJI.
Zrobili to nie tylko z wygody, lecz także z przekonania.
Dlatego nie razi ich postępowość papieża Franciszka, jego modernizm, głoszenie kościoła otwartego ( na co? dla kogo? )odejście od tradycji Kościoła.
Tradycja, to wiele ograniczeń, a modernizm wszystko poluzuje.
Bergolizm, bergolenie im służy.
I w tym są konsekwentni.
Dlatego każdego kapłana, krytycznego wobec wypływającego z Watykanu wygodnego permissiwizmu mają za zadanie wyciszyć przy jednoczesnej tolerancji dla tych, którzy złamali i łamią przysięgę, przyrzeczenia, śluby.
Tak więc Rebeliantko bardzo Cię proszę nie trać swojego cennego czasu na przekonywanie mnie do Bergoglio!

pzdr

Podoba mi się!
10
Nie podoba mi się!
-1

antysalon

#1623781

Ale ja też pozostanę przy swoich przekonaniach.

Pozdrawiam

Ps. Nie różnimy się co do poglądu, że światu jest potrzebne nawrócenie.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-4

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1623784

Nie przekonuje mnie ani wiek, ni choroba. Bergoglio po prostu nie przyklęka, nie oddaje przynależnej Panu Bogu, Jezusowi czci, tak samo Maryi! Zwróć uwagę od zawsze nie przyklęka po Przeistoczeniu, nie przykląkł Na Jasnej Górze przed naszą Panią Jasnogórską, tylko się przewrócił, ...obalił się po.... tym, jak tego nie uczynił! Znak? przestroga?
pzdr

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-1

antysalon

#1624903

Ja zwróciłam uwagę, że dzisiaj idąc w Bazylice Św. Piotra też kuśtykał, a gdy schodził po jednym stopniu, to podtrzymywał go towarzyszący mu duchowny.

Nie bagatelizowałabym choroby.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1624909

klęczników, że...

pzdr

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-1

antysalon

#1624913

Komentarz niedostępny

Komentarz użytkownika Leszek1 został oceniony przez społeczność bardzo negatywnie i jest niedostępny. Nie można go już odkryć. Bardzo nam przykro.. :(

To się zaczeło od likwidowania polskości, od wyśmiewania i lżenia naszej przeszłości, naszych bohaterów i naszej wiary. To jest pierwszy krok, drugim będzie likwidacja Polski. J.M.Rymkiewicz

#1623740

Mam prośbę, a właściwie proponuję! proszę sobie darować takie argumenty typu po roku 1945 czy sępy.
Proszę o większy wysiłek. Mnie klimaty tischerowskie nie ruszają. Z panem wójtem i plebanem, to mogę pograć w karty, ale X przykazań opracowywać z nimi na nowo nie zamierzam.
Howgh
jako kwitują autochtoni, Indianie z sąsiadujących ze mną Piekarskich Górek.

Podoba mi się!
10
Nie podoba mi się!
-2

antysalon

#1623754

Komentarz ukryty i zaszyfrowany

Komentarz użytkownika Leszek1 został oceniony przez społeczność dość negatywnie. Został ukryty i zaszyfrowany poprzez usunięcie samogłosek. Jeśli chcesz go na chwilę odkryć kliknij mały przycisk z cyferką 3. Odkrywając komentarz działasz na własną odpowiedzialność jakkolwiek ciężko Ci będzie go odczytać. Pamiętaj, że nie chcieliśmy Ci pokazywać tego komentarza..

l mw  fktch hstrycznych. N pdstw ch znjmsc, mzn wyrznj cnc trznjszsc.

Pzdrwm.

To się zaczeło od likwidowania polskości, od wyśmiewania i lżenia naszej przeszłości, naszych bohaterów i naszej wiary. To jest pierwszy krok, drugim będzie likwidacja Polski. J.M.Rymkiewicz

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-4
#1623761

Jestem zwykłym człowiekiem.Mam za co dziękować Bogu,ale mam też za co przepraszać.Dziękować za uratowanie syna,za obecność Anioła Stróża w moim samochodzie np.hamowanie [bez logicznego wytłumaczenia dlaczego],a za moment stado jeleni na drodze i wiele wiele innych.O wiele trudniej jest przepraszać choć też mam za co.Ale przynajmniej się staram,może nieudolnie,ale próbuje.  Zawsze uważałam,że nie mam prawa osądzać innych.Ale to co dzieje się z naszymi hierarchami kościoła nie mieści się w mej głowie.Na Śląsku od środy nie ma mszy dla wiernych.Arcybiskup Skworc powiedział ,że możemy oglądać w telewizji,lub wysłuchać w radio podał nawet godzine. Gdyby była dostępna dla wiernych,to chyba musieliby kupić płyn odkażający,a to przecież wydatek.Albo sami musieli by się pokazać w katedrze i co ? Nie po to gromadzili dobra w biskupich pałacach ,by się narażać. Co to za pasterze co na widok wilka [obecnie wirusa],opuszczają swoje owce. Pół godziny temu w telewizji regionalnej apelowali o wpłaty na konto kościoła ,bo brakuje,bo nie ma tacy.Na opłaty za światło,ogrzewanie,płace dla pracowników i oczywiście na kurie. A z własnej kieszeni nie łaska sypnąć.Najwyżej w piątek nie będzie kawioru tylko śledzie.  Pąte przykazanie nakazuje szanować życie,również swoje,ale gdzie przykazanie miłości.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-2
#1623776

Pocieszę Cię dosłownym, wiernym cytatem z Franciszka " Kościołowi nigdy się tak dobrze nie wiodło jak teraz"
Co prawda polski kościół w sferze duchowej wcale tak dobrze się nie ma, ale materialnie...poza jakimiś biedniutkimi, małymi parafiami ma się niezgorzej, a nawet i lepiej niż onegdaj bywało.
O te biduli parafie można się martwić.
O pozostałych? myślę, że nie! Po 30 latach powinni mieć trochę tłuszczyku, sadełka i ciężki, trudniejszy czas przeżyją.
Dadzą radę!
Kurie dostana mniej, świętopietrze też niższe.
Co zaś do tych ograniczeń; wygodnictwo? strach? jedno i drugie karygodne!
pzdr

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
-2

antysalon

#1623788

""Konfederacja ( przedziwna mieszanina ruskich onuc z ordynarnym darwinizmem ) nie ma już gdzie się stoczyć, albowiem tkwi od dawna w takim miejscu-punkcie z którego nie bardzo już jest, nie ma gdzie-dokąd się stoczyć. Pomysły na funkcjonowanie gospodarki ich smarkatego doradcy, toruńskiego liberała Mentzena, to mieszanina bredni Balcerowicza z wygłupami Korwina.""

pzdr

antysalon

Najpierw się lży porządnych ludzi, a potem świętoszka odstawia. Brawo!

 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-5
#1623793

Czy krytyczna ocena mieszaniny liberalno/darwinistycznej jest lżeniem? ( porządnych ludzi).
W l. 60-80 minionego wieku takimi "końskimi" metodami różni tzw jajogłowi doradzali "ratować" m.in. Boliwię, Paraqway, ....,
pzdr
# poproszę przeczytać uważnie!, dalekim od świętości, blisko mi grzeszności..

Podoba mi się!
10
Nie podoba mi się!
-1

antysalon

#1623802

jeszcze dziś wyzywałeś porządnych ludzi od 'ruskich onuc', na domiar złego do pokuty wzywasz, zacznij waść od siebie albo obejrzyj "Świętoszka" Moliera.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-5
#1623805

Onomatopeją ?( na wszelki wypadek piszę w oryginale; ɔ̃nɔ̃matɔˈpɛja, õnõmatopei ̯a!!!) miałbym się posłużyć, aby sens wypowiedzi nie budził wątpliwowości. "Ruska onuca, pickelhaub"- można to jako podmiot domyślny ( mocno odległy od podmiotu....lirycznego, nigdy przy dziecku po ...niemiecku!- czyli wot kakoj ty durnyj czyżyk, nie czytajesz cużych kniżek!##) stosować.

τιμή #

p.s.
# na wszelki wypadek, to nic obrażliwego, jeno zwrot grzecznościowy!
## to też nic niegrzecznego, tylko takie sobie swawolne bukwowanie( po naszemu literówka).

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-1

antysalon

#1623810

Antysalonie - potknąłeś się o własne nogi:-) Chciałeś mi dokuczyć  :(  A tak Cię lubiłam :(

"W każdym języku istnieją słowa, które naśladują odgłosy. Są to onomatopeje, czyli wyrazy dźwiękonaśladowcze. Stosowane są nie tylko w poezji, ale również w komiksach, języku dzieci czy codziennych rozmowach. Sprawdźcie, jak ciekawym zjawiskiem jest onomatopeja!"

https://polszczyzna.pl/onomatopeja-definicja-przyklady/

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-5
#1623812

grzeszna! (co mogą potwierdzić od ponad 10 lat czytający moje wpisy na NP) i daleka jak dowodzi markowa od świętoszkowatości środków stylistycznych! Mój podpucho rdzenio-dżwięk wywołał jej słuszną czujność purystyczną!, tak samo jak moja krytyka jednego z "geniuszy" nadwiślańskich liberałów! I dobrze, trzeba tępić każdą taką dżwiękonaśladowczą rewoltę, nawet jeśli wynikała z zamierzonej prowokacyjnej volty.

pzdr

p.s. Używam celowo kilku wieloznacznych słów- terminów, aby dać markowej okazję do kolejnej polemiki ze wskazaniem na opeer. Czasu mamy w nadmiarze; zaraza, kwarantanna, więc niechaj sztuka blogo-epistolarna
rozkwita.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-2

antysalon

#1623840

znam ciekawsze zajęcia, nawet w czasach zarazy, więc nie skorzystam z następnej Pana wpadki, którą usiłuje pan zamaskować, dobrej nocy

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-5
#1623843

Dziękuję za życzenia dobrej nocy i wzajemnie.
Przyznaję, że sądziłem, że mnie Pani znów sieknie, tym razem już sięgnie brzytwą (be)Ockhama.
Za okazane miłosierdzie wdzięcznym.
pzdr

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
-1

antysalon

#1623850

https://facebook.com/117836182955303/videos/216321586113952/

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#1623894

To, co wzbudza grozę, to kłamstwa i manipulacje, którre dopadły nawet  w Telewizji Trwam.

Powiedziano, bez zająknięcia, że ".... adorował krzyż. Papież klęczał przed Najświętszym Sakramentem"

Wystarczy odtworzyć od 17 minuty.

 

Ludzi można oszukiwać, Boga nie.

Oczyszczenie dopiero przed nami.

"Tak to widzę, ja prosty chrześcijanin, ja grzeszny katolik".

Ma Pan bardzo dobre oko.

Pozdrawiam.

 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1

Hoyt

#1624090

Hoyt, "to Ty nie wiedzial", ze telewizja klamie?

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-1

To się zaczeło od likwidowania polskości, od wyśmiewania i lżenia naszej przeszłości, naszych bohaterów i naszej wiary. To jest pierwszy krok, drugim będzie likwidacja Polski. J.M.Rymkiewicz

#1624100