STOP dojeniu Polaków!

Obrazek użytkownika jazgdyni
Idee

"PAŃSTWO JEST BOGATE BOGACTWEM SWOICH OBYWATELI"

[ Adam Smith "Badania nad naturą i przyczynami bogactwa narodów" ( An Inquiry into the Nature and Causes of the Wealth of Nations) 1776]

Powtarzam to chyba po raz setny. Aż do wymiotnego znudzenia. Prawda, którą wygłosił wybitny twórca ekonomii, nie może przebić się do tępych łbów tak zwanych ekonomistów współczesnych (nie wszystkich na szczęście, lecz niestety do tych, którzy mają wpływ na państwowe decyzje, daj Boże, tylko do października) i ukrywanie tej prawdy powoduje, że jesteśmy państwem powszechnej biedy, gdzie z trudem wiąże się koniec z końcem. Mimo peanów zachwytu wyrażanych przez całkowicie ogłupiałych i oderwanych od rzeczywistości polityków, jak Komorowski, Tusk i Kopacz, oraz ich obozu tłustych misi, którzy nie bacząc na państwo, które im powierzono, uwili sobie ciepłe i bogate gniazdko. A resztę narodu mając w głębokim poważaniu.

I co jest na dodatek najwredniejsze i wprost chamskie, to właśnie ci biedni Polacy, którzy rzadko przekraczają pułap 3 tysięcy miesięcznych zarobków na rękę, dostarczają państwu ponad 90% podatków !!!

Najbogatsi Polacy nie płacą podatków wcale, w ramach tzw. "optymalizacji struktury podatkowej".

To jest narodowa hańba i dziejowe świństwo.

 

Dopiero co napisałem tekst dotyczący wizjonerstwa, jakie będzie koniecznie potrzebne, po odsunięciu wreszcie od władzy największych i najbardziej cynicznych destruktorów w powojennej Polsce [ http://niepoprawni.pl/blog/jazgdyni/wizjonerzy-kukiz-vs-duda  , http://naszeblogi.pl/55471-wizjonerzy-kukiz-vs-duda ].

Wspomniałem tam tylko jednym słowem, że wizja Nowej Polski musi również zawierać gruntowną przebudowę systemu podatkowego. Szczególnie tego fragmentu, który dotyczy obywateli.

 

Pora radykalnie i raz na zawsze zerwać z nieludzkimi teoriami i praktykami ulubieńca lewaków, powalonego neoliberała od "terapii szokowej" i ideowego twórcy "planu Balcerowicza", Jeffreya Sachsa, bogatego, amerykańskiego pieszczocha, który sobie eksperymentuje na biedzie całych narodów w Afryce, czy Ameryce Łacińskiej i któremu durnie warszawskie skupione na początku lat dziewięćdziesiątych wokół Solidarności z Geremkiem i Balcerowiczem na czele, oddali naród polski do eksperymentów, czego skutki odczuwamy boleśnie po dwudziestu pięciu latach.

Co najgorsze, te typy, Petru, Balcerowicz i ich akolici, mają czelność ponownie pchać się do naprawy państwa! Niech znikną z państwa wraz z banksterami i gangsterami, których reprezentują. Pojawił się również ponownie na horyzoncie najbardziej bezwzględny i cyniczny międzynarodowy gracz, miliarder George Soros, również współautor planu Balcerowicza i polskiej terapii szokowej.

 

Tą grupę ekonomistów i ludzi z nimi powiązanych, jawnie i niejawnie reprezentujących międzynarodową finansjerę, kosztem polskiego obywatela, powinniśmy raz na zawsze, pogonić na zbity pysk.

I zapomnieć o nich. Raz daliśmy się oszukać i wystarczy.

 

Przepraszam za przydługi wstęp, ale zawsze na wspomnienie przestępczej, ba... morderczej dla naszego narodu triady – Balcerowicz, Sachs, Soros, nóż w kieszeni mi się otwiera.

 

 

Wracajmy więc do polskiego systemu podatkowego, który jest idiotyczny, krwiożerczy i bezwzględnie musi być zmieniony.

To, drodzy czytelnicy nie jest wymysł sfrustrowanego jazgdyni – Janusza Kamińskiego, dyletanta i obserwatora.

Wybitni i sensowni ekonomiści, oraz specjaliści od prawa podatkowego, widzą bezwzględną konieczność radykalnych zmian w polskim systemie podatkowym.

Co więcej, zdecydowanie twierdzą, że bez tego w Polsce nie będzie prawdziwego postępu i rozwoju.

Z wielką uwagą (i nie mniejszym zaskoczeniem) obejrzałem wczoraj w Polsacie (!!!) publiczne podsumowanie debaty o podatkach z udziałem czterech profesorów, z których niestety, rozpoznałem i zapamiętałem prof. Witolda Modzelewskiego, twórcę Instytutu Studiów Podatkowych oraz prof. Roberta Gwiazdowskiego z Centrum im. Adama Smitha. Dwaj pozostali niestety umknęli mej pamięci, mimo, ze ich rozważania były również mądre i wpisujące się w generalną potrzebę przebudowy systemu podatkowego.

 

Tok rozumowania i ostateczną diagnozę można przedstawić tak: "...reformowanie istniejącego systemu podatkowego nie ma sensu – jego zdaniem ten system trzeba zbudować od początku. „Trzeba zacząć od nowej ustawy. Tych podatków się już nie naprawi” - mówił prof. Modzelewski i apelował o zawarcie przez polityków ponadpartyjnego przymierza ws. podatków." [1]

 

 

Osobiście uważam, że debata o podatkach w Polsce jest znacznie ważniejsza dla obywateli niż dyskusja o JOWach, którą uważam za zastępczą i świadomie maskującą najważniejsze priorytety dla nowej władzy. Takie kukułcze jajo złośliwie i desperacko podrzucone w ostatniej chwili przez upadłego Komorowskiego.

 

Dlaczego my, Polacy jesteśmy tacy biedni?

Prawie tak, jak ruskie raby, a cztery razy biedniejsi od Greków i szesnaście razy biedniejsi od Szwajcarów.

Ja twierdzę, że w dużej mierze właśnie z powodu podatków, a konkretnie, co dla mnie jest bezwstydną i hańbiącą sprawą – opodatkowaniem pracy. I to jak!

 

Proszę popatrzyć na taki codzienny, prozaiczny przykład:

- podejmujemy pracę za 4 tysiące brutto;

- na rękę dostaniemy 3 240 zł, bo musimy zapłacić 19% PITu;

- nasz pracodawca do tych czterech tysięcy musi jeszcze dopłacić podatek i ZUS, tak, że w sumie będziemy go z tą naszą czterotysięczną pensją kosztować około 6 400 złotych;

- zaokrąglając – od 4 tysięcznej pensji pracownik ma na rękę 3 200, a państwo zabiera (zaokrąglając) : 2 400 zł (pracodawca) + 800 zł (pracownik) = 3 200 zł

Czyli na pensję 4 000 zł państwo nakłada 3 200 zł haraczu, czyli 80% kosztów pracy jednego zatrudnionego ze średnią krajową!

Ktoś mi powie, że to nie jest rozbój?

 

A pytanie jest jeszcze głębsze – po cholerę państwo to robi, jeżeli w budżecie głównie złożonym z pobranych podatków, PIT – podatek od obywateli, czyli podatek od pracy, stanowi tylko 14%? Dlaczego państwo nie może sobie tego odpuścić, darować ludziom to opodatkowanie pracy; oni się będą bogacić, a w końcu i tak państwu przyniosą więcej podatków, bo bedą więcej kupować i wydawać, co zaowocuje zwiększonym VATem i akcyzą.

Nic mi innego do głowy nie przychodzi, jak polityka świadomej i celowej pauperyzacji obywateli. Widocznie trzymanie ogółu w biedzie ma wybić narodowi głupie myśli o jakichś przemianach, rewolucjach, czy protestach przeciwko władzy.

 

A żeby było jeszcze głupiej, straszniej i śmieszniej (śmiech przez łzy), to ta bidota, zarabiająca te 3 tysiące, czyli połowę tego, co wicepremier Bieńkowska uznała za absolutne minimum dla idiotów i złodziei, dostarcza państwu ponad 90% tych podatków! Bogaci nie płacą wcale podatków. Po co? Mają na to swoje, fajne sposoby, które nazywają się " optymalizacją struktur podatkowych".

 

Dlaczego tak się dzieje, biedni płacą, państwo łupi, a bogatych nikt nie rusza?

Bo tak jest najłatwiej. Biedni obywatele są bezbronni. Nikt w ich obronie nie stanie. Co innego bogacze i korporacje z tabunami prawników i ekonomistów. Często pracownicy urzędów skarbowych są po prostu za głupi wobec nich. Często się ich boją. A również częstą są korupcyjnie powiązani.

 

Ja nie chcę zabawiać się w Janosika, zabierać bogatym i dawać biednym. Niech wszyscy mają to, co zdobyli ciężką pracą. I tak w końcu wydają te pieniądze w zależności od swojego bogactwa, zasilając budżet państwa. Nie o to chodzi by jedni byli krzywdzeni kosztem innych.

 

W nowym systemie podatkowym, którego nieuchronność prognozują i prof. Modzelewski i prof. Gwiazdowski trzeba po prostu utworzyć nowe strumienie podatkowe tak, by w końcu przestać, po najmniejszej linii oporu zdzierać pieniądze z obywateli. Zgodnie z fundamentalną zasadą Adama Smitha, że państwo będzie bogate, jak obywatele będą bogaci. A co zanegowała 25 lat temu zbójecka zgraja z Balcerowiczem, Sachsem i Sorosem.

 

Moja filozofia i poczucie sprawiedliwości wraz z dziejową logiką, wskazują na to, że podatki, jako obywatele powinniśmy płacić od konsumpcji i zysku. A nigdy od naszej pracy.

Warto tu przypomnieć tym wszystkim, którzy są za młodzi, by pamiętać, albo za starzy, żeby już zapomnieć, że podatek VAT (podatek od wartości dodanej – Value Added Tax), czyli własnie podatek konsumpcyjny, wprowadziliśmy w Polsce w 1993 roku i zmodyfikowaliśmy (podnosząc go okrutnie) po wejściu do Unii w 2004 roku. Za komuny nie było żadnego VATu, czyli ludność płaciła wówczas podatki o ponad połowę mniejsze !

A VAT daje wpływy do budżetu w wysokości 45% wobec 14% opodatkowania pracy.

Oraz istnieje jeszcze taki piękny podateczek, który nazywa się akcyza i który daje też 22% wpływu do budżetu. Akcyza to taki podatek pośredni, nałożony na dobra, aby ograniczyć ich spożycie. To taka teoretyczna bzdura. Bo niby co ma ograniczać akcyza nałożona na węgiel, czy benzynę? Kolejne oszustwo państwa wobec obywateli. Kiedyś było uczciwiej i akcyzę nakładano raczej na towary luksusowe, wcale nie niezbędne do życia – alkohole, papierosy, futra, złotą biżuterie itp. Teraz nasze złodziejskie państwo ładuje akcyzę gdzie się da.

Było nie było, podatek VAT i akcyza to w sumie 67% wpływów podatkowych do budżetu. I VAT oraz akcyzę płacą wszyscy. Przy każdym zakupie i każdej transakcji. I są to podatki natychmiast i automatycznie pobierane, więc może dlatego naród tak łatwo się na nie godzi i płaci je bez szemrania.

 

W poszukiwaniu nowych strumieni podatkowych, tak, aby nie uszczuplać dochodów państwa naukowcy zajmujący się na serio podatkami (a nie jak magicy Rostowski, Balcerowicz, czy Petru), widzą wiele niewykorzystanych możliwości.

Główna z nich, to tak zwane uszczelnienie systemu podatkowego. Mamy najniższą ściągalność podatków w Europie i największe oszustwa na podatku VAT. Mamy największą w Europie szarą strefę – 25%, głównie właśnie dlatego, że system podatkowy jest tak zabójczy dla ludzi.

"...wydajność w zakresie poboru podatków pogorszyła się istotnie podczas kryzysu i nie uległa poprawie". "Łączna wydajność poboru podatku dochodowego od osób fizycznych (PIT), podatku dochodowego od osób prawnych (CIT) oraz podatku od towarów i usług (VAT) w Polsce osiągnęła wysokość około 16 punktów PKB w 2008 r. i spadła do 14 punktów w 2009 r. Przez kilka lat wydajność poboru podatków była stabilna, ale w 2013 r. spadła do 13,1 punktów; projekcja na rok 2014 wynosi 13,5 punktów PKB" To słowa z Raportu MFW[2].

Zamiast egzekwować niezapłacone podatki nieudacznicy z ministerstwa finansów i jego służb, wymyślają nowe, coraz bardziej kretyńskie, jak  pomysł uzbierania 1,7 miliarda zł mandatów od kierowców za przekraczanie szybkości, albo co jest tak samo paskudne, ze większość kontrolo skarbowych w przedsiębiorstwach ma kończyć się karą i egzekucją.

 

Drugim ważnym celem obok uszczelnienia systemu jest walka ze wspomnianą już optymalizacją struktury podatków. To właśnie to, czym Viktor Orban tak się naraził międzynarodowej finansjerze. A jest to po prostu wyprowadzanie pieniędzy z zysków uzyskanych w Polsce poza granice kraju.

To głównie te słynne sieci handlowe, banki i korporacje z centralami w innych krajach, które właśnie z pomocą tej optymalizacji wykazują zero zysków i ogromne sumy transferują za granice.

Ale to również coraz więcej polskich przedsiębiorców, którzy swoje firmy rejestrują poza Polską i w ten sposób unikają naszych idiotycznych podatków. I nie muszą nawet szukać daleko, bo szybsi i mądrzejsi Czesi, Słowacy i Austriacy, tak zmodyfikowali i obniżyli swoje podatki, że każdemu Polakowi opłaca się założyć interes tam, a nie u siebie w kraju.

 

W dziedzinie podatków w Polsce toczy się gra oszustw, podstępów i kombinacji. Nic nie jest czyste, wszystko maksymalnie zagmatwane, a na dodatek rządzą nie przepisy, ale ich interpretacje, powodujące, że coś na Pomorzu jest w porządku w Urzędach Skarbowych, natomiast na Śląsku to jest surowo karane przestępstwo.

To musi być zmienione. I to jak najszybciej. Rządząca Platforma nie miała w tym najmniejszego interesu, bo jako władza całkowicie skorumpowana, świetnie się miała dzięki temu całemu bałaganowi. A narodem nigdy się nie przejmowała.

 

Hipokryzja i fałsz pięknie się uwidoczniła w czasie ostatnich wyborów prezydenckich. Gdy, podówczas jeszcze, kandydat Andrzej Duda przedstawiał programy powrotu z wiekiem emerytalnym do tradycyjnego modelu, czy postulował podniesienie kwoty wolnej od podatku, to przeciwnicy – rząd i jego propagandowe tuby ryczały grzmiącym głosem – A skąd on na to pieniądze weźmie ?! – starając się ośmieszyć Dudę, lecz gdy już Komorowski przegrał i Platforma zaczęła lawinowo zjeżdżać w sondażach, to premier Kopacz nagle znalazła pieniądze na podwyżki, premie i zakupy, których przecież w trakcie kampanii nie było.

Tak to już niestety jest, jak rządzą złodzieje i oszuści, którym nagle zrobiło się gorąco koło d.

 

Czas zerwać z fikcją systemu podatkowego w Polsce. Także z olbrzymimi kosztami obsługi systemu podatkowego i dziesiątkami tysięcy ludzi przy tym zatrudnionych. To jest parodia uczciwego rozwiązania.

 

Jak widać, mamy poważnych ekonomistów, którzy mają wizję i wiedzą, co robić, by uzdrowić stan finansów państwa i system podatkowy na którym to się opiera.

I wreszcie po raz pierwszy od II WŚ zrobić to tak, by obywatele swobodnie i uczciwie mogli się bogacić. A państwo przestało być prześladowcą traktującym każdego obywatela, jako potencjalnego przestępcę.

 

Jak zlikwiduje się opodatkowanie pracy, to tysiące urzędników sprawdzających PITy obywateli będzie mogło robić coś na prawdę pożytecznego.

 

Mimo pozytywnych refleksji po wysłuchaniu debaty profesorskiej o konieczności stworzenia zupełnie nowego systemu podatkowego, jest pewien element wzbudzający niepokój. To szeptana dyskusja, od dłuższego czasu, na temat ewentualnego wprowadzenia podatku katastralnego. Dla niezorientowanych, jest to opodatkowanie nieruchomości w wysokości zależnej od wartości katastralnej tejże nieruchomości. A wartość katastralna to wartość urzędowa dokonana w wyniku masowej wyceny.

Boję się tego, bo znów za dużo władzy i możliwości daje się urzędnikom. Poza tym, zdobycie nieruchomości, czy to poprzez zakup, czy też budując samemu, było już obłożone podatkami na początku, więc dlaczego jeszcze raz obywatele mają za to płacić. Uważam ten podatek za niesprawiedliwy.

Natomiast, przy restrykcyjnym określeniu granic, uczciwym podatkiem jest podatek od luksusu, czyli podatek od dóbr majątkowych o wysokiej wartości.

Jak ktoś sobie stawia pałac o 16 pokojach na dziesięciu hektarach, to niech za to płaci dodatkowy podatek, także za samochód z sześciolitrowym silnikiem i 400 KM. Albo za prywatny samolot lub pełnomorski jacht kabinowy. W Grecji za luksus uważane są przydomowe baseny.

Tutaj nie mam litości. Jeżeli kogoś stać na ostentacyjną rozrzutność, to niestety musi za to państwu zapłacić.

 

Bogaczy, czy miliarderów mamy niewielu. Nie mieszczą się nawet w pierwszych 500 najbogatszych rankingu Forbesa. Czyli nawet nasi najbogatsi nie są na tym świecie tacy bogaci. Trzeba jednak wziąć poprawkę, że nie mają oni majątku wypracowanego lub dziedzicznego, tylko spekulacyjny, zdobyty w podejrzanych okolicznościach. Dlatego nie mam do nich żadnego szacunku.

A i tak, jak tylko mogą, unikają oni płacenia podatków. Zrozpaczony po przegranej Komorowskiego pan Mazgaj, właściciel sieci Alma i Krakowskiego Kredensu oświadczył: - "Trzeba będzie wyprowadzić się do Monaco".

I tak będzie, gdy zaczniemy zmieniać system podatkowy. Szachraje i macherzy, grube ryby mętnej wody uciekną z Polski. Lecz na ich miejsce, gdy system podatkowy będzie jasny i przyjazny, pojawi się tysiące inwestorów ze świata, uczciwych i rzetelnych, bo takich też jest mnóstwo.

 

Dajmy spokój tym promilom Polaków, którzy krętymi drogami dorobili się majątku (Prawda panie Kulczyk? A co pan, panie Krauze powie o firmie państwa Kajkowskich, z której pan wyszedł, a założycieli zrujnował?)

 

My, dokładnie 96% obywateli chcemy państwa z prostym, przejrzystym i sprawiedliwym systemem podatkowym. Takim, który nie będzie nas gnębił, dawał kwiaciarkom na rynku kasy fiskalne, będzie prosty i jasny, tak, że każdy swobodnie wypełni zeznanie podatkowe, bez pomocy biegłych księgowych.

 

Nie chcemy złodziejskiego systemu podatkowego, w którym po 40 latach pracy, ba... nawet 50 latach pracy i uczciwego płacenia podatków, nasza marna emerytura, minimum 885 złotych, obłożona jest ciągle podatkiem! To już jest takie ordynarne, że słów brak. Emerytury muszą być wolne od podatków. To nie jest żaden pieprzony zysk. To własne z trudem gromadzone pieniądze, już tysiąc razy opodatkowane.

 

To tylko fragment dywagacji o wielkiej niesprawiedliwości finansowej, jaka w Polsce panuje. Przyjdzie czas i trzeba będzie zając się Zakładem Ubezpieczeń Społecznych – ZUSem, stawiającym sobie pałace w każdej gminie, z milionem pracowników i absurdalnie wysokimi premiami. Trzeba rozpieprzyć Narodowy Fundusz Zdrowia z tysiącami darmozjadów niszczącymi służbę zdrowia,

Jest tego wiele.

Ale zacznijmy od podatków i dajmy Polakom odetchnąć głębiej.

 

 

 

 

 

[1]    http://www.alternatywapis.pl/debaty/debata-ekonomiczna/debata-ekonomiczna-4/  

[2]   http://www.forbes.pl/mfw-sciagalnosc-podatkow-w-polsce-kuleje,artykuly,194375,1,1.html#

[3]  

 

...............

 

Ps.

 

" W czwartek 5 maja br. rząd przyjął projekt ustawy budżetowej na 2012 r. Dochody wyniosą 292,7 mld zł, wydatki nie więcej niż 327,7 mld zł, a deficyt nie przekroczy 35,0 mld zł. Największe wydatki zostaną poniesione na dotacje i subwencje, potrzeby bieżące jednostek budżetowych oraz obsługę długu publicznego.

Podatkowe dochody budżetu państwa oszacowano na 269,4 mld zł (to 92% wpływów budżetowych), w tym:

  • VAT – 132,5 mld zł, czyli 45% dochodów państwa,
  • akcyza – 63,4 mld zł to 22% wpływów do budżetu,
  • PIT – 42,4 mld zł, czyli 14%,
  • CIT – 29,6 mld zł, czyli 10%.

Niepodatkowe dochody wyniosą 21,5 mld zł. Z prywatyzacji do kasy państwa ma wpłynąć 10 mld zł.

http://www.pit.pl/aktualnosci-podatkowe/2011/archiwum-2011-v/0905-ile-panstwo-zarabia-na-podatkach-9854/

 

 

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.4 (głosów:18)

Komentarze

Dobry wieczór

Nie jest on tak dobry,jak byśmy chcieli.

Obszerny ten artykuł to cała smutna prawda.I można sobie zadać pytanie,co zrobić aby stworzyć stan normalności?

Odpowiedź na to pytanie jest prosta.

Trzeba usunąć wszelkie robactwo (także pijawki) żywiące się polską krwią.

Przestać dotować różne praktycznie zbędne fundacje i instytuty i.t.d,i.t.d.

Jedyny najważniejszy problem,to odpowiedź na pytanie jak to zrobić?

Pozdrawiam

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
-1

przeciw bezprawiu

#1485306

Witam

 

Zanim odpowiemy zna pytanie jak to zrobić musimy wiedzieć, czy jest w narodzie chęć aby to zrobić.

Może ludziom jest dobrze?

 

Pozdrawiam

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
0
#1485317

Oczywiście, że nie ma chęci żeby cokolwiek zmienić. Tak jest większości dobrze. I nie tylko chodzi o zmianę systemu podatkowego, wszystko jest do zmiany. Nie tylko w rządzie, w Narodzie ale nawet na Niepoprawnych. 
- Tak, tak! Napisałem na tym portalu kilka godzin temu komentarz:
 
Jedno jest pewne - dotychczasowa klasa polityczna jak najszybciej powinna zniknąć. "Rządzą nami głupcy" - pada w filmie, który nie dawno przytoczyłem - i to jest prawda. Wymyślają przepisy,które coraz bardziej komplikują nam życie, a cel władzy powinien być odwrotny. Dla przykładu, od zaraz: likwidacja dowódów osobistych i meldunku, likwidacja potrzeby noszenia i okazywania dokumentów tożsamości; likwidacja dotychczasowego systemu rejestracji pojazdów wraz z zmianą tablic rejestracyjnych; likwidacja od zaraz 70-80% urzędów i urzędników i wprowadzenie załatwiania wszystkiego przez telefon i Internet. Likwidacja kolejek u lekarza - od zaraz. Jak ktoś nie wie jak - niech zobaczy jak działa to w Wielkiej Brytanii. Mogę to opisać. Koszty takich reorganizacji wręcz znikome a korzyści wielomiliardowe... Tu chodzi o normalność.
 
http://niepoprawni.pl/comment/1485245#comment-1485245
 
Odpowiedzią były pały mafii pałkarskiej i zero komentarzy. - To o czym to świadczy?
Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-1

"Mówienie prawdy w epoce zakłamania jest rewolucyjnym czynem"

/G. Orwell

Mind Service - 1do10.blogspot.com

#1485352

Powiem ci tak - mamy kolejny etap, który musimy wygrać. Najlepiej na poziomie samodzielnego rządzenia i 2/3 do zmiany konstytucji.

Wiem, że Prezes chce zostawić po sobie trwały ślad w historii Polski. Duda i Szydło będą po jego stronie.

W takiej konfoguracji, mimo niezadowolonych, gnusnych i leniwych mogą zrobić dużo. Bardzo dużo.

I to nie oni będą przecierać szlaki, bo już Orban jest na tej drodze.

Dlatego ja jestem optymistą. A większym będę po wyborach w październiku.

 

Pozdrawiam

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0
#1485397

Pewnie,szacunek do pracy i szanowanie pracy

 

                           

Podoba mi się!
10
Nie podoba mi się!
0
#1485368

  Upadek narodu zaczyna się wtedy, kiedy standardy moralne i etyczne wyznaczają wszelkiej maści kanalie i szubrawcy, gotowi w imię niepohamowanego prywatnego zysku lub władzy destruktywnej, zdradzić, własny naród, własną ojczyznę.

Konwencja PO to jest tylko wielka cisza przed "Wielką Burzą"

Próbują czarować i wielu uwierzy!!

Obecna polityka miłościwie nam panującej Platformy Obywatelskiej Unii Jewropenskiej i Obcych Interesów to Masonerski matrix...jak u Orwella. Polowa Polaków śpi a pora się obudzić, coby Polski nie zaspać.

http://www.fakt.pl/m/crop/-900/-900/faktonline/635704299918380357.jpg

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0
#1485385

Więc nadeszła pora, byśmy my zaczęli wyznaczać standardy moralne. Zresztą to już zaczęło się dziać. Zmarnowane jest pokolenie 38 - 50 lat. Bo to oni zyskali na władzy platformy. Ich sobie trzeba po prostu odpuścić i zachęcać młodszych.

A Platforma? Oni już wiedzą, że przegrali.

 

Pozdrawiam

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0
#1485399

Witam

Odpowiedź jest prosta.

Ci,którzy się uwłaszczyli,wzbogacili grabieżą,oszustwem i innymi przestępczymi działaniami,na pewno odpowiedzą,że nie mają chęci.

POciotki,kolesie otrzymujący za friko wysokie apanaże też powtórzą to samo.

Pozostali ciężko pracujący za 2500 zł/m,którzy szczęśliwie znaleźli pracę i drżą aby jej nie stracić też zapewne powiedzą to samo.

Po co więc biadolić i marnować czas na opisywanie jak to jest niedobrze?

"Klawo jest jak cholera"!!

Pozdrawiam.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

przeciw bezprawiu

#1485395

uczciwa i ciezka praca... (chociaz trzeba przyznac, ze takich, co nie dawali lapowek za pozostawienie... w spokoju ich firmy - jest raczej niewielu...)

Moze warto dla tych ludzi uczynic wyjatek - i nie rozliczac ich z wypracowanego majatku?

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

mikolaj

#1485459

Witam

Odpowiedź jest prosta.

Ci,którzy się uwłaszczyli,wzbogacili grabieżą,oszustwem i innymi przestępczymi działaniami,na pewno odpowiedzą,że nie mają chęci.

POciotki,kolesie otrzymujący za friko wysokie apanaże też powtórzą to samo.

Pozostali ciężko pracujący za 2500 zł/m,którzy szczęśliwie znaleźli pracę i drżą aby jej nie stracić też zapewne powiedzą to samo.

Po co więc biadolić i marnować czas na opisywanie jak to jest niedobrze?

"Klawo jest jak cholera"!!

Pozdrawiam.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1

przeciw bezprawiu

#1485396

JAK MOŻNA ZAMIESZCZAĆ U WAS SWOJE KOMENTARZE SKORO NIE POTRAFICIE UMIESZCZAĆ JE WE WŁAŚCIWYM MIEJSCU.,to znaczy pod komentarzem,do którego się odnoszę.

Bawcie się dalej sami i nie zapraszajcie mnie do współpracy

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-2

przeciw bezprawiu

#1485398

Nie zgodzę się co do tych ciężko pracujących z 2500. Dużo z nimi rozmawiałem. Gdy zaczynają mysleć, że w nowym systemie już nie 2500 mogą mieć, a całkowicie bez podwyżek 3000, to zaczynają się uśmiechać. A jeszcze gdy pracodawca nie będzie zmuszony do potwornego haraczu, to i sam da podwyżkę.

Suma pieniędzy w obiegu nie zwiększy się. Tylko więcej będzie u ludzi, a banki nie będą transferować rokrocznie za granicę zysku w wysokości 16 miliardów.

 

Pozdrawiam

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0
#1485400

Trzeba podkreslic, ze KE zaleca wprowadzenie ograniczen w transferze kapitalu przez granice - ale odpowiednia ustawa utknela w Polsim Sejmie. PO dba o swoich dobroczyncow...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

mikolaj

#1485460

Ludzie nie rozumieją czym jest demokracja. Że podstawowym zadaniem demokratycznego rządu jest wykonanie budżetu. Który po pierwsze racjonalnie finansuje zadania publiczne a po drugie jest w miarę zrównoważony. Reszta czyli te wszystkie rządowe plany ,programy i zmiany prawa to rzeczy drugorzędne. 

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0
#1485356

Odnośnie budżetu to raczej rozumieją. Mają przecież swoje domowe budżety, które niewiele się różnią od krajowego.

Bardziej chyba chodzi o poważniejsze zmiany w mentalności.

Zasadniczym celem będzie wytworzenie w ludziach kategoryczne i jednoznaczne potępienie dla złodziejstwa. Nie ma już więcej kombinowania, załatwiania, jumania itp. Kradzież musi być uważana za coś wstrętnego.

W Norwegii pani minister poleciała z pracy za przyjęcie naszyjnika z półszlachetnych kamyczków wartości 500 zł.

Nie ma litości.

 

Pozdrawiam

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0
#1485402

i przedstawia go w parlamencie do uchwalenia, a potem podpisuje go Prezydent.

Nie mozna twierdzic, ze rzad tylko wykonuje budzet... 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

mikolaj

#1485462

Odkleiłeś się od rzeczywistości !

Wyliczenia powinny być dla przedziału płacowego 1.500 - 1.700 netto ! (za 8 godzin !). Dlatego powstają znaczne rozbieżności w obliczeniach. Organizacje międzynarodowe liczą "na etat", nasi z uporem doliczają nadgodziny i zlecone, premię od sprzedaży.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0


#1485405

Nie odkleiłem się.

Podałem tylko dane oficjalne, bo tak jest większy wydźwięk. Chcą sobie liczyć po swojemu - proszę bardzo.

Liczby są okrutne.

A przedział, który podajesz, to bedzie tak z 65% zatrudnionych.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0
#1485409

Przede wszystkim dziekuje za artykul, moze on stanowic podstawe do dyskusji.

Ogolnie popieram sprawe zmiany filozofii placenia podatkow w Polsce - lecz nie ze wszystkimi szczegolami sie zgadzam.

1.

"Za komuny" ( a takze do wprowadzenia podatku VAT) placilo sie w Polsce podatek obrotowy. Placili go zarowno producenci - jak i hurtownicy i detalisci. Wplywy byly mniej wiecej takie same jak z VAT-u (przynajmniej na poczatku lat 90-tych) - ale sposob obliczania byl o niebo latwiejszy, po prostu odprowadzalo sie okreslony procent od wartosci sprzedazy.

2.

Co do wyliczenia - ile pieniedzy ma podatnik dostajacy na reke (netto)  3240 zl - to przeciez nie jest to ostateczna kwota do wydania:

-kupujac cokolwiek w sklepie placi 23% VAT  plus przy wielu towarach (m. in. energia elektryczna, benzyna, wegiel...) akcyze;

- nie nalezy zapominac o waznym (idacym w miliardy) zrodle wplywow do budzetu - czyli mandatach o karach, ktore to naklada sie w prawie 100% na srednio i malo zarabiajacych obywateli:

Tak wiec ostatecznie na swoje wydatki przecietnie zarabiajacy Polak ma chyba mniej niz 2500 zl miesiecznie.

3.

Podatek katastralny jest obecny chyba we wszystkich krajach wysoko rozwinietych - wiec raczej w Polsce tez nalezy spodziewac sie jego wprowadzenia. Stanowi on podstawe dochodow lokalnych samorzadow (nazywany jest np. przez Korwina -Mikke "podatkiem podymnym"). Oczywiscie jego wprowadzenie powinno byc polaczone (najrozsadniej) z ... likwidacja podatku dochodowego - a przynajmniej z podniesieniem kwoty wolnej od tego podatku do wysokosci... sredniej krajowej. Wprowadzenie podatku katastralnego przy zachowaniu innych podatkow - to po prostu zwiekszenie obciazen podatkowych, ktore dzisiaj w Polsce stanowia blisko 50% PKB - docelowo obciazenia podatkowe nie powinny stanowic wiecej niz 40% PKB - i to ze znacznym przesunieciem na platnosci podatkow przez korporacje, banki i zarabiajacych 3-krotnosc ( i wiecej) sredniej.

Jesli wprowadzi sie ten podatek - winny obowiazywac ustawowe granice jego wielkosci - czyli poziom maksymalny, zwolnienie dla nieruchomosci komunalnych i zamieszkalych przez ludzi niezamoznych.

Nie jest prawda, ze korporacje czy ludzie bogaci "wyniosa sie" z Polski - bo oni w Polsce zarabiaja i prowadza interesy - wiec "wyniesienie sie" - to rownoczesna rezygnacja z dochodow.

4.

Juz dzisiaj wiele krajow UE wprowadzilo mechanizmy zapobiegajace "optymalizacji podatkowej" dokonywanej przez korporacje i banki ( nie tylko Wegry) - wrecz jest to zalecane przez KE - tymczasem w Polsce odnosna ustawa ugrzezla w Sejmie - a ekonomisci (prof. Gwiazdowski) szacuja wplywy z uchwalenia takiej ustawy na poziomie... 40-50 mld zl rocznie...

Dyrektywa UE w tej sprawie ma sie ukazac jeszcze w tym roku.

zrodlo: Money.pl   2015-02-19  "Unikanie podatkow".

5. 

Racja, ze emerytury powinny byc zwolnione z podatku dochodowego - to zupelny bezsens placenie takiego podatku.

Reforma systemu emerytalnego winna obejmowac zniesienie podatkow od emerytur wyplacanych przez ZUS, ale takze winny zostac "splaszczone" emerytury najwyzsze - poprzez ograniczenie wysokosci maksymalnej ZUS-owskiej emerytury - np. na poziomie 8 tys zl miesiecznie. Wielu dzisiejszych "emerytow" - w tym znaczna czesc "wczesniejszych" pobiera emerytury rzedu kilkunastu tysiecy zl. Byc moze, ze taka operacja doprowadzilaby do zrownowazenia budzetu ZUS.

Jedna niescislosc: Polacy ( w I filarze ZUS) nie "gromadza" pieniedzy - bo obowiazuje system repartycyjny - czyli ze skladek placonych dzisiaj przez pracujacych wyplacane sa emerytury dzisiejszym emerytom. 

Gromadzenie pieniedzy na emeryture kapitalowa  (tzw. drugi filar) mialy w Polsce prowadzic OFE - ale w praktyce zostaly zlikwidowane przez rzad Tuska - powinien za to odpowiadac przed Trybunalem Stanu.

Do rozwazenia jest sprawa likwidacji ZUS-u - i wprowadzenia - jednakowych dla wszystkich i zaleznych jedynie od stazu pracy - emerytur obywatelskich ( w wysokosci na dzisiaj np. na minimalnym poziomie 1200 zl, maksymalnym 6000 zl) wyplacanych z budzetu panstwa.

6.

Bylbym bardzo ostrozny - jesli idzie o opodatkowywanie np. "przydomowych basenow" - bo dzisiaj wybudowanie takiego przybytku wcale nie musi kosztowac bardzo duzo - a moze byc np. konieczne ze wzgledu na chorobe czy utrzymanie zdrowia wlasciciela czy jego rodziny. No i jak powinna byc okreslana wartosc takich inwestycji (czy poprzez komitety robotniczo-chlopskie)? Sprawe zalatwia wprowadzenie podatku katastralnego... lub po prostu jasnych podatkow dla wszystkich.

Czy - jesli uczciwy przedsiebiorca dorobi sie duzego majatku kosztem ciezkiej pracy i placi wszelkie podatki - to nie ma prawa wybudowac sobie okazalej rezydencji z basenem ( a nawet z fonatnna?)?

Jako anegdotke podam osobisty przyklad.

Moi Rodzice pracowali ciezko cale zycie , oszczedzajac na wszelkich zbednych wydatkach - i zbudowali sobie (i nam - dzieciom tez) dom w latach 70-tych. Koledzy i znajomi rodzicow w tym samym czasie jezdzili do Bulgarii czy Jugoslawii na wakacje, kupowali samochody, pralki automatyczne itd.

Po ukonczeniu domu okazalo sie... ze Gierek wprowadzil "podatek wyrownawczy" dla takich "pracusiow" jak moi rodzice - no znajomi rodzicow mieli powod do... radosci - bo oni wszystko przejadali na biezaco -a moi rodzice musieli pracowac nastepne kilka lat, zeby... zaplacic podatek wyrownawczy.

Podsumowujac: przepisy podatkowe powinny byc jasno sformulowane, jednakowe dla wszystkich , STABILNE, sprawiedliwe, odbiurokratyzowane, ale rownoczesnie powinny promowac przedsiebiorczosc i dawac szanse "na dorobienie sie" kazdemu, kto zdecyduje sie ciezko pracowac.

Najmniej pocieszajacy w obecnej sytuacji Polski jest fakt, ze gruntownej  reformy podatkowej jako koniecznej nie promuje zadne z ugrupowan politycznych  liczacych sie w nadchodzacych wyborach.

Koszty obslugi zadluzenia budzetu (bez kosztow obslugi zadluzenia samorzadow i przedsiebiorstw panstwowych i quasipanstwowych) wynosza obecnie okolo 40 mld zl rocznie - czyli, gdyby zadluzenie zlikwidowac - moznaby za jednym pociagnieciem zlikwidowac ... podatek PIT. Odsetki - wraz z zadluzeniem ciagle rosna...

PS. Co do prof. Modzelewskiego - to bylbym bardzo ostrozny .

Byl on juz wiceministrem finansow 1992-96 - w czasie wprowadzania VAT.Jest autorem koncepcji obowiazujacego dzisiaj w Polsce systemu podatkowego!!!!

Sam sposob wprowadzenia VAT doprowadzil do bankructwa wiele polskich malych i srednich przedsiebiorstw (za towary za ktore zaplacono wczesniejpodatek dochodowy, a nie zostaly sprzedane trzeba bylo naliczac VAT - wiec podwojne opodatkowanie...). Wymagane przez Urzedy Skarbowe dokumenty spowodawaly koniecznosc zatrudnienia (nawet w malych firmach) dodatkowych osob - wylacznie do rozliczania VAT, a rownoczesnie stworzono mozliwosci do uzyskiwania zwrotow VAT-u wielu kombinatorom i firmom-"slupom", co w przeciagu kilku lat spowodowalo idace w dziesyatki miliardow straty Skarbu Panstwa.

Po okresie bycia wiceministrem - zalozyl wlasna firme doradcza (oprocz pracy naukowej)  Instytut Studiow Podatkowych - i osobiscie doradzal "biznesmenom" (m.in. Gawronikowi - skazanemu prawomocnym wyrokiem)  jak obchodzic wprowadzona przez niego ustawe o podatku VAT ( i inne ustawy podatkowe), a rownoczesnie... pisal projekty ustaw podatkowych na zlecenie Ministerstwa Finansow. W normalnym kraju uznane byloby to za konflikt interesow, ale w Polsce stanowi norme...

a Modzelewski jest ekspertem PiS-u ds ekonomicznych....

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

mikolaj

#1485458

Dziękuję za świetny komentarz.

Widać, żnajomość tematu znacznie większa niż u mnie ;).

Lecz generalnie się zgadzamy - przebudowa systemu podatkowego jest niezbędna. Bez tego, oraz rewolucji w wymiarze sprawiedliwości nie można będzie dalej przekształcać kraju.

1. Tak własnie było za komuny. Eksperymentowali, a zarazem stosowali system podatkowy, jako niechluby bicz na krnąbrnych obuwateli. Mówię oczywiście o domiarze. Lecz też nieco mgliscie pamiętam, że na początku lat 70-tych Gierek zniósł całkowicie podatek od wynagrodzeń.

2. Abstrahowałem tutoj od VATu. Bo to już podatek po stronie konsumpcji. Teoretycznie mozna go nie płacić nic nie kupując. W praktyce - podatek nie do uniknięcia i najwyższy przychód do budżetu. Fenomenem jest fakt, że naród spokojnie przyjmuje manipulacje przy VAT. Już rządowe media zadbały np. by nie wytłumaczyć ludziom, że wzrost VAT o 1% z 22 na 23, to w rzeczywistości wzrost tego podatku o 4,54 procenta (jedna dwudziestodruga).

3. Mam nadzieję, że podatek katastralny nie zostanie szybko i bezmyslnie wprowadzony w Polsce. Problemy własności są nadal bardzo słabo uregulowanie. Jest to zasadniczo podatek od mieszkań, domów i posiadłości. Juz same mieszkania mamy w kraju, administracyjne, słuzbowe, dzierżawione, spółdzielcze, własnościowe i własne. Bez uporządkowania tematu, podatek ten może być bardzo krzywdzący. I jeszcze przed tem warto by ustalić progi ubóśtwa i bogactwa.

4.Optymalizacja podatkowa bezwzględnie wykluczona. Ucieczka do rajów podatkowych powinna być traktowana, jak przestępstwo.

5.Emerytury nie mogą być opodatkowane. To zwykłe świństwo/ Ja, osobiści odpuściłbym sobie okres przejściowy i przez 20 lat dopłacał do emerytur z budżetu, a 20-latkom zezwoliłbym na zbieranie emerytur na indywidualnych, oprocentowanych kontach. ZUS won i państwo nie miesza się do emerytur.

6. Przydomowe baseny to autentyczny przykłąd grecki. My natomiast inaczej powinnismy rozważyć progi bogactwa. Są przecież samochody, na całym świecie zaliczane do klasy premium - Mercedesy, Lexus, Bentleye, czy Porsche. Opłaty za taki luksus powinny byc inne w stosunku do zwyłych fiatów, renówek, czy KIA. Podobnie z domami, a raczej posiadłościami. Zwykły, chocby najbardziej wymyślny dom jednorodzinny, o powierzchni mieszkalnej poniżej 250 mkw. (dwupokoleniowy), na działce nie przekraczającej 1500 mkw, nie może byc traktowany tak, samo, jak kilkunasto hektarowa posiadłość z paroma budynkami i domem głównym z 16 pokojami.

 

A prof. Modzelewski? Wydaje mi się, że zmądrzał i przeszedł metamorfozę. W odróżnieniu od Balcerowicza, cz Kołodko. Poza tym, w przyszłym kraju takie newralgiczne projekty muszą być obowiązkowo poddawane społecznej weryfikacji. Naród ma zawsze prawo powiedzieć nie.

 

Pozdrawiam

 

 

 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0
#1485488

- jesli idzie o lata 1989- 2000 , bo uwierzywszy, ze trzeba wziasc swoje losy w swoje rece - prowadzilem wtedy dzialalnosc gospodarcza, zatrudniajac nawet sporo ludzi - niestety urzednicy przekonali mnie, ze nie potrafie prowadzic firmy w Polsce - wiec od 2002 r. prowadze w USA- ale z tego co do mnie dociera z podatkami i kontrolami jest znacznie gorzej niz bylo 15 lat temu.

Poswieca Pan duzo pracy i czasu na przygotowywanie swoich artykulow - i choc nie we wszystkim sie zgadzamy - to nowe prawo podatkowe pewnie stworzylibysmy we dwoch bez wiekszego problemu w miesiac.

Jezeli ma sie pojecie jak wyglada sprawa podatkow w Polsce - to trudno nie zauwazyc, ze przebudowa systemu podatkowego jest niezbedna. Wpadl juz na to Balcerowicz - mimo, ze system dzisiaj obowiazujacy to jego "dziecko", wpadl takze  Modzelewski... nie bylbym pewien czy zmadrzal - raczej stara sie byc zawsze "w kontakcie" z nowymi pradami... zeby nie stracic a zyskac na doradzaniu, raz rzadowi, raz biznesowi...

Gdybym ja tworzyl system podatkowy - musialby byc prosty jasny i zrozumialu dla kazdego, kto umie czytac i rozumie co czyta. Niestety - jesli da sie profesorom i urzednikom wolna reke - to zawsze nawet z najprostszej sprawy uczynia niezrozumialego "potworka", ktorego beda pozniej przez kilka lat sami probowali interpretowac.

Generalnie zgadzam sie z Pana uwagami oprocz opodatkowywania "znamion" bogactwa - czyli samochodow, rezydencji, basenow itd. Jezeli ludzie posiadajacy duze pieniadze wydaja je - to placa podatki do budzetu - kupujac Bentleya czy budujac rezydencje za 10 mln placi sie wszystkie podatki i daje prace wspolobywatelom.  Samochody drogie sa w Polsce juz dzisiaj wysoko opodatkowane (akcyza) - jesli porownuje z cenami w USA - to tutaj so czasem o polowe tansze.

W Polsce nawet ludzie bardzo bogaci (ci, co dorobili sie legalnie) raczej staraja sie unikac pokazywania bogactwa na zewnatrz (moze oprocz "zolnierzy  mafii" i prymitywnych "ukladowych" biznesmenow) - inwestujac  raczej w rezydencje zagraniczne, niz krajowe - pora to zmienic, bo wydawanie pieniedzy w kraju przez bogatych obywateli... wzbogaca pozostalych. Jezeli kogos stac na rezydencje czy palac prosze bardzo - przeciez on bedzie musial zatrudnic cala rzesze ludzi do utrzymania trawnikow, sprzatania, konserwacji, przycinania drzew i krzewow, czyszczenia basenu, itd.

Czy lepiej zeby tych ludzi zatrudnil w kraju, czy tez we Francji czy we Wloszech? Z tego co wiem - ponad polowa z pierwszej setki najbogatszych Polakow - na stale... nie mieszka w Polsce - w zwiazku z czym ich rezydencje i samochody nie sa w Polsce opodatkowane, ani n ie zatrudniaja ludzi do ich utrzymania...

Oczywiscie - Urzedy Skarbowe powinny "przeswietlac" ludzi, ktorzy wydaja wiecej niz zarabiaja ( a szczegolnie jesli sa to politycy, celebryci lub urzednicy panstwowi) . Czy slyszal Pan o kontroli skarbowej u ktoregokolwiek polityka (oprocz spraw "zegarkowych" - bo to "smiech na sali") czy urzednika wyzszego szczebla - o sedziach i prokuratorach nie wspominajac ( a mam - sprawdzone wiadomosci, ze polscy sedziowie "biora" dzisiaj jak nigdy przedtem).  

Nie sadze tez, zeby rzad (jakikolwiek powstanie) zbyt przejmowal sie konsultacjami spolecznymi czy "spolecznej weryfikacji" - a boje sie, ze PiS kolejny raz "odpusci" sprawe generalnej reformy podatkow - skupiajac sie na innych celach, moze bardziej medialnych, ale nie przynoszacych wiekszych skutkow dla obywateli.

Spodziewam sie, ze nowy rzad podwyzszy kwote wolna od podatku, wprowadzi jakies ulgi na dzieci, moze obnizy VAT- o 1 lub 2 %.... i na tym skonczy sie rewolucja podatkowa...

Obym sie mylil...

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

mikolaj

#1485568

Komentarz niedostępny

Komentarz użytkownika Wredka został oceniony przez społeczność bardzo negatywnie i jest niedostępny. Nie można go już odkryć. Bardzo nam przykro.. :(

Wredna do Bulu

#1485494

czy takie wredne oskarzenia nie powinny byc karane przez administratora dyzurnego

 

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

Strefa wolna od LGTB
Strefa wolna od sekty 447

Howgh

#1485534